Forum World of Tomb Raider
Forum serwisu World of Tomb Raider

Film i literatura - Filmy, seriale

Cez - 29-12-2003, 13:22
Temat postu: Filmy, seriale
Piszcie tutaj o aktualnie wyświetlanych filmach (kino lub tv), o serialach...

ja musze zobaczyć ten wywiad z wampirem. W reklamówce zauwazryłem doskonałą obsadę, Tom Cruise i wampiry :lol:

w nowy rok będzie leciał pierwszy epizod Star Wars!

1 stycznia na niemieckiej stacji RTL, wiczorem, chyba o 21.. będzie Tomb Raider Movie 1:) Tyle, że Angie będzie mówić "Ich bin Lara Croft" :lol:

Charles - 29-12-2003, 14:56

Jak można nie znać Wywiadu z wampirem :?:
Mój ukochany film ,mam na DVD i oglądam co tydzień 8)

Cez - 29-12-2003, 16:10

powąznie go nigdy nie widziałem... ale nadrobię zaległości :)
Serenity - 29-12-2003, 19:47

Ja też tego filmu nie oglądałam, ale mam zamiar. Kiedy go puszczają :?:
Charles - 29-12-2003, 19:50

Leci w czwartek o 22.00 na TVN
Koniecznie musicie nadrobić zaległości,film jest genialny, stał się legendą jeszcze przed premierą 8)

Pati - 30-12-2003, 13:04

Legenda przed premierą? A z czego tak od razu zasłynął, bo ja również niedoinformowana jestem... :p
Charles - 30-12-2003, 13:34

Jest wspaniała obsada ,interesująca historia ,piękna muzyka i plenery .Pieczę nad tym filmem zprawowała Anne Rice autorka książki 8)
Cez - 30-12-2003, 13:46

moja mama powiedziała, że to widziała i żefilm jest kiepski.. no ale skoro Charles go tak chwali to z pewnością go zobaczę :)
Charles - 30-12-2003, 14:17

Twojej mamie nie podobały się pewnie wampiry ,ale kiepskie filmy nie dostają Oscarów :D
Frodo_hobbitek - 31-12-2003, 18:28

ja też nie oglądałam Wywiadu z wampirem. Nie lubię horrorów :|
Charles - 31-12-2003, 18:33

To nie jest horror tylko dramat,zastanówcie się nad problemem Claudi: została zamknięta w skorupie, którą jest jej własne ciało, nigdy nie dorośnie, nie zazna miłości :(
Serenity - 31-12-2003, 19:37

Lubię horrorki, dramaty (ale nie te z życia wziete, bleee) i filmy sf. W czwartek na TVP1 o 23:55 puszczają Opowieści z Krypty :mrgreen: uwielbiam tego truposzka.
Lidka - 31-12-2003, 23:55

Heh, pamiętam jak kiedyś oglądałam "Opowieści z krypty", to był niezły serial ;)
Jak już Charles wspomniał "Wywiad..." nie jest żadnym horrorem, czy jakimś płytkim filmem. Naprawdę warto go obejrzeć, to również jest jeden z moich ulubionych filmów :) )

Mr Macphisto - 01-01-2004, 23:20

Widzieliście Show? Pewnie nie... kolidował z Idolem i 'Wywiadem...'. Chyba najbardziej niedoceniony film ubiegłego roku... jestem pod wrażeniem ;) . Warto zobaczyć.
Lidka - 02-01-2004, 00:43

Ech, teraz kiedy obejrzałam "Wywiad..." pierwszy raz po przeczytaniu książki z początku byłam lekko zawiedziona, bo faktycznie pierwsza połowa wyszła częściowo na horror (a książka wogóle taka nie jest, nawet w opisach, kiedy wampiry zabijają ludzi). Na szczęście później pojawiły się ryżowe klimaty ;) Cruise zagrał Lestata świetnie, Dunst jako Claudia też była bardzo dobra, a Pitt to tak trochę nijako wyszedł, no ale z czasem szło mu lepiej ;) Ogólnie film jest bardzo dobry, ale książka jednak o wiele lepsza :) )

Ja oglądałam parę miesięcy temu Show na kompie. Jak dla mnie jest to średni film, niby to z początku komedia, później film sensacyjny, a na końcu jeszcze jakiś morał chcieli wstawić. No ale cóż, każdy ma swój gust ;)

Charles - 02-01-2004, 00:49

Wywiad ma fantastyczną obsadę nie podoba mi się tylko Banderas jako Armand jest za stary a jego peruka żyje własnym życiem :roll:
Lidka - 02-01-2004, 00:56

O właśnie, to samo chciałam powiedzieć o Banderasie (tzn. że jest za stary), tylko zapomniałam :P Teraz czekam na inne ekranizacje :)
Mr Macphisto - 02-01-2004, 01:04

Moim zdaniem Show nie zalicza się do żadnego gatunku i nie powinien być klasyfikowany. On po prostu pokazuje współczesną telewizję z drugiej strony - tak jak to w rzeczywistości wygląda, a wszyscy ślepo wierzą w to co widzą. Nie wiem jakim cudem mógł zostać nie dostrzeżony chociaż przez krytyków.
Pati - 02-01-2004, 10:26

Jak dla mnie, to Show jest super. Faktycznie trudno go zaklasyfikować, ale coś miedzy komedią a dramatem. Szczerze powiedziawszy, to nie sądziłam, że polski film może mi się aż tak spodobać. Chocaż Szczęśliwego Nowego Jorku też uważam za produkcję porządną. I przede wszystkim - bardzo prawdziwą.

I jeszcze chciałabym zaznaczyć, że jestem pod wrażeniem filmów "Znaki" oraz "The Ring". Oglądalam je w sylwestra i przez ten drugi przegapiłam północ :p Naprawdę polecam. Wrażliwym osobom nie radzę oglądać na trzeźwo ;) :p

Serenity - 02-01-2004, 19:00

Wywiad z wapirem był super. Nie moge sie doczekać Królowej potępionych. Ostatnio przegapiłam ten film i czekam z nicierpliwością aż znów go wyemitują na HBO. A dzisiaj na TVN Mortal Kombat śmiejcie sie ale lubie ten film a drugą część mam na DVD, chciaż pierwsza bardziej mi się podoba. Film ten zalicza sie do moich ulubionych (ach te sztuki walki :mrgreen: )
Cez - 09-01-2004, 17:19

tak, wywiad BARDZO mi sie spodobał :) słyszałem, że ta małą dziewczynka, w lokowatych włosach to jest dziewczyna spidermana :D
Lidka - 09-01-2004, 19:07

Ano dobrze słyszałeś Cezar :)

Btw. Strasznie dziwnie pisze mi się takie krótkie posty ;)

Frodo_hobbitek - 13-01-2004, 20:09

Showu nawet całego nie oglądałam, bo mnei znudził już na początku. Z polskich filmów najbardziej lubię "Killera", extra komedia. Poza tym "Ogiem i mieczem" i "Szatana z 7-mej klasy" (czy ktoś jeszcze pamięta ten film?). Niedawno napisałam recenzję "Starej Baśni" do gazetki. Tytuł: "Stara Baśń czyli dlaczego Piast się w grobie przewraca?" :D
Lidka - 13-01-2004, 23:35

Ja mam kilka ulubionych polskich filmów, które akurat są komediami ;) Jest to m.in. "Miś", "Nie ma róży bez ognia", a z nowszych to najlepszy jest "Chłopaki nie płaczą". Oglądałam też tego "Killera", czy np. "E=mc2", albo "Poranek Kojota", ale to jednak nie to, chociaż są zabawne ;)
A "Starej Baśni" to jakimś cudem jeszcze nieobejrzałam, ale chyba niedługo nadrobię zaległości :)

Frodo_hobbitek - 24-01-2004, 13:48

"Misia" nie rozumiem, nie moje czasy. Już wolę "Nie lubię poniedziałku".
Charles - 24-01-2004, 13:59

W poniedziałek jest Imię róży świetny film na podstawie świetnej książki, spodoba się Grzekowi i Cezarowi :lol:
Mr Macphisto - 24-01-2004, 15:57

A żebyś wiedział, że 'Imię rózy' to dobry film. Tematyka nie ma nic wspólnego ze spodoba się / nie spodoba się, bo w takim wypadku musiałbym nielubić TR...

Think sometimes for fuck sake...

Charles - 24-01-2004, 18:08

Nie widzę rzeczy wspólnych z TR (więc można lubić "Imię róży" i TR), ale fakt, że "ludzie Boga" popełniają grzechy musi ci się podobać biorąc pod uwagę twój stosunek do religii katolickiej ... :P Przecież mówię, że to dobry film i książka :P


EDIT BY GRZEKO
Nierozumiesz... ale nie chcę mi się tłumaczyć... może kiedyś...

Lidka - 26-01-2004, 19:33

Frodo -> moje czasy to też nie są, ale rozumiem mniej więcej o co chodzi ;) A przynajmniej bardziej niż w "Rejsie" :P

"Imię Róży" też już nieraz oglądałam, świetny film, taki quasi-detektywistyczny ;)

Frodo_hobbitek - 27-01-2004, 10:14

A oglądał ktoś z Was "Cienia"? Fajny film. No i co? Film na podstawie komiksu wcale nie musi być gniotem :P
Cez - 30-01-2004, 14:52

Polecam Ostry dyzur, TVN pn-pt 15:00

i Sliders też :) soboty, RTL, 15:50 :p

Mr Macphisto - 30-01-2004, 14:56

I Świat Według Bundych!! ONI wracają!!! Podobno już w poniedziałek o 18:00!!

Problem w tym, że w TG Polsatu napisane jest, że w tym terminie nadzadzą Sabrinę, ale według kilku programów mają być Bundy!

Cez - 30-01-2004, 14:59

Tak, Bundy ! :) to chyba jakaś pomyłka w niektórych programach, bo bundy będą na 100 % fajnie, od początku :) mała kelly, mały bud :D
Mr Macphisto - 30-01-2004, 15:26

Słyzałem, że już w styczniu mieli być, więc to też by potwierdzało, że tam jest błąd... Jeszcze nigdy nie widziałęm pierwszego odcinka, najwcześniej chyba widziałem od drugiego albo czwartego... nie pamiętam :)
Cez - 31-01-2004, 21:50

Nie pamietam od którego widziałem.. ale wiem, że raczej te nowsze widzialem. pamietam jak byłem chyba w 6, czy 7 klasie podstawówki i codziennie to wieczorem oglądałem. stare dobre czasy powrócą. jak ja lubię niezwykle inteligentną kelly, pracowitą peggy, szanującego żonę ala i mającego ogromne powodzenie wsród dziewczyn Bada :D aha.. no i piesek Buck jest przeuroczy, przyznacie ? :hehe:
Mr Macphisto - 31-01-2004, 22:50

Mam coraz większe obawy, że jednak Sabrinę puszczą... zresztą zobaczymy. Oby powróciła rodzinak Bundych.

Cezar, zapomniałeś jeszcze o Siódmym, Luckym, Steve, Marcie, Jeffersonie i kochanej teściowej - nigdy jej nie pokazali bo w kadr nie wchodzi :P

Ale wydaje mi się, że Polsat nie pokusi się o emisję wszystkich odcinków :(

Cez - 02-02-2004, 10:33

ano zapomniałem :) 7th, marcie darsie jest najlepsza :lol:

na pewno puszczą budnyc dziś, bo w Super expressie nawet dali obszerny artykuł... ma nadzieję, że sie niepomylili.. :?


a jednak :cry: :cry: :cry: tak sie napaliłem na Bundych.. nie będzie ich.. kolejny raz pomogły mi maile ;)

Mail od Super expressu:

"Bardzo nam przykro, ale Polsat zmienil decyzję co do emisji serialu "Swiat
według Bundych", w ostatniej chwili, kiedy nasz program byl juz wydrukowany.
Z tego powodu nie moglismy juz naniesc poprawek.
Tak wiec, dzis o 18 zamiast Bundych bedzie jednak Sabrina
Pozdrawiam
Super Express"

Charles - 13-02-2004, 17:12

Ktoś oglądał "Więzy krwi " :?: Świetny serial o wampirach
Charles - 28-02-2004, 23:30

Byłem dziś na Underworld i moim skromnym zdaniem ten film jest wspaniały,cudowny i o niebo lepszy od Piratów :P .Może faworyzuję swój gatunek, ale film jest po prostu cudowny. Teraz Kina należą do dhapirów niebawem BloodRayne i Underworld 2. Poniżej zdjęcie ulubionego bohatera z Underworld :D .
Valkiria - 29-02-2004, 17:21

On jest Twoim ulubionym bohaterem? Ten gość? Dla mnie to Selena, moja mama zwariowała na punkcie tego filmu i pofarbowała mi włosy na czarno :roll: . A czemu to właśnie on??
Charles - 29-02-2004, 18:11

1.Jest z tego samego gatunku :D
2.Jest do mnie podobny.
3.Jest blondynem.
4.Po prostu go bardzo lubię i nie mogę się doczekać drugiej części.

Valkiria - 01-03-2004, 15:37

Aaaaaaaaa...no chyba, że tak. A co sądzicie o oscarach?? Jakie filmy powinny go dostać?
Cez - 05-03-2004, 10:42

wkróce na Polsacie będzie KONGO, wedłgu powieści Crichtona :D

Indiana jones leci jutro :)

:569: WRESZCIE od jutra jest nowa seria Z archiwym x :!: :!: :!:

pamietajcie, że TVN będzie emitował TRM 1 :)

Frodo_hobbitek - 07-04-2004, 23:53

A czy ktoś oglądał może "'Allo, 'allo"? To był przed Witchblade mój ulubiony serial :lol: Mam wszystkie odcinki z wyjątkiem tego godzinnego, specjalnego, ale on był w sumie zlepkiem najlepszym momentów z serialu :lol:
Cez - 09-04-2004, 17:37

cóż za pytanie frodo, allo allo to ja oglądal em nałogowo, super komedia :lol: :lol: :lol: szkoda, że to tv puls przejęła.... teraz to nawet powtórek nie ma..
Frodo_hobbitek - 10-04-2004, 22:46

No szkoda...a poza tym Puls ma chyba jakieś kłopoty...chodzą słuchy, że stacje padnie.
Mr Macphisto - 10-04-2004, 22:50

Już raz padli, ale Polsat ich podkupił po paru miesiącach...
Frodo_hobbitek - 12-04-2004, 00:05

Polsat w ogóle prowadzi dziwną politykę. Podobno kilka razy procesowali się z TVN, ale nie wiem dokładnie, o co chodziło. Chyba o ten programik, który był plagiatem Big Brothera.
Mr Macphisto - 12-04-2004, 10:17

Polsat wiele programów ściągał od TVNu zmieniając tylko nazwę i robiąc wszystko w znacznie słabszej jakości...
Frodo_hobbitek - 22-04-2004, 15:40

Idol powstał tylko dlatego, że TVN miał "Drogę do Gwiazd", a Polsat nie miał nic :P
Mr Macphisto - 22-04-2004, 15:53

Co jak co ale Idol się Polsatowi udał. TVN się nie wykazał i nie kupił tego programu chociaż mógł. Ich błąd i to duży... chociaż z drugiej strony to się cieszę bo mam pewne obawy, ze TVN by Idola spieprzył i wyszłoby o wiele słabiej niż w Polsacie.
Charles - 22-04-2004, 17:16

To czy się udał to kwestia gustu, bo "Bar "podobno też im się udał a moim zdaniem to bardzo głupi program podobnie jak inne tego typu :P
Mi osobiście "Idol" się nie podoba, bo pokazuje się w nim nieodpowiednie wzorce podobnie jak w Barze :P

Mr Macphisto - 22-04-2004, 18:17

Bar "udał im się" pod dwoma względami:
1. największa tego typu produkcja Polsatu, która jak na tę stację (bo w porównaniu z innymi to jest cieniutko), jest na przyzwoitym poziomie (chodzi mi o technologię i realizację).
2. Udał się pod względem oglądalności, ale to dlatego, że nie ma teraz konkurencji w postaci Big Brother'a ani jakiegokolwiek programu reality, który wygrywałby rywalizację...

Mówiąc, że Idol udał się Polsatowi mam na mysli to, że nie jest taki cukierkowy i grzeczniutki jakby to miało miejsce w TVN ("koniec grzecznej telewizji" - hehehe, a każde słowo mocniejsze od 'kurna' wypikane dokładniuśko co do milisekundy). Pod względem wykonania technicznego w TVN na pewno byłoby lepiej... ale to nie byłby ten sam program i promowano by takie "gwiazdy" jak na zachodzie... jakiś pedałkowaty Alexander odstawił na World Idolu wiochę jakiej świat dawno nie widział. To jest porażka! Co innego Polska, która ma uczestników (a już na pewno finalistów) coś sobą reprezentujących... jakby nie patrzeć zawdzięczamy to też jury, ale nie chcę za bardzo o nich wspominać bo wiem, że m.in. o te 'wzorce' Ci chodzi :)

Valkiria - 23-04-2004, 22:23

Hymmmmm... http://film.wp.pl/p/wiadomosc.html?id=56175 .
Cez - 24-04-2004, 07:51

:censored: ale sie wściekłem Ci....:censored: ci kretyni z TVN nie puścili witchblade!!!!! w całej polsace był błąd w programach tv.. tak sie wkurzyłem, że zarządałęm iod TVN oficjalnych przeprosin, które przeslę do prasy.. tak nie mozę być, że debile ludzi oszukują :/
Frodo_hobbitek - 27-04-2004, 19:28

Czy ktoś dostał maila od TVN-u w tej sprawie? Ja napisałam, ale oni prawie nigdy nie odpisują :P Co do Indiany, wiem o tym już od dawna, ale nie tracę nadziei.
Real_SET - 14-05-2004, 16:25

mnie się ani bar ani idol nie podobał , a co do witchblade to szkoda o tym mówić jak postapił TVN :censored:
Frodo_hobbitek - 22-05-2004, 21:51

Witchblade będzie na TVNsiedem. Ja w ogóle nie lubię reality show.
Valkiria - 30-05-2004, 20:12

Kto widział film "Pojutrze", jakie są Wasze oceny? Jak wrażenia? :)
Frodo_hobbitek - 06-06-2004, 11:15

Ja się wybieram przed wakacjami. Zapowiada sie na niezłe widowisko katastroficzne. W końcu to film reżysera "Dnia Niepodległości" i "Godżilii".
Valkiria - 06-06-2004, 12:36

Jak ktoś lubi takie katastrofy to się raczej nie zawiedzie. Byłam na tym filmie 2 razy :) . Ale podobno jest lepszy od "Dnia Niepodlagłości". Ja tam tego nie oglądałam więc nie wiem. Sami oceńcie.
Frodo_hobbitek - 06-06-2004, 18:46

Zwiastun robi ogromne wrażenie...Nowy Jork skuty lodem...i te gigantyczne fale... czuję, że to dobry film :-)
Charles - 12-06-2004, 22:48

Ruszyła strona kolejnej części Egzorcysty :> Exorcist - The Beginning
Charles - 19-07-2004, 18:13

Na stronie Egzorcysty link wyżej jest śliczny zwiastun :> Ach te oczy :D Podobno TV nie chce go emitować bo jest zbyt straszny :>
Valkiria - 20-07-2004, 17:30

"Wygląda na to, że sprawa filmowej adaptacji powieści fantasy "Hobbit" może ruszyć z miejsca.

Zgodnie z doniesieniami serwisu Variety, koncern Time Warner, w którego posiadaniu znajdują się wytwórnie Warner Bros. Pictures i New Line Cinema, zakupi MGM, a tym samym nabędzie prawa do ekranizacji "Hobbita" autorstwa J.R.R. Tolkiena.

Przypomnijmy, że właśnie w New Line Cinema powstała filmowa trylogia "Władcy Pierścieni" w reżyserii Petera Jacksona. Twórca obecnie pracuje przy remake'u "King Konga", jednak już wcześniej wielokrotnie wyraził swoje zainteresowanie realizacją "Hobbita".

LINK

No to możemy się szykować na Hobbita :) .

Frodo_hobbitek - 20-07-2004, 21:28

Właśnie miałam o tym napisać w topicu o WP, uprzedziłaś mnie :P Ale nie wiadomo czy Peter sie podejmie rezyserowania filmu.
Charles - 20-07-2004, 21:31

Zabijecie mnie ale Hobbit wydał mi się bardzo nudną książką a WP nie udało mi się przeczytać :> Szkoda że Hobbit to lektura ...
Frodo_hobbitek - 20-07-2004, 21:36

Zabiję Cię :502: ;-) Kiedy pierwszy raz czytałam Hobbita, też wydał mi się nudny :P
Cez - 16-10-2004, 10:27

TVN mnie miło zaskakuje.

Ostatnio leciał tam "Jurassic park", jeden z moich ulubionych filmów. Mam nadzieję, że wkrótce pokażą drugą i trzecią częśc. Park jurajski to fenomenalny film, który powstał na podstawie jeszcze lepszej ksiązki, oczywiście napisanej przez Michaela Crichtona :P

Wczoraj była MUMIA. Może to nie jest jakis ambitny film, ale właśnie takie kino przygodowe lubię! Egipska fabuła, rewelacyjni bohaterowie, szybka akcja. Kompletnie nie czuc nudy, ciągle coś się dzieje. Drugą częśc mogliby też puścić, jest równie udana co jedynka :)

TVP bardzo mnie mile zaskoczyli, emitując całą serię Bonda. Dosyć późno zainteresowałęm się tą serią. Kiedyś znałem tylko GoldenEye... i gdy rok czy dwa lata temu Polsat zaczął emitowac wszytskie filmy, to wówczs wciągnęło mnie. Teraz na TVP oglądam to po raz drugi i chcę więcej :) Niektóre filmy są nudne.. nieudane.. ale te z Brosmanem i Connerym to dla mnie rewelacja :) Polecam

Zgrałęm sobie "powrót o przyszłosci", trzy części. Uwielbiam tę serie. Koniecznie muszę sobie ją wkrótce obejrzeć.

Ostatnio oglądałem też 3,5 godzinny film, czyli oczywiście WP: powrót króla :) super.

i na koniec.. o serialu. Czekam na drugą serią "24 godzin" na Polsacie.. od kolegi dostanę za to sezon 3 :) a w styczniu w USA zaczną emitowac sezon 4. Jeśli ktos nie wie co to za serial.. no to mówię, że jeden z najlepszych jaki kiedykolweik powstał. Trudno znaleśc inny serial, który może mu dorównać. Ok, to na tyle :P

Pati - 16-10-2004, 10:34

Mumia - :551: Ten film mnie obraża. A dwójka jeszcze gorsza. Efektowne wykonanie, ale naiwna fabuła, kilka niedociągnięć związanych z pogwałceniem istotnych faktów dotyczących Egiptu. Jak dla mnie - bajka dla dzieci, typowa Hollywoodzka produkcja dla tępych Amerykanów. A dwójka to już dno totalne. Jedynie Atak Pająków był gorszy.

BTW, obejrzałam ostatnio Martwicę Mózgu - miła rzeźnia, debilna fabuła, koszmarne wykonanie - ale mi się cholera podobało! :P :P:P:P

Cez - 16-10-2004, 10:38

martwicy to ja nie znoszę ... :/

atak pająków to rzeczywiście niewypł.. ale mumia naprawdę jest ok :P Nie liczylem na nic więcej. Właśnie na ciekawą bajke osadzoną w Egipcie :)

Mr Macphisto - 16-10-2004, 10:46

Drugi Jurrasic Park bedzie niedlugo. Chyba w ten piatek, ale nie jestem pewny...

A co do martwicy mozgu (Petera Jacksona, tak na marginesie) - :axe: śmieszna sprawa :P

Kasia Trent - 16-10-2004, 10:47

Mi się Mumia nawet, nawet podobała, ale to tylko ze względu na to, że akcja toczyła się w Egipcie. Fabuła jak dla dzieci, trochę wszystko za szybko się działo, ale czy ja wiem czy to źle... :roll: Aha i było w tym za wiele komedii, chodzi mi szczególnie o teksty bohaterów :/ Ani razu się nie przestraszyłam, a oglądając ten film miałam nadzieję, że zrobi na mnie większe wrażenie :roll:
Pati - 16-10-2004, 13:15

Martwica faktycznie jest żałosna. Ale w tym szaleństwie jest metoda. Zastanawia mnie tylko czy to jest specjalnie takie beznadziejne (parodia) czy po prostu... niewypał? :P
Mr Macphisto - 16-10-2004, 13:21

Jackson produkował kiedyś sporo takich filmów chyba :mrgreen:
Pati - 16-10-2004, 13:27

No ale - ponawiam pytanie - czy ten film miał być z założenia taki durny? : :550:
Cez - 16-10-2004, 13:36

przed chwilą widziałem "samotnych strzelców" , czyli spinn off (klon) "z archiwum X". Leci w soboty ok 12:00 na TVP2.. Jaskies dziwne to jest :P Kompletnie nie pasuje do x files..Inny klimat.. To już chyba nie dla mnie.. Ja czekam z niecierpliwością na 9 sezon z archiwum x, 24 godziny oraz sliders.
Mr Macphisto - 16-10-2004, 13:42

Według twórcy film pewnie był całkiem sensowny :P Albo chociaz miał być.. no nie wiem
Catwoman - 16-10-2004, 16:26

Mumię zaczęłam oglądać, ale po tym, jak skarabeusz wlazł grubasowi w mózg, doszłam do wniosku, że wcale nie chce mi się tego oglądać :p . I wyszłam ;) .

Ktoś oglądał "Jeździec bez głowy"? :>

Malwinka - 16-10-2004, 17:51

Kurde, a ja sie zastanawialam co ja za glupi film ogladam (kladlam sie do lozeczka i wlaczylam telewizor i juz 3/4 akcji przelcialo), a tu dzis sie dowiaduje, ze ogladalam ta cala Mumie :roll: Dajcie spokuj tandeta po konkrecie.
Jezdzca Bez Glowy nie ogladalam, ale moja siostra chyba cos mowila, ze taki sobie.
Za to musze koniecznie isc na Old Boy'a do kina.

Cez - 16-10-2004, 20:00

Dajcie spokój :P czemu aż tak bardzo tej "mumii" nie lubicie" ?:) swietne kino przygodowe, rozrywkowe. nudzić sie nie mozna, a to chyba wazne w piatowy wieczór, prawda? :)

a co sądzicie o trylogii "back to the future"?

Malwinka - 16-10-2004, 20:11

Sa lepsze sposoby na zabicie nudy w piatkowy wieczor niz film "Mumia" ;)
Prawda, co chwila sie cos w niej dzieje i rzecziwiscie hehe zabawne.


"Back to the future" - klasyka :) wychowalam sie miedzy innymi na tym

Catwoman - 16-10-2004, 21:00

Ja to oglądałam dawnoo i niewiele pamiętam...
Ale miłe wspomnienia mam :D

CEZ:
Prosilbym o dłuższe wypowiedzi.. Nie tylko w stylu "podobalo sie". Więcej piszcie :P

Pati - 17-10-2004, 16:59

"Jeździec bez głowy" - fantastyczny film. Klimatyczny i ze świetną akcją. Lubię takie. Wczoraj oglądałam "Amelię" - sympatyczny film :) A, i jeszcze "Bunkier" - cięzki psychicznie do zniesienia, spać po nim nie mogłam :550:
Kasia Trent - 17-10-2004, 17:16

Bunkier - boże, ja tego filmu nawet do końca nie strawiłam, jak dla mnie był sucharski :P Mam go na kompie, raz oglądałam, wiecej nie mam zamiaru, bo naprawdę jest bezsensowny :|
Mr Macphisto - 17-10-2004, 17:20

Jak oglądałem to niby nie wydawał mi się jakiś szczególny, ale jakoś nie dopuszczałem do siebie myśli żeby sprawdzić co jest na innych kanałach bo byłem ciekawy co dalej... więc w sumie był interesujacy :P


EDIT
Zapomniałem napisać, że jak po filmie zacząłem sobie przypominać różne wejścia do pewnego rzeczywistego bunkra na pomorzu to mnie takie schizy złapały, że łobosz... brrr :p

Malwinka - 17-10-2004, 17:50

Z ciezkich filmow polecam dwa kultowe tytuly: Zaginiona Autostrada i Mechaniczna Pomarancza
Mr Macphisto - 17-10-2004, 18:32

Kurde, Full Metal Jacket miałem oglądać już kilka razy jak był w TV i za każdym razem mi uciekał... znów czekam na powtórke, ale i tak wiem, że zapomnę :P
Cez - 18-10-2004, 16:13

w Ten piątek będzie emisja filmu "Park jurajski 2: zaginiony świat". polecam!!!

i właśnie sie dowiedziałem. 19 listopada będzie "park jurajski 3" :) Nigdy tego nie było w Polsce w tv.. Tylko w kinie to widziałem. Równiez polecam, ale oczywiscie 2 i 3 to juz nie to samo co Jurassic park 1...

Barbie - 18-10-2004, 20:55

A ja właśnie dziś się straaasznie rozchorowałam i caly dzień przeleżałam w łóżeczku na filmach :P Obejrzałam m.in. 'Przepowiednię'. Ooo... :twisted: Bardzo ciekawy filmik. Uwielbiam takie o dziwnych i tajemniczych stworach :mrgreen: Ktoś oglądał?
Później był 'Rekrut'. Też bardzo fajny :) I jeszcze chyba 'Bóg jest wielki, a ja malutka' - takie sobie :roll: No i oczywiście 'Shrek 2' :mrgreen: Teraz mnie trochę głowa boli, muszę odreagować z jakąś książką :P

Mr Macphisto - 18-10-2004, 21:55

Przepowiednię widziałem. Ciekawe jest to, że film jest częściowo oparty na faktach, tylko nie wiem co tam jest 'prawdziwe' a co nie :p W sumie całkiem dobry, ale raczej na jeden raz.
Malwinka - 20-10-2004, 08:21

Bylam wczoraj na OLD BOY'U. Film swietny, do samego konca byl nieprzewidywalny i wyginal mozg na lewo i prawo. Nie polecam tego filmu milosnikom slodkich komedii romantycznych, bo moga tego nie wytrzymac (dwie osoby wyszly w polowie z kina).
Zdecydowanie dla ludzi lubiacych ostra jazde.

Kasia Trent - 20-10-2004, 09:00

Ja byłam ostatnio na Kronikach Riddica... Nie taki zły, ale w kit nudny. No i smierć od kubka... żałosne :roll:
Cez - 23-10-2004, 12:56

Otrzymałem od kolegi 3 sezon serialu "24 godziny" !!! Rewelacja, codziennie ogladam przez 2 godziny 2 odcinki :P No czasem 3 :) Super, super, super ! :P Polecam wszytskim
Pati - 23-10-2004, 12:59

Zaczęłam oglądać Park Jurajski 2.... ale szybko zrezygnowałam - jak dla mnie nuda i naiwna fabuła...
Kasia Trent - 23-10-2004, 14:14

Ja wczoraj oglądłam kawałek i zasnęłam :P
shephard - 24-10-2004, 20:23

Ja dawno nie widziałem żadnego filmu wojennego. Kompania braci się skończyła a teraz nie dają niczego ciekawego :/ 29.10 jest premiera Resident Evil 2. Pójdziemy, nie moja najwspanialsza Kasiu Trent? :>
Pati - 29-10-2004, 15:13

Ja jutro idę na Teksańską Masakrę Piłą Mechaniczna, potem szykuje się na Resident Evil 2, a nastepnie na Alien vs Predator :mrgreen:
Mr Macphisto - 29-10-2004, 16:55

Teksańska Masakra podobno jest kiepska, ale to opinia kolegi, ja nie widziałem.
Pati - 30-10-2004, 12:38

Dziś idę, to napiszę co o tym filmie sądze.
Cez - 12-11-2004, 13:18

co to tak pustawo? :p filmów nie oglądacie?

Ostatnio widzialem Godzille. Film całkiem przyjemny, spodziewałem sie czegos gorszego. Rezyser tego filmu to twórca mi.in Dnia Niepodlegosci i Pojutrze. Lubie filmy katastroficzne. Mma z tym panem, czyli z Emmerichem wiele wspólnego, bo tak jak i on, lubie patrzec jak w filach sypia sie kolejne drapacze chmur np. nowego jorku :D

Ring... >> oglądałem to kilka dni temu. Film jest bardzo przerażający, ale bardziej przeraził mnie od filmu custom do TR o tym samym tytule. Polecam go! Najpierw jednak zobaczcie ten film.

Musze sobie koniecznie przypomniec Matrixa Rewolucje.. Ogladłąem to chyba z rok temu w kinie.. nie pamiętam za wiele.

dzis harry potter w TVN :D W tym samym czasie jednak zobacze Bond,a bo harryego widziaem już n razy.

W piątki o 23:30 na TVN leci "Pierwsza fala". Polecam, ten nowy (przynajmniej w Polsce) serial jest bardzo intrygujący. To sklonowanie X files i przepowiedni Nostadamusa. Oglądać! :)

Mr Macphisto - 12-11-2004, 15:16

Widziałem tylko amerykański Ring. Owszem, nienajgorszy... ale strasznych elementów się nie doszukałem :p Tka właściwie to mało pamiętam bo już dawno ten film widziałem. :roll:
Pati - 13-11-2004, 12:10

Przy The Ring trzeba załapać klimat. Zdecydowanie. I nastawić się na coś strasznego, to przerazi jeszcze bardziej :D
Mr Macphisto - 13-11-2004, 14:31

A widział ktoś "Upadek"? Bo ja niedawno byłem i mam konfrontację dwóch opinii (tzn. moja jest tylko jedna :p ):

1) Niemcy wystawili sobie piękną 'laurkę' pokazując jak to się oni nacierpieli podczas IIWW, jakie straty ponieśli itp.
2) Film pokazujący Hitlera jako czlowieka wierzącego w to co robi (i swoją ideologię) i jego wizje jak to wszystko miało wyglądac.

Co sądzicie o tym filmie? Ktoś w ogóle planuje się na niego wybrać? :p

CEZ:
ja sobie to pewnie niedługo obejrze.. wtedy powiem :)

Malwinka - 26-11-2004, 19:31

Czy ktos moze wie, czy Ghost In The Shell: Innocence to poleci u nas w kinach? Ciekawosc mnie zrzera i nie wiem, czy mam sciagac czy czekac.
Mr Macphisto - 28-11-2004, 13:39

Oł maj gad... Vanilla Sky oglądaliście? Nie ważne czy teraz czy kiedyś... bo jeżeli nie to jest to niewybaczalny błąd :p Dziś o 23.25 będzie powtórka na TVN, a jeśli ktoś nie ma czasu (chociaż na to nie można nie mieć czasu :p ) to biegusiem do sklepu albo wypożyczalni :P Cudo po prostu, nie ma się co rozwodzić na ten temat...
Kasia Trent - 28-11-2004, 14:11

O czym to tak w ogóle? :lol: I jaki rodzaj filmu? :>
Cez - 28-11-2004, 14:22

Strasznie dziwny ten film.. na pewno do kina na niego bym sie nie wybrał.. Interesują mnie teorie kriogeniczne.. ale wole tę wizję np. ze Star Treka .. a tutaj facet był zamrozony i miał dziwne sny.. bez sensu :p cały film był dziwaczny.

aha.. niby to był dramat psychologiczny..

Mr Macphisto - 28-11-2004, 14:55

lol... czyli, że Star Trek ma więcej sensu niż ten film? :shock: Doooobraaaaaa.... :roll: Ale oczywiście poza tymi całymi teoriami kriogenicznymi nic tam nie widzisz? Przecież tam w zasadzie żadnych specjalnych teorii na ten temat nie ma bo nie o to w filmie chodzi :roll:

CEZ
to o co? bo od wczoraj sie zastanawiam i nie mogę zgadnąć :p

Malwinka - 02-12-2004, 20:13

Dzis w TV4 o 23:10 W Imie Ojca dobry irlandzki dramat z 1993 roku. Goraco polecam tym co jeszcze nie widzieli. Naprawde warto obejrzec. Szkoda, ze tak pozno. pewnie zasne w polowie a jutro nie wstane o tej co powinnam.
Jaunty - 04-12-2004, 23:37

Ostatnio miałem okazję obejrzeć kilka naprawdę dobrych filmów:

1. "Oldboy" - czegoś tak ponurego moje oczy dawno nie oglądały. Jak dla mnie to najlepsza premiera tego roku - ciekawy scenariusz, świetne role, perfekcyjne wykonanie, klimat, napięcie. Cudo !!!
2. "Super Size Me" - bardzo dobry dokument o jednej z najpotężniejszych machin komercyjnych tego świata - McDonald's. Poza szkodliwością żarcia, reżyser podejmuje również temat odpowiedzialności moralnej wielkich potentatów rynkowych za ludzkie zdrowie i życie. Warto doczytać do tego "Mcdonaldyzację społeczeństwa" George Ritzer'a.
3. "Życie jest cudem" - film zobaczyłem trochę przypadkowo, bo na dzisiejszym Nocnym Maratonie Filmowym filmów Emira Kusturicy w Silverscreen (jeżeli ktoś był to pozdrawiam, jak tam samopoczucie ? :) ). Zaprawdę powiadam wam, to jest dzieło sztuki ! Świetny film traktujcy o wojnie w byłej Jugosławii, przedstawiający losy zwykłych ludzi, którzy nauczyli się cieszyć życiem mimo tragedii, jaka się wokół nich rozgrywa. No i ta piękna miłość łamiąca bariery etniczne... ech :) . Absolutely marvellous !!!

Malwinka - 05-12-2004, 10:01

Oldboy zaje..sty film, ale juz chyba o tym pisalam, wiec nie bede sie powtarzac. Powiem tyle, ze wyszlam kwadratowa z kina.

Kurde przegapilam taki maraton.
Jaunty -> czy organizatorem byl ENEMEF?

Kasia Trent - 05-12-2004, 10:39

A ja ostatnio oglądałam "Iniemamocni" :p Poszliśmy s Shepciem na "Sky KApitan i Świat Jutra" na 17:00, ale okazało się, że w necie był błąd i Sky był już o 15:00. A jedynym filmem na 17:00 był "Iniemamocni", więc na to poslziśmy :p W sumie, to nie taki zły :) Tylko trochę długi :lol: Zawsze jak już myślałam, że się skończy, to akcja toczyła się dalej :lol: A już nie powiem, że na początku chyba oboje przez chiwle mieliśmy ochotę wyjść, bo dali jakąś bajeczkę o owcy, którą co roku obcinano :? Ale ona się tym nie przejmowała i przez rok tańczyła i czekała aż wełna odrośnie :shock: I tak było co roku :roll: W dodatku to był jakiś śpiewany wierszyk :? Masakra ;)

A najlepsze, że moja głupia siora była na tym filmie wczoraj i nic już nie pamięta :lol:

Malwinka - 05-12-2004, 11:13

heheheehe tanczaca obcinana owieczka hehehe chyba musze to zobaczyc. Cos ladnie poczesanego :mrgreen:
Jaunty - 05-12-2004, 14:48

Malwinka -> tak, maraton Kusturicy był organizowany przez ENEMEF. Najlepsze jest to, że zaraz po nim miałem kurs francuskiego :) . Makabra :053:
Malwinka - 05-12-2004, 15:47

Ach to juz wiem dlaczego przegapilam ten maraton -> tym razem nie dostalam maila (albo go nie chcacy skasowalam) Pamietam pare lat temu bylysmy z kumpela na Enemefie jeszce w kinie Bajka : Samotni, Biegnij Lola Biegnij, Human Traffic, Czarny Kot Bialy Kot
Co do kursu francuskiego -> nie ma jak sobie wziac dodatkowe zajecia w sobote rano co?

Jaunty - 05-12-2004, 19:29

Właśnie :( . Żałuję, że nie mogę chodzić na francuza w ciągu tygodnia. Ale wykłady mam tak ustawione, że się nie da :( . Na dodatek od przyszłego semestru dowalają mi lektoraty z tego języka wraz z elementami fonetyki, więc bye bye! wolny piątku :518:
Malwinka - 07-12-2004, 21:07

Potrzebuje kilka linkow do niemieckich stron, gdzie sa dokladnie opisane filmy /o czym sa, jacy sa bohaterowie itp./ Moze ktos cos zna, bo ja nic nie moge znalezc konkretnego, a jest mi to bardzo potrzebne. Mialam kiedys nawet zapisany link w moich ulubionych do swietnej stronki ale mi przepadl i teraz nie moge jej odszukac. Bylabym wdzieczna za pomoc.


MACPHISTO
Nieznaju... tzn. nie niemieckie...

Kasia Trent - 07-12-2004, 21:23

Zobacz może to:

http://www.moviemaze.de/

http://www.filmszene.de/

http://www.moovienet.de/

A po co Ci akurat niemieckie :?:

Malwinka - 07-12-2004, 21:31

Moim pierwszym jezykiem na studiach jest niemiecki i od czasu do czasu ogladamy filmy i potem trzeba napisac prace na temat ogladanego filmu. Mamy troszke wysoki poziom i baba wymaga, a ja nie zawsze jestem w stanie temu sprostac, bo troszke mialam zaniedbany ten jezyk. To juz inna historia. ogladalismy ostatnio film o Mozarcie pt. Amadeus i teraz musze cos sklecic.
Kasia Trent - 07-12-2004, 21:49

Wejdź w google, zaznacz, żeby szukało w języku niemieckim i niemieckie strony, potem wpisz nazwę filmu i rok wydania.
Malwinka - 08-12-2004, 16:06

dzieki, ale umiem sie poslugiwac wyszukiwarka. Myslalam, ze moze ktos zna dobra stronke.
Jaunty - 08-12-2004, 20:59

Malwinka -> a tak w ogóle to gdzie studiujesz, jeśli wolno spytać ?
Malwinka - 08-12-2004, 21:27

w Wyzszej Szkole Hotelarstwa, Gastronomii i Turystyki na ul. Chodakowskiej
Jaunty - 09-12-2004, 14:02

A ja w Centrum Kształcenia Nauczycieli Języków Obcych i Edukacji Europejskiej na Uniwersyteckim Kolegium Kształcenia Nauczycieli Języka Angielskiego na Uniwersytecie Warszawskim. Zawsze dostaję cholery jak muszę mówić gdzie studiuję :) . Bo kiedy odpowiadam, że UKKNJA to nikt nie kapuje :) .


CEZ:
:offtopic: . Proszę pisac na temat. To do wszystkich.

Jaunty - 10-12-2004, 14:31

Pardon. Zagapiłem się.

To w takim razie zadam pytanko na temat: pamięta ktoś taki serial pt. "Królik Greg"? Kilka miesięcy temu można było go obejrzeć w TV4. Leciał jakoś tak koło północy, ale powtórki były zawsze w poniedziałki po południu (paradoks - program, który przeznaczony jest dla widzów dorosłych i nadawany jest w odpowiedniej dla niego porze, zostaje powtórzony w czasie, kiedy większość dzieciaków ogląda TV :) ). Odcinki były strasznie krótkie (chyba 25-cio minutowe), ale każdy powalał mnie na kolana. Ale niestety , jak to zwykle bywa z dobrymi serialami w polskiej telewizji, został zdjęty z anteny z niewiadomych przyczyn :( . Czyżby tak mało osób go oglądało ? OK, rozumiem, że serial nie grzeszył wysublimowanym dowcipem, ale trzeba przyznać, że nieczęsto zdarza się oglądać pluszanki sypiące nieprzyzwoitymi tekstami :) . Jak dla mnie ubaw po pachy, zwłaszcza dowcipy słowne (część nieprzetłumaczalna, przez co oczywiście po polsku brzmią fatalnie). Liczę na to, że Greg i kompania powrócą kiedyś na antenę TV4, bo niestety kablówki ani satality nie mam :( . I jeżeli tak się stanie to naprawdę radzę każdemu obejrzeć choćby jeden odcinek.

Kasia Trent - 11-12-2004, 21:58

Byłam dzisiaj na Sky Kapitanie :lol: Mimo wszystko film mi się bardzo podobał, ale gdyby nie był z Angie, to uważałabym go za totalną klapę :lol: Był strasznie przesadzony, wszystko było jak w jakiejś kiepskiej kosmicznej strzelance :/ Film miał jednak dwa OGROMNE plusy:

1. Zawsze piękna Angelina :mrgreen:

2. Motyw Shangri-La, zaginionego miasta :mrgreen: Wszystko jak w komiksie, aż się zdziwiłam :!: :shock: Najpierw martwa strefa, wszystko w śniegu i lodzie. Później bohaterowie budzą się nadzy w łóżkach (I nawet pozwolili sobie mnie przebrać. Mam nadzieje, że to nie jakiś zbok z kamerą :mrgreen: - czy jakoś tak ;) ), potem wychodzą na balkonik i widać piękne misteczko w japońskim stylu, a na końcu jeszcze się po nim przechadzają, wszystko cholernie przypomina komiks :!: :shock:

Teraz, w styczniu trzeba się będzie wybrać na Aleksandra :mrgreen: Widziałam trailer, Angelina ma tam (sory, ale muszę) zajebisty ruski (? ;) ) akcent :!: :579:

:520:

Jaunty - 12-12-2004, 00:27

Przeważnie nie sugeruję się recenzjami, gdy zamierzam obejrzeć jakiś film, ale o "Aleksandrze" nie słyszałem dotychczas ani jednego dobrego słowa. Angelinę zjechali za przebarwioną i nieprzekonywującą kreację aktorską. Zdecydowanie nie mam ochoty wybrać się na ten film. Mam przeczucie, że zachodni krytycy mają rację.

Jeżeli chcecie iść na naprawdę świetny film, to po raz kolejny polecam "Życie jest cudem" Kusturicy. Niedługo będzie w kinach, wybierzcie się koniecznie.

Kasia Trent - 12-12-2004, 09:23

Wiesz Jaunty, ja jak widzę Angelinę, to jestem tak zachwycona, że nie mogę oczu oderwać :mrgreen: Wczoraj, na Sky Kapitanie, jak były sceny a Angeliną, to nawet nie czytałam napisów, bo musiałam się napatrzeć na jej śliczną twarzyczkę :mrgreen:
Jaunty - 12-12-2004, 12:23

Wiem, że to temat do innego działu, ale moim zdaniem Angelina wcale nie jest super. Ma sztucznie powiększone usta, nie mówiąc już o... ekhm :) . W USA Jolie jest symbolem seksu, ale tam każda "tuningowana" babka z miejsca dostaje taki tytuł :) . Nie obraź się Kasiu, ale ja uważam, że na uwagę zasługują przede wszystkim naturalne dziewczyny.
Mr Macphisto - 12-12-2004, 12:29

Nie posądzałbym Angeliny o sztuczność :roll: Pomijając tatuaże, które wiadomo, że naturalne nie są :P
Jaunty - 12-12-2004, 12:39

Gdzieś kiedyś wyczytałem, że Angelina poddała się oparecji powiększenia biustu tuż przed rozpoczęciem zdjęć do TR The Movie, aby bardziej upodobnić do bohaterki :) . Heh, całe szczęście, że nie wzięła z Lary pełnego przykładu, bo dostałaby problemów z kręgosłupem :P . Kobieta - posiadaczka największych piersi na świecie zeszła z tego świata pewnej nocy, gdy jej rekordowe gabaryty udusiły ją w trakcie snu (tak głosi legenda, ale można potraktować ją jako anegdotkę). Besides, czy nie wydaje wam się jednak, że słodkie usta pani J. są obficie podlane silikonem ? Wyglądają na z deczka zbyt starannie wymodelowane, jak na naturalne.
Kasia Trent - 12-12-2004, 12:47

Cytat:
Ma sztucznie powiększone usta, nie mówiąc już o... ekhm


Cytat:
Besides, czy nie wydaje wam się jednak, że słodkie usta pani J. są obficie podlane silikonem ? Wyglądają na z deczka zbyt starannie wymodelowane, jak na naturalne.


Jaunty, ja widzę, że za bardzo wierzysz w plotki. Usta Angeliny (biust z resztą też) nie są wcale sztuczne! Widziałeś brata Angie? On tez ma takie wielkie usta! Poza tym niewiem czy wiesz, ale Angelina miała takie usta od dziecka, na początku to szpeciło. Nie no Jaunty, normalnie mnie zbulwersowałeś ;) Joke :p Jak znajdę, to wrzucę fotkę młodej Angie.

No i proszę. Zobacz koniecznie:

http://www.souliejolie.com/leadlink.php?id=4

http://www.souliejolie.com/pics1.php

Jaunty - 12-12-2004, 12:55

Może masz rację, ale ona po prostu nie jest w moim typie. Strach pomyśleć jak będzie wyglądała za czterdzieści lat z takimi ustami :P . Szczerze mówiąc to niespecjalnie interesuję się Angeliną, więc nizbyt wiele o niej wiem.
Kasia Trent - 12-12-2004, 13:01

Spoko, rozumiem :lol:

Pokażę Wam Angelinę bez makijażu :? :D

Kto policzy zmarszczki? ;)


MACPHISTO
Proponuję to przenieść już do właściwego topicu :roll:

Kasia Trent

No przyda się. To mógłbyś przenieść ten ostatni post? :lol:

Jaunty - 12-12-2004, 19:32

Wczoraj wieczorem odbył się telewizyjny pojedynek pomiędzy dwiema stacjami: TVN i TVP2. Pierwsza wyświetliła kinowy megahit Stevena Spielberga "A.I.", druga natomiast "Oczy Węża" Briana De Palmy. "Snake Eyes" miałem już okazję obejrzeć wcześniej, więc poświęciłem kilka minut na to by zobaczyć choć fragment "Sztucznej Inteligencji". No i co ? Ano to, że pojedynek definitywnie wygrywa TVP2 ! "Oczy Węża" z Nicholasem Cage'em to doskonały kryminał, który do końca trzyma w napięciu i niepewności. Oprócz Cage'a mamy również świetną rolę Gary Sinise'a (IMHO jeden z nielicznych niekomercyjnych aktorów w Hollywood). "A.I." natomiast utrzymał mnie przy ekranie jedynie na parę minut. Film sprawia wrażenie przebajerowanego technicznie i beznadziejnego pod względem fabuły, aktorów i poziomu. Film pozuje na refleksyjny w stosunku do postępu technologicznego i człowieczeństwa. W rzeczywistości to jakiś bzdet dla goopich rodzinek. Subiektywnie: po prostu kicha.

Najgorsze jest jednak to, że zapewne większość looda obejrzała produkcik Spielberga :( . Ale czego w końcu mamy spodziewać się po naszym kochanym społeczeństwie :wink: . Podsumowując: TVN walczy o poklask u motłochu, natomiast TVP2 umacnia swoją pozycję jako ostoja kultury :) .

BTW. Ostatnio też mnie mile zaskoczyli dając dokument o Ryśku Riedlu.

Mr Macphisto - 12-12-2004, 19:40

A.I. oglądałem już wcześniej. Raczej nie lubię takich filmów, ale ten mi się spodobał. Owszem, bajka, ale Spielberg to dzieciak i większość jego filmów jest utrzymana w takim klimacie. Może film przypadł mi do gustu dlatego, że byłem nastawiony na to, że mi się nie spodoba, a nie był aż taki zły żeby 'przebić' moje negatywne oczekiwania ;) .

Oczy węża pewnie bym obejrzał (chociaż też już widziałem jeśli się nie mylę) gdybym w ogóle wiedział, że ten film mają zamiar pokazać w TV... ale jakoś tak wyszło, że program tv ostatnio widziałem pewnie ze dwa tygodnie temu ;)

Jaunty - 12-12-2004, 19:53

Może kiedyś zmuszę się, żeby obejrzeć całe "A.I.", ale to zapewne nastąpi nieprędko :) . Ja też nieczęsto zaglądam do programu TV i dlatego przegapiam czasem naprawdę dobre filmy. Cholernie żałuję, że nie obejrzałem dziś całego "Generała" z Busterem Keatonem, ale skoro był na TV Puls to pewnie jeszcze z pięćdziesiąt razy go puszczą :lol: . "Czterej Muszkieterowie" lecą tam regularnie jakieś trzy razy w tygodniu. Na deser któraś stacja zaserwowała natomiast "Córkę D'Artagnana" :lol: .
Mr Macphisto - 12-12-2004, 19:57

Tzn. ja to A.I. obejrzałem właściwie przypadkiem, wcale się za tym nie uganiałem. Ale jak już płytka pojawiła się w dziwnych okolicznościach przelotnie w domu to sobie zobaczyłem co tam ciekawego Spielberg tym razem wymyslił.
Jaunty - 25-12-2004, 23:35

"Dzisiaj doświadczyłem czegoś co mam nadzieję zrozumieć za kilka dni..."

Osobom lubiącym dobre kino polecam "Pięć nieczystych zagrań" Larsa von Triera, które już od kilku ładnych tygodni można oglądać na ekranach kin. Film przedstawia ciekawy pojedynek reżyserski Trier vs. Jorgen Leth, w którym ten drugi ma stawić czoła wymaganiom (tytułowym "nieczystym zagraniom") jakie stawia ten pierwszy :) . Na polecenie Larsa Jorgen przerabia swoją krótkometrażówkę pt. "Człowiek doskonały" z 1967 roku na pięć różnych sposobów, min. ogranicza ujęcia do 12 klatek, przenosi plan zdjęciowy na Kubę albo przerabia film na kreskówkę (której to formy obaj panowie szczerze nienawidzą). Kontrowersyjny duński reżyser pragnie w ten sposób spowodować u swego byłego mentora kryzys, dzięki któremu wyjdą z niego najciekawsze cechy. Moim zdaniem Jorgen wychodzi z próby zwycięsko i naprawdę warto zobaczyć ten film chociażby dla efektów jego zmagań z Larsem w postaci fantastycznie wykonanych krótkometrażówek - uczta wizualna :) .

shephard - 27-12-2004, 20:50

Niedawno brachol mi kupił Resident Evil na DVD. Już to kiedyś widziałem ale film mi się podoba więc mogę go obejżeć jeszcze pare razy :> Nie mogę się doczekać kiedy go obejżę z moją Kasiunią, nie Kasiu? :>
Kasia Trent - 27-12-2004, 20:52

A czemu Ci się tak podoba? :>
shephard - 27-12-2004, 20:53

Fajna akcja :> Poza tym całkiem podoba mi się gra RE :> A jeszcze poza tym fajna muzyka i tam są komandosi z G36 :D
Kasia Trent - 27-12-2004, 20:56

To wszystko? :> Czy moze coś jeszcze? :>

A o co tam chodzi w ogóle? :lol:

Malwinka - 27-12-2004, 21:05

Ja ostatnio ogladlam wreszcie Ghost In The Shell: Innocence Grafika przecudowna :579: , muzyka miodzio :-d fabula, tak samo jak i w pierwszej czesci, dala mi duzo do myslenia. Wkur.ia mnie straszliwie fakt iz w kinie raczej tego nie zobacze. No coz nasze spoleczenstwo nie dojrzalo do anime.

P.S. Pamietajcie, aby sie nie sugerowac za bardzo tym co napisalam o filmie, bo to tylko moje zdanie.

->juz mi sie sciaga soundtrack :)

Jaunty - 27-12-2004, 21:38

Wczoraj ponownie obejrzałem wraz z bracholem "Evil Dead", 20-letnie "dzieło" Samiego Raimi z Brucem Campbellem w roli głównej. Jak na diabelnie niski budżet jakim dysponowała wówczas wytwórnia Rennaissance Pictures (odpowiedzialni min. za serial "Herkules") film wypadł bardzo przyzwoicie. Oglądany za pierwszym razem dostarcza niemałych emocji :) . Drażnią jednak czasem kiepskie efekty, np. gumowa stopa przebijna ołówkiem. Ale za to juchy jest tyle, że więcej to się już chyba nie da na ekranie pokazać :lol: .
Cez - 28-12-2004, 13:19

UWAGA!

Od 5 stycznia w niemieckiej telewizji RTL2 bedziemy mieli okazje zobaczyć 3 sezon znakomitego serialu "24 GODZINY". A dla tych wszystkich ktorzy nie widzieli 1 sezonu Polsat przygotował niespodzianke. W czwartek 6 stycznia o godz. 20:15 zoaczymy pierwszy odcinek pierwszego sezonu.

Malwinka - 29-12-2004, 12:40

Czy ktos wie jak zrobic screena z filmu na bestplayerze lub na VPlayerze badz na czymkolwiek?
Cez - 29-12-2004, 12:44

tak. ja zawsze robie screena 2 razy.. Mam sobie film w Best Playerze... robie "print screen".. wklejam.. jest czarny obraz.. robie drugi screen.. i ZAWSZE dziala :) a jak Ci nie wyjdzie to spróbuj i trzeci raz :P
shephard - 29-12-2004, 16:05

Właśnie.. ja też ostatnio miałem problem ze zrobienie screena w VPlayerze :? Robie print Screen i wklejam do Painta. Problem w tym że pewna część obrazu mi się porusza :| Chciałem sobie zrobić ava, więc wyciąłem kawałek który potrzebowałem i...
Wkleiłem do nowego dokumentu i wkleiła mi się górno-lewa część obrazu. :shock: I tak mam cały czas :|

Malwinka - 29-12-2004, 16:08

ale co ci sie porusza? robisz pause a potem screen
Cez - 29-12-2004, 16:48

:569: uwaga!

okazało sie, ze serial "24" bedzie az 3 razy w tygodniu :D :D

Czwartki, piatki, soboty >> 20:15 >> POLSAT
1 sezon ( w USA za perę dni bedzie 4!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! )

aha.. emisja zaczyna sie 6 stycznia :mrgreen:

Jaunty - 30-12-2004, 20:58

W Międzynarodowy Dzień Kaca (1.01) TVN wyświetla "Batmana" Tima Burtona o 16.30. Tym, którzy nie widzieli polecam (są tacy ?). Tych, którzy widzieli pytam czy nie czują się tak jak ja sfrustrowani faktem, że co roku lecą w TV te same filmy ? Przez takie akcje dobre produkcje tracą na wartości, bo po setnym ich obejrzeniu zwyczajnie się nudzą i nie zostają po nich żadne dobre wspomnienia. W ten sposób ucierpiały np. "Cztery Wesela i Pogrzeb", wszystkie "Bondy", "Kevin" 1 i 2, "Powrót do Przyszłości" 1,2 i 3, "Titanic" oraz masa innych. Zamiast zakupić kilka dobrych filmów lub seriali TVN i Polsat wolą marnować kasę na idiotyczne programy pokroju "Ciao Darwin" albo reality shows typu "Bar". THAT AIN'T NO FUCKIN' COOL !!!
Mr Macphisto - 30-12-2004, 21:07

Nie martw się TVN kupił kolejne... kolejny program :p Cośtam z Miriam... faceci walczą o względy modelki a na końcu 'wycięzca' dowie się, że ona jest transwestytą :p W Anglii toczą się procesy przeciwko producentom, których wcześniej z resztą uczestnicy chcieli pobić :mrgreen:
Jaunty - 30-12-2004, 21:19

Heh, fajny pomysł :mrgreen: . Widziałem nawet reklamówkę. Żal mi tych napakowanych kolesi, musieli się nieźle rozczarować :lol: . Mike Tyson przeżył to samo po jednej ze swoich orgii seksualnych :lol: .


MACPHISTO
O, tego to nie wiedziałem :mrgreen:

Cez - 31-12-2004, 19:26

O nie, powroty do przyszłosci to ja mogę oglądac coedziennie :P
ale faktycznie przesada jest z Kevinem.. to bardzo fajny film.. ale ile mozna
Bondy są często? ja dopiero drugi raz, po polsacie oglądam tę serie..
Titanica mogliby puścic w sylwestra ;)
batmana na pewno zobaczę ponownie.

Ciesze się, że skończył sie debilny BAR i w ramówce Polsatu powstala luka, którą uzupełnili serialem "24" :D

a co do świąt.. jak byłem mały to w święta zawsze bylo cos noweg.. od 2 lat są same powtórki. nie jestto normalne zjawisko.. tak samo jak wyjątkowo nędzna ramowka w wakacje.. niedobrze sie robi. Czy ludzie z TV mysla, że wszyscy polacy w wakacje jadą na wyspy kanaryjskie i nikt TV nie ogląda? :o

Kasia Trent - 01-01-2005, 19:37

Ciao Darwin, to najgłupszy, najbardziej bezsensowny i debilny program jaki w życiu widziałam. Chcieli zrobić amerykański "szoł", ale wielka kicha im z tego wyszła. Poprostu jak to widzę, to mi się zwraca.

A wczoraj zaczęłam oglądać kawałek Strasznego Filmu2. Myslałam, że że się trochę pośmieje, a tymczasem wzięło mnie na żyganie! :evil: Nic tylko podteksty i świńskie żarty. Nienawidzę takich rzeczy. Wcale mnie to nie śmieszy, tylko wkurza :evil:

Mr Macphisto - 02-01-2005, 11:41

Straszny Film oglądałem już któryś raz. Trzeba przyznać, że jest głupi, ale chyba właśnie o to tam chodzi :P

Ciao Darwin chyba jest na jakichś włoskich programach wzorowane, jak nasza telewizja dojdzie do poziomu tego co tam nadają to dopiero się zacznie kaszanka :p Ale nie oglądałem żadnego odcinka więc nie wiem do konca jak ten program wygląda.

Co do wakacyjnych ramówek - fakt, są tragiczne, ale prawda jest właśnie taka, że w wakacje oglądalność jest mniejsza niż przez resztę roku więc nie wydają kasy na premierowe programy/filmy.

Cez - 02-01-2005, 12:47

Ostatnio w USA jest emitowany serial LOST. Ponoc bije rekordy popularnosci, zapowiada sie, że przebije nawet "24"....

i oto niespodzianka :) Serial ten od 22 stycznia będzie na AXN :)
http://axn.pl/SeriesDetail.htm?SeriesId=46

BOSKO :P
oczywiscie nie przegapcie tego :)
na stronie AXN mozna przeczytac krótką zapowiedz

a tymczasem Polsat na oficjalnej polskiej stronie 24 usunął wszelkie spoilery i jak ktos nigdy tego nie oglądał, to moze spokojnie zobaczyc :)

www.24.polsat.com.pl

Malwinka - 03-01-2005, 16:34

Wczoraj jednym okiem gapilam sie na "Costam Miriam". I chyba obejrze nast3epny odcinek bo chce zobaczyc ich miny, jak sie dowiedza, ze ona ma ma meskie organy plciowe.
Cez - 03-01-2005, 18:28

Cytat:
chce zobaczyc ich miny, jak sie dowiedza, ze ona ma ma meskie organy plciowe.


? :shock: :shock: :shock:

To ona jeszcze nie ma skończonej operacji ? Myslałem, że juz jest od kilku lat kobietą... Też cchialbym to ogladac, ale chyba nie ma powtórki.. W poniedziałki mam na rano do Gdańska, wiec nie mogę tego ogladac w niedziele.. relacjonujcie mi w takim razie :P

Kasia Trent - 03-01-2005, 18:42

I tak to jest ;) Dlatego wolę nic nie oglądać, niż potem się uzależnić od zobaczenia następnego odcinka ;)


MACPHISTO
E tam, raptem 6 tygodni :p

Jaunty - 03-01-2005, 23:25

Ja ten program po prostu muszę obejrzeć :) . Wiem, że z założenia jest koszamarnie debilny i sadystyczny, ale nie odpuszczę :) . Chcę zobaczyć miny tych bolków, kiedy dowiedzą się o "małym sekrecie" Miriam :twisted: .
Cez - 16-01-2005, 19:59

Jeśli macie AXN to juz od 22 stycznia mozecie oglądac przebojowy, zupełnie nowy serial LOST: Zagubieni
Serial ten bije rekordy popularnosci na całym świecie, zobaczcie:
http://www.medianews.com.pl/info_media3240.php3

więcej o LOST:

http://www.axn.pl/lost/index.html
http://axn.pl/SeriesDetail.htm?SeriesId=46
http://www.lost-tv.com/

Malwinka - 17-01-2005, 12:43

Kolejni Robinsonowie ple

standardowo ->pewnie bedzie jakis dwoch gamoni spierac o to, kto ma dowodzic, komus odbije, beda chcieli do domu, zaatakuje ich cos w nocy i pewnie nie obejdzie sie bez ludozercow, a moze znajda dinozaury

Cez - 17-01-2005, 12:59

Cytat:
standardowo ->


nie nie, nie.. lepiej przeczytaj opis.. ten serial został uznany przez krytyklow za wybitny. Jest w nim dramat. mistycyzm, przygoda, zjawiska paranormalne itd.. bez żadnych typowych wątków..

Malwinka - 17-01-2005, 13:08

hmmm obejrze pierwszy odcienk i zobacze, a to ze wiekszosci sie podoba wcale nie musi oznaczac, ze jest dobry.
Czytalam opis.

Cez - 17-01-2005, 13:11

Cytat:
a to ze wiekszosci sie podoba wcale nie musi oznaczac, ze jest dobry.


wiem, ale w tym przypadku tak jest :P

obejrzyj pierwsze dwa odcinki.. To jest całosc >> Pilot

Jaunty - 20-01-2005, 23:16

Mnie natomiast coś naszło ostatnio na oglądanie "Ostrego Dyżuru" na TVN. Leci regularnie od poniedziałku do piątku o godz. 15 i od pierwszej serii chyba. Teraz jest już bodajże ósmy sezon, ale pewien nie jestem, bo oglądam to nieregularnie. Lubię "ER" za klimat, tempo akcji, ujęcia w ruchu, naturalistyczne sceny operacji i urazów oraz całkiem dobre kreacje aktorskie. Poza tym nie brakuje w nim humoru, który w zdrowy sposób stanowi równowagę dla traumatycznych wydarzeń w Chicagowskim szpitalu. Mam nadzieję, że TVN jeszcze raz powtórzy wszystkie sezony, bo na pierwsze się ostatnio nie załapałem, a widziałem je tak dawno temu, że za wała nic nie pamiętam :) . Polecam z czystym sercem, bo to kawał dobrze zrobiongo serialu.

BTW. Porównując do "ER" nasz rodzimy counterfeit "Na dobre i na złe", mam wrażenie, że w tym drugim to nic się nie dzieje :) . Taki jakiś slow-motion :lol: .

Jaunty - 24-01-2005, 18:53

A co tam, pozwolę sobie na jeszcze jednego posta :) .

Jedym z moich ulubionych zajęć, poza graniem na kompie, jest chodzenie do kina, tak więc korzystam z każdej możliwej okazji, żeby się do niego wybrać. W ten weekend zrobiłem to po raz pierwszy od początku roku, bo nie dało się wcześniej z powodu natłoku zaliczeń na studiach. Zgadaliśmy się więc ze znajomymi na jakiś seansik w kinoplexie, mieszczącym się w świeżo wybudowanym molochu handlowym zwanym "Arkadia". Jak zwykle pojawił się problem z wyborem filmu. Padło na "Kontrolerów" z Węgier. Nikt z nas nie wiedział czego można spodziewać się po tym tytule, ale zaryzykowaliśmy. Warto było...

Film ten jest reżyserskim debiutem Nimroda Antala, który w 2003 roku był najbardziej kasowym hitem w swoim ojczystym kraju i został laureatem nagrody tegorocznego Warszawskiego Festiwalu Filmowego. Jak to zwykle w Polsce bywa, premiera odbyła się 14.01. roku bieżącego, natomiast świat mógł cieszyć się tym dziełem już w listopadzie roku 2003. Dobrze jednak, że w ogóle do nas dotarł :) .

Historia opowiada losy młodzieńca imieniem Bulcsu, który pracuje jako kontroler w Budapesztańskim metrze. W nowej pracy poznaje ciekawych ludzi, którzy z czasem stają się jego największymi przyjaciółmi. Ponad to bierze udział w niebezpiecznych wyścigach, walczy z opornymi pasażerami i poznaje miłość swego życia. Na dodatek w metrze w zagadkowy sposób zaczynają ginąć ludzie...

Brzmi trywialnie ? Zapewniam was jednak, że film jest wręcz porywający. Przeważnie jest zabawny, choć momentami mocno trzyma w napięciu. No i nie brak w nim symboliki. Mogłbym tutaj dłuuuugo rozpisywać się na jego temat, ale tylko popsułbym wam przyjemność z oglądania :) . Jeżeli nie wiecie na co w najbliższym czasie wybrać się do kina, z czystym sercem polecam "Kontrolerów". Nie będziecie żałować !

P.S. Czekam na komentarze :) .


MACPHISTO
Właśnie się zastanawiam czy na to iść, bo po tym co przeczytałem zapowiada się całkiem nieźle...

Cez - 30-01-2005, 14:00

Od wtorku X Files na TV4 >> sezon 5 . Godzina 20:00
Kasia Trent - 13-02-2005, 10:51

Oglądałam wczoraj K-Pax'a i wzruszył mnie niesamowicie. Przez połowę filmu myślałam, że K-pax istnieje naprawdę, wszystko było takie przekonujące... A gdy dowiedziałam się już prawdy, to zalałam się łzami ;( Dokładnie od momentu, gdy Prot przytulał do siebie martwą, zakrwawioną córeczkę... ;( Potem już do końca filmu ryczałam... ;(
Zebius - 13-02-2005, 13:14

Kasia -> Nie rozumiem Cię, przecież K-Pax istnieje, przynajmniej ja tak to odebrałem. Tylko ludzie nie uwierzyli w coś, czego nie mogli zobaczyć na własne oczy. Prot to była po prostu świadomość (umysł) kosmity w powłoce cielesnej zwykłego człowieka.

A jedyny serial jaki ostatnio oglądałem to "Glina" Pasikowskiego. Bardzo dobry, mają nakręcić dalsze odcinki.
Kiedyś byłem gorącym fanem "Z archiwum X", ale po kilku sezonach mi się przejadło. Najbardziej denerwował mnie sceptycyzm Scully, która mimo że widziała tyle rzeczy, a nawet sama była porwana, to nadal nie mogła uwierzyć w UFO. Z tym to naprawdę przegięli.

Kasia Trent - 13-02-2005, 13:23

Zebius -> Faktycznie, jak to teraz przemyślałam od początku, to masz rację.

Ale jest jedna rzecz, która mnie zastanawia. Prot mówił, że rozmnażanie u nich jest bardzo nieprzyjemne i że na K-pax'ie nie mają rodzin. Pod koniec filmi pomyślałam sobie, że może to dlatego, że córka i żona Roberta (chyba tak mu było) zostały zgwałcone. To samo jeśli chodzi o rodzinę.

Jaunty - 14-02-2005, 13:19

Jakieś sześć czy siedem lat temu byłem strasznym fanem "The X Files". Wtedy też leciały najlepsze odcinki i pierwszy film kinowy - "Fight the Future" ( całkiem fajny zresztą ), który kilka tygodni temu można było zobaczyć w TVN. Potem mi przeszło i nie miałem ochoty oglądać dalszych sezonów, teraz też mi się nie chce. Ile można pieprzyć o ufokach i takie tam :) ( Cez -> bez obrazy :) ). W ostatnich sezonach, bodajże, nie ma już Muldera i Scully więc tym bardziej nie warto na to patrzeć. Ale kiedyś, przyznaję bez bicia, było fajnie. Mam gdzieś nawet parę egzemplarzy komiksu, który jakimś cudem wyszedł i u nas w Polsce :) .
Cez - 14-02-2005, 14:21

ja zawsze mam tak, ze jak naprawde lubie jakis serial to ogladam go do końca.. bez względu na to czy sa w nim starzy aktorzy czy nie itd.. Owszem, 8 i 9 sezon sa słabsze niz poprzednie.. ale dlaczego nie zobaczyc serialu do końca, dowiedziec sie co sie stało z teoria spiskowa itd.. głowny watek serialu o obcych zawsze mnie interesował

Scully jest we wszytskich odcinkach serialu. Muldera nie ma prawie wcale w sezonie 9, w sezonie 8 jest w polowie odcinkow.

Jaunty - 14-02-2005, 20:33

W sumie racja ale straciłem wątek w tej całej operze z FBI w roli głównej :) . Od środka mi się nie chce oglądać, poczekam aż któraś z polskich stacji telewizyjnych puści cały serial od początku :P ( bo niestety kabluffki u mienia niet ). Jak to jest z tym sezonem dziesiątym ? Cosik mi się o uszy obiło, że mr. Duchovny zdecydował się powrócić na plan. A może ten sezon jest już nakręcony ? Nic nie wiem :583: ...
Cez - 14-02-2005, 20:59

co co co ? :) 10? :o X Files ma 9 sezonów. I nie jest kręcony juz od 2002 roku bodajze..

jeszcze raz :)

sezony 1 - 7 >> Mulder i Scully

sezon 8 - Scully i Doggett (50 % odcinków), i potem Mulder, Scully, Doggett >> kolejne 50 %

9 sezon >> odcinki 1 - 18 >> Scully, Dogett, agentka Reyes, odcinek nr 19 >> Mulder, Scully, Dogett, Reyes.

Duchovny dał sie namówic i wystapił w ostatnim odcinku :)

aha.. to nie koniec. Pod koniec tego roku lub w 2006 roku bedzie X Files Movie 2 :) To juz pewne. Pewne tez jest to, że wystapi w nim i Duchovny i Anderson :) Nie wiadomo o czym bedzie ten film.. niby to nie bedzie ani kontynuacja, ani o Obcych.. jakas inna niezalezna historia.. szkoda.. ja bym wolał kontynuacje serialu

Jaunty - 14-02-2005, 23:02

Może kiedyś znajdę tę stronę ale dałbym sobie rękę uciąć, że to info o 10 sezonie to prawda ( albo to znów moje przywidzenia ). He he, udało mi się Cię zaskoczyć :) .
Cez - 15-02-2005, 17:40

zapewniam, ze 10 sezonu nie ma i nic nie wskazuje na to, by miał powstac... :(

wszelkich informacji szukaj tu:
http://xfiles.rubikon.pl/

Jaunty - 15-02-2005, 20:03

Darn, a więc jednak moje przywidzenia :) . Zwracam honor w takim razie.
Derdonka - 06-03-2005, 17:29

Ja z innej beczki. Wczoraj mialam przyjemnosc/ nieprzyjemnosc obejrzec "Super size me". Sadze, ze wiekszosc wie ocb, ale opisze krotko - eksperyment majacy na celu stwierdzenie, co dzieje sie z czlowiekiem, ktory regularnie stołuje sie McDonalds. Zatrudniono sztab lekarzy, dietetykow i innych tego typu, glowny bohater sam podjal sie proby :p Po trzech dniach śniadan, obiadow, kolacji haftowal przez okno samochodu, po miesiacu jedzenia przytyl z 83 kg na 93 kg, rozpierniczyl watrobe, a cholesterol wzrosl mu kilkanascie razy. Film dokumentalny raczej, duzo rozmow ze specjalistami od marketingu, sporo z lekarzami i jazda na zywo, z kamerą u boku. Przysiegam, ze po obejrzeniu odechcialo mi sie jesc czegokolwiek przez poltora dnia. A pozniej zezarlam makaron ze szpinakiem :D
Zawsze bylam kiepsko nastawiona do fastfoodow (czemu chyba dalam tu rowniez wyraz), ale ten film mnie powalil. Polecam obejrzec, zwlaszcza Macdonaldżercom - ja rozumiem, ze pewnie nikt wsrod nas nie je tego trzy razy dziennie i to w rozmiarze XXL, ale chyba warto byc swiadomym, co sie je :p

Jaunty - 06-03-2005, 21:58

Owszem, film bardzo dobry. W sumie to zawsze byłem negatywnie nastawiony do wszelkiej maści fast foodów więc film jeszcze bardziej utwierdził mnie w moich przekonaniach :) . Jeszcze raz polecam przeczytać sobie do tego "Mcdonaldyzację społeczeństwa" George'a Ritzera. Są jednak niestety tacy ludzie, których taka krytyka nie odstrasza od spożywania żarcia z Maca...
Malwinka - 21-03-2005, 10:04

Bylam wczoraj w kinie i polecam film "Dzienniki Motocyklowe" jest tam pokazana historia dwóch mężczyzn /Argentyńczyków/, którzy w latach 50-tych wyruszają z rodzinnego Buenos Aires /na zdezelowanym motorku/ w podróż po Ameryce Łacińskiej. Dobrze jest pokazane, jak z kazdym nowym miejscem, do którego docierają i każdym nowym czowiekiem, z którym rozmawiają zmienia im sie światopogląd. Nie brakuje też zabawnych scen, jakie towarzyszą w tego typu podróżach. Naprawde polecam.

"Dzienniki motocyklowe, oparte na zapiskach Alberto Granado, oraz człowieka, którego historia zapamięta jako "El Che", są opowieścią o odkrywaniu samego siebie, ukazującą początki wiecznego rewolucjonisty. "

Jaunty - 21-03-2005, 18:06

Tak w sumie to też się trochę napaliłem na ten film. Zaskoczyło mnie to, że Guevara prowadził jakieś dzienniki tego typu... i że w ogóle jeździł na motocyklu :) . Kilka dni po premierze spotkałem się natomiast z niezbyt przychylną recenzją Wprostu, która grzmiała, że robienie filmu o "pospolitym zbrodniarzu" to głupia moda i przyklaskiwanie komunie. Do tego dochodziły jakieś inne dywagacje i pitolenie a autor jakby zupełnie zapomniał, że ma oceniać walory artystyczne filmu, nie ideologiczne. A tego z kolei podobno filmowi nie brakuje ( tak twierdzą inne źródła ). Chętnie sam go ocenię gdy tylko go zobaczę.
Jaunty - 25-03-2005, 00:48

No i nie poszedłem na "Dzienniki... ". Chociaż może to i dobrze, bo zamiast nich obejrzałem inny świetny film. "Maria Łaski Pełna" - kontrowersyjny tytuł, kontrowersyjny plakat ( zdjęcie poniżej ), kontrowersyjna tematyka. Wbrew pozorom nie jest to film o Matce Boskiej, lecz historia pewnej młodziutkiej kolumbijki, która chce odmienić swoje nudne i trudne życie w ojczyźnie. Bohaterka, nosząca imię Maria, dostaje niecodzienną ofertę pracy jako "mrówka" przewożąca pakunki z kokainą z Kolumbii do USA. Mimo niebezpieczeństw i potencjalnych konsekwencji, dziewczyna decyduje się na współpracę w przemycie, bo nagroda za ten karkołomny czyn byłaby w stanie zapewnić jej godziwy zarobek. Wraz z przyjaciółką i pewną doświadczoną przemytniczką, Maria wyrusza do Stanów, mając w brzuchu sześćdziesiąt dwie paczki z czystą kokainą.

A co będzie dalej, sami zobaczycie :) . To kawał dobrego filmu, który uświadamia nas o realiach Kolumbii, trudnej sytuacji tamtejszego społeczeństwa, zakłamaniu religijnym i chęci znalezienia lepszego życia. "Based on 1000 true stories" - to mówi samo za siebie.

Malwinka - 26-03-2005, 09:22

Kurde musze na to iść. Widzialam reklamowke w kinie jak bylam na Dziennikach.
BradPitt - 24-04-2005, 15:39

Jest taki jeden film ktory ubustwaim. Znam go na pamiec bo ogladalem go ze 50 razy.
Fight Club - dla niewtajemniczonych - Podziemny Krag. Kto nie ogladal niech szybko to zrobi bo dla mnie to film genialny, kultowy, wstrzasajacy i dajacy naprawde niezlego kopa.

lara_croft - 27-04-2005, 19:17

Ja ubóstwiam jeden film...."Pianistę" (wiem, bro, że się ze mnie smiejesz :lol: ). Oglądałam go chyba 20 lub więcej razy i za każdym razem wywołuje we mnie te same emocje, jak za pierwszym razem, gdy oglądałam ten film. :lol: ..Jest po prostu genialnie zrobiony - Adrien Brody w roli Szpilmana fantastycznie zagrał i zupełnie zasłużenie dostał za tę rolę Oskara :mrgreen:
Kasia Trent - 27-04-2005, 19:36

Masz rację. Mnie najbardziej wzruszył moment, gdy chodził tak bezradnie z tymi ogórkami... próbując je otworzyć. Pare scen naprawdę mnie poruszyło. Np. kiedy temu gościowi na wózku kazano wstać, a gdy tego nie zrobił - bo nie mógł - wyrzucono go przez okno... A reszcie kazano uciekać, po czym do nich strzelano...

BTW, nie zwracaj uwagi na bro. Nie warto.

lara_croft - 27-04-2005, 19:44

Mnie w tym filmie najbardziej wzruszył Niemiec, który pomógł Szpilmanowi ukrywać się. Szkoda, że Władkowi nie udało sie go uratować, bo napewno byłaby z tego wielka przyjaźń...
Kasia Trent - 27-04-2005, 19:46

Ja z początku myślałam, że on go zabije, po tym jak zagra. Zdziwiła mnie taka postawa niemca.
lara_croft - 27-04-2005, 19:49

Ja myślałam, że jak Szpilmanowi 'podwinie się ręka' i źle zagra jakąś nutę, to ten Niemiecx go zabije. Na szczęście stało sie inaczej i nasz bohater wyszedł z tego cało...co ciekawe, od momwentu obejrzenia po raz pierwszy "Pianisty" zaczęłam się uczyć języka niemieckiego...
Jaunty - 27-04-2005, 20:01

A ja wiedziałem, że go nie zabije, bo wiedziałem kim był Szpilman już przed obejrzeniem filmu. Wiedziałem też to, że zmarł śmiercią naturalną w 2000 roku :) .
Paciej - 27-04-2005, 21:34

Ja też oglądałem Pianistę ale wg mnie jest normalny, da się go obejrzeć. Nie zebym się zachwycał :P A FIGHT CLUB świetny, też polecam. Tak samo Kontrolerów, Mumię, Stargate i Leona Zawodowca :!: :!: :!: No i Włoska Robota jest wyrombista - te pościgi Cooperami ( czy jak to się pisze !? ) I jeszcze Piraci z Karaibów sa super !!! To na tyle, może mi się coś przypomni :P :mrgreen:
lara_croft - 28-04-2005, 13:36

Leon Zawodowiec tesh był świetny, ale oglądałam go tylko raz...Pamiętam, ze jak pod koniec Leon umarł to się popłakałam...Ten film bardzo mnie wzruszył...Gorąco go polecam
Valkiria - 28-04-2005, 15:59

Uwaga, jak ktoś chce to 30 kwietnia w sobote na TVP1 o godz. 20:10 (przyzwoita pora moim zdaniem) jest "60 sekund" z A. Jolie i N. Cage'm. Jeszcze nie oglądałam, ale mam zamiar nadrobić zaległości i radzę to Wam ;)
lara_croft - 28-04-2005, 16:23

Czy to jest ten film, w którym Angie kradnie samochody?
Valkiria - 28-04-2005, 16:24

Tak, to ten. Oglądałaś? jeśli tak, to powiedz czy warto. Albo niech ktoś powie czy warto :P


MACPHISTO
warto warto warto! :banan2:

lara_croft - 28-04-2005, 20:09

Niestety jeszcze tego filmu nie oglądałam, ale slyszalam, że jest niezły, więc bede miała w sobote szansę to nadrobić :mrgreen:
lara_croft - 01-05-2005, 20:54

Oglądałam wczoraj '60 sekund' i mushę stwierdzić, ze film mi się diabelnie podobał. Nicholas Cage fantastycznie zagrał a jednym z najciekawszych momentów w filmie była jego ucieczka ostatnim samochodem przed policją. Kapitalny film. :mrgreen:
Kasia Trent - 02-05-2005, 11:09

Ja oglądałam już wcześniej, ale i tak obejrzałam ponownie :) I jak tylko film się skończył, to byłam taka zafascynowana, że poleciałam grać w Midnight Club'a 2 :D
lara_croft - 02-05-2005, 12:14

W '60 sekund' było tesh dosyć dużo humoru :P Najśmieszniejszy momeny był, gdy pies połknął 3 kluce do samochodów...Nie musze dodawać, co było potem. Ci co oglądali, wiedzą :D
Cez - 02-05-2005, 19:35

Nie mogę sie doczekac 3 epizodu Gwiezdnych Wojen.. cos mi sie zdaje, ze mnie znów wciagnie i nie dosc, ze zobacze wszytskie filmy to pewnie siegnę po gry Jedi Knights i Knights of the old republic :P ahh.. nie ma to jak byc fanem jakiejs serii ;)
lara_croft - 04-05-2005, 17:25

Oglądał ktoś z was "Dzień świstaka"? Ja oglądałam go ponownie wczoraj. Myślałam, że popłacze się ze śmiechu, gdy główny bohater ciągle przezywał ten sam dzień, 2 lutego. Jak widziałam jego minę, gdy budzi się i jush na maxa wqrw*****y wstaje, to łzy mi pociekły z oczu...Zarabisty film, kto go nie oglkądał, niech żałuje (wczoraj leciał w TV) :P
Cez - 09-05-2005, 16:43

tylko 10 dni do wielkiego wydarzenia :P świetujmy ! Gwiezdne Wojny Epizod 3 nadchodzi! :P Darth Vader rules ;)
lara_croft - 09-05-2005, 16:47

No to się jush bnie możesh doczekac, drżysz, jak sobie pomyslisz, że za 10 dni pójdziesz do kina i obejrzysz sobiew ten film...Natomiast ja nie przepadam za Gwiezdnymi Wojnami - jakoś mi nie przypadły do gustu :P
Cez - 09-05-2005, 16:50

heh... znalazłem swietny, naprawde swietny filmik :P Lego Star Wars :) około 12 MB, zobaczcie :P

http://cache.lego.com/mov...868613/SWNS.mov

Paciej - 09-05-2005, 17:13

Jak możesz tak o Star Wars'ie :?: :?: :?: Film był, jest i będzie kultowy :!: Ja czekam z niecierpliwością. Jak obejrzałem trailer na onecie to już wogóle nie wiem co robić, nie mogęw miejscu usiedzieć. A tak na marginesie - wiara jest nieźle poryta, w Angli został zarejestrowany Kościół Rycerzy Jedi. Ładne kretyny, a Lucasa nazywają stwórcą... Ale nie zmienia to faktu że film wymiata :P
lara_croft - 12-05-2005, 12:51

Dobra, ja rozumiem, że wy lubicie, a wręcz uwielbiacie ten film...J jakos go nie mogę polubieć, nie przypadł mi zbytnio do gustu...
e_g - 12-05-2005, 15:51

Taaa...star warsy są świetnie XD D miecze świetlne itd...fajna zagmatwana fabula i efekty xDDD film jest cudny.Też sie nie moge doczekać zemsty shitów (czy sithów :P )
Valkiria - 12-05-2005, 19:30

Ostatnio byłam w kinie na "Królestwie Niebieskim" jak ktoś się nudzi to można iść, ale film kopnięty z deka :| ...w pewnym momencie na horyzoncie pojawił się jeździec ze świetlnym mieczem w ręku, była noc i było go widać :D to wszyscy krzyczeli "Rycerz Jedi! Jedi jedzie! :P Normalnie świecący miecz jak w SW :P
lara_croft - 14-05-2005, 15:55

Hehe co do seriali, to kiedys oglądałam wszystkie seriale brazylijskie/argentyńskie itp. :oops: Teraz już tego nei oglądam...A moja kolezanka...Nie uwierzycie, ale ona ogląda...Modę na sukces.... :lol:
Jaunty - 14-05-2005, 16:14

Spox, mnie też zdarzało się czasem obejrzeć jakieś "Serce z kamienia", ale to tylko dlatego, że tuż po nim leciał "Ostry Dyżur" ;) . Nawiasem mówiąc nie rozumiem jak można oglądać te wenezuelskie twory na poważnie - a przecież wielu ludzi całkiem na serio przeżywa każdy odcinek swej ukochanej mydlanej opery. I na dodatek wszystko pamiętają :D !!! A co do "Mody...": tam wystarczy obejrzeć jeden odcinek na sto, żeby pokapować się w "rozwoju" wydarzeń :) .
lara_croft - 14-05-2005, 16:18

Heh coś o tym wiem, byłam kiedyś u tej koleżanki, a ona akutrat oglądała "Modę..". Obejrzałam to razem z nią, bo potem mialyśmy się uczyć, i po jednym odcinku iwedziałam, kto jest kim i dlaczego ten sie z ta rozwiódł, kto z kim ma dziecko tudzież romans...Ona oszalała na punkcie tego serialu, ja po obejrzeniu jednego odcinka więcej tego nie ogladam...
Malwinka - 14-05-2005, 17:40

Ja to czasem lubie te serialiki, niezle polewki. Ale tez nie kazde, ale jak sie juz wkrece to ogladam systematycznie do konca hehehehe jakie oni tam czasem maja problemy to nie wiem czy sie smiac czy plakac. Na tym polega "urok" tasiemcow "brazylijskich".
A w ogole rozwalila mnie ostanio telewizja Puls - zapodali "Niewolnice Izaure" kurde jak mialam ze 3-4 lata to lecialo w telewizji. hehe Klasyka hehe

lara_croft - 14-05-2005, 20:15

Pamiętam, jak kiedys ogladałam "Zbuntowanego anioła". Na ten serial był niesamowity szał i prawie każdy to ogladał. Potem przychodziły coraz gorsze az w końcu przestałam te seriale oglądać. Teraz, jak patrze wstescz, to zaczynam się smaić, że ja takie rzeczy ogladałam. A wracając do "Zbuntowanego...", to pamiętam, że jak przychodziłam do szkoły, to ciągle dziewczyny z klasy gadały, co sie wydarzyło wczorajszego dna w serialu. :lol:
Kyo - 14-05-2005, 22:28

Ja z brazilian soap operas oglądałem tylko "Brzydulę". A to dlatego, że mai girlfriend ją oglądała i za każdym razem co się z nią spotkałem to przynudzała o tym serialu... nie miałem wyjścia... :mrgreen:
Widział ktoś może włoski bodajże serial "Fantagiro" :mrgreen: ?? Ten film wymiata swoimi kostiumami i debilną akcją :lol: Normalnie koń by się uśmiał... :mrgreen: Najlepszy jest Mech i Gąska :shock: :mrgreen: Ręce opadają
Boonzaaaaaaaaai...!!!

lara_croft - 14-05-2005, 22:49

Ostatnio dostaje szewskiej pasji, jak widzę, że moja babcia ogląda "Modę..." lub "na dobre i na złe" lub też "M jak miłość". co ciekawe, "M jak miłość" ogląda także jeden z qmpli z klasy - mamy z niego niezłą polewkę :mrgreen: niektóre seriale sa ciekawe, ale nie oglądam każdego ich odcinka :lol:
Kyo - 15-05-2005, 00:10

Jedyny serial jaki oglądam w miarę regularnie (czyt. co najwyżej raz w tygodniu :mrgreen: to "Na Wspólnej" - ma całkiem niezłe wątki fabularne...takie "życiowe") Zdarza mi się nieraz trafić na "Tajemnice Smallville" - całkiem fajny serial, nawet wciągający :wink: Nie cierpię seriali animowanych, of course jeśli to nie jakieś komediowe anime :mrgreen: Zdarzyło mi się obejrzeć dwa odc. tego "Fantagiro", który pod względem debilizmu nie ma sobie równych...tak samo jak i film pełnometrażowy.
U mnie w byłej klasie licealnej tesh był taki gościu, który ogląda "M jak miłość", później jakieś bzdety gadał na ten temat i przeżywał tego "tasiemca" jak świnia okres... :lol: :shock:

Paciej - 15-05-2005, 00:26

A ja rzadko ogladam TV - wolę coś porobić na kompie bądź obejrzeć jakieś fajne filmy :P Jeszcze jakieś 3 miechy temu oglądałem M jak miłość z rodzicami ale na szczęście przestałem :D I cieszę się. Jedynymi programami/serialami które lubię oglądać są na MTV jackass, viva la bam i vild boyz. Ostatnio rzadko uda mi się na nie trafićale mam nadzieję że zaraz j ak położe się spać to będą leciały :] TAk czy owak przedstawiają tam pierdoły i głupie rzeczy ale śmieszne na swój sposób. A wszystkich telenowel polskich i brazylijskich nie znoszę. ( tyczy się również na wspólnej ) Kiedyś jak mój siostrzeniec coś robił na kompie to akurat leciała jakaś sielanika brazylijska - już taki chłąm i taka beznadzieja. Brak słów, i to chyba na tyle jeśli chodzi o moje zdanie na temat seriali :P
lara_croft - 15-05-2005, 10:35

A ogladaliście "Miasteczko South Park" lub "Beavis & Butthead? To sa dopiero zafajniste seriale, B&B kiedys leciał na MTV, ale nie wiem, czy teraz tesh - było na tym dużo osmiechu, na Miasteczku South Park co kilka sekund ktos powiedział niecenzuralne słowo i też co chwilę była niezła polewka - kto te seriale (kreskówki nie dla dzieci :P ) oglądał, wie o co mi chodzi :P
lara_croft - 15-05-2005, 10:35

A ogladaliście "Miasteczko South Park" lub "Beavis & Butthead? To sa dopiero zafajniste seriale, B&B kiedys leciał na MTV, ale nie wiem, czy teraz tesh - było na tym dużo osmiechu, na Miasteczku South Park co kilka sekund ktos powiedział niecenzuralne słowo i też co chwilę była niezła polewka - kto te seriale (kreskówki nie dla dzieci :P ) oglądał, wie o co mi chodzi :P
Eleanor - 15-05-2005, 11:43

Co do seriali to lubię oglądać "Plebanię" i "Klan". Pewnie większość z was ich nie ogląda, ale dla mnie są naprawde super - nie przegapiłam jeszcze ani jednego odcinka "Plebani" :roll:
Paciej - 15-05-2005, 11:47

Cytat:
"Beavis & Butthead? To sa dopiero zafajniste seriale, B&B kiedys leciał na MTV, ale nie wiem, czy teraz tesh - było na tym dużo

Lecą - miałem nieprzyjemnosc widziec wczoraj jeden odcinek :(

Plebania, Klan - boshe jak tak można. Te seriale godzą strasznie w kinematografię !!!

lara_croft - 15-05-2005, 11:51

Paciej napisał/a:
Lecą - miałem nieprzyjemnosc widziec wczoraj jeden odcinek


Ale dlaczego nieprzyjemność? Przecież to jest super serial, chybba jeden z najlepszych i najśmieszniejszych, jaki kiedykolwiek oglądałam...A tak na marginesie, to o której B&B leciał wczoraj ? Na którym kanale? Czyzby na MTV ? pliiisssss powiedzzzzzz :lol:

Eve - 15-05-2005, 11:57

Ja tez kiedyś oglądałam Beavisa & Buttheada i musze stwierdzić, że mi się nawet podobał :D Te poczucie humoru głównych bohaterów :D Ale Miasteczko South Park jest lepsze :D Więcej śmiechu i wogóle :D
Cez - 15-05-2005, 12:28

Plebania? Gówna o polskim zyciu księży w plebani nie oglądam :P
Paciej - 15-05-2005, 13:04

Wczoraj po pólnocy ale chyba i przed nią lecą te dwa deby i z tego co wiem to w piatek w tych godzinach rowniez, na MTV rzecz jasna :P
lara_croft - 15-05-2005, 14:55

Dzięki za informacje, bede musiała to obejrzeć :lol:
Cez - 17-05-2005, 21:10

Uwaga :P

Podpisano kontrakt na sezon 5 i 6 serialu "24" :P Cieszmy sie :P

Jaunty - 30-05-2005, 14:43

Zapewne część z Was ogląda czasem telewizję i widziało już tę reklamę, ale i tak przypomnę: do najnowszej "Olivii" dołączają Dzień Świra na DVD !!! Kto jeszcze nie widział tego arcygenialnego filmu, niech szybko nadrabia zaległości ! Cena tego pismaka wraz z cudownym dodatkiem wynosi 10 zeta z hakiem. Trochę sporo jak na gazetkę, zwłaszcza tej jakości, ale zapewniam Was, że film jest wart poświęcenia tych kilku złotych.
lara_croft - 30-05-2005, 14:52

Jaunty -> przyznaje Ci rację,że "Dzień świra" to arcygenialny film, oglądałam go kilka razy :D
A oglądał ktos z was serial na BBC Prime "Keeping up appearances" (Co ludzie powiedzą)? To jest dopiero komiedia, jeden z najlepszych i najśmieszniejszych seriali, jakie kiedykolwiek oglądąłam :lol: Szalona hiacynta terroryzuje swoich sąsiadów, którzy wręcz unikają spotkan z nią :lol: Leci na BBC Prime w każda niedzielę i czwartek :P

Paciej - 30-05-2005, 15:14

Cytat:
A oglądał ktos z was serial na BBC Prime "Keeping up appearances" (Co ludzie powiedzą)? To jest dopiero komiedia, jeden z najlepszych i najśmieszniejszych seriali, jakie kiedykolwiek oglądąłam


Mówisz o "Co ludzie powiedzą" -> Boshe, jakie to są pierdoły. O matko krew mnie zalewa. Można się jedynie pośmiać z sucharów jakie tam są, no i może z Powolniaka. Ja przy tym serialu zasypiam, angielski humor według mnie jest beznadziejny :!:

lara_croft - 30-05-2005, 15:21

A mnie wręcz przeciwnie, angleiski humor się bardzo podoba i ciągle smieszy :P Np. "Czarna żmija" z Rowanem Atkinsonem - to leciało na BBC Prime w zeszłym roku, i musze przyznac że dawno mnie coś tak bardzo nei rozśmieszyło, oczywiście, oprócz zwariowanych przygód Hiacynty :P
xald - 11-07-2005, 20:03

"Czarna Żmija" jest świetna. Chyba najbardziej podobał mi się odcinek z przebieraniem się za zakonnice :D Tak w ogóle z seriali mojej młodości, że się tak wyrażę, kręcony jest już tylko "Ostry Dyżur". Mam nadzieję, że TVN łaskawie puści 9. serię w październiku.
lara_croft - 11-07-2005, 23:10

Kiedyś oglądałam "Ostry Dyżur" i muszę stwierdzić, że bardzo mi się podobał klimat tego serialu, taki jakiś wyjątkowy i niepodobny do żadnego innego. Niestety, obejrzałam może kilkanaście odcinków :(
Cinek - 11-07-2005, 23:14

Ja pomimo najszczerszych chęci nie potrafię oglądać Ostrego Dyżuru, bo jak dla mnie widok tych wszytskich ludzkich bebechów nie jest, łagodnie mówiąc, pociągający :D
xald - 11-07-2005, 23:30

Akcja, bohaterowie, samo zróżnicowanie przypadków medycznych, fenomenalne aktorstwo i dramaturgia jak na serial, 116 nominacji do nagrody Emmy. Nadal nie masz ochoty oglądać?? :p
Cez - 11-07-2005, 23:33

Mi po kilkunastu odcinkach ciągłego ogladania tego samego schematu >> wypadek, ratowanie, operacja, czasem problemy osobiste bohaterów.. po prostu mnie zanudziły :P Moja siostra za to jest fanka "ER". Ja oglądałem to sporadycznie, najczesciej podczas jedzenia obiadu, po powrocie z uczelni :P . Obiadek + krew na ekranie to rzeczywiscie udane połaczenie ;)
lara_croft - 11-07-2005, 23:35

Cez napisał/a:
Mi po Obiadek + krew na ekranie to rzeczywiscie udane połaczenie ;)


Taaaaa i to bardzo:D nie ma jak krew i wymiociny w telewizji w trakcie jedzenia to rzeczywiście, gwarantują mocne wrażenia :D Lepiej mieć pod ręką jakąś miskę lub coś :D :D:D:D:D

Cinek - 11-07-2005, 23:36

Też trafiałem zawsze na ER w porze obiadowej i wtedy już jakiekolwiek zalety tego serialu przestawały być ważne :D
xald - 11-07-2005, 23:37

Zwłaszcza, że kiedyś niewiele pokazywali. Teraz te wymioty, wnętrzności naprawdę są na ekranie :p
Cez - 12-07-2005, 12:16

:shock: :shock: :shock:

Obejrzałem wczoraj ostatni odcinek pierwszego sezonu LOST (na AXN). To jeden z najlepszych seriali jakie kiedykolwiek powstały. Genialna fabuła, ciekawe zagadki, powiązania, tajemnice... Szkoda, że sezon zakończył sie z "open ending", ale cóz... Wiekszosc seriali tak sie kończy pod koniec sezonu. Od wrzesnia w USA będzie sezon nr 2 ze zmieniona nieco obsadą. Co ciekawe... ja tu sie cieszyłem jeszcze wczoraj, że będzie ten sezon 2, a dziś wyczytałem, ze scenarzyści maja już zarys fabuły na 6 sezonów! CONAJMNIEJ :shock: :shock: :shock: . Serial jest po prostu obowiazkowy, nie wypada go nie znac, a to dlatego, ze jest zaliczany w rankingach do najwybitnijeszych produkcji. Juz po premierze kilku pierwszych odcinków w USA, LOST pobiło wszelkie rekordy.

POLECAM :P

Z seriali w wakacje czasem też ogladam "Swiat według Bundych", najczesciej przy śniadaniu :P Heh, fajna komedyjka. A na komputerze oglądam X Files, StarGate i musze wreszcie Sliders dokończyc...

xald - 12-07-2005, 12:19

Ja dzisiaj przypadkiem wpadłem na "Świat według Bundych". Ach, miło sobie poprzypominać takie produkcje :p
O czym to "Lost" jest??

Cez - 12-07-2005, 12:48

Xald, wstyd, że o to zapytałes :P Gdzie Ty byłeś gdy swiat sie tym zachwycał? :P

LOST zaczyna sie jak kazdy typowy serial o rozbitkach.. Był sobie samolot, pojawiły sie turbulencje.. maszyna spadła na bezludną wyspę, z całego samolotu przezyło 48 rozbitkow, z czego wątki skupiaja się na kilkunastu z nich. Kazdy bohater miał jakąś ciekawą przeszosc zanim znalazł sie na bezludnej wyspie. Kazdy z odcinków koncentruje sie na jednym z bohaterów. Pojawiają sie wówczas nowe wątki na wyspie oraz "wspominki", czyli wątki sprzed wypadku. Szybko okazuje sie, ze bohaterowie sa jakims dziwnym trafem bardzo ze soba związani... na wyspie grasują jakies dziwne istoty wydające okropne dzwięki... okazuje się... ze nie sa sami na wyspie... Za dużo Ci nie zdradzam :P

Kazdy bohater ma w sobie cos szczególnego, mamy nie tylko białych, ale takze czarnych, zółtych oraz araba. Ta znakomita mieszanka róznych charakterów sprawia, że serial jest bardzo intrygujący.. Jednak co chyba najciekawsze w tym serialu.. to zagdaki.. tajemnice.. w kazdym odcinku pojawiają się dziwne symbole.. o istnieniu których dowiadujemy sie w sumie po kilku kolejnych odcinkach.. przypominamy sobie wtedy te rózne symbole i fakty, które były pokazane jako migawka.. a tak naprawdę maja kolosalne znaczenie.. Własnie wyłapywanie tych roznych poszlak owocuje powstawaniem wielu teori na temat wyspy... co to za miejsce, gdzie ono jest, moze nawet kiedy, jak tam trafili, co ich tam sprowadziło? Serial zmusza do myslenia, nie jest to jakas pusta produkcja nastawiona wyłącznie na oglądalnosc. To tez oczywiscie :) Ale scenariusz tutaj zajmuje pierwsze miejsce.

http://lost.gwrota.com/ >> Polska strona
http://epguides.com/Lost/ >> spis odcinków z analizą ukrytych symboli...
http://lost-tv.com/ >> amerykanska strona

http://www.axn.pl/SeriesDetail.htm?SeriesId=46 >> opis na stronie AXN

POLECAM :P Xaldzie, ściagnij sobie 1 sezon :)

P.S. jedynym minusem jest to, ze odcinki 4 - 10 mają zbyt powola akcje.. Pilot jest genialny.. a po mniej wiecej odcinku 10 jest tylko lepiej :P

xald - 12-07-2005, 14:46

Trochę dużo bohaterów. Ale co tam... :) Może sobie kiedyś ściągnę. I ja naprawdę nie słyszałem o tym serialu. Mówisz, że na 6 sezonów mają pomysł. A ile już nakręcili?? Odwiedziłem tylko stronę polską.
Cez - 12-07-2005, 15:01

Nakrecili dopiero 1 sezon.. (w Polsce był emitowany chyba miesiac po USA, to ewenement jesli chodzi o emisje w Polsce.. zawsze trzeba czekac kilka lat.. a tutaj prosze.. po miesiac był u nas :) )

drugi sezon jest w fazie producji, premiera pod koniec wrzesnia.

lara_croft - 12-07-2005, 20:14

A mnie trochęwypowiedź Ceza na temat tego serialu zaciekawiła :D :D:D:D:D Skoro rzeczywiście jest ten serial tak fantastyczny to może sobie kiedyś sćiągnę z neta kilka jego odcinków :D
BradPitt - 28-07-2005, 19:37

Serio takie dobre ?? Zobacze.

Domyslam sie ze jest tu sporo fanow X - files wiec : Czy ktos wie skad mozna sciagna jakies odcinki bo kilka przegapilem ( i to te wazne , fuck ) ??
Albo Roswell ?? ( szczegolnie 2 seria )


Lubi ktos z was starsze seriale ??
Niektore sa naprawde rewelacyjene:
Ostatni Polsat przypomnial fenomenalny moim zdaniem serial Moonlighting ( polski debilny tytul - Na wariackich papierach ) Jezeli go jeszcze nie widzieliscie to zobaczcie koniecznie.
A po za tym to lubie starego ale jarego MacGyvera ( czy jak to cholerstwo sie pisze )
albo stary Rewolwer i Melonik - rewelacja . Ogladal ktos ???

Kamcia - 28-07-2005, 19:47

Ja jestem wielką fanką ''Z archiwum X'', :) "Na wariackich papierach" też niekiedy oglądam ale jakoś tak nie bardzo mnie to inetersuje. Z seriali lubię też ''Boston Public'' i ''Łowcy koszmarów'' ale niestety ich już nie emitują. Może kiedyś dadzą jakieś nowe serie albo chociaż powtórki. :wink:
BradPitt - 28-07-2005, 23:55

Boston Public jest swietne ale Łowcy sa wg mnie tragiczni. Jest tam mnostwo nie dociagniec i bledow a do tego w scenach gdzie ma byc strasznie to mi sie chce smiac. Jak dla mnie to parodia Z archiwum X.
Kamcia - 29-07-2005, 01:13

Tylko że w ''Z Archiwum X'' maniakalnie nie gonią potwotrów. :mrgreen: ''Łowcy koszmarów'' podobali mi się raczej jako komedia, nie horror. A jak jestęśmy przy serialach to się spytam jeszcze czy ktoś oglądał ''Świat według bundych''? Strasznie idiotyczny serial, ale śmieszny :wink:
Cez - 29-07-2005, 11:42

Ogladam Budnych prawie codziennie po sniadaniu :P ach.. stare dobre czasy kiedy Budnych sie ogladao po powrocie z podstawówki :D
Cizkens - 29-07-2005, 12:16

Teraz Polsat zow ich puszcza! Nadal sa smieszni ale to juz nie to co bylo kilka lat temu! Czlowiek dorasta i co innego go smieszy....
Cinek - 29-07-2005, 12:21

Mnie to nigdy nie śmieszyło :551: Ależ to jest pusty serial... czy można wymyślić w ogóle coś głupszego? :|

Update:
Paciej -> dokładnie :P

Paciej - 29-07-2005, 12:23

Cytat:
Mnie to nigdy nie śmieszyło Ależ tu jest pusty serial... czy można wymyślić w ogóle coś głupszego?


nIE cINEK NIE DA SIĘ :551: ja nawet nie wiem jak takie coś można oglądać. Przy tym to nawet brazylijskie sielanki wysiadają chyba :?

Kyo - 29-07-2005, 12:53

To tak jak z V.I.P. -em z Pamelą Anderson. Dla mnie to kaszanka ze śliwkami :P .
Ani to śmieszne, ani ciekawe... Puściliby jakiś porządny serialik.

Paciej - 29-07-2005, 13:00

Według mnie nie ma na dzień dzisiejszy porządnych seriali :/
Kamcia - 29-07-2005, 13:10

Nie no Budy są super śmieszni, przyznam, że głupszego serialu nie widziałam. A co do porządnych seriali to ogląda ktoś ''Kryminalnych''?
Cinek - 29-07-2005, 13:13

Haaa, pewnie, że tak :D Ja i Kasia T. zawsze oglądamy :D To chyba najlepszy polski serial, który teraz leci w TV (w sumie nie ma wielkiej konkurencji :P )
Kamcia - 29-07-2005, 13:15

Zgadzam się z Tobą. Chociaż nie oglądam go zawzięcie, to i tak bardzo mi się podoba. :wink:
Mr Macphisto - 29-07-2005, 13:22

Urlop urlopem, ale Bundych obrażać nie dam ;) Oglądałem ten serial jak leciał pierwszy raz, oglądałem jak leciał piąty raz, oglądam teraz i za 10 lat tez będę :p Zdecydowanie bardziej nadaje się do oglądania kolejny raz niż to co nam po raz pięćdziesiąty zapodaje TVP. Być może admini tego forum drastycznie zaniżają średnie IQ uzytkowników, ale mnie, podobnie jak Ceza, ten serial cały czas w swoim nieskończonym idiotyźmie najzwyczajniej w świecie śmieszy, choć może to się niektórym wydawać dziwne :P Przed emisją bałem się, że po latach już mnie to nie będzie bawiło, ale jednak serial przetrwał, nawet jeśli nie jest to już dokładnie to samo co kiedyś ze względu na to, ze pamiętam niemalze każdy odcinek ;)
Cinek - 29-07-2005, 13:22

Oprócz Kryminalnych, to oglądam często 'Bez skazy' (TVN, środa, 23,35). Fajny, amerykański serial, podobny trochę do ER, ale jak dla mnie o wiele ciekawszy :P Ostrzegam tylko, że jest z czerwonym kwadratem, bo 'sceny' się zdarzają :P
Paciej - 29-07-2005, 13:32

:551:
Cytat:
Być może admini tego forum drastycznie zaniżają średnie IQ uzytkowników
:551:

EEEEEee no okej ...

Cytat:
Ostrzegam tylko, że jest z czerwonym kwadratem, bo 'sceny' się zdarzają



W takim razie chyba se włączę zamiast tego Haniballa :D CZerwony kwadrat, nie no nie bądź śmieszny :D

Kamcia - 29-07-2005, 14:08

Ja oglądałam raz ''Bez skazy'' i wcale mi się to nie podobało.


MACPHISTO
Proszę o dłuższe posty... i może z jakąś większą treścią...

lara_croft - 29-07-2005, 20:48

No wiecie panowie :?: Wy to chyba oglądacie tylko seriale, które są oznaczone czerwonym kwadratem :lol: tak przynajmniej sądzę po wypowiedzi Pacieja :lol: Tak jakoś mi się skojarzyło :lol:
e_g - 30-07-2005, 11:22

Ja oglądałem "Bez Skazy" no i akurat to był odcinek jak jeden z tych chirurgów robił "cyk cyk" opiekunką podczas rozmowy kfalifikacyjnej :lol: jezuu jak ja tam zobaczyłem te operacje cooni robią i jak wygląda operacja plastyczna to omało sie nie pożygałem O_o to jest poprostu modelowanie człowieka -.-

Lubie "Bez Śladu" fajny serial na TVN jak szukają osób zaginionych i przy okazji odkrywają jej mroczne sekrety
oraz "Akta zbrodni" moim zdaniem intro muzyczne jest świetne i sam serial,takie odkopywanie śmieci i dokańćzanie ich,bardzo mi sie podoba!!

Kamcia - 30-07-2005, 19:28

Ja bardzo lubię oglądać W11-Wydział Śledczy. Bardzo lubię rozwiązywać te zagadki i snuć domysły co do sprawcy. Jeszcze lepiej jest jak przypuszczenia okazują się słuszne. Tak wogóle to lubię takie seriale o policji, FBI i rózne kryminalne i sensacyjne. :wink:
BradPitt - 30-07-2005, 19:57

No co Ty W11 ?? Toz to shit jak malo co. Sztuczne , naiwne i bezpomyslu. Ja to oglada jako komedie. Lubisz snuc domysly co do sprawcy ?? Ja tez ale od tego sa Kryminalne Zgdki Las Vegas. W11 sucks.
Frik - 30-07-2005, 20:06

[quote="BradPitt"] Kryminalne Zgdki Las Vegas. quote]

No to jest świetne. Ale W11 nie znam więc nie oceniam.

lara_croft - 30-07-2005, 20:09

No co Ty, Brad, dziewczyna ma chyba prawo do swoich własnych opini na temat danego serialu,i nie musisz jej obrzydzac przyjemności z oglądania W11 - skoro ona go ogląda i jej się to podoba, to ten serial nie może być nudny czy okropny, bo z pewnością y ona tego nei oglądała :roll:
BradPitt - 30-07-2005, 20:15

lara_croft napisał/a:
No co Ty, Brad, dziewczyna ma chyba prawo do swoich własnych opini na temat danego serialu,i nie musisz jej obrzydzac przyjemności z oglądania W11 - skoro ona go ogląda i jej się to podoba, to ten serial nie może być nudny czy okropny, bo z pewnością y ona tego nei oglądała :roll:



Pewnie ze ma prawo do swoich wlasnych opini i ja TEZ.
Obrzydzac ??
Ja tylko napisałem co o tym sadze.
Jezeli komus cos obrzydzilem to przepraszam , nie mialem takiego zamiaru.

Kamcia - 30-07-2005, 20:33

Dobra, dobra. Nie obrzydziłeś mi nic. Ja tam nie oglądałam ''Kryminalnych zagadek Las Vegas'' więc nie będę oceniać. A jak już kiedyś napisałam każdy ma prawo do własnych opinii i każdy ma swój gust, więc nie można mieć do kogoś pretensji za to co lubi, a czego nie. :wink: :mrgreen:
Cez - 31-07-2005, 10:17

Ja tradycyjnie moge polecic moje ulubione tytuły, oryginalne seriale, bardzo ciekawe, przy których sie nie mozna nudzic. mamadzieje, ze je kojarzycie, co? :P

Sliders, Z Archiwum X, Gwiezdne Wrota, 24 Godziny, Lost: Zagubieni.

a z innych to np. Bundy :P Ostatnio ogladam mało seriali... tylko te co wymieniłem...

Frik - 31-07-2005, 12:36

Z archiwum X caszem oglądałem... A Lost Zagubieni chyba gdzieś też kiedyś widziałem... Fajne jest też według mnie serial Zagubiony/Zgubiony Świast...

J alubie też odlądać Nasze serialuiki - "M jak Miłość" czy "Na dobre i na złe" A jak się naprawde nudze to pozostałe jak się nawiną.... :P

Kamcia - 31-07-2005, 14:42

Ja bardzo lubię ''Na dobre i na złe'' oglądam też ''Na Wspólnej'' :wink:
Frik - 31-07-2005, 14:48

A tak a propos. Szkoda ze z "M jak Miłość" odchodzi Doinika Ostałowska aktorka grająca Martę Mostowieak. Ech to już nie będzie to samo... Podobno w serialu mają ja capnąć i zabić mafiosi... :( Żal serce ściska...

Ale czego nie robi się dla rodziny i... miłości... :)

Cez - 31-07-2005, 14:57

Bosz.. zajmijcie sie ambitniejszymi serialami co.. niedobrze mi jest jak widze te polskie.. no prócz "na wspólnej", raz na miesiac moze i zerkam. ale ta żenada telewizji polskiej? co w tym ciekawego? spójrzcie sobie na ciekawe zachodnie seriale, tam to mozna sie nauczyc duzo dobrego, pobudzic wyobraznie.. a te utarte nudne watki z polskich telenowel?.. od seriali oczekuję czegos nowego.. wiec po co mam ogladac cos co jest na codzien? polecam seriale z oryginalnym pomysłem, te które wymieniłem :P

własnie przez takie osby jak wy, polsckie stacje TV wola puszczac sieczkę niz inwestowac w drozsze, ale znacznie ciekawsze i ambitniejsze seriale zachodnie. własnie przez takie osoby widzimy znowu BAR'y i inne brednie. a ja czekam 7 lat na nowe odcinki mojego ulubionego serialu i sie doczekac nie moge! a taki klan powtarzaja 100 razy. sorry,.. ale sie zdenerwowałem :P

lara_croft - 31-07-2005, 14:58

O bosh, ludzie co wy oglądacie :!: "M jak Miłość" oląda moja babcia i do tej pory myślałam, ze ten serial oglądają tylko staresze kobiety łał zaskoczyliście mnie :mrgreen:
Kamcia - 31-07-2005, 15:02

Moje koleżanki ciągle oglądają ''M jak Miłość'', ja tam chyba nawet raz na to nie spojrzałam. Nie ciągną mnie jakoś seriale z TVP, oprócz ''Na dobre i na złe''. :wink: :mrgreen:
Frik - 31-07-2005, 15:04

Po pierwsze nie mówie że polskie serialiki są najlepsze. Lubie pooglądać też te zachodnie ale nie jestem zagorzałym fanem "Luz Maryii" czy innych portugalskich czy argentyńskich telenowel jak ty Cez. (oba państwa leżą na zachodzie :P )

Oczywiście żartuje. Wiem że nasze polskie nie dorównują tym amerykańskim hitom ale cóz poradzić.

P.S Lara a co w tym złego że ktoś lubi 'M jak Miłość" czy "Na dobre i na złe" albo "Na wspólnej"? Wolny wybór... :)

Kamcia - 31-07-2005, 15:19

Zachodnie telenowele wcale nie są takie złe. ;) Ja tam niekiedy lubię sobie je pooglądać, ale bez przesady. Nie ma nic złego w tym, że ktoś lubi polskie, argentyńskie czy amerykańskie seriale. Każdy ogląda co lubi, a reszta nie powinna się czepiać. :mrgreen:
e_g - 31-07-2005, 15:44

Eh w telewizji same pasztety pokazują,nic cieekawego nie dadzą żadnego fajnego anime tylko pokemońce,jogurt ohy i debil mastery -.-telewizja polska sux ale co możemy zrobić,tylko to możemy oglądać -.-
Kamcia - 31-07-2005, 16:26

No tak, w końcu są wakacje to powinni nadać coś ciekawego. Co oni sobie wyobrażają? Że będziemy oglądać jakieś szmiry?? :wink: Powinni dać coś ciekawego, jakieś seriale akcji, a nie Pokemony, cz ten Yu-Gi-Oh czy jakoś tak. ;)
Frik - 31-07-2005, 17:50

No w wakacje jest masakra. Non stop powtórki nie tylko seriali ale także filmów. Co do filmów to fajnie bo są niekiedy ciekawe ale seriale... :| NUDY!!!
xald - 31-07-2005, 19:41

No coś Ty. Taka Moda na sukces czy Na Wspólnej lecą na okrągło :p
Frik - 31-07-2005, 19:45

Moda na sukces to inna bajka... Czy ci aktorzy grający w tamtym serialu nie mają urlopów...?! :P No niektóre seriale lecą dalej ale według mnie to nie w porządku dla fanów którzy wyjechali na urlop...

Ale magia seriali polega na tym że obejrzysz jeden a już wiesz co się stało w poprzednich... :mrgreen: :P :P:P :D :D:D:P:P:P :mrgreen:

BradPitt - 31-07-2005, 20:07

Ja z polskiech seriali to goladam tylko Samo Życie. Nic innegomnie jakoś nie rusza.

Co do Mody Na Sukces to probowalem kiedys ogladac , bo stwiedzilem ze jak cos ma ponad 2000 odcinkow to ktos to przecierz musi ogladac , czyli cos w tym musi byc. I co ?? Gówno. Przez duże Gie bo czegoś bardziej nudnego w życiu nie widzalem. Ogladalem na chama bo sadzilem ze potrzeba troche czasu zeby sie w to wkrecic ale predzej to bym sie wkrecil w jakas peruwiansko-argentynsko-brazylijskom telenowel bo tam bynajmniej cos sie dzieje.

Ale najbardziej nie znosze seriali made by Okhił Khamidov. Kiepscy , Fala zbrodni , Pierwsza Milosc nie znosze tego , przez szacunek dal innych nie napisze na ten temat nic wiecej bo wiem ze duzo osob to lubi. Juz bardziej wole kreskowki.

MekCal - 31-07-2005, 20:11

Ci aktorzy, Frik, z Mody na sukces, to oni grali to, co teraz puszczają, dawno... Jak moja babcia to ogląda (naprawdę oby dwie moje babcie każdy odcinek oglądają... jedna to nawet wstaje wcześniej, żeby obejrzeć już rano), to widać pod koniec Copyright © 1997, a to oznacza, że dany odcinek pochodzi z tamtego roku, czyli nagrywają to hurtem :P
Polskie seriale niestety nie są takie dobre, to nie to co dobre amerykańskie seriale, choć niektóre polskie seriale są dobre, np. Rodzina zastępcza plus, uwielbiam ten obyczajowy serial i ciekawe historie bez smutku i przemocy. Szkoda tylko, że Gabriela Konwacka opuściła chwilowo i, że teraz tylko powtarzają.
A co do Ciao Darwin to szkoda słów... Niektóre odcinki tego teleturnieju były fajne, ale teraz zrobiło się dennie, np. ten Kosmici kontra ziemianie, totalna głupota, jak tylko to usłyszałem, to wiedziałem, że nie obejrzę tego.

Frik - 31-07-2005, 20:22

Może i masz racje MekCal... Któż to wie jak oni to robią... U mnie też się to ogląda (babcia :P ) Musiał osiągnąć wielki sukces skoro go nie chcą przerwać i dalej ciągną historię rodzinki Foresterów czy jakoś tak... :P
lara_croft - 31-07-2005, 21:09

Aż mnie szlag trafia, kiedy chcę sobie obejrzeć jakiś program i musze iść do babci do pokoju bo drugi telewizor jest zajęty, a własnie bedzie leciała "moda na sukces"...bosh szlag mnie wtedy trafia :D Babka się drze jak chcę przełączyć na inny kanał, albo wyrywa mi pilot z ręki i krzyczy, zebym wychodziła z pokoju bo ona chce pooglądac Modę...a w tym serialu nic innego jak ciągłe romanse, skrót scenariusza powinien wyglądac następująco: romans, dziecko, rozwód, romans, dziecko, rozwód, ślub, romans, dziecko, rozwód itd. :P
Frik - 31-07-2005, 21:13

Masz całkowitą rację...

Albo taki scenariusz tych telenowel...

Gościnka kocha gościa ale musi wyjść za innego i ryczy w poduszke... No już jest ok. 300 odcinków... :P :P:P:P:P

lara_croft - 31-07-2005, 21:21

Ale żadna telenowela nie pobije słynnej swoim czasem "Palomy" :D Gościłówa ryczała w każdym odcinku po kilkanaście razy :D bo jej ukochany był związany z inną a i tak, ta inna zginęła i on mógł z Palomą wziąść ślub :P Co za szczęśliwe zakończenie, aż się wzruszyłam ;( ;( :D :D:D:D
Frik - 31-07-2005, 21:26

LOL.

Najpierw poszli na pogrzeb, potem się przebrali i poszli na wesele - fajnie... :P

P.S Czy to nie ironia że w tych argentyńskich telenowelach (prawie) zawsze ten zły ginie...

Kamcia - 31-07-2005, 21:28

Hehe. A oglądacie ''Zbuntowanego Anioła''?? Leci chyba już 4 raz, a i tak wszyscy znowu to oglądają. Taka popularność to się nazywa interes. ;) :mrgreen:
Frik - 31-07-2005, 21:37

4 raz :546: Nieźle. Jak się nawinie to obejrze odcinek bo czasami jest śmiesznie ale żebym całość oglądał - w życiu...

Ale 4 raz - niezła popularność... :P

Kamcia - 31-07-2005, 22:06

Ja tam oglądam, lubię to, bo jest śmieszne. Ale nie żeby maniakalnie wgapiać sie w telewizor. Poprostu patrze od czasu do czasu.
Paciej - 31-07-2005, 22:12

Ej no dziś u babci widziałem kawałek kryminalnych - to może być bardzo fajne - zacznę oglądać choć może tylko pierwszy odcinek :P Kiedy to wogóle leci, w soboty jakoiś nie i w niedziele powtórki pewnie :?:
Frik - 31-07-2005, 22:14

Kiedy nie miałem internetu gapiłem się w telewizor ale teraz.... Wole zasiąść przed kompen niż telewizorkiem...
Cinek - 31-07-2005, 22:15

W soboty o 20,00 i powtórki w niedzielę o 18,00 W sumie teraz przez wakacje i tak tylko powtórki dają (sezon 2), ale jeśli jeszcze nie widziałeś, to doskonała okazja, żeby to nadrobić ;)
lara_croft - 31-07-2005, 22:16

MJa kiedyś, ja Zbuntowany Anioł leciał po raz pierwszy, oglądałam każdy odcinek, a najbardziej mi się podobał ten odcinel, kiedy Milagros spotyka Batistutę :lol: ale teraz to bym tego nie obejrzałam, bo nei chce mi się znowu obejrzeć tych 270 odcinków tylko po to, zeby w ostatnik zobaczyć jak biorą ślub :P
Frik - 31-07-2005, 22:18

Kiedy byłem młodszy oglądałęm cały serial/telenowela "Fiorella" czy jakoś tak... :P dzisiaj bym w życiu tego nie oglądnął no może 1 odcinek... :P
Kamcia - 02-08-2005, 19:00

Ja zwykle oglądam ostatnie odcinki telenowel. :P To takie coś w rodzaju hobby. :) Ale ''Fiorelli'' chyba nie widziała. ;)
Frik - 02-08-2005, 19:05

Ta telenowela leciała od razu po "Luz Maryii" ale była lepsza... :P :P:P

P.S ja tak sądze bo "Luz" nieodglądałem ale widziałem urywek...... :)

Kamcia - 02-08-2005, 19:26

Luz Maryi też nie widziałam. :P Kiedy byłam mała wolałam oglądać kreskówki. :P Pierwszą telenowelą jaka obejrzałam od początku do końca była ''Paulina'', jakoś tak. Bardzo interesująca. ;) Ale teraz raczej nie rozogląduję się w telenowelach. ;) Wolę dobre filmy. ;) :mrgreen:
lara_croft - 02-08-2005, 20:12

a ja miałam to szczęście zę ogladałam i "Luz MArię" i "Fiorellę" i mogę je teraz porównać, patrząc wstecz, nie mogłabym wybrać która mi sie podobała bardziej, bo obie mi ise podobały jednakowo i wybór byłby trudny :P gdybym dokonywała wyboru dzisiaj, zaewne powiedziałabym, że obie są tak samo denne :P

Kamcia -> ja tak samo, wolę od kilku jużlat obejrzeć dobry film ardziej niż jakikoolwiek serial :mrgreen: chociaż zdarzają się wyjątki od reguły :mrgreen:

Kamcia - 02-08-2005, 21:02

Jak to się mówi, każdy wyjątek potwierdza regułe. ;) Więc moja reguła jest dość mocna. :) ;) :mrgreen:
Frik - 03-08-2005, 17:22

A gteraz z innej beczki... :P :P:P Jak myślicie czy powstanie Scary Movie 4??? Ma ktoś może jakieś newsy na ten temat...??? :P Jeśli tak to niech się podzieli z nami :)

Fajnie bybyło gdyby powstał... Ta seria cieszy się przecież dużą popularnością.. :P

Kamcia - 03-08-2005, 17:37

Mam dla ciebie smutną wiadomość Frik, niestety szanse na powstanie Scary Movie 4 są nikłe. Kiedyś czytałam artykuł o tym, że nie będą więcej kręcić tej serii, bo część publiczności była bardzo niezadowolona. :| I tak jest jak ludzie nie umią docenić filmu. :roll:
Frik - 03-08-2005, 18:48

Szkoda... :( Ale przecież to był hit. Ludzie sami nie wiedzą czego chcą.. Muszą nam wystarczyć te części które są... :P
Kamcia - 03-08-2005, 19:37

Niestety. Niektórzy ludzie są dziwni Frik. Mnie też się bardzo podobał ''Scary Movie''. Ale zawsze jest jakaś szansa na to, że czwarta część jednak powstanie. ;)
lara_croft - 03-08-2005, 20:13

Mi bardzo podobała się seria "Scary Mivie" :lol: zawsze gdy ogladałam któryś z filmów, to usmiałamm się nieprzeciętnie :mrgreen: Ale czytająć wasze ostatnie posty trocę się zasmuciłam, bo bardzo bym chciała, żeby powstała kolejna cześc z tej znakomitej serii, iciągle wierzę, ze jeszcze kiedys powstanie ;)
e_g - 03-08-2005, 22:04

Własnie wróciłem z seansu Mr and Mrs Smith.Co o tym sądze? BARDZO FAJNY FILM!!miło było zonwu ujrzeć angie przy boku brada.Angie,nadal ładna a brad wcale sie nie zmienił :P Film opowiada o małżeństwie państwa Smith,którzy niespodziewanie spotykają sie na wakacjach.NAstępne gorące chwile powodują że John i Jane zakochują sie w sobie i pobierają.Efektów specialnych jest troche,film trwa ok 2 godzin.Ale moim zdaniem TROCHE odbiega od serialu.W serialu dwójka agentów udaje małżeństwo a tu jest zupełnie odwrotnie :P polecam by obejrzeć bo fajny i śmieszny :P
xald - 03-08-2005, 22:40

Wy zmieńcie informatorów, bo Scary Movie 4 powstanie. Prace się już zaczęły przecież.
Frik - 04-08-2005, 09:32

xald napisał/a:
Wy zmieńcie informatorów, bo Scary Movie 4 powstanie. Prace się już zaczęły przecież.


Serio??! To super!!! Ty xald potrafisz jednak człowieka podnieść na duchu... Chociaż troche.... :P :P:P :)
To fajnie.... Scary Movie 4 - nie moge się doczekać... :> :twisted: :wink:

Kamcia - 04-08-2005, 11:17

Ciesze się, że powstanie jednak czwarta część. ;)
Co do filmu Mr&Mrs Smith to jest ekstra komedia sensacyjna. Warto obejrzeć.

Frik - 05-08-2005, 22:34

Kamcia -> oglądałem to W-11... Fajne ... zbliżone/podobne coś w stylu Kryminalnych zagadek Las Vegas... tyle że polskie... :P :P:P
A ogólnie serial spox... :P

Kamcia - 05-08-2005, 22:44

Dzięki Frik, że mnie zrozumiałeś. ;) Ja to naprawdę lubię oglądać. :mrgreen:
Frik - 13-08-2005, 17:09

Zauważyłem że dość dużą popularnością cieszą się filmy które są na podstawie bajek -> Fantastyczne czwórka, Spider-man, X-man, Hulk... i inne. Niektóre są fajne ale inne beznadziejne... :roll: np. Hulk... kiedyś oglądałem zarówno bajke jaki i film.... A film się okazał według mnie klapą bo z bajką miał niewiele wspólnego... :roll: A o to chodzi że film jak najbardziej jak już jest adaptacją bajeczki :P to powinien być podobny do bajki... nie fabuła ale np. historią, wrogami, bohaterami... itp... :P ;)
BradPitt - 13-08-2005, 17:34

Frik , one nie sa na podstawie bajek tylko na podstawie komksów. W bajkach wszystko jest maksymalnie uproszczone więc nie dziw się że filmy są inne ( choc ostatnimi czasy niktóre filmy sa bardziej uproszczone od kreskówek ).

Hulk akurat wg mnie to jedna z tych lepszych adaptaci. Za to Fantastic Four to gówno do potęgi. Jeden z głupszych filmów jakie widziałem w zyciu.

Frik - 13-08-2005, 19:51

A więc jesteśmy w puncie wyjścia albo ja czegoś nie rozumiem... :roll: Bo albo bajki przekręcają historie, fakty z komiksów albo robią to filmy.... :roll: No bo koileś z Hulka w bajce którą dawno se oglądałem uległ jakiemuś wypadkowi chyba... tak wypadkowi przez jakiś reaktor promieni GAMMA... No a w filmie było że ten koleś na sobie coś tam eksperymentował... :roll: Nie wiem jak było w komiksie no ale żeby taka rozbieżność... :roll: Ktoś coś tu kręci: bajki albo filmy... ;) :P:P:P
BradPitt - 13-08-2005, 20:07

Nie znam komiksu ani kreskówki wiec Ci nie powiem ale na ogół to jest tak że wszędzie jest co innego. Wszyscy kręcą !!! Tylko kreskówki inaczej ( upraszczaja ) i filmy inaczej ( przekręcają tak zeby było przede wszystkim widowiskowo ) . Ale ostatnio było widać wielką zgodność pomiędzy komiksem a filmem w Sin City a teraz Batman se w kinach lata.
Frik - 13-08-2005, 20:23

No fakt.... niektórym reżyserom udaje się odtworzyć taką pełną postać z komiksu czy z bajki która daje klimat a niektórym to kompletnie nie wychodzi... :roll: Moim zdaniem tak było z Hulkiem... :P :P:P
Frik - 14-08-2005, 17:02

Wczoraj leciała zaczepista komedia na jedynce -> Wielki Podryw - boskie :P :P:P Było super... Hmmm widać że Sigourney Weaver nie podoba się tylko Obcemu... :P :P:P;) :mrgreen:
Kurde te gościnki były takie sprytne że też bym się chyba dał omotać.... :P :P:P

lara_croft - 17-08-2005, 22:50

heh ja oglądałam tylko fragment tego filmu, ale bardzo mi się podobał :lol: Te gościówki miały fantastyczne eeee metody :P oczywiście mówię tu o podrywaniu :P kto wie czy taki plan w realnym świecei mógłby być możliwy do zrealizowania :P jak myslicie :?: :P bo w filmie to wszystko wygląda tak łatwo :P
Frik - 18-08-2005, 14:31

Kurde to co one tam wyprawiały na żywca chyba nie było by takie łatwe... :P :P:P Ale na końcu z tym starym capkiem im nie poszło tak jak chciały i wszystko szlak trafiło... :P :P:P Ale plan niby prosty -> jedna podrywa, wychodzi za mąż (bogato :P ), a druga se go odbija, pierwsza ich nakrywa potem rozwód i kasa na koncie... :P :P:P Ech dziewczyny spodobałoby wam się to... Szczególnie larze... :P :P:P
lara_croft - 18-08-2005, 14:36

Frik napisał/a:
Ech dziewczyny spodobałoby wam się to... Szczególnie larze...


ej no bez jaj a dlaczego niby wymieniłeś mnie :> :?:

BTW, to we wtorek jakby ktoś chciał obejrzeć, będzie 3 cześć Omenu na Polsacie, bodajże po 20.15 :P

Frik - 18-08-2005, 14:44

Dlaczego ciebie... sama sie nie domyślasz... :?: :P :P:P To trudno... ;) :P:P:P

No fani Omenów mają swoje 5 miut... A o czym jest trójka bo dwójke treść fabuły znam...... :P

lara_croft - 18-08-2005, 14:52

o w tym rzecz że ja trójki nigdy nei oglądałam :oops: no, ale jak sięnadarza okazja, to trzebaobejrzeć bo niewnadomo, keidy będzie następna :P a tak BTW toczy ktoś z wa oglądał "Armageddon" :?: ten z Bruce'm Willis'em :?: Bo ja nie i chciałam się dowiedziweć od tych co oglądali czy im sięfilm podobał :P
BradPitt - 19-08-2005, 21:34

Armaggedon - wszyscy znajomi mówią ze film jest rewelacyjny ale dla mnie to kompletny shit.
Durna , nie logiczna , nadmuchana , patetyczna i żałosna hollywodzka historyja. Tyle.

Kamcia - 19-08-2005, 22:52

Mnie tam się "Armageddon" bardzo podobał. :wink: I uważam że to nie była żadna "durna , nie logiczna , nadmuchana , patetyczna i żałosna hollywodzka historyja." Myślę że był to jreden z najlepszych filmów jakie ogladałam. :wink:


MACPHISTO
Argumenty. Argumenty! ARGUMENTY!!!

lara_croft - 21-08-2005, 10:46

BradPitt napisał/a:
Armaggedon - wszyscy znajomi mówią ze film jest rewelacyjny ale dla mnie to kompletny shit.
Durna , nie logiczna , nadmuchana , patetyczna i żałosna hollywodzka historyja. Tyle.


CZy to jest cała twoja opinia o Armageddonie :?: a nie mógłbyś tego jakoś rozwinąć :?: bo jak dla mnei to jest trochę za mało tyc argumentów, a i powinieneś jetrochę bardziej rozwinąć :roll: i niew mów że film to kompletny shit, moze rzeczywiście tak sądzisz, ale nie wypowiadaj sie w ten sposób, bo jeszcze zrazisz do siebie cześć forumowiczów, a chyba bys tego nei cciał, prawda :?: ;)

BradPitt - 21-08-2005, 11:33

lara_croft napisał/a:
BradPitt napisał/a:
Armaggedon - wszyscy znajomi mówią ze film jest rewelacyjny ale dla mnie to kompletny shit.
Durna , nie logiczna , nadmuchana , patetyczna i żałosna hollywodzka historyja. Tyle.


CZy to jest cała twoja opinia o Armageddonie :?: a nie mógłbyś tego jakoś rozwinąć :?: bo jak dla mnei to jest trochę za mało tyc argumentów, a i powinieneś jetrochę bardziej rozwinąć :roll: i niew mów że film to kompletny shit, moze rzeczywiście tak sądzisz, ale nie wypowiadaj sie w ten sposób, bo jeszcze zrazisz do siebie cześć forumowiczów, a chyba bys tego nei cciał, prawda :?: ;)


Ależ tak, ten film to DLA MNIE kompletny shit. Z akcentem na " 'dla mnie " bo wiem ze ludzie lubia taki shiciki. Chyba nie uzyłemaz az tak ostrych słow zeby kogos do czegos zrazac ( a jak juz to chyba do filmu a nie do mnie ) i myslałem ze tych okreslen nie trzeba tlumaczyc ale dobra:

Durna bo fabuła jest bardziej science fiction niz Harry Potter i gra tam Ben Affeleck
Nie logiczna - obejrz to bedziesz wiedziała
nadmuchana - wsystko w tym filmie jest szczytem banału a do tego" wciśniete na chama"
patetyczna - jak wiekszosc Hollywoodzkich produkcji o zagładzie i super exstra zajebscie dzielnych bohaterach którzy ratuja nasza planete przed Armaggedonem
żałosna - nie które dialogi , powalaja kiczem i sztampowości a do tego dobijaja mnie sceny w stylu " o nie cos nie poszło !....ktos bedzie musiał sie poswiecic dla ludzkosci..... "

Kamcia - 21-08-2005, 14:19

Durne dialogi są w wielu filmach. Mimo to ludzie je oglądają, lubią i dają różne nagrody. Zupełnie nie rozumiem co Ty masz do tego filmu, mnie jakoś Twoje argumenty nie przekonują.
BradPitt - 21-08-2005, 20:59

Kamcia napisał/a:
Durne dialogi są w wielu filmach. Mimo to ludzie je oglądają, lubią i dają różne nagrody.


Widocznie sa jeszcze durniejsi od tych dialogów i nie dostrzegają całej tej durnoty. A wogule to to ma byc argument na plus dla Armageddonu ??


Nie rozumiesz co ja mam do tego filmu ??
No nie wim jak jeszcze bardziej moge to wyjasnic.....czy moze byc cos gorszego w filmie niz to co wymieniłem ??

Ten film to po prostu jedna wielka komercyjna tandeta.....(IMHO oczywiscie)

Kamcia - 21-08-2005, 22:33

Dobra, niech Ci będzie. Tylko, że Armageddon lubi oglądać większość widzów. Ty jesteś w mniejszości. Ale nie kłóćmy się o film, ok?? To bezsensowne...


MACPHISTO
Prowadziłaś jakieś badania :?:

Dustie - 28-08-2005, 17:52

Armageddon byl sredni... dalo sie obejrzec, zwlaszcza scene z deszczem meteorytow w NY, ale pozatym sredni...


ostatnio sobie ogladalem "Wyspy Piratow", taki serialik australijski dla dzieci, niestety chamy z TvP1 w te sobote nie puscili, bo musieli jakas msze transmitowac :551: jakby od tego Telewizja Trwam nie byla. moze w nastepna sobote puszcza spowrotem, ale wtedy, to juz bedzie szkola... :/

czekam na "24 Godziny 2", najlepiej niech puszczaja codziennie, od poczatku wrzesnia, wtedy moze jakos przetrwam szkole.

Kamcia - 28-08-2005, 17:59

A jak będą puszczać w czasie kiedy będziesz w szkole?? Co do mszy na TVP... Oni transmitują wszystkie najważniejsze msze i uroczystości... :mrgreen:
Dustie - 28-08-2005, 18:03

Kamcia napisał/a:
A jak będą puszczać w czasie kiedy będziesz w szkole?? Co do mszy na TVP... Oni transmitują wszystkie najważniejsze msze i uroczystości... :mrgreen:


malo prawdopodobne... wszystko co dobre, puszczaja po 20:00, zeby potem ludzie nie dosypiali rano... :wink:

a zadna msza to nie jest powod, zeby dzieciakom zabawe zabierac (i mnie!) :mrgreen: :evil:

Cez - 28-08-2005, 19:03

Obawiam sie.. ze IDIOCi z Polsatu nie puszczą 2 sezonu "24" jesienia :(

cóz. jak ktos to skomentował... Polski fan 24 musi sie zaopatrzyc w dekoder canalu + bądz w szybki internet... polecam drugie, nie masz chyba innego wyjscia Dustie ;)

MekCal - 30-08-2005, 21:50

Dzisiaj byłem na filmie "Madagaskar"... Za pewne każdy wie, o czym jest ten film, więc nie będę pisał o fabule... :P Nie uważam tego filmu za rewelację, powiem tak: film był NAJWYŻEJ średni :) A najbardziej podobały mi się wojskowe pingwiny - były bardzo zabawne. Reszta nudziła, choć było parę ciekawych wątków, ale nie za dużo ;) .

Wczoraj natomiast byłem na "Fantastycznej czwórce" :) Film na pewno lepszy od "Madagaskaru", wydaje mi się, że nikt z Was jeszcze na nim nie był, bo to nowy film, jednak warto :P Grupa naukowców udaje się na orbitę, aby zbadać kosmiczną burzę... Jednak nagle burza przyspiesza i dochodzi do katastrofy w kosmosie, dzięki której naukowcy dostają niezwykłe zdolności. Tak też rodzi się czarny charakter, którym jest multimiliarder :P To on sfinansował wyprawę w kosmos... Ja jakbym miał wybrać jakąś moc wybrałbym dla siebie moc latania i ognia ;) Ciekawy film, na którym nie można się nudzić, szczególnie od momentu, w którym bohaterowie dowiedzieli się o istnieniu swoich nadludzkich zdolności... :) Ale jedno co mnie dziwi w tym filmie, to to w jaki sposób po katastrofie w kosmosie naukowcy znaleźli się nagle na Ziemi? Po prostu obudzili się w łóżkach szpitalnych ;) Trochę dziwne... Mimo to polecam :P .

BradPitt - 31-08-2005, 14:16

MekCal napisał/a:
Dzisiaj byłem na filmie "Madagaskar"... Za pewne każdy wie, o czym jest ten film, więc nie będę pisał o fabule... :P Nie uważam tego filmu za rewelację, powiem tak: film był NAJWYŻEJ średni :) A najbardziej podobały mi się wojskowe pingwiny - były bardzo zabawne. Reszta nudziła, choć było parę ciekawych wątków, ale nie za dużo ;) .

Wczoraj natomiast byłem na "Fantastycznej czwórce" :) Film na pewno lepszy od "Madagaskaru", wydaje mi się, że nikt z Was jeszcze na nim nie był, bo to nowy film, jednak warto :P Grupa naukowców udaje się na orbitę, aby zbadać kosmiczną burzę... Jednak nagle burza przyspiesza i dochodzi do katastrofy w kosmosie, dzięki której naukowcy dostają niezwykłe zdolności. Tak też rodzi się czarny charakter, którym jest multimiliarder :P To on sfinansował wyprawę w kosmos... Ja jakbym miał wybrać jakąś moc wybrałbym dla siebie moc latania i ognia ;) Ciekawy film, na którym nie można się nudzić, szczególnie od momentu, w którym bohaterowie dowiedzieli się o istnieniu swoich nadludzkich zdolności... :) Ale jedno co mnie dziwi w tym filmie, to to w jaki sposób po katastrofie w kosmosie naukowcy znaleźli się nagle na Ziemi? Po prostu obudzili się w łóżkach szpitalnych ;) Trochę dziwne... Mimo to polecam :P .


No to mnie zaskoczyłes Mek. Fantastic Four lepszy od Madagaskara ???
Madagaskar moze nie jest tak dobry jak Shrek czy Rybki z ferajny ale jest wg mnie co najmniej dobry. A FF ?? Dla mnie jak narazie jeden z pretendentów do tytułu porazka roku. Serio. W tym filmie jest tyle nie dociagniec i głupich bledów ze szkoda gadac. Kompletny brak logiki ( nawet jak na adaptacje komiksu ) , straszne aktostwo , kicz i tandeta. :513:
Nawet jezeli podejsc do tego jak do lekkiego , odmuzdzajacego kina akcji to i tak Madagaskar bije cała tą czwórke na łeb. :mrgreen:

Dustie - 01-09-2005, 21:08

wlasnie... kino :D

musze ciociunie wyciagnac w weekend do jakiegos mall'a na seansik :D i przy okazji jakies jedzenie dobre. tak na koniec wakacji!

tylko co by tu wybrac... tyle teraz w kinach chlamu... :/

Cez - 02-09-2005, 13:29

Od Polsatu... :( :

Cytat:
Niestety w nowej jesiennej ramówce, nie ma drugiej serii serialu”24godziny” i bardzo mi przykro. Doskonale rozumiem rozgoryczenie wiernych fanów tego wyjątkowego serialu. Na dzień dzisiejszy mogę zapewnić, że serial powróci na naszą antenę, jednak nie znam jeszcze dalszych niż jesienne planów emisyjnych.

Do Działu Kontaktów z Widzami trafia dużo listów odnośnie kolejnej serii „24 godzin” i chcąc pomóc naszym widzom w szybszym przywróceniu serialu na antenę, przekazuję wszystkie te prośby do działu planującego naszą ramówkę.

Dustie - 02-09-2005, 19:08

troche nie kapuje, czemu tak jest... czy ten serial ma za droga licencje?... bo chyba z ogladalnoscia "24" w Polsce jest przynajmniej tak dobrze jak z ogladalnoscia "M jak milosc" czy innych mydlidel... :?

jednym slowem, mozemy sobie pogwizdac najwyzej i godzin nie bedzie jesienia... :/

moznaby oskarzyc Polsat, ze zwlekanie z wykupieniem licencji powoduje sklanianie potencjalnych widzow do pozyskiwania serialu ze zrodel nieoficjalnych :wink:

Cez - 02-09-2005, 19:11

Oglądalnosc nie jest tu problemem.. chodzi pewnie o zbyt droga licencje. Polsat sam siebie pogrąża. Zamiast zainwestowac w ten tytuł.. (wiaodmo.. to jeden z najpopularniejszych seriali na planecie zwanej Ziemią :P czy jest w ogóle ktoś kto go jeszcze nie zna? :shock: , )a oni nie... wola BAR pokazac i inne chore badziewia.

Cóż... i tak od stycznia będzie znów wielkie ściąganie 5 sezonu :) Nie mogę się doczekać.

Kamcia - 02-09-2005, 19:17

Ja Polsat oglądam mało kiedy... Chyba, że leci jakiś ciekawy film... Więc za bardzo nie bchodzi mnie jaki film ściągają z anteny, ale skoro mówicie, że "24 godziny" jest taki popularny, to chyba jest ich błąd, że go ściągają... Nie mniej jednak jeżeli rzeczywiście był popularny to niebawem wróci na antenę... :wink:
Cez - 02-09-2005, 19:24

Ten serial nie był popularny, on nadal jest. Swiadczą o tym 4 sezony w USA i podpisanie od po zakończeniu tego sezonu kontraktu na sezon 5 i 6. A na Polsacie... była tylko jedna seria. W Czechcach była juz 3 seria.. a w Niemczech będzie 4... Jak zwykle Polska jest do tyłu, przestaje mnie to dziwić...
Kamcia - 02-09-2005, 19:51

Cez -> może nasi widzowie nie przepadają za tym serialem... :| A poza tym to, że Polska nie puściła jeszcze kolejnych sezonów nie świadczy, że jest gorsza... Może poprostu Polsat chce wzmódz "apetyt" na serial i dlatego zwleka z wypuszczeniem go na antenę... :mrgreen:
Cez - 02-09-2005, 19:56

Cytat:
może nasi widzowie nie przepadają za tym serialem...


Kamcia... w takim razie co ja robie na forum o "24", gdzie jest sporo fanów tego kultowego serialu ? :P W Polsce ten serial się przyjał. Był nadawany o swietnej porze, niedziela o 21:00. Sporo ludzi go oglądało.

Cytat:
Może poprostu Polsat chce wzmódz "apetyt" na serial i dlatego zwleka z wypuszczeniem go na antenę...


to na pewno dobrze o stacji nie swoadczy.. minęły dokładnie 2 lata od poczatku emisji 1 sezonu. Juz rok temu ludzie wypytywali polsat czemu jeszcze nie ma 2 sezonu.. Jakoś canal + potrafił zakupic sezon 3, mimo że stację odbiera znikomy procent Polaków.

Kamcia - 02-09-2005, 20:02

No dobra... To ja już nie wiem czemu go nie puszczają dalej... Może brakło im miejsca w programie i puszczą go dopiero jak zdejmą z anteny jakiś inny serial i "24" wstawią na jego miejsce... :mrgreen: Ale nie martw sie, Cez kiedys pewnie wróci na antenę... Pewnie wielu takich maniaków jak Ty już wysłało zawiadomienia o tym, że chcą żeby serial powrócił do ramówki POLSATU... :wink:
Frik - 02-09-2005, 20:19

No... Może tak jest... Ale o ile wiem (Cez nie zbanuj mnie jak się pomylę o twój ulubiony serial :) :P ) to '24' to są 24 godziny, a jeden odcinek to 1 godz. czyli 24 odcinki... To Polsat nie może wstawić, rozmieścić 24 odcinków jak ten serial cieszy sie popularnością... To bezsensu...
Frik - 18-02-2006, 21:01

Pamięta ktoś 'Epokę Lodowcową"? :P Już pod koniec marca do kin trafi 2 część tego świetnego filmu animowanego. Już nie mogę się doczekać. Mam nadzieję, że to będzie HIT tak jak część pierwsza. :)

Galeria zdjęć z nowej części i szczegóły >>>TUTAJ <<<

Kasia Trent - 18-02-2006, 21:19

Pamiętam, że lałam w orzeszka i płakałam na końcu :P Chętnie obejrzę 2-gą część :) Bardzo przyjemny film.
Kamcia - 18-02-2006, 21:23

Ja bardzo chętnie obejrzę drugą część! Czekałam na nią odkąd obejrzłam pierwszą. :P Fiulm jest genialny... :P Strasznie podobał mi się wątek wiewiórki... :mrgreen: :P Szyszunia też była ekstra... :P I napewno wybiorę się do kina na drugą część, nie odpuszczę za żadne skarby! :P :P
slawciun - 23-02-2006, 20:08

hehe..jak ja uwielbiam tą wiewiorke :P no normalnie jest boska :P
A ogladał ktos moze "Jak w niebie"?? ;> jak nieogladaliscie..to zalujcie :P POLecam :!: Śmieszna komendia romantyczna :P bez kitu piekny film :D

Cez - 06-03-2006, 11:20

Od sobotniego wieczoru opętało mnie Chicago :) Coś niesamowitego :D Widziałem to wiele, wiele razy na HBO, przede wszystkim dla piosenek :) I teraz sie wszystko znów przypomniało. Soundtracku mógłbym słuchac non stop :mrgreen:

Moulin Rouge muszę dziś zobaczyć :> :P

Jaunty - 06-03-2006, 17:18

Niestety ani Chicago, ani też Moulin Rouge nie dane było mi zobaczyć. Ten pierwszy co prawda leciał w ostatnią sobotę w TV, ale miałem moralny obowiązek poświęcić czas na naukę literatury brytyjskiej (czego i tak nie uczyniłem ;) ). Z musicali polecam legendarny "Kabaret" Boba Fosse'a jeżeli ktoś jeszcze jakimś cudem go nie widział. Bez cienia przesady można stwierdzić, że to jeden z najlepszych filmów w historii kina. Mistrzowsko skonfrontowane są w nim dwa światy: przemijającej dekadencji i rosnącego w siłę nazizmu. Wszystko to okraszone jest z lekka pokręconym klimatem, groteską i fenomenalnymi piosenkami. Trzeba ten film zobaczyć choćby ze względu na wychwalaną pod niebiosa, słusznie zresztą, kreację Joela Greya i uroczą Lizę Minelli.
BradPitt - 06-03-2006, 17:33

Oskary rozdane. Wypadało by skomentować.

Najlepszy film:
Miasto Gniewu - Główny zwycięzca. Film naprawde bardzo dobry. Nie był moim faworytem ale zwycięstwo jak najbardziej zasłużone.

Najlepszy reżyser:
Ang Lee - Brokeback Mountain - Niestety filmu jeszcze nie widziałem aczkolwiek sądze , że oskar zasłużony tym bardziej , że pan Lee jest naprawde bardzo dobrym rezyserem.

Najlepszy scenariusz oryginalny :
Miasto Gniewu - jak najbardziej.

Najlepszy scenariusz apdaptowany :
Brokeback Mountain - dzisiaj lece do kina :D

Najlepsza rola męska :
Phillip Seymour Hoffman - Capote -równierz sto procent racji. Kapitalna rola. Film deczko nudnawy ale rola genialna.

Najlepsza rola żeńska :
Reese Witherspoon - Specer po Linie - Filmu niestety jeszcze nie widziałem :P

Najlepsz rola męska drugoplanowa:
George Clooney - Syriana - Jak wyżej ale nie sądze aby była to niesłuszna decyzja.

Najlepsza rola żeńska drugoplanowa :
Rachel Weisz - Wierny Ogrodnik - film świetny ale nie wiem czy rola taka cudowna. No ale z wiadomych względów my - fani TR powinniśmy cieszyć sie podwójnie :D

Najlepsze zdjęcia :
Wyznania gejszy - nie widziałem... :P

Najlepszy montaż:
Miasto Gniewu - Zgadzam się.

Najlepsza muzyka :
Brokeback mountain - słyszałem kawałek soundtracka i chyba wybór słuszny. Aczkolwiek ścieżka dzwiękowa King konga równierz robi wrażenie.

Najlepsze efekty specjalne :
King Kong - bez najmniejszych wątpliwości.

To tyle z tych najważnieszych. Generalnie się zgadzam z tym , że brakuje gdzie niegdzie mojego faworyta : Good Night and Good luck. Wczoraj byłem na nim i wciąż jestem pod wielkim wrażeniem. Film tak stylowy i staranny , że aż cudowny. Szkoda.

No a po za tym, mimo , że na ogół wole ambitniejsze filmy od tych czysko komercyjnych to w zeszłym roku te drugie były naprawde dobre ( King Kong , Sin City , SW:ZS )
Sin City na pare chociaż tych technicznych statuetek wg mnie jak najbardziej zasługuje.

Dustie - 06-03-2006, 21:26

Rachel Weisz jednak nie podklada glosu Lary w TR7... :wink:

Ja jak patrzylem na urywki King Kong'a odnioslem wrazenie, ze efekty byly na srednim poziomie. Dokladnie widac bylo, co i kiedy animowano komputerowo. Zapewne bylo to spowodowane tym, iz owych animacji bylo od groma i w wielu scenach praktycznie wszystko dookola bylo generowane w programach graficznych.

W Wojnie Swiatow zas, wszelkie animacje sa perfekcyjnie zespolone z materialem z tasmy. Zadnych zbyt plynnych czy sztucznych ruchow w przypadku elementow "realnych" (miasto, autostrada) - w przypadku elementow "nierealnych" (trojnogi, ktore i tak byly fantastycznie animowane, czy szpiegujace "oko"), animacja to juz kwestia umowna, ale i tak byla wykonana wzorcowo.

Generalnie impreza byla lekko nudnawa, ale przynajmniej nie przynudzali zbyt dlugo. Zarty pana prowadzacego niespecjalnie smieszyly.
Swietne wystapienia z utworami nominowanymi do najlepszej piosenki, zwlaszcza Dolly Parton (fantastyczny glos!).

Cez - 19-03-2006, 12:02

Już od jutra na kanale AXN (od poniedziałku do piątku o 19:15 + dwie powtórki tego samego dnia) będzie można zobaczyć serial "Sliders: Piąty Wymiar" :) Stacja ta pokaże w marcu i kwietniu sezony 1 i 2. W maju będzie sezon trzeci. A w późniejszym terminie sezony 4 i 5 :)

Wiecej info na stronie www.sliders.tcz.pl :)
Gorąco polecam ten serial :)

Valkiria - 01-05-2006, 21:49

Jest taki serial chyba na AXN, który nazywa się "4400". Z tego co mi powiedziano o nim, to może być całkiem fajny, widział już ktoś to i powiedział co to w ogóle jest? Ktoś napisał mi coś takiego:
"Na Ziemi od powiedzmy lat 30-tych 20-go wieku giną ludzie, w roku chyba 2004 do Ziemi zbliża się jakiś obiekt, który ma się z Ziemią zderzyć. Ludzie wystrzeliwują do niego rakiety, ale to nic nie daje. Ten obiekt przylatuje nad punkt w USA - nad jeziorem chyba i tam się zatrzymuje, po chwili jest błysk i punkt znika. Na miejscu punktu stoją jacyś ludzie, jest ich własnie 4400 osób i są to wszystkie osoby, które zniknęły od tych lat 30-tych. Pokazane są losy tych osób, oczywiscie wybranych. Kazdy ma jakąś unikalną zdolność, jeden leczy dotykiem, dziewczynka przepowiada przyszłość, jeden gość ma zdolności powodowania różnych rzeczy umysłem, nastepny jest bardzo szybki, oczywiście każda z tych osób jest w takim wieku, w jakim była, gdy zniknęła, więc dziewczynka, która zniknęła w latach 30-tych ma chyba nadal 7 lat."
I jak?

Cez - 26-06-2006, 22:29

NEWS:

Od 16 lipca, co niedziele na Polsacie o 21:45 bedziemy mogli zobaczyc WRESZCiE drugi sezon znakomitego serialu "24". Jest to informacja tylko dla tych ktorzy sezon pierwszy widzieli, poniewaz głupotą byłoby rozpocząć ogladanie "24" bez sezonu pierwszego... i to delikatnie mowiac...

Dziwi mnie jedynie decyzja Polsatu odnosnie daty emisji... Latem ludzie wyjezdzaja.. spodziewac by sie mozna było raczej emisji jesienią. Jednakze.. polskie stacje na tyle przyzwyczaiły nas, ze w wakacje leca powtórki, ze zupełna nowosc na antenie Polsatu i to nowosc nagradzana wielokrotnie na całym swiecie.. na pewno bedzie nie lada wydarzeniem.

Tymczasem ja czekam na sezon szósty :)

Jaunty - 27-06-2006, 09:57

Szósty?!?!?!?! A to się już nie nudzi czasem :P ?

Dobrze, że pierwszy odcinek puszczą dopiero 16 lipca, bo akurat zdążę wrócić z kajakowania :D . Jako że bardzo dobrze wspominam pierwszy sezon, drugi również obejrzę z chęcią. Ciekawe co tym razem Jack będzie musiał uratować :P ?

Cez - 27-06-2006, 10:13

Zobaczysz :P

Nie, nie nudzi się Jaunty. Heh... powinienes wiedziec, ze kontrakt jest podpisany na 8 sezonow i film pełnometrazowy :)

Cez - 28-06-2006, 19:45

TV4 rozpoczyna emisję serialu kryminalnego "Numb3rs". Polski tytuł brzmi "Wzór". W pierwszym sezonie wystąpiła Sabrina Lloyd, która wcieliła się w "Sliders" w postać Wade Wells. Aktorka zagrała tylko w sezonie pierwszym. Aktualnie w produkcji jest trzecia seria. Emisja będzie odbywać się w środy o 20:00. Krótki opis: główni bohaterowie (dwaj bracia - agent FBI i geniusz matematyk) rozwiązują zagadki kryminalne. Jeden dostarcza dane, a drugi opracowuje matematyczne wzory pozwalające złapać przestępców.

news from www.sliders.tcz.pl © 2006 SLIDERS PL :P

Cez - 11-07-2006, 09:40

Niestety 16 lipca zamiast "24 godziny" jest koncert: Artyści na rzecz Varius Manx
Premiera 2 sezonu przesunięta na 23 lipca.

Kurtis Trent - 16-07-2006, 19:33

I tak zdesperowane gospodynie domowe rządzą :D Takiego serialu świat nie widział, to jest pierwszy serial który mówi " o czymś " . Teraz kilka słów o treści dla tych co nie ogladają. Serial [sezon 1] opowiada historię Wisteria Lane, jest to typowe amerykańskie przedmieście. Na Wisteria Lane mieszka piątka przyjaciółek, Susan - kobieta porzucona przez męża dla młodszej, ma nastoletnią córkę i nie potrafi gotować, Gabbrielle - była modelka, na początku jest niesczesliwa, bogata i z początku zimna kobieta [jej świetny charakter widz poznaje później, kiedy są do tego okazje], Bree jest kobietą peferującą perfekcje. Idolka ulicy i przedmieścia, sama szyje sobie ubrania, sama dekoruje dom i ogórd, sama zmienia tapicerkę na meblach, sama naturalnie gotuje, czwartą gospodynią jest Lynette - była prawniczka która zostawiła dom dla dzieci i prac domowych [później wraca do pracy i zamienia się miejscami z męzem]. Ostatnią desperatką jest Mary Alice Young, kobieta popełnia w pierwszych minutach 1 odcinka samobojstwo. Fabuła 1 sezonu polega na rozwiązaniu tej zagadki, a sam serial miesza w sobie komedie, kryminał i typową telenowele. To tyle o 1 sezonie :P . W ostatnim odcinku na ulicę sprowadza się rodzina która przyprowadza się o północy, mając jakąś straszną tajemnicę schowaną w..PIWNICY! [mroczna muzyka]. Powiem tylko tyle, tam jest syn matki ojca brata ciotki siostry a tak naprawde syn pani domu chory umysłowo i ukrywany przez matkę przed złymi ludźmi [czyt. całym światem]. To tyle, jak ktoś jest zainteresowany 5 kartkami a4 z fabułą serialu zapraszam na priv. Więc jak to mawia pewna D(i)oda GENERALNIE to Desperatki rzadzą! *
K@t - 16-07-2006, 20:03

A co ciebie tak generalnie wzielo na streszczenie ? :p
Nie mniej przyznaje, serial świetny z baaardzo specyficznym typem humoru ;)

Hemulen - 17-07-2006, 07:42

Ja tam wolę po raz setny zobaczyć "Monty Python i Święty Graal", jeśliby nawiązywać do specyficznego humoru :D
Niemniej serial dobry, przyznam. ;)

Kurtis Trent - 17-07-2006, 09:36

K@t napisał/a:
A co ciebie tak generalnie wzielo na streszczenie ? :p

Powiedzmy, że to była mini reklama serialu ;) jak widzę oglądasz serial, więc i tak wiesz że to baardzo wielkie streszczenie tych wszystkich intryg i "zagadek". W ostatni czwartek była emisja ostatniego odcinka [to tak dla przypomnienia, bo Ci co oglądają Polsat po prostu nie mogą o tym nie wiedzieć] i aktualnie trwają prace/kręcony jest 3 sezon. W stacji rodzinnej ABC będzie 1 października premiera. Patrząc na to z jakim tepem Polsat kupił sezon 2 można sie spodziewać że my zobaczymy kolejne losy gospodyń na 100% w trzech 'terminach"
1)Także jesienią, bo jak mówiłem drugi sezon został kupiony cholernie szybko, może z tydzień opóźniony od premiery ABC.
2)Zimą, wiadomo, jak Polsat zaoszczędzi nieco dzięki znanym reklamom 15 minut :D
3)Czarny scenariusz, wiosna. Właściwie, nie wierzę w to, bo Desperatki mają duzą oglądalność, szybko był kupowany itp. No, ale z drugiej strony znamy serial 24 godziny prawda? U nas jest premiera 2 sezonu, w USA już czwartego... :(

slawciun - 30-07-2006, 12:07

Siemka :]
Ogladał ktos teraz we wtorek "Lost" na TVP?
Bo przegapiłem te odcinki i nie wiem co sie działo <beczy>
Musze obejrzec teraz we wtorek :] ale jak komus bedzie sie chciało :] to niech napisze co było w ostatnioch dwoch odcinkach :]

No a tak w ogole to ogladalem ostatnio "Przysiega" i jest poprostu super :]
musiałem ten film obejrzec dwa razy :] bo tak mi sie spodobal :] jest naprawde super... duzej ilosciu ludziom sie ten film nie spodobał, ale mi przyp[adła ta historia :] te scenografie :] niestety efekty specjalne nie wygladaja realnie ale to moim zdaniem nawet dobrze bo w koncu ta cala historia to piekna basn :]
Polecam sobie kupic, obejrzec film w kinie.
a jesli ktos bedzie chcial sciagnac ten film to pod nazwa "Wu Ji" szukajcie :]
Filmowi daje za:
muzyke 9/10
fabułe 8/10
odegranie roli 10/10
scenografie 10/10 nie ktore sceny naprade sa pepiekne np. scena gdy przyszła księżniczka zgadza sie na umowe z Boginią :]

tak ja osobiscie oceniam ten film :] i polecam kazdemu aby sie z nim zapoznał :] chociaz po to aby obejrzec takie piekne sceny jak "w złotej klatce na ptaki", "spotkanie Bogini i małej dziewczynki" czy "efektowne walki"

:pozdro: :wotr:

Cez - 21-08-2006, 09:59

Dzis długo oczekiana premiera drugiego sezonu "Prison Break" na amerykańskim kanale FOX.

Polecam trailer (dla tych co oczywiscie widzieli sezon 1...) >>

http://www.youtube.com/watch?v=0Sned1VbA84

Strona o serialu:
www.prisonbreak.int.pl

Trailer 1 sezonu, mozna smiało ogladac:
http://www.youtube.com/watch?v=EFKFRAOsZ3M

Intro serialu:
http://www.youtube.com/watch?v=TYRypytPVA4

Serial bije w USA rekordy popularnosci, dorównujac "24" i "LOST". Gorąco polecam.

Jerrem_Y - 07-09-2006, 18:37

Rozmawiałam ostatnio ze znajomymi na temat tego serialu... (Prison Break) powiedzieli "Nie ogladaj pierwszego odcinka zanim nie bedziesz miala drugiego! Bo jak zazniesz ogladac to oszalejesz!" Tak tez postanowilam zrobic :P nie obejrze narazie zadnego z odcinkow, poczekam az skompletuje wszystkie. Coraz wiecej osob szaleje na tym punkcie! Znajomi mają tylko statusy w stylu "ogladam Prison Break", teraz jeszcze przezywaja wejscie drugiej serii! Musi byc to cos naprawde mocnego :) niedlugo dolacze do watcherow :)
Cez - 03-10-2006, 16:31

Obejrzałem 3 częsci X-Mena i jestem zachwycony :D

No ale po kolei ;) Spory był ze mnie ignorant, bo do wczoraj byłem pewny, ze X-Men to jakis superbohater (w liczbie pojedynczej, nie wiem czemu ale cały czas myslałem, ze tytuł tej serii to X-Man a nie X-Men), taki jak Superman czy Spiderman tylko z jakąś tam inna mocą. Kojarzyłem ten tytuł tylko z cartoon network, gdzie widziałem jakies reklamówki, figurki X-Menów i moze jakis serial animowany emitowali, nie wiem...

A tu sie nagle okazuje, ze to ogromna seria komiksów, wydawana od kilkudziesiecu lat :O I ze chodzi nie o jedna postac ale o spora ilosc mutantów... Szok po prostu, nie miałem pojecia. A co do filmów:


1 >> fajny film, ale żadna rewelacja, taki wstep do serii, zapoznanie z postaciami. Bardzo spodobała mi sie postac Logana, Rouge oraz Storm. Pan Gandalf w roli Magneto jest takze wspaniały :P No i słynny kapitan Picard ze Star Treka Next Generation, tutaj w roli profesora Charlesa .

2 >> lepsza IMHO od jedynki. Fajna była scena koło tamy. Pyro i Iceman to kolejne postacie z fajnymi mocami :)

3 >> film rewelacyjny po prostu. W ogole zainteresowałem sie X-Menem przez sciezke dzwiekową do tego filmu (FreakMatek uzył dwóch utwórow z tej sciezki w filmiku TR z okazji 10-lecia serii). Zakochałem sie od razu w tych utworach, przede wszystkim w "Phoenix Rises" :) (heh, nie miałem pojecia, ze tym Fenixem jest Jean :P ) Trójka nie dosc, ze ma swietna muzyke, to jeszcze efekty specjalne oraz fabułe :)


UWAGA :spoiler:





tylko.... hmm.. szkoda, ze trzy wazne postacie zniknęły... czy jest przewidziana czesc czwarta? Mam nadzieje ze tak, bo na pewno polece na to do kina :P Tylko tak jakos... watki sie pokończyły. Na końcu pierwszej i drugiej czesci wyraznie bylo widac, ze bedzie kontynuacja.. tutaj juz nie bardzo... Magneto i Rouge stracili moce... Charles niby zyje.. ale jest w nowym ciele.. hmm... wie ktos cos o kontynuacji?

No to by było na tyle :P Jestem pod duzym wrazeniem :)

Frik - 03-10-2006, 16:38

:spoiler:

No co do utraty mocy to bym nie był wcale taki pewny. W ostatnim momencie jak Magneto podnosi rękę nad pionkiem szachów mógłbym przysiądz (ale głowy nie dam se uciąć), że on drgnął - czyli magneto ma jakieś moce - słabe ale jednak. Może to serum nie działa na wieki?

Ale fakt film był rewelacja tylko szkoda, że mnóstwo osób poginęło -> cyklop, Jean (Feniks), ie sam profesor X... Bez nich to raczej kontnuacja nie ma sensu...

Cez - 03-10-2006, 16:57

:spoiler:

no ale profesor zyje :P Na koncu filmu to pokazali.. a Fenix.. no coz.. Fenix zawsze sie odradza :P A Cyklop.. nie pokazali jak zginął... moze jednak przezył... hmm.. wszystko mozliwe. Wyczytałem w necie, ze nie dosc, ze sa pomysły na 4 czesc to na dodatek na osobne filmy np. z Magneto czy Logan.

K@t - 03-10-2006, 17:54

Ekhem.
W 2008 ma być premiera filmu o Loganie.
A czwarta częśc w planach. Co ciekawe, do obsady ma wrócić Famke Janssen (Jean). Chęc udziału potwierdzili poki co młodsi aktorzy. Znając zycie kontynuacja napewno powstanie :p

Co sie zaś tyczy samych filmów - moim zdaniem najlepszy jest X2 :) Trójka ma swietne efekty i muze, ale jednak w drugiej częsci najlepszy jest klimat oraz scenariusz. Poza tym film jest najdluższy (ponad 2h) więc nie spłycono niektórych wątków, tak jak to miało miejsce w X3. Nie mniej, jak dla mnie to są najlepsze komiksowe adaptacje jakie powstały ale z drugiej strony nie rażą typową dla komiksów tandetą.

xald - 03-10-2006, 17:54

Muszę zdążyć przed Katem, który też pisze posta :P
Czwarta część ma być, oczywiście Famke Janssen też w to pchają.
I to kwestia gustu, czy powinni to ciągnąć.

XALD:
Kilka sekund za późno :P

slawciun - 03-10-2006, 18:09

A ja Was zachecam do obejrzenia "Domu nad jeziorem" ;]
Bardzo fajny film :) Pewien mężczyzna wprowadza sie do tytułowego domu i poznaje przez list (który sie znajdował w jego skrzynce na listy) pewną kobiete.
Wszytstko byłoby normalka gdyby nie to, że dziela ich dwa lata, ona zyje w 2006roku a on w 2004...

Film jest w dwóch wersjach... koreańskiej (tak mi sie zdaje:P) i amerykańskiej.
Wersja Koreańska była pierwszą częścia filmu, Amerykańska część to tylko REAMKE ale bardzo fajnie zrobiony.
Obydwie wersje maja ciepły klimat, ale też gdy ogladam ten film czuje sie jakos dziwnie :)

Gdyby połączyc i pozamieniac niektore wątki to film byłby SUPER HITEM ;) ale juz nim jest ;)

Polecam do obejrzenia..
Aktorzy w obydwóch wersjach świetnie sie wczuli w swoje role.
Muzyka jest super, idealnie podkreśla klimat filmu.

:pozdro: :wotr:

Paciej - 03-10-2006, 19:07

Ooooooo dom nad jeziorem chciuałem ściągnąć jak wyjdzie rozumiem że już jest, chyba że coś popieprzyłem. Ang tytułto the Lake House i to jest z Kenau Reevesem ?

Co do X-menów to 3 część na mnie nie robiła wrażenia, pierwsza była ok, na drugiej zasnalem i nie obnejrzalem do konca kiedys. W Ostatnim Bastionie parę motywów było fajnych, końcowy był super "z dziadkiem grającym w szachy", każdy wie o co chodzi :) I polubiłem bardzo Hugh Jackamana ? (Logan :D )

FreakMatek! - 03-10-2006, 20:51

Ooo.. o x-menach mowa :D Ja też dopiero niedawno zapoznałem się z filmową serią - wcześniej byłem uprzedzony i wydawało mi się, że jest to dno kiczu podobne do "catwoman" i innych tego typu rewelacji ;) Z ciekawości zaopatrzyłem się w soundtrack z trzeciej części i spodobał mi się do tego stopnia, że zapragnąłem oglądnąć filmy ;)
Z siostrą zgodnie stwierdziliśmy, że najlepsza i najbardziej dopracowana jest część druga.
Jedynka była dobra, ale nie tak wciągająca i ciekawa jak 2, natomiast w trzeciej części twórcy skupili się bardziej na efektach... no i wolałbym żeby seria skonczyła się na "ostatnim bastionie" bo kolejne części mogą być już tylko "mieleniem" materiału i coraz większym gmatwaniem fabuły.

Aha... nie wiem kto wybrał aktorkę wcielającą się w postać Rouge... jest tak żałosna, beznadziejna i amatorska, że w ogóle nie wiem jak mogła znaleźć się w jakimkolwiek filmie. Przypomina mi Kate Holmes, której tez nie znoszę :P
Generalnie x-men-y nie są jakimiś wybitnymi filmami, ale w swojej klasie plasują się w czołówce ;-)

K@t - 03-10-2006, 20:59

FreakMatek! napisał/a:

Aha... nie wiem kto wybrał aktorkę wcielającą się w postać Rouge... jest tak żałosna, beznadziejna i amatorska, że w ogóle nie wiem jak mogła znaleźć się w jakimkolwiek filmie.


Anna Paquin, laureatka Oscara :D Szkoda faktycznie, że w X Men była zbyt drewniana.


Cała trylogia jest chyba najmniej kiczowata ze wszystkich komiksowych adaptacji (w oryginale wszyscy mają zółto-niebieskie kostiumy, była nawet co do tego aluzja w pierwszym filmie ;) ). Poza tym prosty z pozoru scenariusz posiada drugie dno, którym jest oczywiście temat tolerancji.

Jeśli ktoś jeszcze nie zaznajomił się z serią to polecam.

xald - 03-10-2006, 21:01

Właśnie!! Jak mogli wybrać do tej roli laureatkę Oscara??!! Przecież takiej miernoty nie wolno było dopuścić do tego niezwykłego projektu :P
Ale tak poważnie. Anna Paquin umie grać i w pierwszej części można zobaczyć tego dowód (jak się innych filmów z nią nie widziało...). W trójce jej postać została po prostu zniszczona, zmieszana z błotem, spłaszczona, ujednowymiarowiona, itd.

FreakMatek! - 03-10-2006, 21:03

Laureatka czego ?? :aaa: Co?? jak?? gdzie?? Doznałem szoku w tym momencie! :D
Fakt - nie widziałem jej w żadnym innym filmie, ale w x-menie była straszna.

EDIT
Xaldzie, mi właśnie chodzi o pierwszą część i właśnie tam można było zobaczyć esensję żałości aktorskiej tej pani :P
Tak jak mówię - nie widziałem jej w żadnym innym filmie. W sumie Halle Berry też otrzymała oscara a za "catwoman" malinę, więc każdemu może zdarzyć się wpadka ;) .
Powiem coś więcej jak zobaczę inne wyczynny Anny ;)

XALD:
Obejrzyj "Fortepian" :P

slawciun - 04-10-2006, 16:00

Cytat:
Ooooooo dom nad jeziorem chciuałem ściągnąć jak wyjdzie rozumiem że już jest, chyba że coś popieprzyłem. Ang tytułto the Lake House i to jest z Kenau Reevesem ?


Tak... juz dawno film wyszedł ;) ang: "The Lake House" ;) no i gra w nim Kenau Reeves i Sandra Bullock ;)
:pozdro: :wotr:

Integral - 04-10-2006, 22:15

Jeju... ja wiem, że to będzie spam... Ale ostatnio napatoczyłam się na plakat 'Lake House' w mojej mieścinie (w zasadzie to mnie znajomy napatoczył, ja patrzę i nie widzę, chociaż plakat wisi na drzwiach spożywczaka do którego codziennie hasam) i po prostu się rozpływam, ah oh i w ogóle, Keanuuu! :579: Pamiętam go jeszcze ze Sweet November (u nas jako "Słodki listopad"), także polecam - ckliwy melodramat, ale naprawdę dobry ;-)

Nawiasem, to coś podejrzanie na bieżąco moje miasteczko jest z premierami... hm :?

K@t - 25-10-2006, 21:41

Wracając do X-Men...
Zaopatrzyłem się dzisiaj w wydanie DVD The Last Stand. Niestety wersja jedno płytowa, gdyż tylko taka dostępna jest w naszym kraju :/
Muszę jednak przyznać, że jak na takie podstawowe wydanie jestem mile zaskoczony.

Po włożeniu płytki do odtwarzacza/napędu mamy możliwość wybrać Bractwo Magneta lub X Menów. Zależnie od tego po czyjej stronie staniemy zostaniemy uraczeni odmiennym designem menu (wykonanie niezłe) oraz zupełnie odmiennymi dodatkami. Są to w sumie 22 sceny, wycięte lub rozszerzone + 3 alternatywne zakończenia. Odnośnie scen - jak to bywa - częśc jest naprawdę niezła ( np. rozszerzona masakra Phoenix, Storm tworząca falę, czy Jean wyczuwająca strach małej dziewczynki). Większośc to jednak dosyć krótkie ciekawostki.
To samo tyczy się zakończeń z których najlepsze jest to z powrotem Roque.
Oprócz tego tradycyjnie komentarze audio reżysera. Jest więc czym się zając po obejrzeniu filmu.
Marsz do wypożyczalni ;)


Zastanawiam się tylko, kiedy dystrybutorzy zaczną dostrzegać, że Polska też leży w Europie i bedą wydawać wszystkie dostepne wersje filmów.
Chociaz ciekawe czy ktoś pobije Imperial, który z wydania Lost 1 wyciągnął 2 bonusowe płytki, każąc płacić sobie tyle samo za niepełny zestaw...

K@t - 25-10-2006, 22:08

Przepraszam bardzo, że post pod postem, ale nie mogę edytować.
Znalazłem jeszcze dwa ukryte easter eggi, w tym jeden całkiem zabawny.
Warto się czasem wysilić na DVD :p

Hemulen - 20-11-2006, 19:41

http://film.wp.pl/p/id,72682,wiadomosc.html

Ze swojej strony przyznam, że jestem bardzo, ale to bardzo zawiedziony. Jestem ciekaw, czym podyktowana jest taka decyzja New Line Cinema :/

K@t - 20-11-2006, 19:47

Co ??????? No albo tu ktoś jest ślepy albo dostał porządnie w łapę.
Spoko, niech zrobią kolejną Hollywoodzką szmirę...

Jerrem_Y - 20-11-2006, 19:52

"Nie potrzebuja ich uslug".. moze jakies szersze wyjasnienie? Kolejna czesc powinna byc nakrecona w takim samym stylu jak poprzednie, zeby tworzyly jedna spojna calosc. Moze troche zbyt rozlegle porownanie, ale widac efekty podobnej zmiany (tu: rezysera) chociaczby na przykladzie Core i Crystal. Taka 7mka rozni sie definitywnie od poprzednich TR, chociaz w tym przypadku wyszlo to "na dobre".. ale co bedzie z Hobbitem :|
Kamcia - 20-11-2006, 20:06

Oni poupadali na głowę... :gupek: Przecież Jackson wyreżyserował trzy genialne i przynoszące obrzydliwą kasę filmy. Dlaczego nie chcą jego dalszej współpracy? Mam nadzieję, że jeszcze zmienią zdanie. :/ A jeżeli nie to mam nadzieję, że następny reżyser zrobi równie dobry film jak te Jacksona.
Ciekawe jaki będzie ten drugi film... Może przeniosą na ekran jakiś wątek Silmarilliona? :P
Pożyjemy, zobaczymy. ;)

ja-marta - 20-11-2006, 20:23

a ja mam nadzieje ze ten drugi rezyser zrobi najgorszy z mozliwych filmow i wtedy producenci gorzko pozaluja (z ogromnymi stratami pienieznymi) ze odprawili z kwitkiem Jacksona. Przeciez to bardzo dobry rezyser, LOTR jest swietnym filmem i jego kontynuacja, a raczej to co bylo przed LOTR powinno byc wyrezyserowane przez tego samego czlowieka. :gupek: oni rzeczywiscie upadli na glowe...

No ale coz mozemy poradzic, poczekamy na wyniki tylko ;)

Jerrem_Y - 20-11-2006, 20:29

Hello wolnego, nie chce miec nocnych koszmarow po Hobbicie! Dobrze im radze, niech tego nie spapraja.

EDIT:
Tak w sumie malo mozemy powiedziec, nie wiemy dokladnie co sie dzieje miedzy Jscksonem a NLC. Jednak patrzac przez pryzmat tego co napisala Kamcia - cos musialo sie stac "niedobrego" skoro rezygnuje z samego tworcy genialnego LoTRa.

Kamcia - 20-11-2006, 20:33

Niech nie spaprają. :P
Poza tym, gdyby nie Jackson to nawet Władcy Pierścieni przecież by nie nakręcili... :/ Powinni mu być wdzięczni za taki hit i nie odprawiać go... Ale trudno...
Oby tylko nie wycięli zbyt dużo z książki... ;)

Cez - 25-11-2006, 10:16

Ostatnio wyszły dwa nowe, wybitne soundtracki. Do drugiego seoznu LOST i do czwartego i piatego sezonu "24". Po prostu boskie to jest :D Zwłaszcza 24 :D Muzyka z LOST jest bardzo klimatyczna, ale za duzo utwórow jest takich powolnych. W przypadku OST z 24 wiekszosc utwórów jest bardzo dynamiczna. Ale oczywiscie nie wszystkie ;)
xald - 25-11-2006, 14:17

Obejrzałem "Powrót żywych trupów 4: Necropolis". Fenomenalna komedia. Bohaterowie są z tektury. Ilekroć leją się po pyskach, później nie mają nawet śladu, jednak jeśli jakiś zombiak ich chociaż dotknie, jest w stanie wyciągnąć wnętrzności bez większego problemu. Fabuła to istny majstersztyk!! Grupka przedszkolaków (o poziomie aktorskim mówię) wybiera się do tajnego laboratorium, żeby uratować kolegę. Przypadkiem wypuszczają stwory, które ostatnio widziano łażące na wolności 10 lat temu (to wiadomość dla tych, co znają serię). Hasło filmu: "Nie mogę jej zabić, straciłem z nią dziewictwo". Obowiązkowa pozycja dla fanów parodii.
darekch - 28-11-2006, 10:08

Ja wczoraj obejrzałem "Requiem for a dream". Cóż... Od czego by tu zacząć...? Może od końca. Jeszcze żaden film nie pojechał mi tak po psychice jak ten. Oglądałem różne ciekawe filmy, ale tak genialnego jeszcze nie! Chłonąłem go w ogóle nie odchodząc od TV, a kiedy się skończył i leciały już napisy ja nadal siedziałem wpatrzony w ekran. Zorientowałem się o tym dopiero, kiedy płyta wyszła z napędu.
Niesamowite dzieło i niesamowicie opowiedziane i ukazane w nim wątki.

Muzyka, to po prostu majstersztyk! Świetnie podkreśla akcję dziejącą się w filmie. W niektórych momentach to aż mnie ciarki przeszły i niemal szczęka nie opadła mi na ziemię.

Polecam każdemu z mocnymi nerwami. Film nie jest straszny, ale szokujący...

Barbie - 29-11-2006, 20:13

O, o. Widziałam. Popieram Cię, Darek, ale dodam, że momentami był dla mnie też straszny. Żeby ktoś nie pomyślał, że to horror, bo w ogóle nie jest oczywiście :wink:

Co tu dużo mówić w ogóle... Film bardzo dobry, świetna gra. Klimat wręcz hipnotyzujący, poza tym niesamowicie ciekawe ujęcie, wydawałoby się, "obrytego" już tematu - narkotyków, uzależnienia i powiązań z tym właśnie, i to nie tylko u młodych ludzi, co jest dość osobliwe. W każdym razie, nie zdarzyło mi się wcześniej z takim filmem spotkać. Jeśli komuś się zdarzyło nie widzieć, to polecam ten, chyba domowej roboty trailer, oddaje klimat filmu, chyba lepiej niż oryginalny :wink: http://youtube.com/watch?v=UKJpWfSHEs4

Malwinka - 30-11-2006, 21:56

Barbie naprawde świetny trailer. Film oglądałam dawno. Kolega mi to puscił i poszedł spać, a ja nie powiem w jakim stanie bylam i nieźle mi wlazło na psyche. Film napewno zadnego widza nie pozostawia obojetnego i nie wazne czy zna realia narkotykowe czy nie. Brrr aż mnie ciarki przeszły
Cez - 03-12-2006, 11:27

Nareszcie sie doczekałem :) Prequel do 6 seoznu "24" jest online :)

od maja trzeba bylo czekac na to 6x00.... a 6x01-6x04 już od 14 stycznia :) 4-godzinna premiera :)

Cez - 24-12-2006, 00:16

Od 21 stycznia telewizja "POLSAT" rozpocznie emisje serialu Prison Break. Polski tytuł serialu to "Skazany na śmierć" ( :gupek: :/ :/ :/ :/ Co za kretyn to tłumaczył?).

"Skazany na śmierć" będzie emitowany w Polsacie co niedziele o godzinie 20:00.

Paciej - 24-12-2006, 00:24

Przecież to niedorzeczne. ?niech sobie podadzą rekę z cenegą z tym spolszczaniem. Jednak cieszę się, fajnie będzie obejrzeć ukochany serial w rodzimej TV :D
Cez - 24-12-2006, 00:29

Mogliby chociaz nazwac to "Prison Break: Skazany na smierc".. choc najlepiej pozostawic w oryginale. Po polsku bardziej pasuje "Plan ucieczki", "uciekinierzy" lub "ucieczka z wiezenia".. cos w tym stylu...

Polsat nie raz udowodnił, ze zatrudnia tłumaczy-kretynów. Bo od kiedy zdesperowane gospodynie domowe to gotowe na wszystko, albo zatoka dawsona to jezioro marzen, popularnosc to asy z klasy ( :gupek: ) a sliders... to piaty wymiar..? Przykladow jest coraz wiecej. Cud, ze "Z archiwum x" nie zmienili na jakies "przygody ufoludkow". Kogo pan zatrudnia, panie Solorz? :/ :gupek:

Grindy - 24-12-2006, 10:50

Wiem, ze to offtop, ale nie mogłam się powstrzymać, bo czytając to, właśnie sobie przypomniałam o wg mnie szczycie umiejętności translatorskich ( :muhaha: ), jaką było przytłumaczenie 1-ej części filmu "Dirty Dancing" na... "Wirujący sex" :690:
Cez - 24-12-2006, 11:34

:offtopic: hehe :P Wczoraj z Grzekiem doszlismy do wniosku, ze Polsat nie spieprzył jedynie tłumaczenia tytułow "Ally McBeal", "Boston Public" i "Titanic" :D :D :hehe:
Paciej - 24-12-2006, 12:31

A co do Wirującego Seksu to też ostatnio mi ktoś o tym przypomniał :) Pewnie Ktoś z Polsatu tłumaczył :) A może by tak dali 3ci sezon 24 na polsacie ? niech o tym pomyślą. Ale ten tytuł też spierniczyli "Przez 24 godziny". !? Co to ma być. O wiele fajniejsze i bardziej tajemnicze wg mnie jest "24" :)
Cez - 24-12-2006, 12:57

Tutaj akurat sie popisali w pozytywny sposób :P To Canal+ przetłumaczył to jako "Przez 24 godziny", na polsacie są "24 godziny", choc powinno byc samo "24" :P

Trzeciego sezonu tak predko nie pokażą, bo drugi seozn miał mała ogladalnosc.... czemu? bo puscili to w srodku wakacji kiedy ludzi nie ma w domu i nie ogladaja tyle co jesienia czy zima. Dziwne, bo na zachodzie 24 oraz LOST, Prison Break i Desperate Housewives to najpopularniesze seriale.

Karakulum - 25-12-2006, 20:51

http://dodownload.filefro...abd07eb2262bc19

Zapraszam do ściągania i oglądania mojego skromnego filmu o Japonii :)

Boone - 25-12-2006, 21:16
Temat postu: AMELIA (Le Fabuleux destin d'Amelie Poulain)
Na początek trochę o fabule :D

Amelia jest nieśmiała. Pracuje w kawiarni i wynajmuje mieszkanie w dzielnicy Montmartre. Chcąc sprawić, by inni poczuli się bardziej szczęśliwi, wymyśla wiele misternych intryg, np. próbuje odnaleźć dorosłego właściciela pudełka z dziecięcymi zabawkami, które znajduje w swoim mieszkaniu, obmyśla genialny plan, by rozbawić ojca, kradnąc jego ulubionego krasnala ogrodowego. Przyjdzie jednak moment, kiedy Amelia będzie musiała zająć się własnym losem i własnym szczęściem. Znajdzie miłość w równie nieśmiałym jak ona młodym Nino.

Miałem okazje obejrzec ten film i uważam że dzieło Jean-Pierre Jeuneta jest jednym z najlepszych obrazów jakie miałem okazje oglądać. W głowne role wcielają sie Audrey Toutou i Mathieu Kassovitz, obraz zdobył wiele pozytywnych recenzji w Ameryce i Europie. Co sądzicie? xD xD

Cez - 25-12-2006, 21:18

Nie cierpie tego filmu :P Raz ogladałem, nie pamietam dokładnie tego, ale nizbyt mi sie podbało :P
Malwinka - 27-12-2006, 00:03

Ściągnęłam i obejrzalam Twój film Piotrze :) i powiem, że odwaliłeś kawal dobrej roboty. Bardzo podoba mi sie cały wstęp ze zdjeciami i ujeciami najważniejszych punktów zwiedzania oraz dobrze dobrana do tego muzyka. Uzycie napisow zamiast narracji mówionej pozwala wschluchac sie w odgłosy miasta czy parku i poczuc jakby sie tam było. Szczególnie w Tokyo mialam wrazenie, jakby ci ludzie rzeczywiscie mnie mijali /smiejace sie, rozmawiajace dziewczyny/ :-P W ogole lubie sluchac wszelkich komunikatow informacyjnych po japonsku - czego rowniez w filmie nie zabraklo.
Bardzo bym chciala zobaczyc taki sklep z artykułami japonskiej sztuki animacyjnej :P
Apropos metra w Tokyo - zaznaczyles w filmie, ze w godzinach szczytu stoi nawet do kilkunastu pracownikow, ktorzy pomagaja wejsc do wagonu w razie duzego tloku. Gdzies kiedys ogladalam, jak upychaja ludzi. Ciezki kawalek chleba :P
Odbyłes naprawde ciekawa podróż i ze tez chcialo Ci sie tyle krecic, zeby cos konkretnego z tego zmontowac to naprawde Cie podziwiam.
Mam nadzieje, ze kiedys tez sie udam do Japonii, ale ja to glównie fotki robie. Do filmow brakuje mi cierpliwosci. xD

dagisa - 28-12-2006, 01:28

Moje ulubione seriale to Lost oraz Desperate Houseviwes. Ten drugi jest moim ulubionym, w zasadzie nigdy nie lubiłam bardziej żadnego serialu. Ani DH ani Lostów nie oglądam w telewizji co prawda, tylko ściągam po czym oglądam kilka odcinków pod rząd :)
Barbie - 28-12-2006, 09:25

Boone napisał/a:
Miałem okazje obejrzec ten film i uważam że dzieło Jean-Pierre Jeuneta jest jednym z najlepszych obrazów jakie miałem okazje oglądać. W głowne role wcielają sie Audrey Toutou i Mathieu Kassovitz, obraz zdobył wiele pozytywnych recenzji w Ameryce i Europie. Co sądzicie?


Film jest wspaniały, w ogóle francuskie filmy mają swój klimat zawsze. Polecam "Bóg jest wielki, a ja malutka" ("Dieu est grand, je suis toute petite"), jeśli jeszcze nie widziałeś, też z Audrey Toutou :)

Cez - 28-12-2006, 21:20

Procz "Prison Break" z nowosci w styczniu pojawi sie na TVP serial SF "4400", polecam :P Polsat zamierza ponoc puscic powtorki "Gotowych na wszystko".
fanfan100 - 28-12-2006, 21:58

Cez napisał/a:
Polsat zamierza ponoc puscic powtorki "Gotowych na wszystko".


A o nowych odcinkach nic nie wiadomo :?: :> Bo już sie szykowałem żeby do nich napisać kiedy mają zamiar kontynuować serię ;)

Cez - 28-12-2006, 22:17

Nowe odcinki zapewne najszybciej jesienią. Przeciez to w stanach teraz leci :P 3 sezon.. ktory systematycznie ogladam :D
Hrithik_Roshan - 29-12-2006, 12:36

Seriale ?
Eee....czasem jak się napatoczy świat według Bundych.....
A "pierwszą miłość" to jak Emilka ma być.... :hehe:

Filmy :
Często oglądam....
Moje ostatnie zdobycze to : Krrish, Dhoom, DON i Krwawe Święta

Cez - 30-12-2006, 00:23

A mi ostatnio odbiło na punkcie boskiego anime "Tajemnicze złote miasta" :D

linki:
http://www.mysteriouscitiesofgold.com/frames.htm
http://www.citesdor.com/
http://pl.wikipedia.org/w...C5%82ote_Miasta

Intro >> http://www.youtube.com/watch?v=LbVNZ-cghz0

Kojarzy to ktos z RTL7 moze? :D

I text piosenki z intro :hehe: :hehe: :hehe: :hehe:

It is the sixteenth century.
From all over Europe, great ships sail west to conquer the New World, the Americas,
The men eager to seek their fortune, to find new adventures in new lands.
They long to cross uncharted seas and discover unknown countries,
To find secret gold on a mountain trail high in the Andes.
They dream of following the path of the setting sun that leads to El Dorado, and
The Mysterious Cities of Gold.

Children of the sun,
See your time has just begun,
Searching for your ways,
Through adventures every day.
Every day and night,
With the condor in flight,
With all your friends in tow,
You search for the Cities of Gold.

Ah-Ah-Ah-Ah-Ah...
Wishing for The Cities of Gold.
Ah-Ah-Ah-Ah-Ah...
Some day we will find The Cities of Gold.

Do-Do-Do-Do Ah-Ah-Ah,
Do-Do-Do-Do,
Cities of Gold.

Do-Do-Do-Do,
Cities of Gold.

Ah-Ah-Ah-Ah-Ah...
Some day we will find The Cities of Gold.

Serek - 30-12-2006, 10:42

Hmmm... Czy nikt nie oglądał filmu "Telefon" (ENG: Phone Booth). Nie do opisania jak strasznie mi się podobał. Piękny film^^
Strasznie podobała mi się Piła. Jedynka, a nie II. A III jest totalnie głupia i w ogóle mi się nie podobała^^.
Jeszcze do filmów... To kocham filmy UweBolla^^ :690: :hehe: .

eemuu - 31-12-2006, 10:11

CHIRURDZY (Grey's Anatomy) wracają do polskiej telewizji :) :):) od 4 stycznia (czwartek). Najpierw zostaną powtórzone odcinki pierwszego sezonu (9 odc) a potem po raz pierwszy w Polsce wyemitowany zostanie drugi sezon (GENIALNY 27 odc). A i jeszcze PRISON BREAK (skazanyna śmierć??? nie wiem kto tak tytuł przetłumaczył.........ale brawa za inwencjer :) ), i 4400 ogólnie postarali się :)
Karakulum - 02-01-2007, 18:52

Malwinka - dzięki wielkie za komentarz (jako iż jest pozytywny to tymbardziej jest mi miło :) ). Cieszę się, że podobało Ci się, co do napisów w filmie, poniekąd kontrowersyjnych, Ty akurat uderzyłaś w sedno, którym się kierowałem - a mianowicie aby widz jak najwięcej mógł usłyszeć tego, co się tam na planie dzieje :) Cieszę się, że tak to właśnie odebrałaś. Pozdrawiam serdecznie i jak wrócisz ze swojej przyszłej wyprawy do Japonii to będę czekał na jakieś ciekawe fotki :) .

Pozdrawiam, Karakulek :D

Cez - 09-01-2007, 17:41

Mały update dotyczacy emisji seriali

Styczen, jak to styczen >> seriale powracaja po krótkiej przerwie

24 godziny >> Wystartował szósty sezon (!!!!!!!!!!!!!!!!!) :D Tradycyjnie Jack pokaże to co potrafi, czyli otrzymamy znów spora dawke trzymajacego w napieciu serialu sensacyjnego. Z nowych seriali to dla mnie od lat nr 1. Polsat wyemitował jak na razie 2 sezony (trzeciego nie maja w chwili obecnej w planach), Canal+ emituje seozn 4, a ci co mają niemieckie RTL2 moga tam ogladac seozn 5. Za kilkanscie dni seozn 5 pojawi sie w Polsce na DVD. Emisja szóstego sezonu na amerykanskim kanale FOX potrwa od stycznia do maja tego roku, a od stycznia przyszłego roku... sezon 7 :) aha.. i film kinowy w planach :)

Prison Break (czy jak wolą idioci z Polsatu "Skazany na smierc") >> serial bijacy w USA rekordy popularnosci (ale do "24" mu dalekoooo :D ). Od 28 stycznia w Polsce, na wspomnianym Polshicie. 28 lutego zostana wyemitowane 2 odcinki, nastepnie co niedziele po jednym. Serial opowiada o ucieczce z wiezienia. W USA na kanale FOX aktualnie jest emitowany 2 sezon. Wiadomo juz, ze 3 sezon powstanie.

Desperate Housewives (czy jak wolą.... ci sami co wyzej... "Gotowe na wszystko") >> 3 sezon aktualnie leci w USA (zaraz zabieram sie za 3x11 :> ), w Polsce sezon ten pojawi się jesienią na Polsacie. Tymczasem Polsat pod koniec stycznia zacznie powstarzac co niedziele odcinki pierwszej i drugiej serii.

LOST: Zagubieni >> hicior jakich mało. Dopiero na poczatku lutego amerykanska stacja ABC wyemituje kolejne odcinki.. juz ponad miesiac czekam.. wrrr... :/ Wiadomo, ze bedzie conajmniej 5 sezonów. 3 sezon na TVP1 pojawi sie jesienią, na AXN tradycyjnie znacznie szybciej, bo juz w lutym.

4400 >> TVP1 zaczeła to emitowac. Serial fajny, ale nie to co LOST. Opowiada o 4400 porwanych osobach przez obca rasę, ktorzy po kilunastu latach powrocili na ziemie i musza stawic czoło zmienionemu w tym czasie swiatu. Fajny pomysl. Jest to serial wakacyjny w USA, seozny licza zaledwie od 6 do 12 odcinków, sa emitowane w lipcu i sierpniu. W USA były juz trzy. W Polsce leci pierwszy.

Jericho >> reklamowany w USA jako "zastepca LOST" podczas jego nieobecnosci na antenie. W USA leci pierwszy sezon, niedawno AXN zaczelo to rowniez emitowac w Polsce. Serial opowiada o małym amerykanskim miasteczku, ktore jako jedyne przetrwało nuklearną zagłade swiata. Fajne... tylko mnie po czterech odcinkach cos nudzi :P Moze sie rozkreci. UPDATE: Po kolejnym obejrzanym odcinku stwierdzam: rozkreca sie ostro :D

Stargate SG-1 >> najdłuzszy serial SF w historii. Niestety na 10 sezonach sie skonczy... (ja jestem pod koniec piątego). HBO emituje bodajze ósmy sezon. Kiedys serial leciał na TVN (dwa pierwsze sezony). Bardzo fajny serial, ale nie tak fajny jak "24" :P Powstał po nakreceniu filmu pełnometrazowego o tym samym tytule. Po zakonczeniu 10 seoznu powstanie kilka filmów wydanych na dvd. Moze jakis film kinowy znow bedzie.

Stargate: Atlantis >> w sumie nigdy tego nie widzialem, ale fani Stargate to chwalą. Jest to spin off, ktorego akcja dzieje sie rownoczesnie ze SG-1 począwszy od 8 seoznu. Atlantis aktualnie ma trzy seozny, kontrakt podpisano na czwarty. Aha.. i powstanie trzeci spin off ze swiata Stargate :)

Rome >> musze to kiedys obejrzec :D Miniserial amerykanski o starozytnym Rzymie, aktualnie w USA zaczyna sie drugi seozn, w Polsce HBO pokazuje pierwszy. Ponoc wybitny. Musze to zobaczyc chocby dla Cezara :P czy Marka Antoniusza, prawda Lars? :P :P :D

Sliders >> moj ukochany serial :) Heh, 5 sezonow z lat 1996-2001 mozna ogladac na AXN. I tyle.. bo niestety nowe odcinki nie powstaja juz od 6 lat :/ :(

Smallville >> W USA leci szósty seozn, ja sobie ogladam drugi :P Ale kiedys dogonie Amerykanów ;) W Polsce.. hmm.. na TVN to bylo.. ale chyba przerwali ;)

X-Files >> stare dobre poczciwe Z archiwum X... leci sobie na Polsacie. .chyba 6 sezon. Ja widzialem wszystkie 9 serii (wciaż X-maniacy czekaja na 9 seozn na TVP2...) , ale ogladam to ponownie, utknałem gdzies w seoznie 5 ;) Szykuje sie drugi film kinowy.

co jeszcze... :P Mam w planach ponowne obejrzenie trzech sezonów Roswell oraz kolega mnie namawia na "Battlestar Gallactica", cos w stylu Star Treka.. chyba... :P Troche nie moje klimaty.. ale "24" to tez nie byly moje klimaty, bo za sensacja nie przepadam, a jednak pokochałem Jacka Bauera :D ♥♥♥

K@t - 09-01-2007, 18:06

A co z Winnie The Pooh ? ( idiotycznie przetłumaczonym u nas na Kubuś Puchatek :/ ) To bardzo fajny serial, ale nie wiem ile miał sezonów. W każdym bądź razie jest i wartka akcja (ale nie tak dobra jak w 24) i genialni bohaterowie (ale nie tak jak Jack). Polecam :D
Jaunty - 09-01-2007, 22:24

Z mojej strony zaś rekomenduję mało znane jeszcze w Polsce "Smerfy". Serial jest właśnie emitowany od pierwszego sezonu na TVP1 w zaskakująco dogodnych dla widza godzinach wieczornych. Największym atutem produkcji jest z pewnością gwiazdorska obsada. W rolę głównego antagonisty wciela się nie kto inny jak Pierre Gargamelle, znany przede wszystkim z popularnej we Włoszech serii thrillerów erotycznych pt. "Gigi La Trottola". Większość z Was kojarzy zapewne także Bertranda Lacroux (zagrał min. Szarika w Węgierskiej wersji "Czterech Pancernych.."), który tutaj brawurowo wciela się w rolę gadatliwego kocura Azraela o skłonnościach psychopatycznych. Oprócz wspaniałej obsady, serial urzeka oryginalnym scenariuszem, wysublimowanym humorem, pięknymi sceneriami rodem z filmów Larsa von Triera i głębokimi przemyśleniami dotyczącymi natury ludzkiej, ukrytymi głęboko pod maską ironicznego dadaizmu. Jednak wprawne oko obytego z kinem widza dostrzeże, że to tylko sztafaż, skrywający prawdziwą intelektualną perełkę, jaką niewątpliwie jest ten serial. Polecam gorąco - Tomasz Krabik.

XALD:
:D

CEZ:
............ :|

Grindy - 09-01-2007, 22:34

Ja nie mogę! Znowu Smerfy lecą :D
Swego czasu obejrzałam wszystkie odcinki, polecam :D

Jaunty; powinieneś wspomnieć też o niezapomnianej roli kobiecej :P

EDIT

:D
Dokładnie K@t, trafiłeś w sedno :D

Xald nie oglądał Smerfów :D

K@t - 09-01-2007, 22:37

Masz na myśli Smerfolinę Bolie ? :D

PS. Cez nie denerwuj się, przecież kreskówki się tak czy siak do seriali chyba zaliczają :p

XALD:
Jak ona miała?? Horpyna?? Hogata?? :D

K@t
derdonka :p

Cez - 09-01-2007, 22:53

z kreskowek... ostatnio pisałem o Mysteriuos Cities of Gold, swietne.

Poza tym uwielbialem ogladac Kapitana Planete, Widgeta, Smurfy, Gumisie, Chipa i Dale'a, Muminki, Pszczolke maje, kacze opowiesci, Super Baloo, Powrot do przyszlosci i wiele innych.

EDIT:

News: http://film.onet.pl/F,9766,1461068,wiadomosci.html

Jaunty - 11-01-2007, 19:46

Cities of Gold? Jeśli mnie pamięć nie myli, serial ten puszczano w latach 90-tych na Polonii 1. Swego czasu oglądałem nawet regularnie i podobał mi się, choć niewiele z niego teraz pamiętam. Może jedynie imponującego Złotego Kondora ;) .

Niedawno mogliśmy zobaczyć w TV4 arcygenialny i ponadczasowy "Latający Cyrk Monty Pythona" od pierwszej serii, co dostarczyło mi niemałej radości. Przyszedł jednak nowy rok, a z nim zmiany w programie i Pytony zostały zdjęte z ramówki. Aż do chwili obecnej nie mogę wyjść z szoku i przygnębienia. Zaznaczam, że serial nie jest dostępny na DVD, pomimo olbrzymiego sukcesu międzynarodowego grupy i TV daje jedyną legalną szansę zobaczenia go w naszym kraju. Żenada...

CEZ:
Na RTL7 Cities of Gold byly emitowane

K@t
Nie wiem kiedy leciały na RTL7, ale ja pamiętam doskonale, że jak byłem mały to oglądałem na którymś z kanałow TVP :) Polonii nie wykluczam.

eemuu - 17-01-2007, 09:14

Złote Globy rozdane :) :) dziwnie bo dziwnie ale jednak ;)

NAJLEPSZY FILM DRAMATYCZNY
"Babel"
NOMINACJE
"Bobby"
"Infiltracja"
"Małe dzieci"
"Królowa"


NAJLEPSZY MUSICAL LUB KOMEDIA
"Dreamgirls"
NOMINACJE
"Borat"
"Diabeł ubiera się u Prady"
"Mała miss"
"Thank you for smoking"

NAJLEPSZY REŻYSER
Martin Scorsese - "Infiltracja"
NOMINACJE
Clint Eastwood - "Sztandar chwały"
Clint Eastwood - "Listy z Iwo Jimy"
Stephen Frears - "Królowa"
Alejandro Gonzalez Inarritu - "Babel"

NAJLEPSZY AKTOR W DRAMACIE
Forest Whitaker - "Ostatni król Szkocji"
NOMINACJE
Leonardo DiCaprio - "Krwawy diament"
Leonardo DiCaprio - "Infiltracja"
Peter O'Toole - "Venus"
Will Smith - "W pogoni za szczęściem"

NAJLEPSZY AKTOR W KOMEDII LUB MUSICALU
Sacha Baron Cohen - "Borat"
NOMINACJE
Johnny Depp - "Piraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka"
Aaron Eckhart - "Thank you for smoking"
Chiwetel Ejiofor - "Kinky Boots"
Will Ferrell - "Stranger Than Fiction"

NAJLEPSZA AKTORKA W DRAMACIE
Helen Mirren - "Królowa"
NOMINACJE
Penelope Cruz - "Volver"
Judi Dench - "Notatki o skandalu"
Maggie Gyllenhaal - "Sherrybaby"
Kate Winslet - "Małe dzieci"

NAJLEPSZA AKTORKA W KOMEDII LUB MUSICALU
Meryl Streep - "Diabeł ubiera się u Prady"
NOMINACJE
Annette Bening - "Biegając z nożyczkami"
Toni Collette - "Mała miss"
Beyonce Knowles - "Dreamgirls"
Renee Zellweger - "Miss Potter"

NAJLEPSZY AKTOR DRUGOPLANOWY
Eddie Murphy - "Dreamgirls"
NOMINACJE
Ben Affleck - "Hollywoodland"
Jack Nicholson - "Infiltracja"
Brad Pitt - "Babel"
Mark Wahlberg - "Infiltracja"

NAJLEPSZA AKTORKA DRUGOPLANOWA
Jennifer Hudson - "Dreamgirls"
NOMINACJE
Adriana Barraza - "Babel"
Cate Blanchett - "Notatki o skandalu"
Emily Blunt - "Diabeł ubiera się u Prady"
Rinko Kikuchi - "Babel"

NAJLEPSZY SCENARIUSZ
"Królowa" - Peter Morgan
NOMINACJE
"Babel" - Guillermo Arriaga
"Małe dzieci" - Todd Field i Tom Perrotta
"Notatki o skandalu" - Patrick Marber
"Infiltracja" - William Monahan

NAJLEPSZY FILM ZAGRANICZNY (w języku obcym)
"Listy z Iwo Jimy"
NOMINACJE
"Apocalypto"
"Życie na podsłuchu"
"Labirynt fauna"
"Volver"

NAJLEPSZA MUZYKA
"Malowany welon" - Alexandre Desplat
NOMINACJE
"Źródło" - Clint Mansell
"Babel" - Gustavo Santaolalla
"Nomad" - Carlo Siliotto
"Kod Da Vinci" - Hans Zimmer

NAJLEPSZA PIOSENKA
"Happy Feet: Tupot małych stóp" (The Song of the Heart)
NOMINACJE
"W pogoni za szczęściem" (A Father's Way)
"Dreamgirls" (Listen)
"Bobby" (Never Gonna Break My Heart)
"Home of the Brave" (Try not to remember)

eemuu - 17-01-2007, 09:50

Przepraszam, że post pod postem ale nie moge już tamtego zedytować (refleks szachisty :) )

Uzupełnienie informacji podanych przez Cez :

Grey's Anatomy - serial w polsce znany jako "Chirurdzy". Do tej pory w Polsacie emitowany był 2 razy pierwszy sezon.....teraz znowu leci jednak zaraz po nim zostanie wyemitowany GENIALNY sezon drugi :) Serial ma największą widownie w USA i wśród seriali jest na pierwszym miejscu jeżeli chodzi o ilość oglądających (22-23 mln ludzi) Według mnie przebija on wszystkie seriale medyczne jakie do tej pory widziałem o kilka długości. W tym roku dostał złotego globa dla najlepszego serialu dramatucznego. Doskonale miesza komiczne wydarzenia z dramatycznymi. W USA leci teraz 3 sezon (bardzo dobry). Polecam

Cez - 17-01-2007, 10:08

http://www.youtube.com/watch?v=zSLzvILAgWo

zapowiedz Prison Break na polsacie... ale lektora dali beznadziejnego... :/

slawciun - 17-01-2007, 12:16

Cytat:
Amelia jest nieśmiała. Pracuje w kawiarni i wynajmuje mieszkanie w dzielnicy Montmartre. Chcąc sprawić, by inni poczuli się bardziej szczęśliwi, wymyśla wiele misternych intryg, np. próbuje odnaleźć dorosłego właściciela pudełka z dziecięcymi zabawkami, które znajduje w swoim mieszkaniu, obmyśla genialny plan, by rozbawić ojca, kradnąc jego ulubionego krasnala ogrodowego. Przyjdzie jednak moment, kiedy Amelia będzie musiała zająć się własnym losem i własnym szczęściem. Znajdzie miłość w równie nieśmiałym jak ona młodym Nino.

Miałem okazje obejrzec ten film i uważam że dzieło Jean-Pierre Jeuneta jest jednym z najlepszych obrazów jakie miałem okazje oglądać. W głowne role wcielają sie Audrey Toutou i Mathieu Kassovitz, obraz zdobył wiele pozytywnych recenzji w Ameryce i Europie. Co sądzicie?


Popieram Cie Boone :D
Film jest swietny :P tzn. fajny... bardzo mi sie podobał i miał taki klimat tych paryskich uliczek :) Zreszta film opowiada troszke o roznych dziwnych rzeczach ktore kazdy z nas lubi ale nikomu o tym nie rozgaduje ;)
:pozdro: :wotr:

Dustie - 18-01-2007, 13:36

Cez napisał/a:
Za kilkanscie dni seozn 5 pojawi sie w Polsce na DVD.

Dobija mnie sytuacja 24 w Polsce... bede musial zaczac wypozyczac go na DVD :/

A Grey's Anatomy jest dla mnie sredni, nawet bardzo sredni... nie jest zly, ale nie widze nic specjalnego, nic specjalnie lepszego niz w ER...
Serek napisał/a:
"Telefon" (ENG: Phone Booth). Nie do opisania jak strasznie mi się podobał. Piękny film^^

Film czy Colin Farrell? xDDD

Asyenna - 18-01-2007, 13:46

Ostatnio oglądam Prison Break. Świetny serial. Ciekawe motywy i mnóstwo cliffhangerów. Nie można się było oderwać i trzeba było oglądać kolejny odcinek. :D

Losta kiedyś oglądałam ale potem wybiłam się z rytmu i nie oglądam. Choć prawda jest taka że musiałabym nadrobić zaległości. Serial bardzo mi się podobał więc to mus obejrzeć to co mi umknęło.

A propos zaległości to kłania się też Firefly, którego też nie dokończyłam -obejrzałam chyba do 10 odcinka bodaj. Swoją drogą świetny pomysł na serial. Ciekawe klimaty i postacie. :)

A dziś dotrze do mnie pierwsza seria Czerwonego Karła na DVD. Już się nie mogę doczekać ponownego spotkania z pasażerami Karlika. :D

Grey's Anatomy oglądałam pierwszą serię i bardzo mnie zdenerwowało że Polsat nagle urwał emitowanie tego serialu bez słowa wyjaśnienia. Ale to nie powinno dziwić oni tak zawsze. :p

Paciej - 18-01-2007, 18:10

W Prison Break jest jeden problem. Po obejrzeniu pierwszego sezonu w drugim można przewidzieć jak będzie rozwiązany jakiś problem, że wkręty nie są prawdziwe (takie zabawy montażysty czy reżysera w teoretycznie te same miejsca w jakich znajdują się bohaterowie / policja która ich szuka i ich połączenie w jedno). A i tak 24 wymiata, w pon czy niedziele nowe odcinki i Jacka i Scofielda ;d
Maxwell - 18-01-2007, 19:28

Na praktycznie żadne seriale sie nie piszę, bo zawsze je przeoczę, zawsze :p Czasem tylko M jak m i tyle z mojej serialowej kariery. Musiałabym skombinowac takie przypomnienie, że coś leci, takie w stylu o wzięciu tabletki anty :p
A propos PolSatu, wczoraj po raz pierwszy od niepamiętnych czasów zasiadłam przed telepudłem i obejrzałam film pt. "Joe Dirt" :p Był naprawdę świetny, choć nie miał takich gagów jak w typowej komedii :p A fryzura głónego bohatera to już w ogóle odlot, chcę taka samą ^^ I przy okazji zauwazylam, ze filmy mowiac o ameryce maja charakterystyczny klimat :p

K@t - 19-01-2007, 11:55

Dzisiaj w Dzienniku Pulp Fiction na DVD. Udało mi się jeszcze załapać ;)

CEZ:
Mi tez :P

Lara13 - 19-01-2007, 14:18

Moje serce ostatnio podbił ''Leon zawodowiec''. Obejrzałam chyba na Polsacie, ale w połowie usnęłam :hehe: .No i zaczął się problem bo strasznie chciałam się dowiedzieć co będzie dalej. A tu naglę patrzę a Leon zawodowiec leży na pólce z filmami. Strasznie się ucieszyłam...
Jean Reno super zagrał płatnego mordercę, a mała Natalie Portman też nie była niczego sobie. Fabuła, choć jest dużo filmów o podobnej, to ''Leon zawodowiec'' się wyróznia właśnie świetną grą bohaterów a poza tym jeszcze to film nie ciągnie się jak guma do żucia :D

Integral
Tak w gruncie rzeczy to fabula Twojego postu też wyróżnia się świetną grą w niewiadome...

Paciej - 19-01-2007, 16:11

Leon to najlepszy film jaki powstał według mnie. Kocham go chocć niewiele razy go widziałem. Niestety pożyczyłem ostatnio kumpeli. A mam ochotę obejrzeć. Polecam tez soundtrack z filmu.
BradPitt - 29-01-2007, 16:38

Pewnie większość z Was Prison Break już widziała wcześniej i też pewnie jest nim zachwycona ale jeżeli chodzi o mnie to muszę powiedzieć, że trochę się rozczarowałem wczorajszą premierą. Nie pierwszy i pewnie niestety nie ostatni raz serial szpeci nasz kochany polsrat. Lektora, który nie wiem czemu ale kojarzy mi się z jednym serialem, którego mimo, że nie oglądam mam dosyć (cały czas słyszałem w głowie to znamienne "moda na sukces, odcinek trzytysiącepięćsetdziewięćdzisiątyósmy"), jakoś bym jeszcze przeżył ale tłumaczenie jest po prostu żałosne... Więzienne grypsy brzmią jak pyskówki z podstawówki....zero jakiejkolwiek inwencji. Wszystko jest przetłumaczone maksymalnie łopatologicznie i debilo-odpornie. Cudów tutaj się wprawdzie nie spodziewałem ale skoro serial i tak startuje z etykietką "od lat 16-stu" to po co takie spłycanie i ugrzecznianie ?? Żenada. No a sam serial, przyznaje, jest świetny, ale spodziewałem się czegoś więcej. Liczyłem na coś bardziej oryginalnego, tymczasem sporo niestety tu banału i ogranych motywów. W sumie to po prostu połączenie kilku sprawdzonych pomysłów + niewiele nowego, a szkoda bo mogłoby być naprawdę pięknie. Kapitalny za to jest główny bohater. Inteligentny i z charakterem. Ani z niego ciota ani kozak. Reszta postaci na razie (bo jednak jestem pewien że to się jeszcze rozkręci) jakoś specjalnie się ponad przeciętność nie wybija. I to generalnie tyle. Myślę, że jeszcze będę ten serial chwalić, bo po dwóch odcinakach za dużo powiedzieć się nie da ale wszystko zmierza w dobrą stronę (niech mi ktoś powie, że dalej jest tylko lepiej :) ).
Cez - 29-01-2007, 16:52

Polski lektor rzeczywiscie fatalny, obejrzałem wczoraj ten pierwszy odcinek z ciekawosci by zoabczyc jak Polsat znow cos spieprzył.. heh.. i spieprzył. Nie dosc, ze tytuł serialu beznadziejny, to jeszcze głos lektora pasuje do brazylijskiej telenoweli, a nie do historii o więźniach...

Michael Scofield to rzeczywiscie genialny usmył. Co do kolejnych odcinków >> dalej jest TYLKO lepiej, heh. Rozkreci sie i to bardzo.. Jestem pewny, ze to małe rozczarowanie juz za pare tygodni zamieni sie u Ciebie w zachwyt. Sezon pierwszy jest po prostu swietnie skonstruwowany, od poczatku do konca przemyslany, podobnie jak w "24".

A tymczasem dzis premiera odcinka 2x15.

I jeszcze o informacja o bardzo zaskakujacych wynikach ogladalnosci:

10 najchętniej oglądanych programów 22 – 28.01.2007


22–28.01.2007 (grupa: 16 – 49)


Polsat


7 milionow widzów! W grupie 16-49 Prison Break przebiło M jak Miłość

Maxwell - 29-01-2007, 18:10

Jestem w szoku, wcześniej takie wyniki miał tylko Małysz ! :wink :A palmę pierwszenstwa dzierżyło kochane M jak M. :>
Skazany na Śmierć leci w niedzielę ? :>

Cez - 29-01-2007, 18:20

Tak, w niedziele. Od teraz bedzie emisja po jednym odcinku tygodniowo.

Co niedziele:

20:00 Skazany na śmierć (Prison Break) >> sezon 1

21:00 CSI: Kryminalne zagadki Miami (CSI: Miami) >> sezon 1

22:05 Gotowe na wszystko (Desperate Housewives) >> sezon 1, 2

23:00 Gotowe na wszystko (Desperate Housewives) >> sezon 1, 2

Sezon 3 Desperate Housewives od jesieni. W tym czasie w USA bedzie sezon 4 i trzeci sezon Prison Break.

Paciej - 29-01-2007, 18:22

Tak w niedzielę jednak nei wiem o której godzinie, i może po 2 odc nawet chyba że tylko wczoraj taką premierkę zrobili ;) . A dziś prócz PB odcinka 2x15 mamy 6ty odc 24 :) Już nie mogę się doczekać a pewne dane mi będzie zobaczyć je dopiero jutro ;/

EDIT
Kurde Cez robią trzeci sezon PB ? Dupa to pewnie żenada będzie bo już przesadzają i nudzą trochę ... Tzn zaczynają nudzić.

ja-marta - 29-01-2007, 18:40

Ja niestety nie widzialam PB (gdzie to wogole lecialo?), ale teraz chyba zaczne patrzec na polsacie:D PS. Wiecie moze kiedy beda leciec powtorki z wczorajszych odcinkow?

Pewnie juz wiekszosc wie, ale dam informacje dla tych co nie wiedza: LOST od 11 lutego - niedziela 20.00 (a powtorka pon. 21.00 - przynajmniej tu nie bedzie koligowalo z PB)

Cez - 29-01-2007, 18:48

Cytat:
(gdzie to wogole lecialo?),


W Polsce nigdzie, od wcozraj leci na Polsacie.

ja-marta napisał/a:
Wiecie moze kiedy beda leciec powtorki z wczorajszych odcinkow?


nie ma niestety powtorek.

Cytat:
LOST od 11 lutego - niedziela 20.00


zgadza sie, mowa o trzecim sezonie na kanale AXN. Trzeci sezon na TVP1 od wrzesnia.

Cytat:
Kurde Cez robią trzeci sezon PB ? Dupa to pewnie żenada będzie bo już przesadzają i nudzą trochę ... Tzn zaczynają nudzić.


Nie robia, ale planuja. Teraz robia przeciez sezon 2. Sezon trzeci bedzie kręcony od wakacji... o ile powstanie.. a szansa na to jest bardzo duza. Tez sie boję o to co oni chca tam pokazac...

Kamcia - 29-01-2007, 18:54

Ja wczoraj obejrzałam, te dwa pierwsze odcinki i muszę powiedzieć, że serial jest bardzo dobry. ;) Na lektora jakoś nie zwróciłam uwagi. ;)

CEZ:
Heh, bo nie ogladałas oryginału.

bro - 02-02-2007, 23:33

JUTRO o 12:30 na TV4 "The Sound of Music". Dla fanów musicali pozycja obowiazkowa :D Polecam bo film jest przecudny, szczególnie ściezka dźwiękowa. Zainteresowałem się tym filmem dzięki gwenowemu "Wind it up" i zakochałem się w tym filmie :D (jakw każdym starym musicalu, ale ch*j :p ) Cześć druga w niedziele o 9:05 chyba :D Lay ee odl lay ee odl lay hee hoo :690: hej!
Nikus - 03-02-2007, 18:00

W niedziele Csi jeszcze nigdy tego nie oglądałem ciekaw jestem. Może ktoś oglądał i chciałby sie podzielic wrażeniami?
Kasia Trent - 03-02-2007, 20:19

Ja oglądałam, ale nie polską wersję. Serial nawet mi się podobał, ale według mnie jest mało wciągający. Tak więc nawet przy wolnym wieczorze nie gnałam do telewizora za specjalnie. Nawet jeśli tematyka mnie interesuje ;)
Paciej - 04-02-2007, 12:33

CSI jest fajne, bardzo ciekawie pokazują poszlaki i zbrodnię, ale nie ma tam chyba za bardzo konkretnej fabuły która leciałaby przez wszystkie seriale :)
Monika - 06-02-2007, 16:32

Jeśli chodzi o seriale to bardzo podoba mi się "Statek miłości" i "Zorro" (ten Disneyowski, znów zaczęli go puszczać :D ). Ogólnie stare seriale są fajniejsze ;D
Paciej - 06-02-2007, 19:19

Mnie się dziś przypomniało o takim serialu jak Drużyna A :D Kiedyś to było super :) Albo jeszcze był taki serial w którym Hasselhof jeździłczarnym autem i strzegł porządku :D I Beverly Hilll dziewięćset tysiąc pieńćset :D To były seriale. Ktoś wie jak sie nazywa Drużyna A po ang ? Chyba sobie ściągnę jakiś odcinek :) Relic Hunter jest też spoks, niby podróbka Lary, suchary ale mnie wciągą :A oczywiście nie tak jak 24 czy PB :) Muszę ściągnać , ale na razie łączę zawalone bo ściągam wszystkie odcinki Mody na sukces ...
Cez - 06-02-2007, 19:25

Paciej napisał/a:
Ktoś wie jak sie nazywa Drużyna A po ang ?


The A-Team
Tutaj masz spis odcinków:
http://epguides.com/ATeam/

Paciej napisał/a:
Muszę ściągnać , ale na razie łączę zawalone bo ściągam wszystkie odcinki Mody na sukces ...


To se posciagasz, bo jest ich ponad 5000 heh

Maxwell - 06-02-2007, 21:14

Oglądałam ostatnio fragmencik "Skazanego na śmierć" i muszę przyznać, że interesujący, choć niezupełnie jeszcze łapię się w całej akcji. Podoba mi się tytuł :)

CEZ:
Polski tytuł jest beznadziejny

Hrithik_Roshan - 06-02-2007, 21:43

A kto ogląda Modę Na Sukces ? :hehe: :>
Ten kultowy serial ma około 6000 odcinków i jeszcze go kręcą....
U nas w polsce jest 3750 :D

Paciej - 06-02-2007, 21:48

Hrithik_Roshan napisał/a:
U nas w polsce jest 3750 :D


Dlatego ściągam najpierw te których nie ma u nas, a potem ściągnę to co jest u nas żeby mieć wszystkie :) Na razie obejrzałęm 50 pierwszych odcinków i zdecydowałem że niewiele strace oglądając od 3569 na tvp 1 :) ale i tak ściągam.

Nowy odcinek Prison Break zarąbisty, znowu mamy Sarę :) I 24 zaskakujące ;)

Integral - 06-02-2007, 22:19

Paciej, z czystej ciekawości, jak się zaczyna moda na sukces i kiedy wydane zostały pierwsze odcinki? :690:
Jerrem_Y - 06-02-2007, 22:38

Ja caly czas wierze, ze drogi Paciej sobie robi jaja! Prawda? ;(
Ja jeszcze pamietam odcinki tysiac- cos, wtedy to byl nawet okres co namietnie z babcia ogladalam :aaa:

Max, zamilcz xD podoba Ci sie tytul? :p

EDIT:
K@t nie badz naiwny, scenariusz?

e_g - 06-02-2007, 22:43

Ja jeszcze pamiętam odcinki które oglądała moja mama gdy miałem lat ni pięć ni dziewięć, i patrzac na dzisiejsze "epizody" chyba NIC sie nie zmieniło :D Ciągle jest to rude babsko, więc chyba ciągle o to samo chodzi :p
K@t - 06-02-2007, 22:44

Rude babsko, aktorka jeśli o szczegóły chodzi, zmarła w zeszłym miesiącu. Tak więc pewnie szykują się jakieś (bo podobno to kręcą ciągle :D ) gruntowne zmiany scenariuszowe ( o ile jakiś scenariusz istnieje).
Paciej - 06-02-2007, 22:56

Kurczę Integral nie pamiętam, to było tak dawno ... Mam słabą pamięc. To było tylko 6539 odcinkow temu.

EDIT: O kurczę już wszystko pamiętam :) http://pl.wikipedia.org/wiki/Moda_na_sukces

Hrithik_Roshan - 06-02-2007, 23:35

To aktorka grająca Sally zmarła....
moja ulubiona postać :D

Menkaure - 06-02-2007, 23:54

Hrithik_Roshan napisał/a:
A kto ogląda Modę Na Sukces ? :hehe: :>
Ten kultowy serial ma około 6000 odcinków i jeszcze go kręcą....
U nas w polsce jest 3750 :D


w mieszkaniu mamy tylko dwa programy - TVP1 i TVP3. W górach jest naprawdę ciężko o Polsat czy już tym bardziej TVN...
skoro więc mamy tylko te programy to wraz z resztą studentów oglądamy Modę na Sukces. Przeżywamy duchem wraz z babciami ogladającymy MnS w swoich domach ;)

Hrithik_Roshan - 07-02-2007, 00:09

Nie tylko z Babciami moja mama ogląda a wcale taka babcia nie jest :D
Dustie - 07-02-2007, 18:13

U mnie tylko babunia i dziadzius ogladaja... i to juz od wielu, wielu lat... W USA juz zmienil sie opening... u nas jeszcze stary leci. Jestesmy jakies 1500 odcinkow do tylu :P
darekch - 07-02-2007, 18:59

Niesamowite w tym serialu jest to, że dzieci rosną, mają swoje dzieci, które znowu rosną i mają swoje dzieci, a reszta "starych" bohaterów jak młoda była tak jest. I tak jak lubiła baraszkować w pościeli tak nadal lubi. :p

Cytat:
(...) o ile jakiś scenariusz istnieje.

Jeżeli istnieje, to zastanawiam się skąd scenarzysta czerpie pomysły na tak niesamowite historie! Mam nadzieję, że nie pisze go na podstawie własnych doświadczeń. :p

***
Poza tym pamiętam gdy, chodząc jeszcze do podstawówki, wracałem do domu biegiem aby zdążyć na serial, który mnie absolutnie wciągnął, na "Xenę: Wojowniczą Księżniczkę"! Ach to były czasy! Te walki, efekty komputerowe, przygody. Żadnego odcinka nie opuściłem. Mimo, że teraz oczywiście wydaje mi się to kiczowate, to z chęcią obejrzałbym raz jeszcze przygody Xeny. :)

Menkaure - 07-02-2007, 22:07

Dustie napisał/a:
1500 odcinkow do tylu

Wątpię, bo te obecnie puszczane w PL są z roku 2001 a w stanach dalej kręcą nowe.
I pomysleć, że Brooke i Rige mają już po 50 lat i prywatnie są już ponoć dziadkami ;)

Smutna wieść dla fanów zadziornej Sally - odpierwszoodcinkowej przeciwniczki Stephanie.
14 stycznia zmarła w wieku 72 lat.

K@t - 07-02-2007, 22:13

Menkaure napisał/a:


Smutna wieść dla fanów zadziornej Sally - odpierwszoodcinkowej przeciwniczki Stephanie.
14 stycznia zmarła w wieku 72 lat.


Jak jak ja kocham, kiedy ludzie olewają moje posty :nietak: Pisałem o tym kilka postów wcześniej :p

Menkaure - 08-02-2007, 00:46

:aaa:
Rany, wybacz K@t, przysięgam, że przeoczyłem twojego posta!! :aaa: :aaa:

Mam nadzieję, że nei wyciagniesz z tego powodu żadnych konsekwencji ;(

"I chociaż iść będę ciemną doliną..."



I żeby nie narazić się znowu

Ogladałem ostatnio przeidiotyczny film z serii psychomorderca i bogu ducha winna młoda dziewczyna.
"Kiedy dzwoni nieznajomy"
Film trwa 1,5 h. Przez 1-szą godzinę nie dzieje się nic poza tym, że dziewczyna za karę musi odpokutować za swoje złe zachowanie pracą. ZOstaje poproszona przez jakichś bogaczy o to, by podczas ich nieobecności zaopiekowała się dwójką ich dzieci. Niechętnie wyraża zgodę. Już na miejscu gdy owi bogacze wyjeżdżają coś się dzieje.
Dziewczyna dostaje telefony. Ginie jej przyjaciółka (która nagle zjawia się w domu pracodawców!! (SIC!) ). Przez ponad godzine nic innego sie nie dzieje. Dziewczyna chodzi po mieszkaniu i zasłania zasłony...
od czasu 1h05 mniej więcej zaczyna się akcja (całe 15 minut!). Dziewczyna ucieka przed psycholem wraz z dzieciakami. Ten ją w końcu łapie, ale ona i tak mu ucieka! Potem znów ją łapie i źle kończy. Dziewczyna wbija mu w rękę pogrzebacz kominkowy i wybiega z domu - a tam, policja...
Koniec

bez komentarza :)

Maxwell - 09-02-2007, 11:41

Wczoraj obejrzałam bardzo interesujący film, niestety nie znam tytułu, ale leciał na TVN-ie i reklamowano go jako Historie Prawdziwe. Było to dzieło przedstawione w formie zeznania i opowiadało dzieje Elda (?), który zmagał się z problemem przemocy w rodzinie. Jednak to on padał jej ofiarą, ponieważ jego żona Lori (?) miewała ataki wściekłości i wtedy zazwyczaj demolowała część chałupy (ładna była ta chałupa, typowo amerykańska) albo demolowała męża, któy jako człowiek honoru nie bił jej w odwecie, a że był wielkim chłopem (180 cm wzrostu, 80 kg), mógł spokojnie coś zrobić swoej 55 kilogramowej żonie. Ale zrobił tylko dzieci, z któych jedno rónież dostąło od Lori. W koncu żona dostała wstrząsu mózgu, bo podczas szamotaniny wypadli przez okno (jak w matrixie :D )
Ogólnie rzecz biorąc, zaspoilerowałam tutaj, więc powiem tylko, że film ma otwarte zakończenie, czyli zachęca do zastanowienia się nad nim i domyślenia sobie dalszego ciągu historii.
Nie jestem kinomanem i nie znam się na filmach, więc zapewne fakt, że ten akurat film mi się spodobał, zostanie uznany za brak gustu i obycia. Ale skłonił mnie do refleksji: nigdy nie wiemy, co przeżywa człowiek, który pozornie jest szczęśliwy i się uśmiecha.

Obejrzałam wcozraj również Chirurgów, po raz drugi ten odcinek, ale podobało mi się kilka fragmentów :D

Cez - 12-02-2007, 23:40

Cytat:
Jak podano do oficjalnej wiadomości, premiera czwartej części przygód archeologa-awanturnika - Indiany Jonesa - przewidziana jest na 22 maja 2008. George Lucas oraz Steven Spielberg niedawno zakończyli prace nad scenariuszem i zapewniają, że postarają pozytywnie się zaskoczyć widzów. Obecnie trwają negocjacje z Seanem Connerym, który miałyby ponownie wcielić się w ojca Indiany. Wszyscy są ciekawi, czy się zdecyduje, ponieważ już dawno zapowiedział przejście na aktorską emeryturę.


!!!!!!!!!!!!!!

Cytat:
The Times Online podało, że producenci filmu "Chronicles of Narnia : Prince Caspian" znaleźli aktora do roli Księcia Kaspiana. Andrew Adamson powiedział : "Po długich poszukiwaniach oficjalnie obsadziliśmy rolę Księcia Kaspiana...To bardzo utalentowany brytyjski aktor Ben Barnes...Będzię świetnym dodatkiem do zespołu. Myślę, że bardzo dobrze będzie pasował do pozostałych dzieciaków." Oprócz tego dodał, że nie obsadzili jeszcze roli Króla Miraza. Natomiast Variety podało, że Alicia Borrachero została obsadzona jako Prunaprismia, żona Króla Miraza - uzurpatora na tronie Narnii. Peter Dinklage zagra krasnoluda Trumpkina a Vincent Grass - Doktora Korneliusa, mentora Księcia Kaspiana.
Walt Disney Pictures i Walden Media rozpoczną zdjęcia do filmu w przyszłym tygodniu w Nowej Zelandii.


Cytat:
MUMIA 3 >> Al Gough i Miles Millar, scenarzyści trzeciego filmu serii powiedzieli serwisowi SCI FI, że pojawi się nowa mumia a głównym bohaterem będzie Alex, dorosły już syn Ricka i Evie granych w poprzednich filmach cyklu przez Brendana Frasera i Rachel Weisz. Początek prac na planie "Mummy 3" przewidziany jest na lato tego roku. Jeśli chodzi o powtórzenie roli przez Frasera i Weisz, Gough stwierdził, że scenariusz jest dość dobry by przekonać ich do powrotu. "Są z nimi prowadzone negocjacje" - powiedział. Film wyreżyseruje Rob Cohen a do kin wejdzie w 2008 roku


http://news.hatak.pl

Paciej - 13-02-2007, 07:13

O kurczę ale fajnie ! Mumia 3 :) Poprzednie mumie podobały mi się, szkoda że większość uważa ten film za kicz! Ale jest fajny, może dlatego że jest przepełniony kulturą egipską. Druga część była ciekawsza, pierwsza do połowy była fajna :) Czekam z niecierpliwością na dalsze newsy ;d
Barbie - 13-02-2007, 10:05

Hm, ja jednak niecierpliwiej czekam na nową przygodę Indiego niż na Mumię :wink: Ale obejrzeć nie zaszkodzi :p Polecam tę stronę tak przy okazji http://www.indianajones.stopklatka.pl/
Menkaure - 13-02-2007, 13:05

Mumia 3 ? Nie wiem dlaczego wogóle pojawiła się Mumia 2. Film mi się wogóle ni podobał. Myslałem, że bedzie straszny (sam tytuł - Mumia Powraca). A tu się okazało, że to bardziej komedia niż scary movie :)
Nowe przygody Indy-ego... ostatnie były ciekawe. Czekam zatem na nową odsłonę Lary Croft w spodniach :D

Asyenna - 13-02-2007, 14:07

Ja też bardziej czekam na nowego Indianę Jonesa o wiele bardziej niż na kolejną Mumię. Mumia jakoś do mnie nie przemawia. Ot takie sobie filmidełko z gatunku obejrzeć i zapomnieć. Nie wiem czemu twórcy tego filmu uparli się żeby kręcić kolejne części, które jak dla mnie nie wnoszą nic interesującego.
Cez - 13-02-2007, 14:22

Menkaure napisał/a:
A tu się okazało, że to bardziej komedia niż scary movie


hehe, bo to jest komedia przygodowa własnie :D

Menkaure napisał/a:
Czekam zatem na nową odsłonę Lary Croft w spodniach


heh ;) Lara chodzi w spodniach chyba ;)

Ja Mumię po prostu uwielbiam... Dwójka tez mi sie bardzo podobała. Rachel Weisz musi zagrac w trójce :P

Gadem - 13-02-2007, 14:29

W 3 czesci Mumi glownym bohaterem bedzie dorosly syn, glownych bohaterow 1 i 2. Mozna sie spodziewac ze Weisz raczej nie bedzie grala.

CEZ:
Bedzie, patrz news
Cytat:
Jeśli chodzi o powtórzenie roli przez Frasera i Weisz, Gough stwierdził, że scenariusz jest dość dobry by przekonać ich do powrotu. "Są z nimi prowadzone negocjacje" - powiedział.

Menkaure - 13-02-2007, 18:01

Cez napisał/a:
Menkaure napisał/a:
A tu się okazało, że to bardziej komedia niż scary movie


hehe, bo to jest komedia przygodowa własnie :D

Ale po tutule napaliłem się na jakiś fajny horror z odradzającą się mumią Imhotepa, która siać będzie spustoszenie wśród ludzi. Okazało się czymś, co sieje spustoszenie w kinach :D joke :)

Cez napisał/a:
Menkaure napisał/a:
Czekam zatem na nową odsłonę Lary Croft w spodniach


heh ;) Lara chodzi w spodniach chyba ;)


No, ale mówimy o stereotypie - kobieta w spódnicy, mężczyzna w spodniach.
Ktoś przecież ochrzcił Larę "Indianą Jonesem w spódnicy"...

Barbie - 13-02-2007, 18:31

Cez napisał/a:
Ja Mumię po prostu uwielbiam... Dwójka tez mi sie bardzo podobała. Rachel Weisz musi zagrac w trójce :P


No film można też obejrzeć dla samej Rachel, bo jest wspaniała. To znaczy wolę ją we "Wrogu u bram", ale od biedy Mumia wystarczy.

Hrithik_Roshan - 15-02-2007, 02:37

Telewizja przestała mnie kręcić...ale filmy nie...
Oglądam je w kinach lub kupuje na DVD...
Nie lubię oglądać ich w TV wyjątkiem jest TVP 1....
ale tam rzadko coś fajnego się trafia...
Jedyny Serial który lubię "gotowe na wszystko"

Preferuję miesięcznik "kino azji" gdzie dają naprawdę świetne filmy ostatni numer Kyon Ki z Salmanem i Kareeną - Polecam...

A ogólnie oglądam tylko Bollywood ;)
Ostatnia premiera to "Żona dla zuchwałych"
do nabycia w merlinie za 57 zł
lub w empiku za 60 zł

Tutaj trochę o "Żonie dla zuchwałych"
http://bollywood.pl/ddlj.php :matrix:

Menkaure - 15-02-2007, 09:41

Ja słyszałem, że na przełomie 2007/2008 będzie premiera kolejnej części filmu, który już dawno wywarł na mnie spore wrażenie.
Pierwsza część w 1993 roku (wow, miałem wówczas niespena 8 lat :) ) była rewolucją jeśli chodzi o projekcję filmu. Zadziwiające, że na owe czasy możnabyło stworzyć coś takiego. A o czym mowa?

Park Jurajski, forma Ingen, dr Grant, Suttler i inni wrcają !!

Pierwsze dwie części osiągnęły niemały sukces. Trzecia część wydawała się być tym samym co część 3 i 4 "Szczęk" - zupelnie niepotrzebna. Mimo wszystko, całkiem niezła historia przewija się przez "trójkę". Już nie boimy się tylko T-Rexa, welociraprotów, ale przede wszystkim potwora spinosaurus aegypticus - dinozaur z pyskiem pełnym zębów gotowych łamać ludzkie kości jak zapałki. Końcówka przedstawia uciekające z wyspy Sorny ptaszyste gady... zobaczymy.

Czym zaskoczą nas tym razem? Szkoda, że Spillberg nie będzie po raz kolejny reżyserem a jedynie producentem. Scenariusz napisany, teraz tylko kwestia zdjęć i ich montażu.

Zapowiada się całkiem niezły film ;) zresztą jak wiecie taka tematyka jest nam o tyle bliższa iż jeden z mieszkańców wysp Nublar i Sorna wystapi jako gość specjalny w TRA :) o kim mowa? Hmm.. może to pomysł na kolejną zagadkę w tombraiderowym quizie ? :)

EDIT
Może córeczka Malcolma wróci by się zemścić :) ΣE ΠAPAKAΛΩ !!

Cez - 27-02-2007, 06:35

TVP zaskakuje! Od maja na antenie TVP1 zagosci słynny serial "Heroes"! Jest to nowy serial, na razie w USA emitowany jest pierwszy sezon, ale serial ten juz zdobył za oceanem ogromną popularnosc, porownywana z "24" czy "LOST"

zródlo: http://www.stopklatka.pl/...ie.asp?wi=36360

eemuu - 27-02-2007, 06:43

To świetna wiadomość. Serial podobno jest świetny :) :) Ja juz starałem się kilka razy go zobaczyć jednak z braku czasu i przyzwyczajenia do innych seriali, które oglądam nie było kiedy. A teraz taki prezent :) :) w sam raz na mature :) ::)
Szymon_Trent - 27-02-2007, 08:12

A wiecie może czy kiedyś wróci na ekrany TV ,,13 Posterunek"... Co prawda Perepeczko nie żyję ;( ;( , ale mogliby go zastąpić innym aktorem... Niedawno oglądałem pierwszy odcinek Świat Według Bundych (Właściwie Married with Children bo wtedy ten serial jeszcze nie był w Polsce (oglądałem z napisami)) Ech... Szkoda że nie zaczną na Polsat wrzucać tych pierwszych odcinków...
Jerrem_Y - 27-02-2007, 09:38

Ehh, ukochani Heroes! Skonczylam ogladac na 13 odcinku bodajze. Nie wydaje mi sie, ze serial dorownuje Lost czy tez 24, ale rownie wciaga i jest napewno warty obejrzenia. Produkcja niestety traci troche na efektach specjalnych, ale za to fabula zaskakuje nie liniowoscia jak i oryginalnoscia. Polecam!

Szymonie, zastapienie Pana Perepeczki byloby bardzo glupim posunieciem. Ten serial tworza wszyscy aktorzy a nie sam Cezary Pazura, jak wiele osob sadzi. Bez starego komendanta 13 posterunek nie mialby polotu, lepiej sobie odpuscic.

fanfan100 - 27-02-2007, 17:02

AAAA :D Faktycznie, TVP zaskakuje :) Świetna nowina Cez ;) Jak dla mnie Herosi są porównywalnie dobrzy co LOST i o niebo lepsi od 24. ALe to moje zdanie :) Właśnie kończe ściągać odcinek Heroes 1x17 :P Pozdrawiam :D
Paciej - 27-02-2007, 17:07

Hmmmmmmmm serial Heroes powiadacie. Słyszałem że bardzo fajny, ale nie wiem. Nie chcę zaczynać bo znów się wciągnę i będzie kicha :D Na razie dziś wyszedł kolejny odc Prison Break i 24 :D
Niezapominajka - 27-02-2007, 17:28

Zapowiada się ciekawie... Może będe oglądać jak nie będzie to kolidować z innymi programami :) . Ciekawe ile będzie odcinków.
A tak BTW to skąd wy ściągacie te seriale?

:pozdro:

Cez - 27-02-2007, 17:38

No odcinków bedzie standardowo 22 przeciez :P Pewne bedzie drugi sezon, bo serial jest zbyt popularny.

Skad? Nikt niczego nie sciaga przeciez :P

eemuu - 02-03-2007, 17:16

Cez napisał/a:
Skad? Nikt niczego nie sciaga przeciez :P


No właśnie może troche offtopicowo ale ciekawi mnie to. Czy ściąganie seriali z internetu tylko dla własnego użytku jest piractwem?? Dla mnie nie...równie dobrze przecież można sobie odcinek w tekewizji nagrać (magnetowid czy cosik). Co o tym myślicie??

W sobote na Pol(szm)acie leci Kill Bill Vol 1. Polecam chodźby dla samej muzyki, która moim zdaniem jest genialna :) a film ma też inne walory :)

Niezapominajka - 02-03-2007, 18:06

eemu-> Dla mnie Kill Bill to bezsensowna strzelanka, a ja takich nie lubię. Wole bardziej kształcące filmy. Nawet dla samej muzyki nie obejrzałabym tego drugi raz. Smutne jest to że tak wielu ludziom się podoba taki film :( .
K@t - 02-03-2007, 18:09

Niezapominajka napisał/a:
Smutne jest to że tak wielu ludziom się podoba taki film :( .


Wybacz ale nie kleję aluzji :) Widocznie za mało kształcących filmów oglądam :p

Jaunty - 02-03-2007, 20:03

Cytat:
eemu-> Dla mnie Kill Bill to bezsensowna strzelanka, a ja takich nie lubię. Wole bardziej kształcące filmy. Nawet dla samej muzyki nie obejrzałabym tego drugi raz. Smutne jest to że tak wielu ludziom się podoba taki film :( .


Widzisz, film ten został celowo stworzony jako pastisz kina akcji klasy B, zarówno azjatyckiego jak i amerykańskiego. Jeżeli nie zczaiłaś tego podczas oglądania, to nic dziwnego, że "Kill Bill" Ci się nie spodobał. Dzięki odrealnieniu, ostremu przerysowaniu postaci i sytuacji oraz nadaniu scenom pseudo-patetycznej atmosfery, film ten zyskuje zupełnie inną głębię, gdy te właśnie efekty traktuje się jako zamierzone i nie bierze się ich specjalnie na serio. Otrzymujemy wtedy bardzo klimatyczny film z ciekawie poprowadzoną fabułą. No i świetną muzyką.

eemuu - 02-03-2007, 22:16

Niezapominajka napisał/a:
eemu-> Dla mnie Kill Bill to bezsensowna strzelanka, a ja takich nie lubię.


Chyba raczej "siekanką" :)

Film ma prawo się podobać. Zgadzam się w 100% z Jaunty. Obraz ten zyskuje dużo dzięki takiej interpretacji. Ogólnie cieszy mnie fakt, że wiele ludzi potrafi w Kill Bill znaleść coś więcej od zwyczajnej krwawej jatki:) Bo film znalazł uznanie także u krytyków filmowych co "zwyczajnym" mordobicią się nie zdarza :)

K@t - 02-03-2007, 22:38

Ja odnoszę wrażenie, że Niezapominajka Kill Billa po prostu nie oglądała :) Identyczna sytuacja była, kiedy stwierdziłaś, że SH to "krawe, głupie i bezsensowne gry". Cóż, wiem, że są gusta i guściki, ale jeśli ma się zamiar wypowiedzieć na jakiś temat, to dobrze by było najpierw samemu się jako tako w nim obracać.
Niezapominajka - 03-03-2007, 10:25

No wiesz K@t! Nie wypowiadałabym się, gdybym nic o tym nie wiedziała. Niestety miałam okazje oglądać Kill Billa, bo moja koleżanka puściła go kiedyś u siebie w domu. Tak więc widziałam i swojego zdania nie zmienię. Ja nie lubię oglądać takich scen, bo są dla mnie przerażające.
Może i nie potrafie dostrzec w nim czegoś więcej... Jakiejś filozofii czy coś. Ale trudno. Tak to jest. Jednym się podoba - innym nie. Ja wolę spokojniejsze filmy :) .

Hrithik_Roshan - 03-03-2007, 15:52

Kill Bill jest świetny....

Ja nie mogę zrozumieć jak nie może się podobać :)
Mam oczywiście 1 i 2 na płytach DVD :690:
Moja ulubienica : to smarkula : Gogo Youbari :690: :hehe:

Cez - 03-03-2007, 20:30

bosz, co to sie dzieje :P

ogladam sobie jakis nowy program na pols(zm)acie "jak oni spiewaja" i zdumiony jestem, ze niejaka Agnieszka Włodarczyk gra w Plebani :hehe: Bosz.. ona w Plebani???? Szok normalnie :P Aha, i zdumiony jestem, ze niejaka Cichopek jest aktorką :D :D haha, to ona umie grac? I na dodatek ponoc to popularna aktorka, która własnie pierwszy raz na oczy widze :P :D Myslalem, ze to jakas beznadziejna tancerka jest czy cos w tym stylu. Dobrze, ze nie ogladam tych polskich seriali, niezły mam teraz ubaw. wole sie zachwycac Kieferem Sutherlandem czy Evangeline Lilly niz jakąs Cichopkową :roll:

Zoabcze sobie chyba dzis tego Kill BIlla, nigdy tego nie widzialem. w sumie obie czesci mma na dvd z jakiejs gazety ale nigdy mnie do tego nie ciagnelo.

Niezapominajka - 03-03-2007, 23:02

Cez :-P Ty mi się normalnie narażasz!! Jak możesz tak o Kasi Cichopek mówić!! Ona jest super... I fajnie gra, i tańczy... Wykorzystuje swoje pięć minut. Naprawdę dziwne, że o niej nie słyszałeś. Może mało TV oglądasz i mało gazet czytasz ;) .
A program 'jak oni śpiewają' jest taki sobie... Na wzór Tańca z gwiazdami... Zobaczymy jak się rozwinie.

Szymon_Trent - 04-03-2007, 14:35

Oglądał ktoś wczoraj KillBila??
Mi się osobiście podobał rozdzial trzeci (taki mangowaty)

Hrithik_Roshan - 04-03-2007, 14:42

Mnie ogólnei cały film przypadł do gustu...
Bardzo fajny i ciekawt :matrix:

ja-marta - 04-03-2007, 19:31

Kiedys uwazalam ze wlasnie Kill Bill jest jednym z glupszych filmow, polegajacy tylko na zabijaniu. Ale wtedy jeszcze nie widzialam go jeszcze. Po obejrzeniu KB zmienilam zdanie calkowicie. Film mi sie podobal, byl taki inny niz wszystkie. Fajny byl pomysl z wprowadzeniem tych rozdzialow oraz czesci filmu w anime. Ujma (niezbyt wielka, ale jednak) tego filmu byla ta sikajaca krew - momentami mnie rozsmieszala. Taki prysznic :P Ogolnie film byl ciekawy i fajny :)

Btw. A ogladal z was ktos "Zieloną Mile"? Leciala rownoczesnie z Kill Billem, na tvn. Film naprawde fajny (widzialam 2 razy). Mysle ze przez ten film chcieli nam pokazac jacy ludzie sa naprawde, jak niektorzy sa zli, a co robia inni, by pomoc potrzebujacym. Film pokazuje nam zly charakter jak i rowniez dobry charakter (powiedzialabylm wrecz anielski). Przy koncowce plakac mi sie chcialo. Film polecam :)

Paciej - 05-03-2007, 21:25

Umieszczam tu bo nie chcę zaśmiecać forum nowym tematem. Mam problem natury takowej : nagrywam siorze seriale przez kartę TV, obraz niestety 30 minutowego filmiku waży ok giga i trochę. Normalni ripperzy kompresuja plik do 300-350 mb. Wiecie jakich programów do tego można użyć, jak się je obsługuje ? Liczę na jakąś pomoc :D
K@t - 05-03-2007, 21:29

Windows Movie Maker albo Virtual Dub ( znacznie bardziej ograniczony ale do kompresji bardzo dobry).
Cez - 09-03-2007, 11:17

Cytat:
Osoby, które zastanawiały się, czy Polsat po wyemitowaniu wszystkich odcinków sezonu pierwszego serialu "Prison Break" zakupi prawa do kolejnych - mogą spać spokojnie. Dzisiaj pojawiła się informacja, w której potwierdzono nabycie przez powyższą stacje praw do drugiej serii. Emisja przewidziana jest prawdopodobnie na jesień tego roku. Tym samym, Polsat wyłamał się z niechlubnej tradycji przerywania seriali po wyświetleniu zaledwie kilkunastu odcinków.


Cytat:
Dla widzów spragnionych mocniejszej dawki wrażeń mamy dobrą wiadomość. Pierwsze odcinki serialu "Skazany na śmierć" już 3 kwietnia ukażą się na DVD. Sugerowana cena detaliczna płyty z 4 pierwszymi odcinkami telewizyjnego cyklu to 19,99 PLN. Wydawcą serialu jest firma Imperial-CinePix.


Płyta z odcinkami 5-8 trafi do sklepów już 10 kwietnia. Kolejne odcinki będą się ukazywały cyklicznie aż do czerwca. Całość zamknie się w liczbie 6 płyt.

Na krążkach oprócz odcinków serialu znajdą się również komentarze audio oraz sceny alternatywne/usunięte. Każda z płyt zostanie opatrzona polskim lektorem (DD 5.1) oraz polskimi napisami (format obrazu: 1.78:1 - 16x9 FF).

Cez - 10-03-2007, 14:20

http://film.wp.pl/id,7542...,wiadomosc.html
http://film.wp.pl/id,7564...,wiadomosc.html
http://film.wp.pl/id,7586...00&ticaid=135c7

bardzo ciekawe artykuły na temat Polszmatu, TVN i TVP :) o tym jak te stacje zabijaja seriale

Grindy - 10-03-2007, 14:25

No właśnie; ostatni serial jaki oglądałam i który bardzo lubiłam, to był właśnie "Ostry dyżur". I byłam BARDZO niepocieszona, gdy z niewyjaśnionych powodów stacja o jakiej mowa, przestała go nadawać. :fire:
Teraz mam w nosie tą i wszystkie inne stacje...

Cinek - 10-03-2007, 15:47

Co do tego artykułu, to szczególnie beznadziejnie zachowuje się TVN z moim ulubionym serialem - Nip/Tuck ("Bez Skazy"). Największa oglądalność, jeśli chodzi o seriale tylko dla dorosłych, laureat Złotego Globu, a oni go puszczają w samym środku tygodnia po północy :| Rozumiem, że serial o takiej tematyce nie może lecieć po dobranocce, ale mogłaby to być godzina 23 w sobotę :/ Dobrze, że w Polsce 3 sezony można kupić na DVD.
bro - 11-03-2007, 13:42

Cez, no fajny artykuł, trzymam kciuki, żeby telewizja pozabijała wszystkie seriale :690: PRZYJACIELE mogą se leciec, a reszta WON! :690:
eemuu - 12-03-2007, 15:29

Artykuł ciekawy. Dużo w nim prawdy....niestety. To co Polszmat robi z serialami jest karygodne!!! Już nawet nie chodzi o Grey's Anatomy (świetny drugi sezon po godzinie 00:00 we wtorkowe noce?? Heheheh to oglądalność będzie).....ale np o drugą serie "24". Serial świetny leciał fajnie w niedziele wieczorem aż tu nagle zmiana emisji na godzie ok północy we wtorki........człowiek się może zdenerwować.....
Cez - 12-03-2007, 16:41

eemuu napisał/a:
Serial świetny leciał fajnie w niedziele wieczorem aż tu nagle zmiana emisji na godzie ok północy we wtorki........człowiek się może zdenerwować.....


Nom... niestety. Ale trudno wymagac od pracowników Polsatu logicznego myslenia, skro tam pracuja sami debile. I ułomni tłumacze po krótkim kursie języka "angielskawego". Zatem nie wymagajmy od uposledzonych zbyt wiele.

joker - 18-03-2007, 10:49

Wczoraj oglądałem Most do Terabithii. Raczej spodziewałem się filmu w stylu Opowiesci z Narnii gdzie cała akcja będzie się działa w baśniowym świecie. Film mimo tego bardzo mi sie spodobał ale powiesiłbym reżysera za to co zrobił z Lesli :/ to była najsympatyczniejsza postac.
Frik - 18-03-2007, 11:49

W piątek TVN puścił na swej antenie "Troję" z Bradem Pittem.

Film moim zdaniem dobry (lubię filmy przedstawiające starożytne historie), gra aktorów tez stała dość na wysokim poziomie - świetnie oddali klimat oraz napięcia i zgrzyty między walczącymi., a także i rozpacz pokonanych. A Koń Trojański był po prostu super. :P

Ogólnie polecam. :)

Niezapominajka - 18-03-2007, 16:35

Ja też oglądałam Troję, ale nie spodobała mi się. Moim zdaniem film był zdecydowanie za długi... W niektórych momentach przysypiałam. Nie podobała mi się gra Orlando Blooma... bo dla mnie to taki dzieciak - kompletnie nie pasował mi do filmu. Brad Pitt też nie był taki dobry.
W sumie lubię oglądać takie historyczne filmy, ale ten zdecydowanie mi się nie podobał.

Szymon_Trent - 18-03-2007, 18:28

W TV4 w czwartek TRMovie 1. Dawno go nie ogląłdałem więc spewnością obejrze. http://programtv.idg.pl/p...en_p=2007-03-22
Cez - 18-03-2007, 18:37

Wiemy o tym Szymonie.. Pisalismy o tym newsa na stronie, pare dni temu... o TR Movie mamy osobny temat.. ba! nawet osobny dział :roll:
Integral - 18-03-2007, 18:58

Troja filmem historycznym? Z tego co wiem, główne głosy krytyki odzywają się własnie za zbytnie sfabularyzowanie historii ;-) Ale i tak lepsze to niż "Aleksander".

Osobiście najbardziej podobała mi się z tego filmu muzyka ;]. Budowała odpowiedni nastrój i była po prostu piękna. Z męskich herosów jako ulubionego wymieniłabym Hektora. Żadnych Bloomów czy innych Pittów...

Niezapominajka - 18-03-2007, 21:27

Integral, -> Zgadzam się, że aktor, który grał Hektora był bardzo dobry. Bardzo miło się go oglądało i myśle, że oddał charakter postaci.
Swoją drogą trochę skojarzył mi się z Peter'em Lucasem :-P

Maxwell - 28-03-2007, 22:47

A ja obejrzałam dziś, jak już wspominałam w Sex Boxie, "Epokę Lodowcową". Do poznania tego dzieła zachęciły mnie entuzjastyczne wypowiedzi niejakiej Kamci :> . Cóż dużo mówić, popłakałam się pod koniec (wcześniej mi nie wyszło :p ) przy rozdzierająco smutnej scenie, podczas której mój bohater, z którym się utożsamiałam, zdaje się leżeć w agonii. Ci, co oglądają, wiedzą, o co chodzi :p Czy przypadkiem tego małego Sida nie dubbingował Czarek Pazura ? Bo tenże Sid zaciąga trochę jak Muniek Staszczyk, ale rozpoznaję tam tego pierwszego gwiazdorka :p I jeszcze jedno pytanko, co było wcześniej, Shrek czy opisywany przeze mnie wytwór ? :p
Podsumowując - bardzo, bardzo ładnie zrobiony, choć może efekty już nieco archaiczne. Ciekawa fabuła i śmieszne teksty :) Ogólne wrażenia pozytywne :)

Integral - 30-03-2007, 17:29

Maxwell napisał/a:
Czy przypadkiem tego małego Sida nie dubbingował Czarek Pazura ?

Owszem ;-) . Nawiasem wtrącę, że jakoś ciężko mi się dzierżyło na początku ów dubbing, ale dało się przyzwyczaić i nie wpłynęło to zbyt boleśnie na odbiór.

Maxwell napisał/a:
I jeszcze jedno pytanko, co było wcześniej, Shrek czy opisywany przeze mnie wytwór ? :p

Z tego co mi wiadomo to Shrek. Poza tym, sama wiesz, google Twoim przyjacielem i tak dalej :p . Zdanie są podzielone, choć nie wiem, czy nie bierze się to z tendencji wybielająco-uwielbiających rzeszy fanów Epoki ;].

Maxwell - 30-03-2007, 17:49

Sprawdziłam, Epoka 2002, Shrek 2001. tak tez myślałam po niektóych tekstach, jak cohćby "-Serio ?- Nie !" :p
Integral - 30-03-2007, 17:55

Ze względu właśnie na tendencje plagiatorskie niespecjalnie trawię Epokę...
Grindy - 30-03-2007, 18:25

Małe sprostowanie; z tego co wiem Shrek był pierwszym tego typu filmem i on zapoczątkował całą późniejszą falę filmów animowanych, które mogą się podobać zarówno najmłodszym, jak i najstarszym; np. Gdzie jest Nemo, Rybki z ferajny, czy wspomniana Epoka. Może więc to nie tyle tendencje plagiatorskie, ile podążanie wytyczonym przez Shreka szlakiem. :P

Integral
Jasne, przy czym wielki gburowaty olbrzym, upierdliwy i gadatliwy towarzysz oraz co niektóre teksty gdzieś już się słyszało ;]

Szymon_Trent - 30-03-2007, 18:55

Było kilka wcześniejszych np. Droga do El-Dorado
K@t - 30-03-2007, 19:05

...oraz Toy Story, Dawno temu w trawie oraz Mrówka Z, który był pierwszym tego typu filmem z humorem nie koniecznie dla dzieci :p
Grindy - 30-03-2007, 22:09

K@t napisał/a:
oraz Toy Story, Dawno temu w trawie oraz Mrówka Z, który był pierwszym tego typu filmem z humorem nie koniecznie dla dzieci

He, wszystkie oglądałam swojego czasu, :P Bardzo mi się podobały i co ważniejsze - śmieszyły, ale Shrek jednak zrobił na mnie o wiele większe wrażenie. Może dzięki genialnemu tłumaczeniu, dubbingowi, wtrętom z Seksmisji i Stuhrowi w roli Osła. Do dzisiaj jeszcze niektórzy mówią tekstami z tego filmu. :P

Kasia Trent - 03-04-2007, 10:47

Cytat:
Produkcja filmu Hitman rozpoczęta
2007-04-03 09:58
Jak potwierdziła firma Eidos, światowy wydawca gier z serii Hitman, rozpoczęła się produkcja filmu o przygodach numeru 47. Dni zdjęciowe trwają już od 27 marca, a w ich trakcie ekipa odwiedzi między innymi Bułgarię, RPA, Rosję i Wielką Brytanię. W roli cichego zabójcy wystąpi Timothy Olyphant (Deadwood, Die Hard 4.0), a towrzyszyć mu będą między innymi Dougray Scott, Olga Kurylenko i Robert Knepper. Reżyserem filmu jest Xavier Gens, a jednym ze współproducentów – Luc Besson.


WOW, juz nie moge sie doczekac! Hitman to po TR moja ulubiona seria gier. Jedna rzecz, ktora mnie martwi, to Timothy Olyphant, odtworca roli Hitmana. Wyglada mi za slodko jak na Agenta 47 :/ No ale zobaczymy, jak prezentowac sie bedzie w filmie ;) Moze lysy wyglada grozniej :P

Dolaczam fotki :roll: ......


Jaunty - 03-04-2007, 20:06

Alleluja! Dyrektorzy programowi TV4 dostali w prezencie nowe mózgi, dzięki czemu pomiarkowali się, iż czegoś tu na antenie od dłuższego czasu brakuje. Ale teraz już jest! Po haniebnej przerwie w środku sezonu, na antenę tryumfalnie powraca Latający Cyrk Monty Pythona!!! "Pierwszy" odcinek już dziś o 22:05.
Cez - 03-04-2007, 20:09

Prison Break sie skończyl.. Własnie obejrzałem ostatni odcinek sezonu 2. Zeby za wiele nie zdradzac, powiem tylko, ze ja chcę juz sierpień.. Chce wiedziec co bedzie dalej...
Szymon_Trent - 03-04-2007, 20:10

oglądał ktoś kiedyś film Job czyli ostatnia komórka mózgowa. Ja oglądałem i szczerze mówiąc nie widziałem jeszcze takiego połączenia beznadziejności ze śmiesznością (nie było możliwości obejrzec filmu i się ani razu nie zaśmiać). Film mi się podobał, ale niektórzy mogą go uznać za kompletnie beznadziejny.
Jaunty - 03-04-2007, 20:36

Cytat:
Prison Break sie skończyl.. Własnie obejrzałem ostatni odcinek sezonu 2. Zeby za wiele nie zdradzac, powiem tylko, ze ja chcę juz sierpień.. Chce wiedziec co bedzie dalej...


Ha, ja obejrzę za kilka godzin :) . IMHO drugi sezon jest ciut gorszy od pierwszego, bowiem sporo zwrotów akcji można przewidzieć i napięcie już nie to samo co podczas ucieczki z pierdla. Plusy zaś to przede wszystkim popisowa rola Kneppera, który bardzo przekonująco wzbogaca swoją postać o ludzkie odczucia, oraz świetny Bill Fitchner w roli Mahone'a.

Barbie - 04-04-2007, 17:02

Kasia Trent napisał/a:
Jedna rzecz, ktora mnie martwi, to Timothy Olyphant, odtworca roli Hitmana. Wyglada mi za slodko jak na Agenta 47 :/


Słodko? No co Ty, zobacz na jego gałki oczne. Mrok od niego aż bije, założyłabym się, że w dzieciństwie był zbuntowanym metalem :p

Szymon_Trent - 08-04-2007, 17:59
Temat postu: Posejdon
Świetny film opowiadajacy o losach kilku pasażerow statku Poseidon w który uderzyła ,,fenomenalna" fala. Film jest naprawde znakomity i gorąco polecam



:spoiler: :spoiler:
Nadchodzi koniec roku i na pokładzie luksusowego statku wycieczkowego Posejdon, na falach Północnego Atlantyku, rozpoczęła się już zabawa sylwestrowa. Posejdon, jeden z najlepszych statków w swej kategorii, ma wysokość ponad 20 pięter, liczy 800 prywatnych kabin i 13 pokładów pasażerskich.

Dziś wieczorem wielu gości zebrało się w okazałej głównej sali balowej, by uroczyście powitać nowy rok. Wznoszą kieliszki szampana, gdy kapitan Bradford (ANDRE BRAUGHER) wygłasza uroczysty toast, a zespół (prowadzony przez STACY FERGUSON, znaną także jako FERGIE z grupy BLACK EYED PEAS) intonuje melodię "Auld Lang Syne" (znaną w Polsce jako "Ogniska już dogasa blask").

W tym samym czasie, na mostku, pierwszy oficer wyczuwa, że coś jest nie tak.

Przeszukując radarem horyzont, nagle na monitorze zauważa falę fenomenalną - ogromną ścianę wody o wysokości ponad 30 metrów, zbliżającą się do nich z niewiarygodną prędkością. Próbuje wyprowadzić statek ze strefy bezpośredniego zderzenia, ale jest już za późno.

Fala uderza z kolosalną siłą, rzucając statek na lewą burtę, a następnie odwracając go do góry dnem. Pasażerowie i załoga zostają wyrzuceni do góry, przywaleni gruzami lub wciągnięci do wody przez falę wdzierającą się przez rozbite okna. Podpory puszczają, przerwane przewody gazowe wywołują pożar, gaśnie światło, pogrążając wiele części statku w ciemnościach i chaosie.

W rezultacie kilkaset pozostałych przy życiu osób na pokładzie znalazło się w nienaruszonej jeszcze głównej sali balowej, która znalazła się właśnie pod powierzchnią wody. Jak twierdzi kapitan, wszyscy powinni trzymać się razem i czekać na ratunek.

Jeden człowiek, zawodowy hazardzista, Dylan Johns (JOSH LUCAS), woli podjąć ryzykowną walkę. Ignorując rozkazy, przygotowuje się do opuszczenia sali balowej i poszukiwania drogi ucieczki, gdy ośmioletni Conor (JIMMY BENNETT), błaga go, by zabrał ze sobą jego i jego matkę, Maggie (JACINDA BARRETT). Zaraz za nimi wyrusza Robert Ramsey (KURT RUSSELL), chcący odnaleźć swą córkę Jennifer (EMMY ROSSUM) i jej narzeczonego Christiana (MIKE VOGEL). Raptem godzinę wcześniej młodzi nie umieli mu powiedzieć, że się zaręczyli, a teraz stają w obliczu znacznie poważniejszych problemów.

Nieufny wobec sprzymierzeńców Dylan niechętnie prowadzi małą grupkę rozbitków poprzez poplątane wnętrza statku. Tymi, którzy decydują się dołączyć, a nie czekać w głębinach na pomoc, są: nieśmiała pasażerka na gapę (MIA MAESTRO), niedoszły samobójca (RICHARD DREYFUSS), który na nowo odkrywa chęć do życia oraz młody kelner znający rozkład pomieszczeń na statku (FREDDY RODRIGUEZ).

Zdecydowani na trud wydostania się na powierzchnię, muszą w tonącym statku znaleźć drogę poprzez kolejne warstwy szczątków statku. Podczas tej podróży pełnej pionowej wspinaczki, ślepych zaułków i stromych spadków bardzo szybko kształtują się więzi pomiędzy bohaterami. A najważniejsze okazuje się zaufanie.
Recenzja filmweb

Niezapominajka - 08-04-2007, 21:22

Szymon_Trent, widziałam ten film. Szczerze mówiąc, nic nadzwyczajnego ;) . Dużo efektów specjalnych - w końcu film katastroficzny. Było już sporo filmów o tej tematyce... Nawet jeden bardzo podobny.
K@t - 08-04-2007, 22:40

Niezapominajka napisał/a:
Było już sporo filmów o tej tematyce... Nawet jeden bardzo podobny.


Bo powyższy Posejdon to remake :p

eemuu - 08-04-2007, 23:19

Co do POSEJDONA dodam tylko, że remake nie dorównuje oryginałowi, który jest według mnie jednym z najlepszych (może i najlepszym) filmem katastroficznym.
Szymon_Trent - 11-04-2007, 08:29

jaki remake?? W 2005 Był podobny film (właściwie serial) ale był bez sensu. A ten film jest kręcony na podstawie powieści "Tragedia Posejdona" Paula Gallico
Grindy - 11-04-2007, 08:49

Szymon_Trent napisał/a:
jaki remake?? W 2005 Był podobny film (właściwie serial) ale był bez sensu.

Podejrzewam, że eemuu miał na myśli "Tragedię Posejdona", film z 1972 r.
(Jakbyś nie wiedział, w tamtych czasach już kręcili filmy :D )

K@t - 11-04-2007, 11:43

Dla zainteresowanych :

http://www.film.org.pl/remake/opisy/posejdon.html

Tym, którzy jednak któregoś z filmów nie oglądali polecam przeczytać samo podsumowanie ;)

eemuu - 12-04-2007, 08:31

Ostatnio miałem przyjemność oglądać serial DEXTER. Musze przyznać, że tak znakomitego serialu jeszcze nie widziałem. W moim przekonaniu bije na głowę Lost i Prison Break. Serial opowiada o Dexterze- człowieku pracującym dla policji jako spec od krwi. Bohater ten ma jednak bardzo mroczną tajemnicę, którą ukrywa przed światem. Pierwsza seria (jak na razie jedyna) opowiada o seryjnym mordercy, który......(nie powiem co robi bo to też może być niespodzianką). Historia jest świetnie opowiedziana. Nie jest to kolejny serial robiony pod amerykańskiego widza (kto, z kim i dlaczego i ogólnie wszyscy się kochają)...jest bardzo mroczny, krwawy, realistyczny i świetnie zagrany. Polecam jeśli ktoś może go zobaczyć to zachęcam.

Ps To tylko 12 odcinków (ale jakich!) tworzących spójną całość. Historia jest zamknięta (pewna furtka do kolejnego sezonu jest no ale cóż...) co w dzisiejszych czasach (zakończenie Prisona 2 serii czy Lost) jest wyjątkiem :)

Termez - 15-04-2007, 01:24

Masz rację serial bardzo fajny ale przegapiłeś jedną rzecz którą pozwoliłem sobie umieścić na google video dla innych fanów Tomb raidera. Tak tak. Lara Croft występuje w tym serialu. Więcej tutaj

http://video.google.pl/vi...774888985688656

eemuu - 15-04-2007, 10:06

Dexter 1x4 :spoiler:
No fakt Rita w przebraniu Lary......nie ma to jak Halloween :) :) Motyw Lary bardzo mi się spodobał :) Lara jako bohaterka ratująca psy z opresji :690:

Termez - 15-04-2007, 10:23

eemuu napisał/a:
Lara jako bohaterka ratująca psy z opresji :690:


Nie tylko psy ale i Dextera "nieoczekiwanie" ;)

Cez - 21-04-2007, 23:23

http://www.filmweb.pl/Ser...a,News,id=34561

:640: :640: :640: :640: :640: :640: :640: :640: :640: :640: :640: :640:

Nareszcie kolejny fajny serial trafi nad Wisłę. Widzialem pilot "Heroes". Chętnie zobacze wiecej. To ponoc jeden z najlepszych seriali.

K@t - 22-04-2007, 00:05

Ponoć..bo ja opinie słyszę różne. Zaczynając od "tandetnej szmiry", a kończąc na "fajnym i lekkim serialiku" :)
fanfan100 - 22-04-2007, 10:03

K@t napisał/a:
Ponoć..bo ja opinie słyszę różne. Zaczynając od "tandetnej szmiry", a kończąc na "fajnym i lekkim serialiku" :)


To dziwne, bo w Ameryce ten serial już przez rok utrzymuje się w pierwszej 10 najlepszych i najpopularniejszych seriali. :) Polecam i proponuję, abyś samemu wyrobił sobie opinię ;)

Ja, na przykład od miesiąca odliczam dni do premiery nowego odcinka, która będzie miała miejsce już jutro xD

eemuu - 22-04-2007, 10:51

"Heroes" raczej oglądać nie będe.........zaczyna się sezon letni i raczej nie będe chcieć spędzać czwartkowych wieczorów oglądając ten serial. Ale bardzo cieszy to, że TVP1 wykupuje te najpopularniejsze seriale i nadaje je o jakiejś słusznej, normalnej porze (nie to co Polszmat). O serialu słyszałemdużo pochlebnych opinii. Jakiś odcinek napewno zobacze ale raczej w ramach ciekawostki :)
Cez - 05-05-2007, 20:35

Spiderman, oh spiderman! :P Byłem wczoraj na trzeciej czesci w kinie. Dwie poprzednie obejrzałem dla przypomnienia na dvd kilka dni wczesniej. Trójka jest po prostu rewelacyjna, najlepsza. Nic dziwnego, ze zamierzaja nakrecic trzy kolejne czesci.

Ponoc to najdrozsza produkcja w historii kina. Fabuła zbytnio mnie nie zaskoczyła, poniewaz ogladałem kiedys serial animowany, gdzie podobne wątki sie przewijały.. ale z ekranizacja Spidermana jest jak z Harrym Potterem. W sumie tresc opowiesci sie zna, jednak i tak film jest po prostu ucztą dla oczu i uszu. No własnie! Soundtrack! :) Swietny. A te efekty...

http://www.youtube.com/watch?v=HjZ1sCzYmEI >> intro serialu animowanego ;) Ah... dawne dzieje.

http://www.youtube.com/watch?v=mh-MH98dLmM >> swietnie zmontowane scenki z serialu animowanego podstawione w trailerze "Spidermana 3" :)

Mam sentyment do spidermana i po prostu najbardziej go lubię z super bohaterów (no prócz Maski, ten to mnie zawsze rozwala :D :P ) W przeciwienstwie do np. takiego Batmana, Peter Parker jest na codzien niesmialym, normalnym chlopakiem. Chyba dlatego tak łatwo mozna sie z nim identyfikowac. Troche widac tu podobienstwo do supermana. Chociaz musze przyznac, ze ostatnio z super bohaterów polubiłem X Menów!!! :) Ok, lece na spotkanie z Clarkiem Kentem w Smallville ;)

Edit:
HAHAHA, ale żenada :P :D http://www.youtube.com/wa...related&search=
http://www.youtube.com/wa...related&search=

Malwinka - 05-05-2007, 23:00

A ja wreszcie kompletuje sobie serie Alias wydana na DVD. Serial kiedys bardzo przypadl mi do gustu, ale niestety nie mialam czasu go ogladac. Dlatego ucieszyl mnie widok 4 serii na półce sklepu. Po obnizonej cenie z 89euro na 39 za serie ;)
Kupilam tez gre - troche niedopracowana. Sydney ma toporne ruchy i co mnie irytuje - nie skacze, ale misje sa ciekawe.

Kasia Trent - 08-05-2007, 11:08

Czy ktos z Was (Ceeez? :690: ) ogladal moze serial Supernatural? Historia kreci sie w okol dwoch braci, ktorzy poluja na duchy, demony itd ;) Pomysl i wykonanie jest moze banalne i czasami smieszne, ale obejrzalam pare odcnikow (przez neta) i musze powiedziec, ze mam ochote zobaczyc wiecej :)
Cez - 08-05-2007, 17:16

Widzialem pilot tego serialu ;) Nie wciagnał mnie, bo nie interesuje mnie zbytnio taka tematyka. Wole mocne SF czy przygodę niz opowiesci o duchach, zjawach itd.. Aczkolwiek X Files nie pogardze.. wrecz uwielbiam ;)
sweet thinks - 10-05-2007, 17:23
Temat postu: Wasz ulubiony Film
Niewiem czy już jest taki temat, ale na wszelki wypadek napiszę.
Jaki jest wasz ulubiony Film?
Mój to "Pogrzebana prawda" i "Wyzwanie" z Olsenkami.
Piszcie!

K@t:
Bravo radzi - Myślcie zanim założycie temat !

Kamcia - 10-05-2007, 18:49

Temat "ulubiony film" już istnieje. :P O TU. "Na wszelki wypadek" przejrzyj forum, zanim zaczniesz zakładać tematy. ;)
Szymon_Trent - 16-05-2007, 18:17

Czy ten serial co od czwartku na TVP1 będzie (Herosi) to odpowiednik ,,Heroes"??

K@t:
...

Jerrem_Y - 16-05-2007, 20:04

Szymon_Trent napisał/a:
Czy ten serial co od czwartku na TVP1 będzie (Herosi) to odpowiednik ,,Heroes"??

...no raczej, nie inaczej :nietak:

Szymon_Trent - 16-05-2007, 20:22

Aha bo zdziwił mnie PL dubbing.
eemuu - 21-05-2007, 09:43

HEROES można popatrzec bez uczucia traconego przy tym czasu :) :) czyli nie jest źle. Może się rozkręci w późniejszych odcinkach.
Cez - 21-05-2007, 09:45

Obejrzałem dwa pierwsze odcinki Heroes. Zapowiada sie bardzio ciekawie. Pomysł przypomina mi troche X-Menów ;) Przynajmniej jakis nowy serial sobie znalazłem, bo w tym tygodniu konczy sie LOST, 24 i Desperate Housewives ;)
Szymon_Trent - 21-05-2007, 14:33

Obejrzałem (musiałem zrezygnować z CSI:NY na Polsacie) i nawet fajne. To będzie regularnie co czwartek??
MekCal - 21-05-2007, 17:24

Tak, regularnie co czwartek dwa odcinki.
eemuu - 05-06-2007, 09:33

Zoczaczyłem sobie pierwszą serie HEROES i musze powiedzieć, że mi się podobało :) Nie jest to poziom "Dextera" ale to zupełnie inne seriale :) "Herosi" to serial, który można postawić obok "Lost" czy "Prison Break". Najbardziej podobała mi się postać Jessici/Nikki naprawde świetny pomysł z dwiema osobowościami.
Cez - 05-06-2007, 11:33

Widziałem dostad 6 odcinków, na TVP1. Zapowiada sie znakomicie. Heh, w kolejny serial sie wciagnąłem...
Barbie - 05-06-2007, 15:42

Cez napisał/a:
Heh, w kolejny serial sie wciagnąłem...


Niektórzy mnie czasem głupio pytają jak mi się nie mylą cztery języki obce, ale chyba w przypadku seriali takie zdziwienie byłoby uzasadnione, nie? :p Czy nie?

Szymon_Trent - 08-06-2007, 19:45

Ja ostatnio zasysam i oglądam pierwsze odcinki serialu ,,Przyjaciele". Może pamiętacie go leciał kiedyś na TVN7.
Valkiria - 08-06-2007, 20:43

A popieram. Mi także spodobał się Heroes. Jestem troszeczkę dalej niż odcinki emitowane w TV, bo wciąga niesamowicie. "Save the cheerleader. Save the world" :P
Ciekawi mnie bardzo ten znak, który pojawia się m.in. jako tatuaż Jessici. Wszystko co prawda powinno być później wyjaśnione, ale znowu mam nawał pytań.
Niestety z tego co wiem, to za jakiś czas będą kręcić 2 serię, więc trochę sobie poczekamy na dalsze losy naszych bohaterów. Skończy się emitowanie 1 sezonu, będą jeszcze kręcić 2 w tym samym czasie. Potem poczekamy zanim ten serial dojdzie do Polski. Uhm...

Szymon_Trent - 03-07-2007, 15:27

Wszystkich którzy mają Discovery Channel zapraszam serdecznie do oglądanie 15 Lipca w niedziele filmu dokumentalnego ,,Człowiek Niedźwiedź" ...
Film składa się z nagrań Timothy'ego Treadwell'a - przyrodnika i słynnego obronce niedźwiedzi - oraz wywiady osob które go znały. Timothy Treadwell spędził 13 lat na obserwacji niedźwiedzi na Alasce... NByl nieco brawrowy i często podchodził nieco ,,za blisko" . Kochał te zwierzęta i chciał być ,,ich przyjacielem" . Pod koniec 13 sezonu zginął wraz ze swoją dziewczyną częściowo pożarty przez niedźwiedźa grizzly . Werner Herzog w 2005 roku nagrał ten film zawierający nagrania z ostatniego roku Timothy'ego na Alasce. Serdecznie zapraszam do oglądania.

Barbie - 19-07-2007, 17:00

"Hard Candy" ("Pułapka"). Czternastolatka spotyka się z poznanym na czacie, trzydziestoletnim (i przemiłym) fotografem. Kiedy znajduje się w jego mieszkaniu, pułapka się zatrzaskuje (złowieszcze "muhaha"). Pytanie tylko dla kogo... :619: Film - zło wcielone - a raczej "wfilmowane" - i mimo wielu opinii o tym jaki jest przerażający, powiedziałabym: nie przerażający, a intrygujący. Większość przerażających rzeczy dzieję się w wyobraźni widza, a nie na ekranie.

Film niestety nie pozostawił na mnie nic (zero przemyśleń po obejrzeniu) z powodu niskiego stopnia realności. Aczkolwiek ogląda się miło, świetna gra Ellen Page, na muzykę nie zwróciłam uwagi, więc niezła, pomysłowe ujęcia. Gdyby nie luki w scenariuszu (zwłaszcza ten wszechobecny przesadyzm), to mogłabym polecić spokojnie. Polecam niespokojnie :p




Cez - 31-07-2007, 14:55

własnie skonczyłem ogladac sezon 1 "Heroes" :) Boski serial! 6/6! Cudowny. Na miare 24, LOST, Prison... i Desperate... cudo po prostu. Czekam na sezon 2.
zakid - 01-08-2007, 12:35

ogląda ktoś serial "Dexter" (nie, nie chodzi o labolatorium dextera :D )? Jak dla mnie to jest dopiero świetny serial. Bije wszystkie Prison Breaki i Losty na głowę. Opowiada o seryjnym mordercy, która zabija... innych seryjnych morderców. Z tym, że pewnego dnia trafia na tajemniczego "Ice Truck Killer", który zdaje się wiedzieć o jego życiu zaskakująco wiele. Niedawno wyciekły do neta 2 odcinki drugiego sezonu. Polecam:)
Szymon_Trent - 01-08-2007, 14:42

zakid napisał/a:
ogląda ktoś serial "Dexter" (nie, nie chodzi o labolatorium dextera :D )? Jak dla mnie to jest dopiero świetny serial. Bije wszystkie Prison Breaki i Losty na głowę. Opowiada o seryjnym mordercy, która zabija... innych seryjnych morderców. Z tym, że pewnego dnia trafia na tajemniczego "Ice Truck Killer", który zdaje się wiedzieć o jego życiu zaskakująco wiele. Niedawno wyciekły do neta 2 odcinki drugiego sezonu. Polecam:)


Nie wiem dlaczego wydaje mi się duże podobieństwo do Death Note...

Szymon_Trent - 08-08-2007, 11:41

Oglądałem wcczoraj Terminator 3: Bunt maszyn . Nawet nieźle zrobiony film. Troche śmieszyła mnie scena gdy ona kontrolowala niby samochody :D
parpar_maor - 11-08-2007, 19:00

No mnie Heros też wciągnał jak co niektórych tu :) ... przy okazji mam pytanko. Widzieliśta najnowszy teledysk Fergie - Big Girls don't cry? Czy facet który tam się miejscami pokazuje to czasem nie "Peter" z Herosków?

Herosi się skończyli jak narazie... więc teraz czekam przede wszystkim na nową serię Gwiezdnych Wrót na HBO, kocham ten serial :) .

Co do Filmów to nie mam raczej niczego ulubionego, no może prócz :P : Blair Witch Project (pierwsza część), Asterix i Obelix: Misja Kleopatra oraz Rrrrrrr (Francuzi robią całkiem fajne komedie, a my zajefajnie je dubbingujemy :D ), Obcy (szczególnie część druga). Bardzo polubiłem też kino Bollywood'u, Czasem Słońce Czasem Deszcz, Duma i Uprzedzenie, Jestem Przy Tobie, Lagan i wiele innych tytułów po prostu wymiata :) .
Ogólnie nie ogładam zbyt często jakiś filmów, wolę książki - lepsza jakość emocji :)

Cez - 13-08-2007, 21:58

Trailer DRUGIEGO sezonu Heroes! Tylko dla tych, którzy obejrzeli cały pierwszy!

http://pl.youtube.com/watch?v=cmUi31rnABs

Paciej - 14-08-2007, 22:47

Mnie się strasznie podoba intro do pierwszego sezonu Heroes, jeśli mogę to nazwać intrem. Mam na myśli moment , w którym Peter stoi na dachu budynku i rzuca się z niego, scena jest wg mnie przecudna, najpiękniejsza jaką widziałem. Oglądając ją wczoraj, przeszył mnie zimny dreszczyk podniecenia. Mega fajne.

Te preview Heroes 2 niezbyt ciekawe. Czekam z niecierpliwością na nowy sezon mimo wszystko. Kiedy premiera ?

fanshit - 21-08-2007, 15:07

Ostatnio obejrzałam sobie Simpsonów w kinowej wersji. Choć zaliczyłam oryginalną wersję po angielsku, IMO świetny, po prostu świetny film ! Już dawno się tak nie uśmiałam... :)
Cez - 21-08-2007, 23:39

Własnie wrociłem z Multikina w Gdańsku... Byłem na Transformes. Swietny film. Spodziewałem sie czegos gorszego. Boski soundtrack! Polecam.
Krzysiu - 29-08-2007, 20:20
Temat postu: Wakacje Jasia Fasoli
Siemka,
Dla mnie film jest super zrobiony, tylko szkoda, że to już zakończenie karjery słynnego Jasia. A co wy sądzicie o tym filmie?? Jak go oceniacie??

fanshit - 29-08-2007, 21:22

Obejrzałam Twardą Sztukę.. I coż by tu napisać... Mam mocno mieszane uczucia co do tego filmu. Wydaje mi się, że był tak głęboki, że aż płytki. Bez wyrazu, coś jak pizza bez warzyw, przypraw i dodatków...
Barbie - 29-08-2007, 21:52

Krzysiu, jak na Jasia Fasolę, to ssie :p

fanshit, nie widziałam tego, ale po trailerze mogę stwierdzić, że nie wiem jak można się po takim filmie spodziewać czegoś głębokiego... można? :wink: To nie ma byc czasem czysty film rozrywkowy? Nie można po czymś takim oczekiwać treściowego powalenia :p

Ostatnio widziałam "The Devil Wears Prada", "Secret Window" (z Deppem) oraz "Za ile mnie pokochasz?" (Combien tu m'aimes?).

Ten pierwszy całkiem przyjemny. Bardzo banalna historyjka ciekawie opakowana, z ładnymi aktorami, fajnymi ciuszkami i bardzo inteligentnymi dialogami. No i Meryl Streep. Zresztą Anne Hathaway też była niezła.

Drugi film - tragedia moim zdaniem. Gdyby nie Depp, to byłby przegrany na całej linii. Fabuła, nie dość, że bez-na-dziej-na, to jeszcze przewidywalna, nie zaskoczyło mnie... nic, a chyba zakończenie miało, tak myślę.

W sumie nie powinnam była pisać, że widziałam "Za ile mnie pokochasz", bo nie wytrzymałam do końca. Wszystko w tym filmie było żałosne, od fabuły, do durnych dialogów, które zapewne w większości przypadków miały być śmieszne. Dodatkowo kwestie dotykały dna już chyba od spodu, kiedy wypowiadała je Monica Bellucci tragicznym francuskim, wręcz fatalnym. Grała włoszkę, ale siliła się na brzmienie jak francuska i to przechlapało sprawę. W dodatku miała być pięknością, ale od jej obwisłych piersi na ekranie robiło się niedobrze. BTW, przeczytałam kilka recenzji tego filmu, żeby sprawdzić, czy to ja czegoś nie rozumiem, i doszłam do wniosku, że za każdym razem, kiedy film jest tragiczny i nieamerykański, to wiele osób klaszcze uszami, że otrzymuje niekomercyjny artyzm na taśmie. Bzdura. W dodatku dowiedziałam się, że to miała być komedia. Ha. Ha. Ha.

fanshit - 30-08-2007, 07:59

Barbie napisał/a:
fanshit, nie widziałam tego, ale po trailerze mogę stwierdzić, że nie wiem jak można się po takim filmie spodziewać czegoś głębokiego... można? To nie ma byc czasem czysty film rozrywkowy?


Teoretycznie tak, ale wiesz, tam była mowa o gwałcie, zaufaniu i więzach rodzinnych, ahh... Czyli miało być głęboko, ale nie wyszło... ;]

Krzysiu - 30-08-2007, 20:14

Barbie napisał/a:
Krzysiu, jak na Jasia Fasolę, to ssie


Nie przesadzaj.... :-P

Czy wie ktoś może jaki jest tytuł piosenki jak Jaś popierdziela na tym roweże. Zaczyna się w około 38 minucie.

Avi_Versicolor - 01-09-2007, 19:51

Ja lubię -> seriale:
- The Last World
- CSI Kryminalne Zagadki (najbardziej Miami:P )

Filmy:
Piraci z Karaibów 1,2,3
Kartony - chyba wiadomo o co chodzi
Król Lew 1,2,3
Goście,goście...
Sindbad- Legenda Siedmiu Mórz
Obcy 1,2,3,4
Predator 1,2
Obcy konta Predator
Lwie serce
Wędrówki z dinozaurami 1,2 (+Ballada o wielkim Alu)
Wędrówki z bestiami
Jurassic Park 1,2,3
Godzilla

Ehhh... I wiele.wiele innych... Wink

Boone - 09-09-2007, 09:55
Temat postu: > Pachnidło <
Genialny, a zarazem potworny człowiek, Jan Baptiste Grenouille posiada węch absolutny: swoje otoczenie rozpoznaje powonieniem lepiej niż inni ludzie oczyma. Jego fenomenalna pamięć przechowuje miliony woni. Odkąd Grenouille odkrywa, że jego przeznaczeniem jest zostać największym perfumiarzem... :>

Bestsellerowa powieść Patricka Suskinda sprzedana w tysiącach egzemplarzy i przetłumaczona na około 20 języków :640: wreszcie doczekała się ekranizacji. Obraz wyreżyserował i skomponował muzykę Tom Tykwer,za kamerą stanoł Frank Griebe zaś twórcami scenariusza są Andrew Birkin , Caroline Thompson. Przyznać trzeba że ekipa filmowa spisała się świetnie. Podczas długiego prawie trzy godzinnego seansu nie nudziłem się ani na chwilę, świetna gra aktorska Bena Whisawa,Dustina Hoffmana, Alana Rickmana oraz innych artystów,ciekawy scenariusz połączony z piękną muzyką i obrazem powoduje niezwykła mieszankę przenosząc widza dwieście lat wstecz by poznać historię mordercy...
Jest to jeden z "tych" filmów których się moim zdaniem nie zapomina.
Po seansie pamięta się krajobrazy Prowansji, piękne rude włosy Laury,zbiorową orgie na placu... Co Wy sądzicie na temat tego obrazu lub powieści ?? :pozdro:

Link do traileru: http://pl.youtube.com/watch?v=j3VqlgARfkE

fanshit - 09-09-2007, 14:57

Miałam okazję zarówno przeczytania książki i obejrzenia filmu. Film rzeczywiście nie był komercyjnym posunięciem pod publiczkę w związku z nagłośnieniem dzieła P. Suskind'a, aczkolwiek wydaje mi się, że zabrakło mu "tego czegoś", co posiadała książka. Zresztą rzadko się zdarza, by film na podstawie książki przebił swój pierwowzór. Mam bardzo wybujałą wyobraźnię, więc książka pozostawiła mi większe pole do popisu niż film. Naprawdę dobrze i niezwykle obrazowo napisana.
Co prawda nie jestem fanką specjalnie krwawych jatek, ale liczyłam, że zakończenie filmu będzie lepiej się prezentować - tak jak zostało opisane w książce... ;]

PS. Boone, widzę, że całkiem straciłeś głowę dla tej książki. :D

Cez - 25-09-2007, 13:13

Informuję, że wczoraj odbyła się premiera 2 sezonu Heroes :) Tradyjnie świetny odcinek, serial trzyma poziom :D
Valkiria - 30-09-2007, 22:53

A ja jestem ciekawa, kiedy puszczą u nas drugi sezon Heroes. :-P Pewnie się nie doczekam. Wiadomo coś? AXN nie posiadam :P Może PL TV w miarę szybko zareaguje.
Cez - 01-10-2007, 00:18

AXN tego nie ma w planach. Myślę, że najszybciej możemy sie spodziewac 2 sezonu Heroes wiosną, na TVP1, po zakończeniu emisji 3 sezonu LOST.
Catherina - 01-10-2007, 21:04

uwielbiam :
Mrs. an Ms. Smith
Casino Royal
Przerwana lekcja muzyki
Biegnij Lola biegnij
Efekt motyla (1)
Oszukać przeznaczenie3
Tomb Raider
Tomb Raider The Cradle of Life
Układ Idealny
Fantastyczna Czwórka
Nowe szaty króla
i wiele innych...

Hrithik_Roshan - 12-10-2007, 18:51

W przeciągu 2 tygodni obejrzałem nie jeden film...
Oczywiście muszę zdać relacje o ile tak to można nazwać.

- Maraton "Noc Iluzji" w Multikinie:
1. Iluzjonista
2. Labirynt Fauna
3. Nieustraszeni Bracia Grimm

Ad 1.
Film mi się szalenie podobał, bardzo ciekawy i wciągający.
Historia z pozoru prosta i nie skomplikowana.
Aktorzy świetnie dobrani - nie zamienił bym żadnego.
Muzyka mymmmm cudo.
Efekty specjalne i iluzje ukazane w filmie fantastyczne.
I to co ja lubię morderstwo.
Powiem szczerze, że uważni widzowie przeżywali "Katharsis", błędne Katharsis.
Wszyscy byli za panem Magikiem, bo myśleli że on taki biedny i blablabla...
Iiii Nagle bum wyszło szydło z worka.

Ad2.
Pewnie wiele osób go oglądało i słusznie.
Niby bajeczka dla dzieci, a pod jej osłoną prawdziwe arcydzieło.
2 światy - wyobraźni & rzeczywistości przeszywają się.
Ogólnie powinni ten film przeznaczyć dla osób 16+
Bo wiele scen było naprawde makabrycznych, aż się dziwie że ta mała (aktorka) to wytrzymywała.
Jedyne co mnie denerwowało to ten Fchrancusski :690:

Ad3. Gnijąca i stara królowa na wieży oraz okolice budowli - tylko to mi się podobało.
Nooo...i kilka tam scenek fajnych było, ale eee nie polecam filmu.

3. Bilet do Bollywood - Przegląd indyjskich filmów

1.Kabhi Alvida Naa Kehna - Wszyscy którzy widzieli poprzednie dzieła Karana, myśleli podobnie " Kolejna, piękna bajeczka" i każdy po kolei się przejechał.
Otóż mamy powazny problem małżeństw aranżowanych itp.
Mimo wielu śmiesznych akcji i kolorowych magicznych scen muzycznych.
Film jest smutny.
Polecam każdemu.....
(Do fabuły nie wprowadzałem, bo bym wszystko wypaplał)

2. Don 2006 - Ajj tak, działo się, a działo.
Końcówka zaskakująca , wszystkim na sali szczeny poopadały.
Kryminał & Lekki Triller xD
Miłość w filmie jest tylko zabawką którą tytułowy DON wykorzystuje do swoich planów.
Sceny muzyczne są - b. dobrze dopracowane.
Cała ścieżka dźwiękowa zapiera dech w piersiach.
3 kobiety - zmysłowe jak cholera.
Sceny akcji to jest również strzał w 10.
Zalecam obejrzenie wielbicielom : Matrixa, Mission Impossible czy Jamesa Bonda.

3.Don 1978 - Pierwsza i ogryginalna wersja.
(2006 to remake) Fabuły różne, pisoenki, sytuacje i osoby również.
Film lepiej obejrzeć przed Remakiem bo będziecie chiochtać w sposób niekontrolowany.
Na tamte lata to może był wypass, ale z teraźniejszego punktu widzenia Stary James Bond & Benny Hill.
Sceny akcji niemożliwe i zabawne.
Najlepsza rola kobieca : Kammini (Helen) - I Yeh Mera Dil
Taniec wypadł jej świetnie, jednak odgrywanie przed Donem Sonij zupełnie nie wyszło, zmaiast być zmysłowa i ponętna, wyszła jak stuknięta, rozchichotana, aseksualna dziewuszka z prowicnji.

- Miało być też opisane Monsunowe Wesele, ale zasnełem więc nic z tego.

eemuu - 30-10-2007, 22:28

Jesień jak to jesień....możemy zobaczyć nowe sezony amerykańskich seriali. Tak więc (moje odczucia dość ogólnikowe-nie chce spoilerować):

HEROES (sezon 2)-pierwszy sezon bardzo sympatyczny......natomiast drugi jest przeraźliwie nudny, nic się ciekawego nie dzieje, kilka wątków bardzo słabych (Peter! Hiro!!!!!!!). Zachowanie niektórych bohaterów co najmniej dziwne. Chociaż są też plusy :) wprowadzono kilka ciekawych postaci (ale pojawił się także postacie nudne). O dziwo pomimo tego przestoju akcji serial nadal ogląda się dobrze :) Może z biegiem czasu coś się zmieni na lepsze.......jak nie to niestety zapowiadanego 3 sezonu raczej oglądać już nie będe :(

PRISON BREAK (sezon 3)-dla mnie PB powinien skończyć się na drugim sezonie (który i tak już był naciągany maksymalnie). 3 seria to przede wszystkim wycinanie jak leci ciekawych (dla wielu) wątków serialu tak żeby było dramatycznie i zaskakująco (pudełko!!!). Ale drodzy scenarzyści nie jest zaskakująco...nie jest ciekawie.......PB miał już tyle zwrotów akcji, że nikogo już nic zdziwić chyba nie może :) losy głównych bohaterów już mnie nie obchodzą...teraz tylko pytanie "kto będzie następny? Jaka postać poleci do kosza (pudełka)?" Ciesze się, że to ostatni sezon bo może uda mi się dotrwać do końca :) Po pierwszej seri PB był moim ulubionym serialem.........teraz to już ma problemy zmieścić się w pierwszej piątce :)


GREY'S ANATOMY (sezon 4)-nowy sezon, dużo zmian. W szególności brakuje dwóch postaci (Addison, Burke). Jeden z wątków zdominował 4 sezon (G&I...zainteresowani wiedzą o kogo chodzi). Wątek nudny, nieciekawy i chyba denerwujący już wszystkich :) . Nowe odcinki nie zachwycają, często wręcz usypiają. Nawet muzyka (która była zawsze wizytówką w GA-świetnie dobrane pisenki do scen) jest nieciekawa. Oglądać będe dalej ale już nie z tym zaciekawieniem co kiedyś....

DEXTER (sezon drugi)-jedyny serial, któego drugi sezon jest równie dobry jak pierwszy (jedyny któy mnie nie rozczarował tej jesieni). W porównaniu do innych seriali to prawdziwa perełka :) Początek sezonu jest troche flegmatyczny jednak ppoczątkowe odcinki sezonu pierwszego były podobne. Dexter próbuje odszukać samego siebie. Postać się zmenia, jego monologi dalej pozostają jednak świetne i zabójcze (tak w przenośni jak i dosłownie). Pojawia się nowa postać-Lila....bardzo ciekawa, piękna, intrygująca :) . Aktorstwo nadal na świetnym poziomie (Michael C. Hall wręcz genialny :) ). Dexter nadal pozostaje moim ulubionym serialem :)

I jeszcze pozytywne zaskoczenie:

EKIPA-polski serial....o dziwo dobry. Nie spodziewałem się, że może mnie wciągnąć coś co powstanie w naszym pięknym kraju.

W lutym zobaczymy jak tam trzyba się LOST (hmmm pod koniec 3 sezonu forma zwyżkowała) i JERICHO :) :)

Cez - 30-10-2007, 23:28

To ja tez dodam cos od siebie ;)

bez spoilerów

Prison Break >> rzeczywiscie w 3 sezonie jest bardzo słabo.. i mówi to ktos kto bardzo chwalił nawet sezon drugi :P Niepotrzebnie to ciągną... Na szczescie to juz chyba ostatni sezon, choc niepokoi mnie pomysł stworzenia spin-off'u o kobiecie, która... ucieka z więzienia... :|

Heroes >> drugi sezon jest słabszy niz pierwszy, ktory był po prostu genialny, choć... na poczatku tez był nudny :P Tak wiec daję taryfe ulgową drugiemu seoznowi. Oby sie rozkreciło tak jak miało to miejsce w sezonie 1.

Desperate Housewives >> jedyny serial jaki znam, który przez 4 lata ani się nie zepsuł ani nie polepszył. Wciąz ten sam, bardzo dobry poziom. Tak trzymać! Ostatnie odcinki mnie powalają :P Zwłaszcza za sprawą Bree :)

LOST >> czekam z niecierpliwością do lutego. Tutaj z kolei przez 3 lata nie zauważyłem tendencji spadkowej. Wprost przeciwnie, z biegiem lat coraz wiecej ciekawych zagadek. Aura tajemniczosci towarzyszaca temu serialowi od poczatku przyciąga jak magnes.

24 >> ten serial ma tendencję skokową :P Sezony 1-3 były boskie, nic dodac nic ując. Sezon 4 to był mały spadek, sezon 5 to nieoczekiwany skok w górę, mistrzostwo swiata po prostu. Sezon 6 znow był małym spadkiem. W styczniu rusza sezon 7, oby tym razem znów był skok w górę :P Wiele na to wskazuje, ponieważ zupełnie zmieniono podstawowe prawa rządzące tym serialem jak np. miejsce rozgrywajacej sie akcji. Jedyne co sie nie zmieni na pewno to akcja rozgrywająca sie w przeciągu jednej doby i głowny bohater, czyli Jack Bauer :P Dla mnie Bauer jest juz takim symbolem agenta jak Bond.

Jericho >> oglądam aktualnie na AXN sezon 1. Pomysł jest intrygujący... choć odcinki nie wciągają mnie zbytnio... hmm... zobacze czy wytrwam do końca 1 sezonu.

eemuu - 02-11-2007, 11:42

Jeszcze jeden serial, który zobaczyłem ostatnio:

TRAVELER-świetny, inteligentny, pomysłowy......dlatego nie polecam tego serialu ponieważ został wycofany z emisji po 8 odcinkach (wiadomy powód nie za dobra oglądalność). Zakończenie nic nie wyjaśniło, a dużo skomplikowało....a szkoda :(

Hrithik_Roshan - 06-11-2007, 23:07

Pomyliłem: w Labiyrncie Fauna mówiono po hiszpańsku :pozdro:
Sorki za mały :offtopic: :)


Edit:
I pytanie do publiczoności która oglądała Moulin Rogue..
Czy film warty obejrzenia ?
Bo zastanawiam się nad zamówieniem, a nikt z otoczenia nie widział i nie mogą mi nic poradzić.

bro - 06-11-2007, 23:57

Cytat:
I pytanie do publiczoności która oglądała Moulin Rogue..
Czy film warty obejrzenia ?
Bo zastanawiam się nad zamówieniem, a nikt z otoczenia nie widział i nie mogą mi nic poradzić.


To dziwne to otoczenie, w którym nikt tego nie widział :P Aż sie zastanawiam czy o ten Moulin Rouge ci chodzi, czy też powstał jakiś pakistański remake, którego ogladał tylko reżyser :P
Ten z Nicole Kidman warty obejrzenia, choćby po to, zeby wyrobić sobie na jego temat własne zdanie, bo 9 na 10 osób może stwierdzić, że szmira a Ty uznasz to za mega dzieło. Dla mnie osobiście szmira, kicz i tandeciarstwo, byłem już ostro zniesmaczony jak gdzieś tam na początku poleciało "The sound of music" z mojego no.1 jesli chodzi o musicale (a to tylko jeden ze zgwałconych w MR klasykow :p ) ,ale tak jak mówie... kwestia gustu :P

Cez - 08-11-2007, 10:30

Mam bardzo złe wiadomosci dla fanów seriali, zwłaszcza LOST i 24...

Cytat:
Jeśli strajk scenarzystów seriali amerykańskich przedłuży się do końca roku istnieje zagrożenie, że stacja ABC zablokuje emisję ukończonych 8 odcinków 4. sezonu "Zagubionych", aż do 2009 roku.

Kolejny sezon "Zagubionych" miał rozpocząć się w lutym. Sytuacja jednak ulegnie prawdopodobnie zmianie. Tak bardzo wyczekiwane przez fanów nowe odcinki mają się pojawić się dopiero za ponad rok.

Serial miałby być emitowany bez przerwy od stycznia do maja, zaś sezon liczyłby 24 odcinki: 8 z 4.sezonu i 16 zupełnie nowych.

Damon Lindelof i Carlton Cuse nie kryją rozczarowania:- To tak jakby przerwać czytanie opowieści o Harrym Potterze i odłożyć na dluższy czas książkę. Napisaliśmy zakończenie 8 odcinka, ale to zakończenie pewnego rozdziału, nie całości.- mówi Cuse.

-To będzie dla widzów tylko frustrujące, gdy nie zobaczą drugiej połowy nowej serii - dodaje.

film.wp.pl


Cytat:
Kanał FOX postanowił poczekać z emisją premiery 7 sezonu serialu 24 godziny do momentu nakręcenia wszystkich odcinków.

Jak widać Jack Bauer może przez 6 lat ochraniać USA przed terroryzmem, jednak jeśli chodzi o strajk scenarzystów jest on bezsilny. Na skutek akcji protestacyjnej stacja FOX podjęła decyzję o przesunięciu premiery nowej serii, która planowo miała się odbyć 13 i 14 stycznia.

Produkcja nowych odcinków serialu Kiefera Sutherlanda znajduje się obecnie na poziomie 8 epizodu, do którego zdjęcia zakończą się na dniach. Następnie zostanie ona przerwana na nieznany nikomu czas.

Mając do dyspozycji tylko te odcinki, czyli tylko jedną trzecia sezonu kanał FOX postanowił przesunąć emisję 24 godzin na czas nieokreślony. Władze stacji nie chcą bowiem przerywać akcji w połowie i co gorsza na nieokreślony czas.

film.wp.pl


Cytat:
W miniony poniedziałek 12 tysięcy scenarzystów odeszło od biurek i rozpoczęło oficjalną akcję protestacyjną. Czy będący w trakcie produkcji 4 sezon serialu "Gotowe na wszystko" ucierpi na nim tak, jak Herosi?

Odpowiedź brzmi TAK. Dotychczas nakręcono 9 odcinków nowej serii, których emisja zakończy się 2. grudnia (...)

Dowiedzieliśmy się również z pierwszego źródła, że ukończono już prace nad kolejnymi 4 scenariuszami, jednak ich realizacja, jak i pisanie kolejnych historii zostały bezterminowo zatrzymane.

Nie należy się jednak obawiać, bowiem emisję tylko 9 odcinków tej jesieni zaplanowano już maju. To co się zmieni, (jeśli strajk potrwa dłużej niż tydzień) to data premiery kolejnej partii świeżych epizodów, które (pospekulujmy trochę) mogą zadebiutować na antenie ABC wczesną wiosną lub w drugiej połowie kwietnia.

Nie należy się również obawiać co do rozwiązania niektórych wątków. Przypomnę, że jest już gotowy plan ramowy zawierający najważniejsze wydarzenia ukazane w całym 4 sezonie, czyli wszystkich 23 odcinkach.

Wbrew poprzednim doniesieniom pomysłodawca serialu, Marc Cherry, jak i inni pracujący przy "desperatkach" scenarzyści przyłączyli się do powszechnego strajku.


Eva Longoria z niepokojem śledzi przebieg trwającego w Hollywood strajku scenarzystów, ponieważ martwi się o przyszłość swoich znajomych.

Twórca serialu "Gotowe na wszystko" Marc Cherry i jedna z jego gwiazd gorąco kibicują walczącym o swoje prawa scenarzystom pojawiając się na pikietach z wyrazami poparcia dla akcji. Longoria, która przywiozła strajkującym pizzę, powiedziała dziennikarzom: -Martwię się o swoje stylistki i charakteryzatorki, które żyją od wypłaty do wypłaty, więc poważnie ucierpią z powodu zawieszenia produkcji. Nie popieramy strajku, ale popieramy rozwiązanie problemu. Jutro praca na planie serialu zostanie przerwana, a my staniemy tutaj ze scenarzystami.

Z kolei inny aktor z obsady popularnego serialu – James Denton – wyjawił, że nie wszystkie gwiazdy wykazują tyle zrozumienia dla strajkujących i nie rozumieją, że strajk ma bezpośredni wpływ na ich pracę.

film.wp.pl




Jesli strajk sie nie zakonczy, rownież "24", Sezon 7 zostanie przełozony na jesien 2008...

Prison Break zostanie przerwany już w kolejny poniedziałek. Nastepny odcinek pojawi sie dopiero 14 stycznia.

Czyli Desperate Housewives zostalo nakrecone zaledwie do okolic Bozego Narodzenia... Dalszych odcinkow nie bedzie, jesli strajk sie nie zakonczy...

Masakra........ :fire: ;(

K@t - 08-11-2007, 12:03

Czy im już całkiem odwaliło ? No litości, nie powiedzą chyba, że klepią biedę :|
eemuu - 11-11-2007, 15:51

No biedy może nie klepią ale w porównaniu do zarobków innych osób związanych z amerykańskimi produkcjami ich wypłaty są za niskie. Ja jestem za scenarzystwmi.....to oni są sercem serialii to dzieki nim ludzie zastanawiają się co dalej wydarzy się w Lost, PB itp. Powinni zarabiać więcej :) :) :) nawet gwiazdy seriali tak uważają :)
ja-marta - 11-11-2007, 17:28

:spoiler:
Dzisiaj obejrzałam "Labirynt Fauna". Na początku myślałam, że to bajka dla dzieci dosyć nudna, ale bardzo się pomyliłam. Film naprawdę jest warty obejrzenia i wcale nie jest dla dzieci (jeszcze mnie nos boli po obejrzeniu sceny, w której Kapitan dosłownie zmiażdżył nos butelką pewnemu wieśniakowi...straszne). Podoba mi się koncepcja wyimaginowanego świata małej dziewczynki w strachu przed brutalną rzeczywistością wojennego świata. Zostało to ukazane naprawdę świetnie. Dziewczynka, Offelia przez cały film próbowała się do niego dostać, aż w końcu jej sie udało, chociaż może nie tak jak chciała. Ale w końcu śmierć jest w pewnym sensie wybawieniem i przejściem do innego świata o ile w to wierzyć, więc Offelia zamordowana przez jej przybranego ojca w końcu zasiadła na tronie jako królowa w swoim własnym, bezpiecznym świecie tak jak zawsze marzyła. Końcówka jest naprawdę wzruszająca. Hiszpania ma u mnie dużego plusa. :)

mari - 11-11-2007, 23:01

a oglądał ktoś ocean's 12 dokrywka??? świetny film, leciał wczoraj wieczorem na tvn. jak się wam podobał ? ? ? :-P
Ar2r - 11-11-2007, 23:07

mari napisał/a:
a oglądał ktoś ocean's 12 dokrywka??? świetny film, leciał wczoraj wieczorem na tvn. jak się wam podobał ? ? ? :-P


Cz ja wiem czy ta część akurat jest niezła....?? Mi jednak bardziej do gustu przypadła jedynka, w dogrywce jest zdecydowanie za mało akcji a za dużo zbędnej paplaniny !! Zobaczymy co pokaże kolejna część już trzecia :D

al-Kahinat - 11-11-2007, 23:14

ja-marta, osobiście uwielbiam Labirynt Fauna. Też na początku spodziewałam się innego filmu. Ale co poniektórzy mnie wyprowadzili z błędu zanim go obejrzałam. Wymieniona scena z wbijaniem butelki w twarz zmiata i to pozytywnie, bardzo sugestywne przekazanie okrucieństwa kapitana.
Poza tym...chyba moja ulubiona scena...pożeracz dzieci budzi się ze snu przy stole, a potem... ach i och, jakże mroczne było to wystąpienie. Zakochałam się w tej scenie na zabój.
Ogólnie film porywający, potrafiący oderwać człowieka na pewien czas (i to dość długi) od rzeczywistości i wrzucić go w studnię bez dna. Oj, chyba sobie jutro obejrzę.

Cez - 17-11-2007, 16:54

O tym chyba nikt nie wspominał ;)

Cytat:
20th Century Fox oficjalnie poinformowało, że 25 lipca przyszłego roku w amerykańskich kinach będzie miała miejsce premiera drugiego filmu kinowego z serii "Z Archiwum X". Natomiast już 10 grudnia 2007 w Vancouver ruszają zdjęcia do tej produkcji.

"The X-Files 2", którego tytuł roboczy (na potrzeby agencji castingowych) to "Done One", ponownie połączy gwiazdy serialu David’a Duchovny’ego i Gillian Anderson oraz jego głównych twórców Chris’a Carter’a, który film wyreżyseruje i napisze scenariusz wraz z Frank’iem Spotnitz’em.

Scenariusz drugiego filmu trzymany jest oczywiście w głębokiej tajemnicy. Jedyne co obecnie wiadomo, to to, że ma to być autonomiczna opowieść w konwencji najpopularniejszych odcinków serialu.

Pierwszy kinowy film w 1998 roku na całym świecie osiągnął wpływy sięgające 187 milionów dolarów. W 2002 roku wyemitowano w USA ostatni odcinek serialu.

zrodło: www.xfiles.stopklatka.pl


Data polskiej premiery jest taka sama jak swiatowej. Niezwykle sie cieszę, że X-Files wraca :D Widziałem wszystkie 9 sezonów, ale od kilkunastu miesiecy powoli sobie powtarzam wszystkie odcinki. Jestem juz na etapie 7 sezonu. Do premiery drugiego filmu kinowego pewnie obejrze całosc ;)

Tymczasem na Polsacie mozemy ogladac sezon 8. Sezony 1-8 były początkowo emitowane na TVP2, nastepnie na TV4 i Polsacie (szok, że nie zmienili tytułu... :roll: ). 9 sezon nigdy nie był w Polsce pokazany. Wydaje mi sie, że Polsat pokaze 9 sezon przed premierą drugiego filmu. Oby.

Yans - 17-11-2007, 18:17

Dla mnie najlepszym serialem jest Battlestar Galactica . Bardzo dobry jest tez Lost , ale kiedy ujawniono kim są " tamci " to według mnie ta swietna
atmosfera tajemniczości prysła , i klimat serialu niejest juz ten sam .
Herosi swierny serial s-f . Jak oglądałem Herosów to miałem uczucie ze ten serial jest zdecydowanie lepszy niz Zagubieni , ale jak teraz oglądam Zagubionych to uwazam ze Herosi są słabszym serialem , hmmm ... dziwne :)
Serial Dr. House , to jest extra , a tytułowy bohater cyniczny dran który ma to cos w sobie i jest swietnym lekarzem .
Skazany na smierc , niedotrwałem do konca pierwszej seri . Od jej połowy serial robi się coraz bardziej naciągany , naiwny i, kiczowaty , dalsze serie sobie odpusciłem .
Serial "Odnalezieni " nie polecam daremny , a było onim tak głosno .

bobonton2 - 17-11-2007, 18:30

Yans napisał/a:
"Odnalezieni


Masz na myśli 4400??

:pozdro:

Yans - 17-11-2007, 18:57

Okhm ... Tak o ten serial mi chodziło :)
al-Kahinat - 17-11-2007, 20:49

Bez urazy, ale dla mnie Battlestar Galactica, to największy gniot, jaki przyszło mi oglądać. ;p Kiedyś zmuszałam się do jego oglądania, mając nadzieję, że akcja się jakoś rozwinie,, ale brakowało mi w niczym wszystkiego, co zazwyczaj lubię w serialach sci-fi.

Pamiętajcie, bez bicia gałkami ocznymi, to tylko moje zdanie. ^^

Szymon_Trent - 02-12-2007, 19:37

Oglądał ktoś film Hitman . Sądzac po recenzjach i trailerze to wypada całkiem nieźle. Ta blada twarz bez uczuć tak jak w grze :D
Cez - 02-12-2007, 23:36

Gorąco polecam swietny miniserial "Lost Room".

Lost Room będzie miał swoją premierę 13 grudnia w TVP1. Wczesniej był emitowany na AXN. Składa sie tylko z trzech 1,5-godzinnych odcinków.

http://www.filmweb.pl/Zag...,Film,id=370554

Yans - 04-12-2007, 17:15

Ahhh jak mogłem zapomniec o tak swietnym serialu jakim jest Agentka o stu twarzach , z świetną Jennifer Garner . I jeszcze dwa seriale komediowe - Pcin dolny ,swietny serial ,troche dla psychicznych ale fajny :) i serial "Dno" który oglądałem wieki temu . Dwaj bochaterowie jeden łysy i jeden z długimi włosami którzy mieszkają razem ,niezłe swiry :D . Kto oglądał i kto pamięta ??
Szymon_Trent - 04-12-2007, 18:29

Już na początku stycznia w PL kinach będzie premiera Skarb Narodow 2 - Księga Tajemnic .
Jak myślicie czy sequel tego hitu będzie równie udany co pierwsza cześć.

PS. Pomimo że jeszcze nie było premiery tego filmu to zapowiadana już trzecia cześć...

kluz_kaa - 04-12-2007, 18:40

Pierwsza część National Treasure bardzo mi się podobała: szybka akcja + ciekawa historia = interesujący film przygodowy. Na pewno pójdę do kina, aby obejrzeć sequel i mam nadzieje, że się nie zawiodę, choć to różnie bywa z kontynuacjami. Odnośnie fabuły:
Cytat:
Benjamin Gates (Nicolas Cage) musi odkryć tajemnicę śmierci Abrahama Lincolna. Aby to zrobić musi odszukać zaginionych 18 stron z pamiętnika zabójcy prezydenta-John'a Wilkes'a Booth'a. Pomogą mu w tym starzy przyjaciele.

Wygląda na to, że film na prawdę może być interesujący :)

Paciej - 04-12-2007, 18:49

Szymon_Trent napisał/a:
Jak myślicie czy sequel tego hitu będzie równie udany co pierwsza cześć.
A pierwsza część była udana ? Mnie się film nie podobał, tylko muzyka była świetna. Obejrzę mimo wszystko jak wyjdzie :)
Szymon_Trent - 04-12-2007, 18:59

Paciej napisał/a:
pierwsza część była udana ?

Była, była. Ale co prawda każdy mainny gust. ,,Jedynka" na filmwebie dostała ocene 8,07/10 czyli nawet dobrze.

al-Kahinat - 04-12-2007, 20:06

Na pewno nie zobaczę, chociażby mnie wołami zaciągali. Jedynka była tak absurdalna, że wyłysiałam i osiwiałam przez nią. Nie chcę dobić setki w wieku 25 lat. ;p
BradPitt - 05-12-2007, 11:32

Absurdalna ? Może kultowy film to to nie jest ale mi osobiście oglądało się całkiem przyjemnie. Wiadomo, że trzeba podejść do tego w odpowiedni sposób, taki sam z resztą jak i do TR (bądź co bądź zdecydowanie wole fabułę z NT niż z filmowych TR).

Ale ja nie o tym. Byłem wczoraj na Hitmanie, co do którego miałem dosyć spore nadzieje jako iż jest to moja najulubieńsza seria gier. Potencjał w tej historii jest wielki. Była niewątpliwie możliwość zrobienie czegoś ciekawego. Niestety wiadomo też, że "możliwości" filmowców lubujących się w adaptacjach gier też są.. no..ciekawe...Cały czas byłem jednak dosyć spokojny, jako naprawdę jeden z nielicznych nie bluzgałem na aktora, którego wybrano do głównej roli (może idealny to on nie jest ale na pewno lepszy by nie był Jason Statham czy Vin Diesel, o których głośno się mówiło). Potem pojawił się trailer, który moim zdaniem był trailerem bardzo dobrym. Ale do rzeczy.

Film jako film jest typową aż do bólu akcjo-sensacją z twardym bohaterem, wątkiem pseudo-psychologicznym no i laską po środku. Nic a nic oryginalności. Co pozostało z gry ? Nie wiele. Więcej jednak niż w adaptacji Residenta (mówię o strasznie strasznej trzeciej części). Widać jednak, że twórcy o grze wiedzieli tyle ile zobaczyć można na pierwszy rzut oka i przez większość filmu pokazują nam to jak tylko się da (ujęcia zza pleców, podkreślanie detali). Mi osobiście ani to nie przeszkadza ani nie cieszy. Jest parę smaczków specjalnie dla fanów gry ale mogłoby ich być zdecydowanie więcej. Generalnie pod tym względem nie jest źle. Siada jednak moim zdaniem scenariusz. Fabuła jest prosta, głupia, banalna i nudna - tak, po prostu. Podobnie dialogi. To największy problem filmu - scenarzysta bez jakichkolwiek ambicji. Plusy ? Tak są. Muzyka - wprawdzie nie skomponował jej genialny Jesper Kyd ale przypomina tą z gry i pasuje do filmu. Zdjęcia - parę naprawdę fajnych ujęć, dosyć dynamiczna akcja - fajnie fajnie. Największą jednak moim zdaniem zaletą filmu jest to, że nie spieprzono postaci agenta 47. Strasznie łatwo było go przerysować (cała reszta postaci jest bardzo przerysowana) ale się udało. Myślę, że na pewno jest w tym sporo zasługi Timothego Olyphanta, z resztą generalnie powtórzyła się sytuacja z bondem - teraz wszyscy twierdzą że aktor jest ok. Strasznie brakowało mi tylko niesamowitego głosu Davida Batesona ale no cóż, w przypadku takiej gry można powiedzieć - "to tylko film" :D Ogólnie 6,5/10.

al-Kahinat - 05-12-2007, 11:40

BradPitt napisał/a:
Absurdalna ? Może kultowy film to to nie jest ale mi osobiście oglądało się całkiem przyjemnie.


Chodzi głównie o sposób, w jaki bohater główny pozytywny rozwiązuje te upadłe zagadki. Gdy np w Łowcach Skarbów mnie to nie razi, bo serial jest pomyślany z przymrużeniem oka i dużą dozą komizmu, to w przypadku Skarbu Narodów, który jest bądź co bądź zrobiony "na poważnie", szczęka mi opada. Wszyscy wszystko wiedzą, każdy jest pół lub całym geniuszem, a templariusze umieścili skarb w Ameryce, bo jakże inaczej. Tajemnicze słowa zawarte w kluesach są rozwiązywane w mgnieniu oka dziwnymi torami myślowymi.

Nie, ten film nie jest dla mnie. ;p

BradPitt - 05-12-2007, 21:36

al-Kahinat napisał/a:
BradPitt napisał/a:
Absurdalna ? Może kultowy film to to nie jest ale mi osobiście oglądało się całkiem przyjemnie.


Chodzi głównie o sposób, w jaki bohater główny pozytywny rozwiązuje te upadłe zagadki. Gdy np w Łowcach Skarbów mnie to nie razi, bo serial jest pomyślany z przymrużeniem oka i dużą dozą komizmu, to w przypadku Skarbu Narodów, który jest bądź co bądź zrobiony "na poważnie", szczęka mi opada. Wszyscy wszystko wiedzą, każdy jest pół lub całym geniuszem, a templariusze umieścili skarb w Ameryce, bo jakże inaczej. Tajemnicze słowa zawarte w kluesach są rozwiązywane w mgnieniu oka dziwnymi torami myślowymi.

Nie, ten film nie jest dla mnie. ;p


Hehe :P I czytam to na forum Tomb Raidera ? :P

Trudno się nie zgodzić ale z drugiej strony można to zarzucić co najmniej połowie Hollywoodzkich produkcji a w gatunku grubej większości. Mi osobiście to nie przeszkadza jeżeli spełniony jest jeden podstawowy warunek - nie nudzi. NT mnie nie znudził a i pamiętam nawet, że jedna scena bardzo mnie rozbawiła (i to taka, która miała bawić) :D

al-Kahinat - 05-12-2007, 21:53

Zgadzam się, ale jedynie ten film tak na mnie podziałał: jak obuchem w głowę. Musiało być coś w całości, co zmusiło moje zwoje mózgowe do negatywnego rozpatrzenia sensowności tego filmu. Mnie nie nudzi - mnie drażni, nawet jeśli dziwnie to brzmi w ustach fana Tomb Raidera, który sam przecież jest przegięty.
Ar2r - 02-01-2008, 21:54

Właśnie skończyłem oglądać dość ciekawy film "Jestem Legendą" z Will'em Smith'em w roli głównej. Ogólnie bardzo dobry film, lecz do pewnego momentu, ciekawa fabuła (orginalny pomysł) i zupełnie zaskakujące zakończenie, naprawdę warty polecenia. Muzyka również jest na wysokim poziomie, lecz w tym filmie jest zbędna. Trzyma w napięciu do samego końca.... polecam.
Jerrem_Y - 02-01-2008, 22:05

Juz dwa razy widzialam zajawke "Jestem Legenda" w kinach - dwie rozne odslony. Obie zrobily na mnie mega wrazenie. Juz myslalam, ze z Willa Smitha nic nie wyciagna a tu nagle ON w TAKIM filmie :p ciesze sie, ze spotykam sie z przychylna opinia. Martwi mnie tylko muzyka, mam nadzieje, ze sie nie zawiode bo uwielbiam muzyke fimowa i zwracam dosc duza na nia uwage.
Szymon_Trent - 03-01-2008, 14:21

A co myślicie o PL serialu ,,Halo Hans" Ja jak narazie obejrzalem tylko jeden odcinek i był całkiem niezły, ale nie porownywałbym go do Allo allo jak go reklamowano.
Yans - 03-01-2008, 18:26

Ja oglądałem Halo Hans ! . Niewiem czy trafiłem na tak fajny odcinek (narazie obejrzałem jeden ) czy serial jest tak dobry . To było o serum prawdy i o miksturze co zrobił ten barman , która powodowała ze ci co ją wypili i potem sie dotkli to sie w sobie zakochiwali . I kelnerka (Małgorzata Socha ) po wypiciu tego sie zakochała w jakies Niemce a ta w niej i sie co chwile całowały a barman i Kloss (czy raczej Klops ?) je musieli co chwila oddzielac
Ahaha :D

Szymon_Trent - 04-01-2008, 06:59

Yans napisał/a:
czy serial jest tak dobry . To było o serum prawdy i o miksturze co zrobił ten barman ,

To był właśnie jedyny odcinek który ja również oglądałem dlatego serial mi sie nawet spodobal. Przez pierwszą połowe był troche nudny, ale piotem sie rozkręcił.

Mr Macphisto - 04-01-2008, 13:21

Powiedzcie, że żartujecie... Miałem nadzieję, że to będzie jakaś fajna sprawa, ale przecież takiego shitu dawno nikt w Polsce nie zrobił. Sztuczne, w ogóle nieśmieszne, tragiczne wizualnie, kiepsko grane. Wytrzymałem jakieś 10 minut.

Wypowiadanie w jednym zdaniu tytułu tego czegoś i 'Allo, allo' to obraza dla twórców tego drugiego serialu.

Ale nie martwcie się, TVN niedługo wpuści do kin fantastyczną komedię romantyczną, na której też się zupełnie nie da wysiedzieć. Nawet zrobienie atrakcyjnego trailera jest problemem, a to o czymś świadczy :p

K@t - 04-01-2008, 13:25

Cytat:
Nawet zrobienie atrakcyjnego trailera jest problemem, a to o czymś świadczy

W wypadku Polski to nie lada sztuką jest wykonanie w miarę dobrego plakatu, o czym my w ogóle mówimy :p

Co do HH - obejrzałem jeden odcinek i nie porwało mnie kompletnie. Wymuszone, niespecjalnie zagrane. Porównywanie tego do klasyka jakim jest Allo Allo to zbrodnia w biały dzień.

Jerrem_Y - 05-01-2008, 12:10

Skusilam na Skarb Narodow. Srednio pamietam pierwsza czesc, ale gdzies tam mi swita, ze zrobila na mnie dosc dobre wrazenie. Za to ta czesc hmm, nie chce slodzic bo jednemu moze sie podobac, drugiemu wcale :p jednak mi baardzo przypadla do gustu. Od gry aktorskiej Pana Cage'a, ktorego nie zawsze lubilam i kojarzylam z kiepskimi produkcjami (co po wiekszym zainteresowaniu ta osoba, okazalo sie lekka bzdura :p ) poprzez smieszne wstawki i imo zajebiaszcza fabule. Mnie zawsze krecily takie filmy i podobnie jak w przypadku Tomb Raidera ciezko zrobic na mnie zle wrazenie, lykam wszystko :p
Chodzi tez o ogolna ocene filmu - czy nie zasypialam, czy ciezko sie ogladalo, czy bylo cos niezrozumialego - nic z tych rzeczy (zreszta po jako takim ogarnieciu Hitmana, zrozumienie jakiejkolwiek fabuly nie powinno byc problemem :p )

Tak dla tych, ktorym sie nie chce czytac - film oceniam bardzo pozytywnie, taka nowoczesna Lara Croft w meskim wydaniu, az zatesknilam! POLECAM!

Yans - 05-01-2008, 16:31

Mr Macphisto napisał/a:
Wypowiadanie w jednym zdaniu tytułu tego czegoś i 'Allo, allo' to obraza dla twórców tego drugiego serialu


Fakt niepowinno sie go porównywac do Allo Allo . Ale mnie sie ten serial niepodobał nigdy , nudny i daremny . Moze dlatego ze nigdy nielubiłem Brytyjskiego humoru .

Szymon_Trent napisał/a:
Przez pierwszą połowe był troche nudny, ale piotem sie rozkręcił

Dokładnie tak , A dzis znowu leci o 22:35 :)

Barbie - 05-01-2008, 21:55

Byłam dziś w kinie na "Labiryncie Fauna". Jestem zmuszona stwierdzić, że film jest po prostu kiepski. Uważam natomiast, że jest to niesamowicie dobry materiał na świetną powieść. Albo i dwie. Odbiór historii jako filmu jest fatalny, zakłócony przez wiele czynników, na przykład wmieszanie wojny w baśniową historię mogło być świetnym motywem, gdyby nie kilka mocnych scen, które w takim filmie zwyczajnie muszą być uzasadnione. Mam tu na myśli chociażby miażdżenie twarzy butelką, które zyskuje jako całość wydźwięk wręcz żałosny na tle wróżek i gadającego Fauna. Czynniki natomiast takie jak muzyka podciągają ocenę w górę, ładne kadry, pomysłowe sceny... Właściwie teraz wpadłam na pewne porównanie, które będzie mam nadzieję trafne.

Cały film jest jak ten potwór, do którego Ofelia dostała się przez podłogę swojego pokoju (nie pamiętam jak dokładnie mu było, bo film jest po hiszpańsku, a napisy zasłaniała mi czyjaś głowa) - na początku wydaje się zrobiony niesamowicie - kiedy zobaczyłam tego stwora, to jego wygląd naprawdę zrobił na mnie ogromne wrażenie, każdy jego szczegół, dosłownie wszystko wyglądało genialnie i przerażająco jak najgorszy koszmar - ale wystarczy, że potwór się obudzi, włoży sobie w wydrążone dłonie gałki oczne i przyłoży je do twarzy, i... no cóż, ja się śmiałam. Takich momentów jest wiele. Mój towarzysz niedoli tak często chichotał i komentował poszczególne dialogi i sceny (przez co ja też chichotałam), że w końcu jakiś miły pan na sąsiednim fotelu poprosił go o ciszę. Co kto lubi :p

Generalnie poległ też film na tym, że próbował zahaczyć o każdy możliwy wątek znany kinematografii. Czego tam nie było? Na korytarzu kinowym spodobał mi się komentarz jednego pana "nie zajarzyłem, o co tam właściwie chodziło". Amen. Ładna bajka, zły film.

Kamcia - 05-01-2008, 22:47

Cytat:
Uważam natomiast, że jest to niesamowicie dobry materiał na świetną powieść. Albo i dwie.

Podpisuję się pod tym stwierdzeniem rękami i nogami.
Też niedawno oglądałam "Labirynt Fauna" i właściwie mogłabym wyrazić opinię niemal identyczną jak opinia Barbie. :P
Gdyby film był zrobiony bardziej na bajkę niż thriller, gdyby sceny okrucieństwa Vidala były tylko tłem dla bardziej fantastycznych i treściwych monologów czy wyjaśnień to w moim odczuciu film byłby genialny. Nie jest, ale nie znaczy to, że mi się nie podobał, bo mimo wszystkich niedoskonałości był dobry. ;)

Spoiler:
No i prawie do końca byłam przekonana, że ten Faun kłamie i tak naprawdę ma niecne zamiary wobec Ofelii. Tak jakoś nie wzbudził mojego zaufania. :P

Grindy - 06-01-2008, 11:05

Nie oglądałam jeszcze Labiryntu Fauna, więc w zasadzie powinnam trzymać przysłowiową mordę w kuble, ale czuję się nieco usprawiedliwiona, skoro podjęła się recenzji tego filmu Barbie, która jak sama przyznaje, nie miała szansy czytać napisów i do tego była w nastroju rozchichotanym i rozgadanym, co wg mnie w dużej mierze mogło wpłynąć na ogólny odbiór tej produkcji.
Ja natomiast sporo na jej temat czytałam, w tym także w źródle, które darzę w tej mierze w zasadzie pełnym zaufaniem.
Chciałam się odnieść tylko do jednej kwestii;
Barbie napisał/a:
wmieszanie wojny w baśniową historię mogło być świetnym motywem, gdyby nie kilka mocnych scen, które w takim filmie zwyczajnie muszą być uzasadnione.

czy nie jest przypadkiem tak, że te sceny miały podkreślić tragedię wrażliwego dziecka, któremu nie z własnej woli przyszło żyć w takich uwarunkowaniach; wojna, okrucieństwa, ojciec sadysta i psychopata; które żeby mogło zachować resztki normalności, musiało popaść w nienormalność, czyli w świat fantazji, do którego zresztą jak mi wiadomo ostatecznie się dostaje wiadomo dlaczego (nie chcę spoilerować)?

K@t - 06-01-2008, 12:23

Przyznam, że poniekąd rozumiem Barbie, bo film rzeczywiście napakowany jest mnóstwem kontrastów, co nie każdy może strawić.
Osobiście Labirynt Fauna bardzo lubię - właśnie dzięki tej, makabrycznej niekiedy, baśniowości. Świetne połączenie bajkowego klimatu i horroru.
Nazwanie tego "bajką dla dorosłych" to w gruncie rzeczy spłycenie tego drugiego dna filmu, ale również nie chciałbym więcej spoilerować.

I fakt faktem - jeśli ktoś spodziewa się tylko lekkiej, ciut mrocznej i efektownej bajki w stylu Braci Grimm, to może się zawieść.

al-Kahinat - 06-01-2008, 14:04

Dla mnie Labirynt Fauna nie jest przesadzony ani na trochę. Nie jest to bajka, tylko poważny film, poruszający ważne kwestie. Tak jak mówi Grindy, wplecenie okrutnego świata w marzenia małej dziewczynki jest posunięciem czysto artystycznym i wg mnie może być odbierane różnorako. Dlatego ani nie twierdzę, że Barbie się myli, ani że ma rację - odbiór tego filmu jest czysto personalny, do jednych przemówi, do drugich nie.
Do mnie przemówił z cała mocą i uwielbiam go. Zwłaszcza za sceny końcowe, których spoilerować nie będę.

Barbie - 06-01-2008, 15:03

Grindy napisał/a:
Nie oglądałam jeszcze Labiryntu Fauna, więc w zasadzie powinnam trzymać przysłowiową mordę w kuble, ale czuję się nieco usprawiedliwiona, skoro podjęła się recenzji tego filmu Barbie, która jak sama przyznaje, nie miała szansy czytać napisów i do tego była w nastroju rozchichotanym i rozgadanym, co wg mnie w dużej mierze mogło wpłynąć na ogólny odbiór tej produkcji.


Wg mnie TA PRODUKCJA wpłynęła na mój odbiór i rozpatrywać to można tylko z tego puntu siedzenia. Napisy miałam szansę czytać również i sądzę, że z mojej wypowiedzi wywnioskować, tego że nie, nie miałaś w logiczny sposób prawa. No nie mamy o czym dyskutować poza tym, bo nie oglądałaś. Ja oglądałam, wbrew temu, co tu probówałaś zasugerować tym swoim "usprawiedliwieniem", co było przy okazji niemiłe i lekceważące w dyskusji nawet bardziej od tego, że nie oglądałaś filmu, na którego temat się wypowiadasz.

Co do opinii K@ta i Kahinat -> dzięki za zrozumienie, lżej mi na sercu. No trudno nie posłużyć się banalnym (ale jakże ważnym :p ) stwierdzeniem - de gustibus non est disputandum. Ale skoro mówimy o odbiorze, to...

Spoiler:
...dla mnie od początku do końca sprawa Fauna jest imaginacją, co akurat też ratuje trochę ten film w mojej opinii, bo zawsze to trochę mniej wręcz głupawej fantastyki. Nie atakujcie mnie za to słowo na "g", mam nadzieję, że każdy przyzna, iż ta cała baśniowa historia jest banalna - potraktuję to jako synonim głupawości. Dialogi były czasem denne, moment powitania Ofelii z kapitanem ("nie ta ręka!") - uf, przecież to było śmieszne.

Ponadto i K@t, i Kahinat -> ja odnoszę wrażenie, że wypowiadacie się o tym filmie jako o historii, fabule. Ja atakuję scenariusz, pomijając niektóre momenty, bo niektóre były całkiem niezłe. To jest bardzo ciężko tak po prostu rozdzielić w recenzji historię i film, bo samej historii nie było nam dane poznać w oprawie innej niż właśnie film. Tak jak wcześniej napisalam - książka by była pewnie i dobra.

al-Kahinat - 08-01-2008, 09:34

Chodzi raczej o to, że kiedy ja oglądam film, przyjmuję fabułę z całym dobrodziejstwem inwentarza i jeśli dany obraz mi się podoba po wieloma względami, przymykam oko na niedociągnięcie. Przyznaj sama, że większość filmów je ma, choćby osławiony tamaryszek Flynna, a jedynym filmem, który mnie naprawdę doprowadza do białej gorączki jest "Skarb Narodów". Dlatego jakkolwiek by nie brzmiały co poniektóre dialogi w "Labiryncie Fauna" - ja nawet tego nie zauważam. I mało mnie naprawdę obchodzi, że
Spoiler:
pan kapitan powiedział "nie ta ręka"
, bo to w żadnym stopniu nie burzy mojego "filmopoglądu".

Barbie - 08-01-2008, 17:20

al-Kahinat, no tak, bo patrzysz całościowo :) I chwała Ci za to, mnie poruszają szczegóły zawsze, kiedy staram się coś ocenić. Być może przekleństwo i być może dlatego, że to diabeł w nich tkwi :p Dopiero z nich sobie ustawiam obraz całości.
K@t - 08-01-2008, 18:48

Resident Evil: Extinction

Lepszy niż Apocalypse, gorszy niż "jedynka". Parę niezłych scen (głównie ze względu na efekciarstwo :p ), zjadliwy scenariusz, chociaż w dalszym ciągu mało logiczny. Takie sobie zakończenie, zaczyna się z tego robić Matrix.
I ja wiem, że wirus spowodował u Alice duży przyrost sił i zdolności fizycznych itepe, ale chwila - kiedy ona się zamieniła w Jean Grey?

No i chyba tyle, mimo wszystko przyjemnie się ogląda ze względu na post apokaliptyczny klimat i "widoki" (głównie Jovovich, bo Larter się nie popisała) :p

Do gry nie porównuję bo nie ma sensu.

eemuu - 08-01-2008, 21:58

Dla mnie Resident Evil: Extinction jest najlepszą częścią serii. Po prostu lubie takie apokaliptyczne klimaty :) Fajnie się oglądało, to taki typowy filmowy "rozluźniacz". Masz się po prostu dobrze bawić oglądając "widoczki" i to właśnie robisz. Od razu trzeba powiedzieć, że film już całkowicie nie ma nic wspólnego z grą.
Ar2r - 10-01-2008, 17:55

K@t napisał/a:
Resident Evil: Extinction

Lepszy niż Apocalypse, gorszy niż "jedynka". Parę niezłych scen (głównie ze względu na efekciarstwo :p )


Tak pierwsza część zdecydowanie najlepsza, bardzo dobry scenariusz i kilka niezłych ról. Nie jest też przesadzony pod względem efektów specjalnych i dobrze, bo wyszło to na plus.

K@t napisał/a:
Takie sobie zakończenie, zaczyna się z tego robić Matrix.


Zakończenie trochę kiepskie, bo ile razy można wałkować jeden i ten sam tytuł ? Co do Matrix'a to się zgadzam, chyba reżyser bardziej postawił na widowiskowe walki w stylu właśnie Matrix'a co raczej nie jest zbyt dobrym rozwiązaniem.

K@t napisał/a:
mimo wszystko przyjemnie się ogląda ze względu na post apokaliptyczny klimat i "widoki" (głównie Jovovich, bo Larter się nie popisała)


Ali Later jakoś tutaj mi nie pasuje, nie mam pojęcia dlaczego taka nijaka rola. Co do panny Jovovich to nie wyobrażam sobie Residenta bez tej pani.

Yans - 11-01-2008, 12:21

Ar2r napisał/a:
Co do panny Jovovich to nie wyobrażam sobie Residenta bez tej pani.

Dokładnie ,zgadzam sie . Milla jest w tej roli wysmienita .
Ostatnio oglądałem film s-f z Millą "Ultraviolet" . Bardzo fajna wizja swiata przyszłości , film jest bardzo sterylny , w czasie sztrzelanin gdzie trup pada gęsto nie widzimy zadnej krwi . Wszystko jest takie sterylne , czyste , piękne i przyjemne dla oka ze az sie miło to ogląda, a Milla jest tam doskonała :)

BradPitt - 11-01-2008, 14:30

Dla mnie Extinction to nie tylko najsłabsza część RE ale i w ogóle jeden z najcieńszych filmów na jakich byłem w zeszłym roku w kinie. Pomijam braki jakiejkolwiek logiki itp, bo to już w zasadzie takie podgatunek, to nie miała być refleksyjna opowieść o przemijaniu ale najzwyczajniej w świecie nudziłem się, czyli podstawowy warunek nie został spełniony. Mówicie, że fajny "post-apokaliptyczny" klimat. Ja go nie odczułem, sama pustynia i brak ludzi to dla mnie żaden klimat. Milla - osobiście bardzo ją lubię ale nie za bardzo rozumiem, gdzie ona tu "zagrała". Wygląda apetycznie i miło sie to ogląda ale nie mieszajmy pojęć. Tam nie było nic do grania :P Podobnie jeżeli chodzi o resztę postaci.
Generalnie historia jest przekombinowana, miał być zwykły survival o zombie a Anderson się rozpędził i chyba za dużo Alienów naoglądał no i postanowił z Alice zrobić drugą Ripley (a potem już w ogóle poszedł na całość) Także podsumowując, typowy syndrom sequeli - z części na część coraz słabiej, chociaż duży plus dla Apocalypse za wreszcie jakieś wspólne elementy z grą .

Cez - 11-01-2008, 21:21

Wrocilem z kina ze Skarbu Narodów 2. Swietny film! :D Znów swietna akcja, swietna muzyka, fajnie postacie :D Połączenie TR z serialem 24 :D Myslalem, ze dwójka bedzie słabsza, a podobała mi się tak samo jak jedynka :)
Kamcia - 12-01-2008, 00:26

Ja byłam niedawno na Skarbie Narodów, ale jakoś niespecjalnie mnie zachwycił. ;) Owszem, był ciekawy, ale naciągany. :P Wszystko w nim działo się w zbyt szybkim, zagadki, nad którymi normalny człowiek siedziałby tygodniami, rozwiązywali w 10 minut. :D Rozumiem, 'genialne umysły', ale bez przesady. :P
No i w ogóle, jedynka bardziej mi się podobała. ;)

Ar2r - 12-01-2008, 00:56

Cez napisał/a:
Swietny film! :D Znów swietna akcja, swietna muzyka, fajnie postacie :D Połączenie TR z serialem 24 :D Myslalem, ze dwójka bedzie słabsza, a podobała mi się tak samo jak jedynka :)



Również dopiero co dotarłem do domu po seansie "Skarb Narodów", i równiez jestem zadowolony z filmu. Dużym plusem filmu jest to że w drugiej części filmu grają ci sami aktorzy. Świetne efekty - moment ukazania Złotego Miasta jest naprawdę niesamowity, aż można odczuć nieco klimaty Tomb Raider;a ;) Polecam....

Cez - 18-01-2008, 00:13

Ale sie ucieszyłem! :D Pierwsze zdjęcia z X-Files 2:

www.xfiles2.pl

i news na temat ewentualnej, trzeciej czesci :D

http://www.stopklatka.pl/...ie.asp?wi=42948

BradPitt - 18-01-2008, 14:26

Do kontynuacji The X Files jestem trochę sceptycznie nastawiony. Ostatni sezon to nieporozumienie i nie wydaje mi się, żeby nagle sytuacja zmieniła się na tyle, żeby historia odzyskała swoją dawną świetność, choć w połowie. "Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść" - pan Carter nie wie albo zwyczajnie bieda go przycisnęła. Chociaż z drugiej strony, Muldera nigdy dosyć, zwłaszcza, że Duchovny ponoć w świetnej formie ostatnio.
bro - 23-01-2008, 00:47

http://www.filmweb.pl/Aus...1,News,id=40318

Widzieliśta?

BradPitt - 23-01-2008, 01:25

Tak, właśnie sie dowiedziałem... Wielka szkoda, naprawdę. Był jednym z najbardziej uzdolnionych aktorów młodego pokolenia. Cóż można dodać... wielka strata.
Poniżej jeden z jego ostatnich wywiadów
http://pl.youtube.com/watch?v=uKa-aDga1fE (chyba to jednak dragi, widać, że ma problemy z usiedzeniem w miejscu...)

Cez - 23-01-2008, 01:49

O_o :( Szok... Świetny aktor... I taki młody...

[*]

Cez - 25-01-2008, 14:45

Skonczyłem dzis ogladac 1 sezon kolejnego serialu, w który się wciagnałem ;) Nie wiem, ktory to już z kolei :p

Mowa o "Damages" (Odszkodowanie), gdzie głowną postac zagrała znakomita Glenn Close, nagrodzona kilkanascie dni temu za tę rolę Złotym Globem.

Sezon 1 składa się z 13 odcinków. Podpisano kontrakt na dwa kolejne sezony.

O czym jest serial?

Damages to thriller prawniczy, którego głownymi bohaterami sa pracownicy kancelarii prawniczej w Nowym Jorku. Narracja jest prowadzona bardzo ciekawie, akcja dzieje się obecnie, ale głownie skupia sie na tym co było pól roku wcześniej. Odcinki trzymaja w napięciu. Juz na poczatku odcinka pilotowego dowiadujemy sie, że młoda prawniczka, która pol roku wcześniej zajmowała sie sprawą o odszkodowanie, aktualnie jest zamieszana w jakies morderstwo. Czy ma to zwiazek z wydarzeniami sprzed pół roku?

Zacytuje film.wp.pl ;)

Cytat:
"Damage: Odszkodowanie" - nowa, mocna i bulwersująca produkcja telewizyjna kanału FX ma już swoją gwiazdę. Główną rolę w serialu zagra bowiem Glenn Close.

Po obnażeniu światka chirurgii plastycznej (znakomity serial "Nip/ tuck: Bez skazy"), ukazaniu prawdziwego oblicza pracy policji (brutalny "The Shield: świat glin") i kulis powstawania bezwzględnego tabloidu (mocna seria "Dirt: brud") stacja FX Network ukaże prawdziwe oblicze kancelarii adwokackiej.

Thriller prawniczy od dawna chodził po głowie prezesom kanału, jednak dopiero scenariusz "Damages" przykuł ich uwagę na tyle, by się w projekt zaangażować. "To świetnie napisany i bardzo dobrze zagrany thriller opowiadający o rozwiązywaniu konfliktów prawnych poza salą sądową"- powiedział po obejrzeniu pilota prezes FX Networks, John Landgraf. "To niezwykłe spojrzenie na rozwiązywanie spraw prawnych, coś czego jeszcze nikt nie pokazał"

Seria "Damages", której oficjalna produkcja rozpocznie się w maju kręcona będzie w Nowym Jorku. Glenn Close zagra Patty Hewes, znaną na cały kraj panią mecenas, która uwielbia toczyć poza sądowe batalie z wielkimi korporacjami.

Towarzyszyć jej w tych potyczkach będzie znana z filmu "Apartament" Rose Byrne, której kreacja porównywana jest do Mirandy z obrazu "Diabeł ubiera się u Prady". W serialu wystąpią również Ted Danson, znany z serialu "The OC: Życie na fali" Tate Donovan i Zeljko Ivanek. Pilota wyreżyserował Allen Coulter.

"To będzie kolejna głośna seria kanału FX" powiedział o "Odszkodowaniu" Jamie Erlicht, vice-prezes Sony Pictures TV, która produkuje serial.

"Damages" to drugi serial telewizyjny, w którym zagra Close. Aktorka wystąpiła niedawno w czwartym sezonie nominowanej do nagrody Emmy produkcji "The Shield: Świat glin"

eemuu - 01-02-2008, 18:13

"Weeds" czyli "Trawka"....świetny serial komediowy o samotnej matce sprzedającej narkotyki wychowującej dwóch synów, mającej dziwnego brata i równie ciekawych sąsiadów. Serial bardzo fajnie się ogląda, jest lekki, przyjemny....humor może nie jest najwyższych lotów ale zdażają się perełki i sceny zapadające na długo w pamięć. Serial jak na razie ma 3 sezony (pierwszy ma 10 odcinkąw, drugi 12 a trzeci 15) odcinki stoją na równym wysokim poziomi i zawsze można się z czegoś pośmiać. Kolejną zaletą jest świetne aktorstwo szczególnie Mary-Louise Parker grającej główną role (dostała za nią złotego globa) oraz Elizabeth Perkins grająca wyjątkowo wredną sąsiadkę.

Ogólnie powoli stacja Showtime staje się moją ulubioną stacją amerykańską jeżeli chodzi o seriale....najpierw "Dexter", teraz "Weeds".....Warto sięgnąć po te dwie produkcje bo są naprawde świetne.

K@t - 15-02-2008, 10:13

Cloverfield - naprawdę świetny i klimatyczny, tylko strasznie...krótki! I pozostawia niedosyt.
Z drugiej strony w kinie tryb "z ręki, z d*py" przyprawiał o zawroty głowy, więc dłuższy seans mógł się źle skończyć :p
Bardzo dobre efekty specjalne, chociaż cały czas wydają się być "w tle". To samo z "głównym bohaterem" o którym spoilerować nie będę, polecam.

BradPitt - 15-02-2008, 14:31

K@t napisał/a:
Cloverfield - naprawdę świetny i klimatyczny, tylko strasznie...krótki! I pozostawia niedosyt.
Z drugiej strony w kinie tryb "z ręki, z d*py" przyprawiał o zawroty głowy, więc dłuższy seans mógł się źle skończyć :p
Bardzo dobre efekty specjalne, chociaż cały czas wydają się być "w tle". To samo z "głównym bohaterem" o którym spoilerować nie będę, polecam.


Ja osobiście jestem trochę rozczarowany. Jedyne co ten film wyróżnia to forma, która miała za zadanie urealistycznić nierealną fabułę i to jest naprawdę fajne ale co z tego, jeżeli cały ten "realizm" jest psuty przez debilne dialogi. Wiem, że humor amerykanów nigdy nie opuszcza i normalnie nie bolą mnie dowcipy podczas zagłady ale tutaj to co innego - zdecydowanie nie powinno tego być. Kozactwo głównych bohaterów jestem w stanie zrozumieć ale odporność na obrażenia jest bardziej s-f niż tytułowy monster.

Film z pomysłem, mimo, że fabuła banalna do bólu ale mógł być zrobiony tysiąc razy lepiej i to w bardzo prosty sposób - mniej farmazonów, więcej przerażenia, szoku i cała masa niecenzuralnych słów czyli mówiąc jaśniej - bardziej adekwatne do sytuacji zachowania bohaterów.

Yans - 19-02-2008, 02:05

Przed chwilą skończyłem oglądac na kompie film " 300" . O Spartanach stawiających opór Persom . Juz wczesniej kiedy widziałem zapowiedzi i reklamy tego filmu ,uwazałem ze bedzie to film groteskowy(postac Kserksesa) i bez dobrego smaku . I moje przypuszczenia sie potwierdziły .
Film jest groteskowy ,przebarwiony i naciągany . Persowie są tam przedstawieni jako jakies monstra i potwory , a Spartanie jako jacys nadludzie i herosi . Film jest tak naciągany ze Spartanie niemają nawet problemu pokonac bez strat, perskich oddziałów słoni i bojowych nosorożców (!) . A grad sztrzał który przyćmiewa słonce niedosięga zadnego z spartan , normalnie nadludzie !
Słynni Perscy żołnierze " Niesmiertelni " którzy niezwycięzeni w zadnej bitwie
atakują 300 (? :> ) są przedstawieni jako jacys wojownicy o zdeformowanych twarzach .
W sumie w całym filmie u Persów roi sie od jakis dziwadeł (uchhh :\ )
Krew leje sie posoką , po ziemi toczą sie odcięte głowy , a spartanie potykają sie o odcięte konczyny persów :\ Totalna makabra .

e_g - 19-02-2008, 07:47

This is madness!
<kick w tfasz>
THIS IS SPARTAAAAAAAAAAAA!
Przypominam, że 300 jest oparte na komiksie, postacie są takie jakie są, bo tu liczy sie symbolika a nie realizm :p

JohnyzLampy - 21-02-2008, 23:20

Właśnie obejrzałem sobie najnowszą cześć Rambo^^ i od tej chwili jest to mój ulubiony film z tej serii :D Fakt, że fabuła zbyt skomplikowana nie jest ale nigdy Rambo takiej nie miało więc nie mozna tego wymagać. Znów John próbuje uratować więzionych ludzi i zabija przy tym dziesiątki ludzi :) Mimo upływu latek Sylvek robi to z "gracją" i trup pada gęsto. Pod wzgledem brutalności czwórka bije wszystkie poprzednie cześci. Krwi i flaków nie powstydziłby się dobry horror gore :jumper: a że takie filmy lubie toteż ta cześc podoba mi się najbardziej. Nogi, ręce i głowy latają wesoło po niebie a dziur w ciałach jest niczym w serku :P
Yans - 21-02-2008, 23:59

JohnyzLampy napisał/a:
Krwi i flaków nie powstydziłby się dobry horror gore a że takie filmy lubie toteż ta cześc podoba mi się najbardziej. Nogi, ręce i głowy latają wesoło po niebie a dziur w ciałach jest niczym w serku


Uchhh :/ Takie filmy lubisz ? Mnie takie filmy nigdy specjalnie nierajcowały .
Zawsze wymagałem od filmów czegoś wiecej . Zwłaszcza teraz oczekuje od filmu czegos wiecej niz obcinanych konczyn . Dlatego film 300 mi sie niepodobał .
Od filmu bowiem oczekuje głębi , refleksji , symboliki i nathnienia . ^^
Dlatego polecam piękny film "Zródło" ... Boże ale ten film jest piękny ^^

JohnyzLampy - 22-02-2008, 00:18

Yans napisał/a:
Takie filmy lubisz ?

Tak :P ^^
Każdy ma swój gust. Ty szukasz głebi itp a ja czystej rozrywki która nie wymaga ode mnie zbytniego myslenia. Jeśli będę potrzebował głebi czy czegoś podobnego to sobie wiersz jakiś przeczytam i potem go rozkminiać zaczne. Filmy oglądam by się odprzeżyć i zrelaksować. A to, że mnie odprzeża oglądanie flaków, trupów (najlepiej tych chodzących^^) i ogólnie krwawej jatki to moje zmartwienie :)
Jednak nie miej mnie za bezmózgie Yeti. Czasem ambitniejsza fabułe też obejrze...ale to tylko czasem :swirek:

Yans - 02-03-2008, 00:56

Świetny serial o starożytnym Rzymie .
Historia Imperium pokazana z punktu widzenia
dwóch bochaterów - Lucjusz Vorenus i Tytus Pullo .
Jak zapowiadali ten serial swego czasu to- mimo ze interesuje sie historią i fascynuje mnie starożytny Rzym- jakoś nie zainteresowałem sie tym serialem bo słyszałem ze przedstawia on raczej zycie "zwykłych" rzymian i codzienne ich zycie . Pozatym niespodziewałem sie po serialu jakiegoś rozmachu i czegos specjalnie rewelacyjnego . Myslałem raczej ze bedzie to serial "teatralny" . Ale zapomniałem ze i seriale potrafią byc swietne i realistyczne ("Kompania Braci" ) no i trafiłem na ten link który mnie uświadomił ze to jest wielka produkcja (w koncu stworzona przez HBO ) :

http://pl.youtube.com/watch?v=ABlZ9bRsqbE

Fajnie gada w czasie filmiku - 0.42 s i fajna scena w -1.00 min i 1.07 min :)
A potem jak walczą z barbarzyncami , ahhh ta świetna rzymska taktyka ^^
OMG ale sie napaliłem na ten serial po obejrzeniu tego filmiku ^^ !

Mr Macphisto - 02-03-2008, 01:12

Zdecydowanie polecam ten serial, kolejna świetna produkcja HBO. Niestety, Rzym nie doczekał się jeszcze w Polsce emisji w niekodowanej telewizji. Całość jest stosunkowo krótka, bo składa się z (o ile dobrze pamiętam) 12 odcinków w pierwszym sezonie i 10 w drugim. Akcja toczy się odpowiednio w okresie pierwszego i drugiego triumwiratu.

Poza HBO, które swoim logo gwarantuje najwyższą jakość, serial jest firmowany także przez BBC, które zadbało o to, żeby zarówno życie Rzymian z tamtego okresu, jak i wydarzenia historyczne zostały zaprezentowane w sposób wiarygodny. Zadbano o to do tego stopnia, że niektóre sceny przedstawiające tok myślenia ówczesnych ludzi, obyczaje czy wiedzę na pewne tematy potrafią nieźle rozbawić ;)

Ktoś z forum oglądał?

Lady Justine - 02-03-2008, 15:16

Hmm... ja kiedyś oglądałam jeden odcinek.

Az tak mnie nie wciągnęło, ale powiem szczerze, że faktycznie zadbano o najwyższe szczegóły.

No cóż nie wiedziałam, że w tamtych czasach klneli (ale to tak na marginesie).

Za to moi rodzice się bardzo wciągnęli i oglądają każdy odcinek 1 i 2 serii (bo o ile pamiętam to właśnie HBO emituje 2 część).

No, ale to tylko moje skromne zdanie na temat tego serialu...

[ Komentarz dodany przez: Jerrem_Y: 02-03-2008, 15:44 ]
Skromne to malo powiedziane. Ja tu nie widze praktycznie zadnej opinii.

Hrithik_Roshan - 06-03-2008, 15:27

Tola Szlagowska/Szlugowska ? Pożal się boże pieśniareczka z Blogu 27 będzie teraz podobno grała w serialu na tefałenie 39 i pół czy jakoś tak...
Jestem ciekawy tej pozycji bo klientka coraz wyżej mierzy...czy sprosta aktorstwu ? watpię, ale obejrzę kilka odcinków aby się w tym utwierdzić.

eemuu - 09-03-2008, 01:42

Dawno tutaj nie pisałem, więc troche dłuuuższyyyyy post raczej będzie :) :)

Odnośnie filmu "JOHN RAMBO" to bardzo mnie ten film zaskoczył.....długo broniłem się przed jego zobaczeniem bo myślałem, że to po prostu kicha będzie...jednak teraz już wiem, że nie było powodów aby filmu nie oglądać. Jest to dobry (jeśli nie bardzo dobry) kawałek kina sensacyjnego. Film przepełniony akcją, nie nudzi...trzyma w napięciu. Bardzo zszokowało mnie to, że w tym filmie jest tyle krwi....jak już ktoś napisał, niektórych scen nie powstydził by się horror gore.....no po prostu jest bezkompromisowo i idąc na film do kina (czy oglądając go w alternatywny sposób) trzeba się przygotować na to, że w tym filmie wojna pokazana jest realnie-taka jaka jest naprawde...bez zbędnego "maskowania" brutalności. Są sceny pokazujące zabijanie dzieci, kobiet .....więc osoby o słabych nerwach mogą nie wytrzymać. Film po prostu kopie buciorem człowieka w twarz......


"MOTYL I SKAFANDER" po prostu perełka........i jeden z najlepszych filmów jakie widziałem. Świetna historia człowieka posiadającego syndrom zamknięcia, sparaliżowanego, potrafiącego porozumiewać się ze światem jedynie za pomocą lewej "działającej" powieki (film na faktach autentycznych na motywach ksiązki "skafander i motyl" napisanej tą właśnie powieką). Wydawać by się mogło, że to film o umieraniu..nic bardziej mylnego...główny bohater nie poddaje się, godzi się ze swoim losem, chce coś po sobie zostawić (książka)...można powiedzieć, że zaczyna nowe życie. Życie może nawet ciekawszy niż to, które miał przed udarem powodujacym chorobe. Widz zagłębi się w zamknięty (a jednak otwarty na wyobraźnie) świat głównego bohatera również dzięki
fenomenalnym zdjęcią Kamińskiego (no Oscar powinnien być....wielka wpadka akademi). Pierwsza część filmu pokazuje świat okiem bohatera. Oraz jest często niewyraźny, zamazany co dodaje całości klimatu. Kolejna kwestia to ścieżka dźwiękwa do filmu...no po prostu cudo :) świetne piosenki. Film wzrusza ale nie smuci....świetny :) Po zobaczeniu filmu człowiek zaczyna doceniać swoją fizyczność...to, że może się poruszać, robić wiele rzeczy. Pokazuje jak kruche jest zdrowie człowieka....a jak mocna jego psychika.


"JUNO" świetny film obyczajowy/komedia. Opowiada o 16 letniej Juno, która zachodzi w ciąże i postanawia znaleśćswojemu nienarodzonemu dziecku rodzine, która zechce się nim zaopiekować. W główną bohaterke wcieliła się Ellen Page i utwierdzam się w przekonaniu, że jest to aktorka, która jeszcze nie jedną genialną role zagra. Dla tych "niekumatych"
Dziewczyna ta zagrała także w "hard Candy/ Pułapka" no i już tam pokazała potencjał jaki w niej tkwi. Wracając do filmu...posiada on świetny scenariusz (zasłużony Oscar). Scenariusz w kilku miejscach zaskakuje, nie jest to typowa oklepana historyjka...co bardzo cieszy :) No i kolejny świetny soundtrack :)


"TO NIE JEST KRAJ DLA STARYCH LUDZI" hmmm cięzki orzech do zgryzienia...zwycięzca tegorocznych Oscarów. Film, w którym sceny wręcz genialne przeplatane są z miernymi...no świetnie zagrany (genialna rola Javier Bardem), świetne zdjęcia.....ale dla mnie film nie ma tego czegoś abym zapamiętał go jako całość, a nie pojednyńcze sceny.
Dla odmiany kompletyn brak muzyki w tym filmie...co ma pokazać jego surowy, mroczny, poważny klimat (no i to się udaje doskonale). No ale jednak w oczekiwaniu na ciekawsze sceny można się straszliwie wynudzić. Równie dobrze film mógł trwać 30 minut krócej i nic by na tym nie stracił...a nawet by chyba zyskał.


"POKUTA" film dobry ze świetną ścieżką dźwiękową (nagrodzona oscarem) z ciekawym pokazywaniem scen (różna kolejność wydarzeń pokazywana z perspektywy różnych postaci)....i momentami świetnym aktorstwem. Niby to romans a jednak główni bohaterowie prawie się nie widzą w ciągu całęgo filmu...ięc chyba jest to bardziej dramat wojenny o losach rozdzielonych kochanków przez małą dziewczynkę, która popełniła największy błą swojego życia. Jednak czasami film przynudza....


"GNIJĄCA PANNA MŁODA" jest to pierwszych filmów (z gatunku tych mrocznych...tak mi się zdaje...a nie jednak był wcześniej "Sok z żuka") Tima Burtona, który widziałem....no i od razu stał się moją ulubioną animacją. Czegoś tak oryginalnego, klimatycznego i ciekawego jeszcze chyba nie widziałem. Świetna stylistyka, piosenki, humor....no i sam scenariusz także bomba....typowa historia z morałem o walce dobra ze złem itp no ale jak opowiedziana :) :)Zmysł artystyczny pana Burtona jest powalający... Nie no po prostu arcydzieło gatunku :)


"MAŁA MISS SUNSHINE"-film o konkursie piękności w konwencji kina drogi (jak to dziwnie i pokrętnie nie zabrzmi). Oj również (już teraz) jeden z moich ulubionych filmów. Film ukazuje perypetie rodziny, która może nam się wydawać dziwna. Ale po dłuższym zastanowieniu dochadzimy do wniosku, że każdy ma taką rodzine :) . Każdy bohater opowieści ma swój cel w życiu, do którego dąż ze wszystkich sił....Jest to film o zwycięzcach i przegranych, w którym paradoksalnie zwycięzcami są...przegrani :) :) A że dodatkowo wyśmiewa konkursy piękności wraz z ich bezduszną otoczką jest dodatkowym plusem. Jest to nietypowy amerykański film, który wyśmiewa typowe UsA-ńskie :) myślenie: "TYlko pierwsze miejsce to wygrana...w innym przypadku jesteś frajerem" I polecam muzyke z tego filmu. Śietnie dopasowuje się do scen w filmie, a jednocześnie doskonale sobie radzi bez wilmu :) Obok soundtracku do "Źródła", "Sunshine" chyba najlepsza muzyka jaką w filmie słyszałem.


To by było na razie na tyle :) Ogólnie zauważyłem, że zmieniają mi się gusta filmowe.....zaczynam oglądać filmy bardziej ambitne (tylko nie sugerujcie się tym Rambo co o nim na początku posta pisze :) ) i co najważniesze....zaczynają mi się takie filmy podobać :) chyba mój gust wilmowy jest w wieku dojrzewania :mrgreen2:

fanshit - 09-03-2008, 18:06

A propos "39 i pół" - obejrzałam we wtorek pierwszy odcinek i muszę przyznać, że mnie wciągnęło. Chyba zrobi się z tego cotygodniowy rytuał. Pożyjemy, zobaczymy...
Szymon_Trent - 11-03-2008, 14:44

dziś bedzie drugi odcinek w TV. Co do serialu to uważam go za udany szczeglnie role Karolaka - nie wyobrażam sobie nikogo innego do tej roli. No i muzyka - T-love , Lady Punk, Feel - no i oczywiście Dirty Track z ,,Anarchią"
Hrithik_Roshan - 11-03-2008, 15:30

Dorwałem ostatnio film pt. "Showgirls"....
Momi zdaniem jest naprawdę świetny, dobra obsada aktorska, wciągająca historia, dynamiczne sceny i ścieżka dźwiękowa. Uwielbiam go po mimo oklepanego tematu.....

Z serii coś o :

Gorąca, pełna seksu opowieść o bezwzględnym świecie show bussinesu. Naomi Malone (Elizabeth Berkley) niezależna, ambitna dziewczyna, przybywa do Las Vegas. Zdecydowana zrobić wszystko, aby stać się gwiazdą rewii angażuje się jako tancerka erotyczna...


Yans - 11-03-2008, 20:20

Świetny serial S-F opowiadający o walce ludzi z wrogą rasą Cylonów .
Jako fan i miłośnik filmów s-f odrazu zwróciłem uwage na ten serial .
Pierwszy raz zetknołem sie z nim przelotnie . Akurat trafiłem na jakies koncowe 15
min . jakiegoś odcinka . On sie skonczył a ja myslałem ze to był film i sobie pomyslałem
ze bedzie druga czesc bo film sie skonczył niedopowiedzeniem i z sygnalem ze bedzie
jakas kontynuacja ,tak to odebrałem a niewiedziałem ze to serial i z tąd takie moje odczucie . Ale po około roku znowu trafiłem na niego od początku i dowiedziałem sie ze to serial . Ale niestety oglądałem tylko 1 serie , niestety .
Ale on jest swietny i muzyka tez zwłaszcza ta na początku każdego odcinka .
Świetne postacie , bochaterowie i akcja ^^
Aha jeszcze link :

http://pl.youtube.com/watch?v=1K_WzkHj-PI

Świetna melodia i piosenka extra pasująca do tego nagrania . ^^
Żwłaszcza w 1:30 min. :) Genialne .

fanshit - 19-03-2008, 18:53

Właśnie skończyłam oglądać film "Pułapka" (Hard Candy). Muszę przyznać, że mnie zatkało. Nie wiem, co mam sądzić na jego temat, a właściwie co sądzić na temat ról, w które wcielili się aktorzy. Mogłabym go teraz określić 2 słowami - "O rany".

"Czternastoletnia Hayley Stark (Ellen Page) czatuje z Jeffem Kohlerem (Patrick Wilson), przemiłym i eleganckim artystą fotografikiem. Z pozoru niewinne słowa są śmiertelnie niebezpieczną grą. Jeff proponuje spotkanie w kawiarni, dziewczynka zgadza się i już wkrótce zamykają się za nią masywne drzwi mieszkania dwukrotnie starszego od niej mężczyzny. Wszystko układa się zgodnie z planem drapieżcy. Ofiara zgadza się na sesję zdjęciową, sama nawet chce się rozebrać. W sieć wpadła łatwa zdobycz...

To wszystko jest jednak grą pozorów.

Nic tu nie jest takie, na jakie wygląda.

Żaden twój domysł się nie sprawdzi.

Kolejny zwrot akcji wywróci do góry nogami twoje wyobrażenia.

Pytanie brzmi; kto tu tak naprawdę jest łowcą, a kto ofiarą?

Odpowiedzi nie poznasz do ostatniej sekundy filmu.

Może nawet nie poznasz jej nigdy..."

jawi - 21-03-2008, 12:51
Temat postu: Matrix
Zakładam topico tym filmie ze względu na jego popularność i z powodu tego, że sam go oglądam.
Dla mnie najlepszą częścią jest pierwsza ponieważ wiadomo o co chodzi i ujęcia są świetne, a na końcu dowiadujemy się o imieniu główNe(g)o bohatera
Cytat:
Nazywam się Neo...
:mrgreen2:
W końcu wszyscu wrogowie zostają wytłuczeni.
Dwójka zaczyna się od pieprzenia(głównie Persefona z resztą Merowing też) i ciągle trwa w jednym. Powracamy do staróżytnych Chin i za przykładem samurajów ciachamy się mieczami. Potem oglądamy latającego Neo w akcji, a następnie mamy sieczkę w głowie po takiej ilości rzeczy, które zostały nam powiedziane.
Trójka może być uważana za dobrą część serii i taka w sumie była. Mniej zbędnych rzeczy oraz nowa aktorka na miejscu wyroczni, która i tak szybko kończy przedstawienie i zamienia się w agenta Smitha, a następnie walczy z Neo podczas ataku maszyn na Syjon, gdzie poczciwy skośnooki staruszek nawala do ośmiorniczek i ... nie będę wam opowiadał całego filmu, bo i tak nie mogę się w nim połapać. Zaczęcam do dyskusji.
Enjoy it!

Grindy - 21-03-2008, 12:58

Eeee nie rozumiem. Film ten ma już DOBRE kilka lat, a pierwsza z jego części jeszcze więcej. :P Podejrzewam, że większość na tym forum (jeżeli nie wszyscy) już go DAWNO widziała, obgadała, przetrawiła itd. Najlepszy dowód na to ten, że jak dotąd taki topic nie powstał. Widać nikomu nie było to potrzebne.

Trochę spóźniony zapłon jakby...

Bez komentarza natomiast pozostawiam jakość twojej wypowiedzi i to jak wiele z tego filmu do ciebie dotarło...

[ Komentarz dodany przez: Jerrem_Y: 21-03-2008, 14:35 ]
Temat scalony.

Yans - 29-03-2008, 23:10

Extra film Historyczny "Kingdom of Heaven" (Królestwo Niebieskie ) .
Wyprawy krzyżowe , walka o ziemie świętą , która jest swięta chyba
dla wszystkich narodów .
Ciekawa obsada dużo znanych aktorów no i oczywiscie historia .
Jeden z ciekawszych filmów historycznych .
Aha jeszcze link :

http://pl.youtube.com/wat...feature=related

Zwróccie uwage na scene w 2 min. 15 s. Kiedy to
garstka juz krzyżowców która zdobyła Jerozolime ,rusza do boju na ogromną armie wroga , która spózniona przybyła na odsiecz swoim, kiedy jeszcze Jerozolima była w rekach arabów .
I co najdziwniejsze Arabowie widząc atak odstepują pola !
A to dlatego właśnie ze arabowie ponoc widzieli u boku tej garstki rycerzy ,
zastępy aniołów . Dlatego woleli sie wycofac .

Druga scena w 2 min. 50 s. kiedy to spotykają sie dwaj emisariusze .
Postac w masce jest wyjątkowo intrygująca...

eemuu - 30-03-2008, 00:26

Miałem okazje zobaczyć dzisiaj film "ONCE".....no i jestem po prostu oczarowany bo jest to piękny film! Jest to irlandzka produkcja. Film atakuje znienacka tym, że jest tak realny, naturalny. Bohaterzy występujący w nim nie są specjalnie "upiększani" aby ładnie wyglądać na ekranie...sama historia jest prosta- opowiada o spotkaniu dwóch ludzi (muzyka ulicznego grającego na gitarze na jednej z ulic Dublinu oraz Czeszki, która przyjechała do Irlandi zarobić na życie), którzy kochają muzyke i co ważne mają talent....Ścieżka dźwiękowa jest fenomenalna (Tegoroczny Oskar za najlepszą piosenke trafił właśnie dla tego filmu. Tytuł piosenki: "Falling Slowly") i dzięki niej film jest taki dobry...dialogi są w sumie krótkie ale treściwe, a piosenki dopowiadają historie bohaterów. Dawno nie widziałem tak ciepłego, pozytywnie nastrającego filmu...Polecam (chociaż wysłuchać piosenek zawartych w tym filmie):)
Ar2r - 04-04-2008, 18:40

Właśnie obejrzałem Vexille i jestem niesamowicie zaskoczony samą produkcją efekty są piorunujące Final Fantasy Advent Children i Appleseed po prostu się chowają podług Vexille !! Jedyne co może trochę drażnić w filmie, to w jaki sposób pada światło na ludzi, trochę to wygląda jak by postacie były z plastiku, ale i tak ogląda się niesamowicie. Muzyka czasami nie pasuje do filmu, ale ogólnie jest również bardzo dobra. Szczerze mówiąc polecam ten film każdemu, chociaż by po to by zobaczyć niesamowicie zrobiony film animowany, czegoś podobnego wcześniej nie widziałem.
Grindy - 14-04-2008, 14:53

http://film.onet.pl/seria...,wiadomosc.html
Taaa, a my oczywiście będziemy mieć szansę to zobaczyć... tak jak i większą część tego serialu zresztą. A to był kurna jedyny serial, który naprawdę mnie wciągnął i mi się podobał. :fire:

K@t - 14-04-2008, 15:13

Tak propos - rozwaliła mnie sonda widoczna w podanym przez Ciebie linku:

Który z seriali oglądasz najchętniej:

- 39 i pół

- Teraz albo nigdy

- Nie oglądam seriali


A czemu nie ma "Nie oglądam TYCH seriali" ? :p Widocznie, jeśli nie ogląda się TVNowych gówien, to nie jest się godnym noszenia miana "telewidza" w ogóle :D

[ Komentarz dodany przez: Mr Macphisto: 14-04-2008, 15:22 ]
Onet to grupa AJ TI AJ ;)

eemuu - 14-04-2008, 19:20

Hmmmm ja tą "fajną" ankiete zrozumiałem troche innaczej. To bardziej sprawdzenie czy lubisz bardziej "39 i pół" czy "Teraz albo nigdy" wkońcu to tegoroczne "hity" TVN...muszą się dowiedzieć co się ludzią bardziej podoba: gówno w papierku czy bez :mrgreen2:
K@t - 14-04-2008, 19:37

Cytat:
Onet to grupa AJ TI AJ ;)


To ja o tym wiem :D Tylko te ich zabiegi są słodkie - jeśli wyniki sondy będą kiepskie, to zwalą na to, że ludzie w ogóle nie oglądają seriali, proste ;)

Yans - 15-04-2008, 07:59

Uwielbiam postapokaliptyczne klimaty . Zagrywałem sie bardzo chętnie
w Fallout Tactics , zaczytywałem sie w serie "Cień Zagłady " swego czasu .
Dlatego bardzo sie ucieszyłem na wiesc ze w polsce pojawi sie serial rozgrywający
sie w postnuklearnym świecie . Mowa tu o serialu "Jericho" .
Serial jest ponoc tak dobry ze widzowie wzniecili protesty na wieśc o tym
ze twórcy zamierzają zakonczyc historie na pierwszej serii .

http://www.youtube.com/watch?v=9Jd4GBiKgIE

eemuu - 15-04-2008, 17:09

Yans o serialu "Jericho" to nawet tutaj osobny temat gdzieś jest :) Serial faktycznie dobry i na szczęście ma jakieś zakończenie (serial liczy sobie 2 sezony 22 i 8 dcinków czy jakoś tak). Bo mimo petycji fanów serial został anulowany (przynajmniej wywalczyli te 8 odcinków 2 sezonu) Warto zobaczyć :)
fanshit - 17-04-2008, 17:26

Hej, ale "39 i pół" jest IMO naprawdę świetny ! Nieźle się uśmieję oglądając każdy odcinek. Co więcej, nawet mojemu tacie się spodobał, a jak już wcześniej wspomniałam, to już coś znaczy ;] A tak BTW. Kilka dni temu moja kuzynka spotkała Karolaka w knajpce, w której pracuje. :]
mari - 17-04-2008, 18:09

Tak..."39 i pół" jest świetne ^^. I moim rodzicom też się podoba :) Tylko irytująca jest ta cała Tola [Ola] :dobani:
Ale ogólnie to super xD Np teksty : "TO twoja wiara w ojca zależy od tego czy twój ojciec zna Kota?" albo "Zrobiłeś dziecko licealistce! * Synu, nie komentuj swojego poczęcia" :mrgreen2:

Kiniangie - 19-04-2008, 09:55

mari napisał/a:
Tylko irytująca jest ta cała Tola [Ola]

Zgadzam sie, ona jest strasznie denerwujaca, zwlaszcza ze spiewa caly czas jedna piosenke, ktora jak juz tylko slysze to zbiera mi sie na wymioty :wymiot2:
Reszta jest oczywiscie bardzo fajna, dziwi mnie tylko troche zachowanie bohaterki granej przez Darie Widawska, ktora pomimo siedmio, czy osmioletniego czekania na meza darzy go takim samym uczuciem jak kiedys. Ja oczywiscie obstawiam, ze sie zejda i Tomasz wyleci ;)

Avi_Versicolor - 22-04-2008, 13:58
Temat postu: Jurassic Park IV
Już się nie mogę doczekać.Premiera planowana jest na 2009r.Jeśli chodzi o fabułę nadal nie wiadomo zbyt wiele.A co wiemy?Że ponownie zobaczymy Spinozaura oraz morskie gady.Sam Neill najprawdopodobniej nie zagra w czwartej części. Natomiast ponownie zobaczymy Jeffa Goldbluma i Richarda Attenborough.No to czekamy na kolejne informacje :D
Kamcia - 22-04-2008, 15:07

To się zaczyna robić trochę nudne... Po co kręcić po takim czasie te wszystkie kontynuacje, z których większość będzie klapą? nie można by wymyślić czegoś świeżego? Czegoś czego jeszcze nie było? Wiem, że trudno, ale mnie takie odgrzewane kotlety, cztero- czy sześcioczęściowe filmy, które już się przejadają? :/
Naprawdę, moim zdaniem najlepszy film to taki który jest sam jeden, ewentualnie dwuczęściowy, jeśli tego wymaga fabuła (pomijam tu ekranizacje powieści ;) ), ale takie długie, ciągnące się prawie że w nieskończoność, mało oryginalne pomysły są już nudne i mało atrakcyjne.

Cez - 22-04-2008, 15:15

No tak sie składa, ze ja na Jurassic Park IV rowniez z niecierpliwoscią czekam :p Mam nadzieję, że tym razem film bedzie tak swietny jak pierwszy. Generalnie po obejrzenu pierwszej czesci, stałem sie fanem twórczosci Michaela Crichtona, autora powiesci Jurassic Park. Druga ksiązka, Zaginiony Swiat była jeszcze lepsza, ale niestety ekranizacja już nie wyszła. Zmieniono niemal 80% zawartosci ksiazki w drugim filmie. Z kolei trzecia czesc filmu zawierała własnie wycięte sceny z pierwszej i drugiej ksiazki. Taki kiepski zlepek, nakręcony na siłę... Czwarty film ma powstac w oparciu o zupełnie nowy pomysł, jako, ze Michael Crichton napisał tylko dwie czesci tej serii. Co najbardziej lubie w tej serii? Wizję ożywienia dinozaurów, za którymi szalałem w dziecinstwie :)

Co do wypowiedzi Kamci, to tu sie nie zgodze :p Bardzo lubie serie filmowe. Moze dlatego, ze uwielbiam seriale i filmy pełnometrazowe kontynuowane w killku czesciach do mnie przemawiają. Najbardziej lubię nastepujace serie filmowe:

Władca Pierscieni, Star Wars, James Bond, Harry Potter, Indiana Jones, Powrót do Przyszłosci, Jurassic Park, X-Men, Obcy, Matrix, Mumia, Skarb Narodów, Krzyk, Piła

Kamcia - 22-04-2008, 17:46

Ja oczywiście nie twierdzę, że wszystkie filmowe serie są złe, ale szczerze powiedzmy sobie, że z większością tak jest. :P Tak naprawdę, najlepsze pomysły trafiają się w pierwszych częściach, a następne są już tylko kręcone właśnie "na siłę", przeważnie by wykorzystać bum na film, nie zwracając uwagi na to, że może być mało oryginalny.
Jest parę wyjątków, które stanowi, już wspomniany Bond, z którego coraz nowe części są coraz lepsze, chociaż ostatnia, "Casino Royale", według mnie nie umywa się do tych z Brosnanem, będących moim zdaniem czterema najlepszymi filmami serii. :P No i można jeszcze wspomnieć "Epokę Lodowcową", dwuczęściową, z której obie są równie świetne. ;) No, ale jak zobaczymy trzecią, to się przekonamy czy film trzyma się poziomu poprzedników.
Co do "Władcy Pierścieni" i "Harry'ego Pottera" to mówiłam, że wyłączam ekranizacje powieści, choć ten ostatni z filmu na film wydaje mi się coraz bardziej efekciarski, wykorzystujący głównie popularność, zamiast talentu reżyserskiego.
"Powrót do Przyszłości" był dobry, owszem, ale dwie pozostałe części odstawały poziomem od pierwszej.
"Park Jurajski" był świetny, pierwsza część, ale następne mnie nie porwały. :P Bo ile razy można wracać na wyspę, z której parę ostatnich razy ledwo uchodziło się z życiem? Nie sądzicie, że to jawne łamanie "zasad" ludzkiej psychiki, jakkolwiek by ona nie była skomplikowana?
A popatrzmy na "Shreka", tu można się czepiać, bo akurat druga część podobała mi się bardziej od jedynki, ale trójka była kompletnym dnem. :)
Świeży, oryginalny pomysł jest prawie zawsze lepszy od kontynuacji.

A wczoraj oglądałam "Doomsday 2012". Film był ciekawy, choć nie powalający. Niedużo było scen katastroficznych, które uwielbiam ( :D ), a te które były, zostały jakby okrojone... No i gra aktorska była jakby trochę wymuszona. ;) Fabuła skupia się głównie na sensie wiary w Boga i istnienia Jego samego. 7/10.

TUSIA - 17-05-2008, 21:38
Temat postu: Dr. House
Witam!
Postanowiłam założyć ten temat ponieważ nie widziałam tu takiego, a uważam, że jest to świetny serial. Dla niewtajemniczonych dodam, iż opowiada on o lekarzu z sarkastycznym poczuciem humoru, który zajmuje się najcięższymi przypadkami. Nie cierpi pacjentów, a szczególnie godzin straconych w przychodni na przyjmowaniu ich i stwierdzaniu "co mu zaś dolega". Posiada swoją ekipę składającą się z trzech wspaniałych lekarzy - Cameron, Chase i Folman (nie wiem, czy dobrze napisałam...). Wszystkich fanów tego serialu zapraszam do dyskusji :)

Scalone

Avi_Versicolor - 24-05-2008, 18:21
Temat postu: Jurassic Park
Temat dla miłośników serii filmów Spielberga - "Jurassic Park" ;-)
Przypominam - za rok jest prawdopodobnie premiera czwórki.

Może niech każdy odpowie na pytanie: Dlaczego lubię Park Jurajski?
Ja za bardzo nie mam wiele do gadania na ten temat.Dinozaury siedziały we mnie od urodzenia,dlatego też w tym filmie prawie nie widzę wad.Doskonała animacja,efekty specjalnie (i to jeszcze na 1993r.!).Co jeszcze?...

Podobny temat juz byl przez Ciebie zakladany - i przypominam, zostal rowniez scalony. Prosze sie zastanowic czy kolejny temat 'przetrwa', czy ma sens i czy czasem ne istnieje juz podobny.

ninti - 25-05-2008, 19:35

Własnie buszowałam sobie po internecie i natrafiłam na fragment pewnego serialu który mnie po prostu powalił xD
Pewnie najmłodsi użytkownicy forum nie bardzo pamiętają "Dynastię" , nawet ja nie bardzo pamietam, jedyne co mi się kojarzy to to że w niedziele wszyscy to oglądali :D .
To taka starsza wersja mody na sukces :p , ale porwanie jednej z bohaterek przez ufo no to
juz masakra, ale pamietam to, a miałam nie wiecej niz 6-7 lat :D

http://pl.youtube.com/watch?v=ju8YH6ewoqQ

K@t - 25-05-2008, 19:39

ninti napisał/a:
ale pamietam to, a miałam nie wiecej niz 6-7 lat :D


Gorsze jest to, że też to pamiętam doskonale, a byłem wtedy jeszcze młodszy :mrgreen2:

edit

Grin, IMDB twierdzi, że grał w 76 roku, i to trzy różne postacie. Chociażby grał i sto, to ja i tak pamiętam tylko Cristal i Alexis xD

Grindy - 25-05-2008, 19:39

A właśnie!
Buszując po internecie natrafiłam na informację, że grał w niej również Harrison Ford. :O
Czy ktoś może wie kogo?? :D

PS
Poza tym ninti - nie obrażaj Dynastii Modą na Sukces :D :D

Ale i tak lepsze było "Na wschód od Edenu" :D :D

Edit
No jak to, K@t, Blake jeszcze był, no nie? :D
Ale Harrisona Forda za Chiny Ludowe nie potrafię sobie z tym skojarzyć.

BeyonceK - 17-06-2008, 20:39
Temat postu: Opowieści z Narnii
Hejka
Chciałem się dowiedzieć jakie są wasze stanowiska jeżeli chodzi o Opowieści z Narnii Lewisa, jak i o wrażenia dotyczące ekranizacji.
Mi bardzo podobały się obydwa filmy, a książek do tej pory nie miałem okazji przeczytać.
:pozdro:

Hrithik_Roshan - 18-06-2008, 00:12

Wczoraj wpadliśmy do kina na "Zdarzenie".
Nikomu nie polecam, standardowy i oklepany motyw - superbohatera i zagłady świata.

:spoiler: Nazwał bym ten film : "Szanujcie roślinki, albo wszyscy umrzemy". Gdyby nie końcówka byłby to "film" o bezsensownych samobójstwach i nic więcej.
Oczekiwałem czegoś lepszego i tak się zastanawiam czy ma on coś wspólnego z ostatnio modnym tematem - ekologią. Swoją drogą ten Nowy Jork, w ogóle Całe USA to biedne kraj - jak nie ufo (notabene gadające po angielsku ) to zdarzenie.... ehhh

_____
Sierociniec to był film !
Gdyby nie zakończenie miałby u mnie 10/10.
Widać tendencję tego reżysera do przeplatania rzeczywistości z wymysłem, światem paranormalnym, wyobraźnią i iluzją. Koniec filmu był bardzo przewidywalny jeśli ktoś oglądał wcześniej Labirynt Fauna. Bardzo fajnie zagarli aktorzy w tym filmie, naprawdę.
To nie był typowy horror z litrami krwi, ale niektóre sceny przyprawiały o dreszcze.
Na początku ma się wrażenie, że twórcy na siłe starają się stworzyć klimat, ale kto oglądał ten wie, że to celowy zabieg...
Później akcja się rozkeca pochłaniając całkowicie widza, ogladając łakniesz dalszego rozwoju historii
Szczerze polecam pomimo pewnej "typowości" dla tego reżysera.

______
Indiana Jones - niczym mnie nie zaskoczył, ani pozytywnie, ani negatywnie.
Było ok, to wszystko.
Chociaż, starsze częsci miały więcej ducha przygody

Jaunty - 19-06-2008, 12:13

Reżyserem, który jak dotychczas nie zawiódł mnie ani razu pod względem swojej kreatywności oraz intrygującej koncepcji filmu - o czym przekonałem się niedawno po raz kolejny - jest Roman Polański. Mam na myśli jedno z jego nowszych dzieł, psychologiczny thriller "Śmierć i dziewczyna", z Sigourney Weaver i Benem Kingsleyem w roli głównej.

Po względnie typowym rozpoczęciu, atmosfera filmu szybko staje się niemalże klaustrofobiczna, gdyż cała akcja rozgrywa się jedynie w nadmorskim domku otoczonym klifami, a na ekranie widzimy tylko trzy postaci: Paulinę Escobar (Weaver), jej męża, znanego prawnika Gerardo (Stuart Wilson) oraz tajemniczego doktora Mirandę (Kingsley). Rzecz dzieje się w nieznanym południowoamerykańskim państwie, gdzie niedawno obalony reżim faszystowski zostanie wkrótce rozliczony ze swoich zbrodni. Na czele komisji badającej owe zbrodnie stanąć ma Gerardo. Niespodziewana nominacja ściąga na głowę państwa Escobar wizytę doktora Mirandy, zafascynowanego Gerardo i jego nową posadą w rządzie, który podwozi męża Pauliny do domu w trakcie szalejącej burzy. Paulina - była aktywistka ruchu oporu, mająca za sobą ciężkie tortury w faszystowskim więzieniu - rozpoznaje w głosie doktora swojego oprawcę i postanawia wytoczyć mu proces na własną rękę.

Mocną stroną filmu jest sprawne operowanie dialogami i różnymi punktami widzenia tak, by aż do samego końca nie było jasne czy doktor Miranda rzeczywiście jest winny zarzucanych mu przez Paulinę czynów. Duże zasługi ma tutaj przede wszystkim sam Kingsley, choć, jak głosi plotka, Polański lubi dyrygować aktorami i zmuszać ich do grania w ściśle określony sposób. Prawdziwy fenomen filmu wynika zaś z interpretacji przedstawionej historii, a konkretniej z punktu widzenia poszczególnych postaci. Ze względu na spoilery, nie będę wdawał się w szczegóły - musicie sami to zobaczyć, a potem zastanowić się jak wyglądałaby historia ukazana oczami każdego z bohaterów z osobna. Muzyka odgrywa tutaj również znaczącą rolę, choć w samym filmie usłyszymy jej niewiele.

Zdecydowanie polecam ów film miłośnikom kina wymagającego skupienia podczas seansu. Dodatkowym atutem jest cena - za dychę można go nabyć na każdym większym straganie z płytami dodawanymi do gazet i czasopism ;) .

Z twórczości Polańskiego zachęcam jeszcze do obejrzenia schizofrenicznego, onirycznego i mrocznego "Wstrętu". Ten film długo pozostaje w pamięci.

Kiniangie - 02-07-2008, 21:26

Angelina dopiero bedzie rodzic, wlasnie lezy w szpitalu:

http://www.pudelek.pl/art...zi_lada_chwila/

Wczesniejsze informacje o porodzie aktorki okazaly sie nieprawdziwe. Ktos po prostu podal to do francuskiej prasy, ale tak naprawde Jolie dopiero niebawem urodzi.

A co do najnowszego filmu "Wanted", zawarlam w tu moje przemyslenia dotyczace filmu:

WANTED - moje osobiste przemyslenia (UWAGA SPOILERY)

Na ten film czekalam bardzo dlugo. Pamietam jak ponad rok temu gazety sie rozpisywaly na temat nowego filmu akcji, w ktorym wystapi A. Jolie, M. Freeman i J. McAvoy. Pamietam jak z niecierpliwoscia ogladalam zwiastuny i pierwsze zdjecia promocyjne. Czekalam tylko na 27 czerwca - dzien, w ktorym wszystko sie wyjasni.

Wchodzac do pustej jeszcze sali kinowej, odnioslam wrazenie, ze nie bedzie zbyt wiele widzow. Mylilam sie. Niecale 5 minut przed samym filmem sala kinowa wypelnila sie ludzmi. Kiedy puszczali jeszcze dene reklamy platkow sniadaniowych, wydawalo mi sie, ze chwila na ktora czekalam tyle czasu nigdy nie nastapi. Az przygniotlo mnie do fotelu z wrazenia, kiedy zobaczylam pierwsze sceny z niesamowitego Wanted.

Nie bede mowic o minusach, bo takich dla mnie w ogole nie bylo. Efekty specjalne sa swietnie ulokowane, spowalniane pociski, poscigi, scena w pociagu jest niesamowita!!!

Oczywiscie nie zabraklo golizny. Oprocz dymajacej sie na lewo i prawo dziewczyny Wesley'a, mamy takze grozna, drapiezna, seksowna Fox, ktora pokazuje swoje piekne wytatuowane cialo wychodzac z wanny. Do tego namietny pocalunek, miedzy Fox i naszym rozwijajacym sie Killerem, ktory z reszta byl juz pokazywany w niejednym zwiastunie.

Spoiler:
Fabula filmu takze zaskakuje. Czytajac dziesiatki stron internetowych, nie tylko na polskich stronach, mialam wrazenie ze wszystko juz wiem, co mniej wiecej sie wydarzy we filmie. Oczywiscie, Wanted zaskoczylo mnie ponownie. Zaskoczeniem byla dla mnie wiadomosc, ze to Cross jest ojcem chlopaka, a nie jakis tam koles ktory ginie na poczatku filmu. takze scena w bibliotece, gdzie Fox wystrzeliwuje samobojcza kule, ktora okraza wszystkich po kolei zabijajac ja na koncu byla dosc zaskakujaca.


Oczywiscie nie moge pominac gry aktorskiej. Angelina pasuje jak nikt inny do takich rol, to juz wszyscy dobrze wiemy. Grozna mina, pistolet przy boku, tatuaze- to wszystko tylko dodatki, ktore podkrecaja klimat swietnie wspolgrajac z jej gra aktorska. Freeman jeszcze raz pokazuje, ze nawet jesli gra pozbawionego ludzkich uczuc zabojce, ma klase. McAvoy natomiast swietnie przedstawil transformacje zalosnego NIKOGO w morderce, ktory nie zawacha sie przed niczym i nikim, by osiagnac zamierzony cel.

Muzyka... geniusz. sa momenty, kiedy to wlasnie ona nadaje scenie klimatu... nie zapomne nigdy sceny w tle z muzyka Adrea Bocelli. Genialne.


Pozdsumowujac, Wanted to genialny film na lato. Jesli lubisz krew, seks, bron, szybkie samochody, piekna kobiete i nieocenzurowany slownik, to film jest wprost dla Ciebie. Goraco polecam!!!!

Wer_archeology - 03-07-2008, 10:52

trochę :offtopic:
Kiniangie napisał/a:
Nie bede mowic o minusach, bo takich dla mnie w ogole nie bylo. Efekty specjalne sa swietnie ulokowane, spowalniane pociski, poscigi, scena w pociagu jest niesamowita!!!

A jednak, dla mnie minusem jest "podkręcony strzał". Jak można strzelić z pistoletu nie prosto? : :P Ale, pomijając tę dodatkową fikcję zgadzam się z Tobą.
Bullet time jak zwykle zaskakuje, w tym filmie był wskazany. Niektórzy w kinie mówili "O! Będzie robił Matrix'a! :mrgreen2: ", to mnie troszkę śmieszyło, ale pomijając to, efekty były dość impulsywne (to przyspieszone bicie serca Wes'a zwiększało u mnie adrenalinę). Dialogi są świetne, można się pośmiać i to do bólu :p
Spoiler:
Angelina spisała się na medal, z uśmiechem na ustach pożegnała się z nami pod koniec filmu i na pewno widz zapamięta ją jako ostrą babkę.

PS. KiniAngie, właśnie rozszyfrowałam Twój opis w profilu :P

Kiniangie - 03-07-2008, 18:34

Wlasnie czytajac opinie niektorych internautow, mozna bylo dosc czesto sie doszukac porownania do Matrixa.

Spoiler:
Wlasnie szoda troche ze Angelina zginela. Ma powstac druga czesc filmu, wiec Angie juz raczej nie zobaczymy. No, chyba ze Bekmambetov skusi sie na cos w stylu :"JAK TO SIE WSZYSTKO ZACZELO".


PS. Wer_archeology, myslalam ze jestes tak dobrym archeologiem, ze rozszyfrujesz to duzo wczesniej

[ Komentarz dodany przez: Integral: 03-07-2008, 19:51 ]
Spoilery umieszcza się w stosownych tagach!!!

Hrithik_Roshan - 04-07-2008, 12:41

Ja jakoś średnio za naszymi polskimi serialami przepadam, jest wyjatek jednak.
"D jak Dekiel" to jest to :D , a z zagranicznych oczywiście "Gotowe na wszystko".

Przeczytałem spoilery z wanted, skoro "Sam wiesz kto umiera" to ja nie idę na to.
Wybiorę się na "Seks w wielkim mieście"

fanshit - 20-07-2008, 13:01

Od wakacji zaczęłam oglądać doktora House'a. Kocham tytułowego bohatera za powalające teksty i tok rozumowania. Fabuła jest inna w każdym odcinku, co sprawia, że serial się nie nudzi i wg mnie jest naprawdę dobry. Gdyby tacy doktorzy byli u nas, w Polsce, ło mamo... <3
Mr Macphisto - 20-07-2008, 14:38

@fan
Mimo, że jest dobry w swoim fachu to jednak nie jestem pewny czy chciałbym żeby leczył mnie na zasadzie 'albo mu się pogorszy i będziemy wiedzieli, że to nie to (o ile nie umrze), albo będzie wyleczony'. No, chyba że w ostateczności :D Ogólnie rzecz biorąc lubię ten serial i jeśli akurat o nim nie zapomnę to oglądam. A zacząłem od czwartego sezonu, w ramach nauki angielskiego w szkole. To nic, że nawet native speaker nie wiedział jaką chorobą jest ten cały, powtarzający się w prawie każdym odcinku lupus, dopiero wersja telewizyjna mi to uświadomiła :P

quicksilver - 16-08-2008, 23:16

Eh ja w roku szkolnym nie mam kompletnie czasu na oglądanie czegokolwiek, bo przed telewizorem bywam wtedy bardzo rzadko. Chciałam strasznie obejrzeć 1 i 2 serie Skazanego na śmierć i nawet zaczęłam oglądać, ale nie udało się w całości. Jedyny serial, który mnie naprawdę zaintrygował. Czasem jak już nie mam co robić to zobaczę odcinek jakiś polskich produkcji.
Filmy najczęściej oglądam w kinie. W telewizji wtedy jak uda mi sie dopchać do odbiornika, chyba że leci coś z moich ukochanym aktorem Sean'em Bean'em, wtedy nie ma bata muszę zobaczyć. Lubie filmy akcji, komedie romantyczne, thrillery, horrory, dramaty psychologiczne, zależy od nastroju :)

TUSIA - 17-08-2008, 14:13

Z filmów to lubię "I Am Legend", "Van Helsing", "Stargate Continuum", wszystkie "Mumie" i zapewne coś jeszcze, ale teraz nic nie przychodzi mi do głowy... :)
Jeżeli chodzi o seriale tu uwielbiam "Moonlight", "Stargate SG-1", "Stargate Atlantis" i "DR. House"
fanshit napisał/a:
Od wakacji zaczęłam oglądać doktora House'a. Kocham tytułowego bohatera za powalające teksty i tok rozumowania. Fabuła jest inna w każdym odcinku, co sprawia, że serial się nie nudzi i wg mnie jest naprawdę dobry. Gdyby tacy doktorzy byli u nas, w Polsce, ło mamo... <3
.
:D :P mamo, tato...

Ostatni Indiana Jones był dość fajny, ale końcówka była potworna.. :( . Mam na myśli talerzyk UFO. Nikomu z moich znajomych się to nie podobało... Niedawno (bo chyba już jest) wszedł do kin film "Przebudzenie". Jakoś reklama nie zachęca mnie do jego obejrzenia...

Yans - 19-08-2008, 23:55

W TVP 1zapowiedzieli na 4 wrzesnia premiere najnowszej seri Zagubionych ,
z czego sie bardzo ucieszyłem . ALE juz po paru sekundach
została ona zapchnieta na drugi plan , bowiem
5 wrzesnia bedzie premiera serialu Rzym ! Juz nieumiem sie doczekac ^^

http://film.onet.pl/11680,,Rzym_serial,film.html

Yans - 28-08-2008, 19:50

Ostatnio oglądałem znowu najlepszy polski serial sens. "Oficer " .
I zastanawia mnie jedna rzecz .

Spoiler:
Kiedy Grant podczas napadu na bank w jednym z ostatnich odcinków ,wbiega na dach budynku i przeskakuje z dachu na dach , w pewnym momencie dzwoni do Rity i kaze jej podjechac samochodem , kiedy ona to robi Grant skacze na dach furgonetki i krzyczy do Rity, "jedziesz !" . Wtedy ona rusza a Grant który niezdązył połozyc sie na dachu samochodu spada z niego i łamie noge . Wtedy krzyczy "Rita !" . A ona odwraca sie patrząc ni to na dach ni to na tył samochodu . I teraz pytanie . Czy Rita wiedziała ze grant spadł z samochodu ale go olała, czy moze patrzała w góre mysląc ze on jest na tym dachu i dlatego sie nie zatrzymała ?
Bo ja uwazam ze niewiedziała ze spadł i sie kłuce z znajomym który twierdzi ze ona go olała .

Jesli jakas odpowiedz jest w drugiej seri to niewiem bo nieoglądałem .

Tonetti - 29-08-2008, 14:20

A ja się nie mogę doczekać, kiedy znowu będą emitować Pierwszą Miłość - jeden z moich ulubionych seriali, a w wakacje nie leci bo wtedy napewno kręcą nowe odcinki.

Lubię też Detektywów i W11 - interesują mnie takie zagadki, zabójstwa i takie tam :D Kiedyś oglądałem Zagubionych, ale ostatnio w ogóle mnie nie interesują i nie oglądam. Oglądam też takie reality show Zakochaj się w Tili Tequli, a teraz będzie druga seria :szal:

Lubię film Głosy 2 - straszny, ale to nie jest taki typowy horror, ma bardzo ciekawą fabułę. Oczywiście Tomb Raider Movie i jeszcze kilka filmów lubię, ale pisać już mi się nie chce :D

Vaughn - 01-09-2008, 15:15

A pamiętacie taki serial Jezioro Marzeń.Oglądałem tylko kilka odcinków bo jak był w TV byłem z młody żeby mnie zaintersował ale ostatnio mi się przypomniał i oglądałem pare odcinków na you tube po angielsku.I tu mam do was gorącą prośbe czy wie ktoś gdzie możnaby ściągnąć poszczególne odcinki tego serialu jeśli tak to niech napisze-będę bardzo wdzięczny.A wracając do tematu moją ulubioną postacią była Jen Lindley.Wstyd się przyznać ale popłakałem się na scenie w której umarła.
TRA_Rulez - 22-09-2008, 20:35

Tonetti napisał/a:
A ja się nie mogę doczekać, kiedy znowu będą emitować Pierwszą Miłość - jeden z moich ulubionych seriali, a w wakacje nie leci bo wtedy na pewno kręcą nowe odcink


Pierwsza miłość to też jest mój ulubiony serial :) Choć ja nawet się cieszę że w wakacje nie leci, bo wiadomo- wakacje luz blues siedzenie na dworze do 20- i jak tu śledzić najnowsze przygody Marysi i paczki o 18? Innych seriali nie odglądam. No może czasem Mamuśki jak sie na nie napatoczę :) Moje ulubione filmy... "Tokio Drift" , "Tomb Raider Movie 1" ("Kolebka Życia" była taka sobie), Straszny film 1 2 3 4 i to chyba wszystko.

Szymon_Trent - 22-09-2008, 22:24

Ja niedawno obejrzałem film Johnny got be gun (197* (nie pamiętam dokładnie)). Przyznam że film był nawet ciekawy choć większość akcji rozgrywa się w jednym pomieszczeniu. Ale pomimo wszystko musze powiedzieć że co jak co, ale jest przygnębiający. Dla tych którzy nie oglądali to kótko streszcze fabułę . Młody Amerykanin pod koniec I wojny światowej miał idiotyczny wypadek. Przez to stracił nog, ręce i praktycznie wszystkie zmysły prócz dotyku. Mimo to ciągle myślał. Niestety lekarze opiekujący się nim nie zauważyli tego i uznali go za ,,rośline"... Powiem jeszcze że gdybym nie zainteresował się teledyskiem Metallicy - One to raczej nigdy bym tego filmu nie znalazł.
Łukasz - 28-09-2008, 00:01

Filmy
Lubię filmy tego typu jak brutalność :P taki jak ''Szczęki''. Był to najbardziej brutalny film jaki oglądałem ;)

a nie lubię filmów psychologicznych :( Raz jeden oglądałem ale nie oglądnąłem go do końca dlatego że mnie nudził.

Seriale
Nie lubię takich seriali jak np. ''Moda na sukces'' bo ma dużo odcinków i trwa już chyba 14 lat :head: Takie coś można nazwać ''krążownik'' :|

Serial który najbardziej przypadł mi do gustu to ''39 i pół'' ponieważ był naprawdę boski :> i miał fajne odcinki. Nie mogę się doczekać 2 serii :)

Goku - 28-09-2008, 02:10

Jeśli chodzi o filmy - Uwielbiam Thrillery! Szczególnie te ambitniejsze z głęboką warstwą psychologiczną. Moje ulubione to Fight Club i Se7en.

Lubię też komedie, ale tu akurat nie jestem zbyt wybredny. Moja ulubiona to "Clerks - Sprzedawcy" :) .

Jeśli chodzi o horrory to zależy, ale najbardziej lubię dwie pierwsze części "Scream" i amerykański "The Ring" :) .

Chętnie oglądam też filmy na podstawie komiksów. "Dark Knight" jest świetny, ale nic nie przebije mojej ulubionej trylogii "X-Men"!

Lubię też filmy dokumentalne :) Ostatnio bardzo dobre wrażenie wywarł na mnie "Super Size Me".

Inne moje ulubione filmy to między innymi "Pulp Fiction" czy "Gwiezdne Wojny", ale tu nie mogę powiedzieć, że lubię cały gatunek tych filmów ;)

Mr Macphisto - 28-09-2008, 16:12

Jeśli chodzi o dokumenty, to polecam filmy Ewy Ewart emitowane od jakiegoś czasu na TVN24 w każdą niedzielę o 12:20. Produkcje te były przygotowywane dla stacji BBC, co już jest świetną reklamą. Jedyne do czego można się przyczepić to fakt, że większość filmów ma już kilka lat. Niemniej jednak zdecydowanie polecam - poświęcenie jednej godzinki na dobry dokument krzywdy nikomu nie zrobi ;) Z polskiej perspektywy pewnie najciekawszy był film "Tajemnicze loty", niemniej jednak produkcje o Putinie czy też Korei Północnej też są bardzo ciekawe.

Z innych atrakcji w TV warto odnotować, że TVP od kilku tygodni emituje zachwalany już tutaj przeze mnie i milla (a może i kogoś jeszcze) serial Rzym.

Yans - 28-09-2008, 18:54

Mr Macphisto napisał/a:
TVP od kilku tygodni emituje zachwalany już tutaj przeze mnie i milla (a może i kogoś jeszcze) serial Rzym.


I zachwalany przezemnie ! ^^
Troche głupio ze dzien pózniej jest emitowane nieocenzurowane odcinki na TVP 2 .
Powinni taką wersje puszczac juz w piątek na TVP 1 o pózniejszej godzinie ,
Co do dwóch postaci ,Lucjusza i Pullo , troche za łatwo im wszystko wychodzi .
Po tych kilku odcinkach jakie oglądnołem musze stwierdzic ze serial raczej negatywnie przedstawia Cezara , z strony bardziej tyrana . A moze tylko to moje odczucie , takie ze jestem w stanie zrozumiec motywy działania Brutusa , Pompejusza i przyznac im racje ! ^

michal - 17-12-2008, 21:27

Ja wolę S-F, dlatego katowałem Stargate, teraz napaliłem się na Firefly. To nie leci w polsce, o ile mi wiadomo, więc muszę trochę powęszyć w Sieci. Kolejny to Battlestar Galactica, lecz chwilowo nie ma nowych odcinków dla czwartej serii.
Scrat - 25-12-2008, 22:05

Ulubione filmy
-Mamma Mia! <3 kooooocham, cudny film
-Indiana Jones (chyba cała seria)

Ulubione seriale
-Friends <33 jeszcze bardziej kocham niż Mamma Mia, najlepszy serial wszech-czasów, nie kolejna niekończąca się opowieść (M jak miłość, Moda na sukces itepe...)
-Ranczo

Kiba - 30-12-2008, 16:08

Ulubione filmy:
Final Fantasy XIII
Szalony Weekend
Lara Croft:Tomb Raider

Ulubione Seriale:
M jak Miłość
Pierwsza Miłość
Beverli Hills 90210

Jerrem_Y - 30-12-2008, 19:23

Dobrze, świetnie, ale UZASADNIAMY.

[ Komentarz dodany przez: e_g: 30-12-2008, 19:43 ]
prff, spamerka, wystarczyło dać komentarz!

Szymon_Trent - 06-02-2009, 21:46

Oglądał ktoś film Chemical Wedding w reżyserii Bruce'a Dickinsona? Dobry film czy nie warty obejrzenia?? Jest to chyba pierwszy film który wydał Bruce i z tego co słyszałem to coś o Mr. Crowleyu (jak z piosenki Ozzy'ego)
doyouwanna - 08-02-2009, 17:43

Ja ostatnio uważniej przysłuchując się płycie rapera Jimsona (Gorączka w Parku Igieł) zdałam sobie sprawę, iż cała płyta jest oparta na filmie "natural born killers" (urodzeni mordercy). Postanowiłam więc obejrzeć i polecam. Scenariusz Tarantino, świetna sprawa. Po obejrzeniu polecam przesłuchać płytę. Kawał dobre roboty.
Menkaure - 15-03-2009, 15:40

Przeglądając dzisiaj Film Web natknąłem się na fake'owy trailer sequela do filmu J. Camerona "Titanic". Zrobiony bosko. Można na prawdę uwierzyć, że coś takiego powstaje. Naprawdę rozbawiła mnie scena wyciągania bryły lodowej. A remix "My heart will go on" po prostu położył na łopatki xD
Generalnie film byłby niezłą komedią romantyczną w ogromnym, amerykańskim stylu - dowód na to, że Hollywood nie ma żadnego pojęcia o tworzeniu prawdziwych i logicznych fabuł.
Zapraszam do obejrzenia, bo warto :)
http://www.youtube.com/watch?v=vD4OnHCRd_4

Rob3rt - 15-03-2009, 15:56

Łał... Naprawdę... sądzę, że gdyby coś takiego powstało na serio i zostało zrobione z takim rozmachem co jedynka na pewno był by to sukces kinowy...
Menkaure - 15-03-2009, 16:05

Rob3rt napisał/a:
na pewno był by to sukces kinowy...

No właśnie na pewno nie byłby to sukces kinowy. Ot kolejny z cyklu "po co".
Po pierwsze mnóstwo nielogiczności. Choćby wyciagnięcie bryły z dna oceanu z Sami_Wiecie_Kim w środku. Woda morska, nawet przy dnie a temperaturę dodatnią, więc lód powinien się roztopić - to raz. Dwa, to właściwość fizyczna lodu - lód jest lżejszy od wody, więc bryła powinna była wypłynąć na powierzchnie i ci, którzy nie wierzą w dodatniość wody 4 km pod powierzchnią wody uwierzą, że na powierzchni taka bryła prędzej czy później po prostu by się roztopiła.
W sumie poza faktem nagłego wyciągnięcia Dżaka z dna oceanu pomysł mógłby być ciekawy. Jednak Cameron chyba specjalnie zamknął pierwowzór w taki sposób, by żaden sequel nie powstał. Wiedział, że ciężko będzie nagle ożywić ukochanego Rose.


EDIT

Dodam jeszcze póki mogę edytować post.
Otóż wyczytałem też (no, z dość sporym, bo 4-miesięcznym, opóźnieniem), że odwołano produkcję Jurassic Park IV z powodu smierci autora książki, na podstawie której powstał pierwszy film o T-Reksiach. Zawiodłem się, bo czekałem na tę odsłonę.

al-Kahinat - 15-04-2009, 16:45

Ostatnio wsiąkłam w serial "Żniwiarz", jak dla mnie aż za krótki. Nigdy tak dobrze się nie bawiłam podczas oglądania serialu, nawet przy "Aktach Dresdena", które nota bene są świetne. Kto ma AXN, prawdopodobnie od dawna wie, o czym dzięuo jest, ale dla tych, co chcieliby poszperać, opowiada o chłopaku, którego ojciec sprzedał duszę Szatanowi. Od momentu dowiedzenia się o całym szwindlu, Sam musi odwalać dla mhrocznego brudną robotę i łapać zbiegłe z piekła dusze.
Polecam, polecam, można się odprężyć.

Poza tym przypominam sobie "Farscapa" i fakt, że kocham ten serial nad życie.

Esmeralda - 15-04-2009, 17:17

A ja lubię kilka seriali. Pierwszy to czarodziejki . Fajny, ale mogłoby być w nim więcej efektów specjalnych, ich czary nie są bardzo widowiskowe .Ale bardzo mi się podoba.
Drugi to Rodzina Zastępcza . Całkiem miły film, czasami nudnawy, ale spoko . I jeszcze Swiat według Kieskich . Zwariowane życie Ferdka czasami potrafi nieźle rozśmieszyć . Polecam odcinek o oglądnięciu japońskiego horroru . Chyba najlepszy odcinek :) :) Chętnie obejrzę serial żniwiarz, fajnie się zapowiada a ja mam AXN :)

Niezapominajka - 15-04-2009, 20:06

Esmeralda, ja kocham "Charmed" :D Ostatnio stał się jednym z moich najulubieńszych seriali :D . Normalnie się już od nich uzależniłam. Najbardziej lubię Piper - i w ogóle tą aktorkę. Serial jest świetny; z humorem, refleksyjny, pełen optymizmu. Właśnie kończe oglądać trzeci sezon. A jest ich 8. :D .
venturio - 26-04-2009, 12:51

Słyszeliście, że efekt motyla, każda z części ponoć ma po min. 2 zakończenia :szok: ?
Ja w przyszłym tygodniu obejrzę sobie wszystkie 3 części... zobaczymy : ).

K@t - 26-04-2009, 14:23

Pierwszy Efekt ma kilka różnych zakończeń, oraz wersję reżyserską dość konkretnie różniącą się od oryginału.
Dwójki nie widziałem i widzieć nie chcę, a o istnieniu trójki nie miałem nawet pojęcia :p

Hrithik_Roshan - 27-04-2009, 00:32

Widział ktoś może film pt. "Bathory" ?
Opowiada on o losach najsłynniejszej morderczyni w historii ludzkości - Elżbiecie z rodu Batory. Przymierzam się do tego filmu, ale mam opory. Nie ukrywam,ta postać mnie interesuje i nie chciałbym się rozczarować.

Igi^MBE - 03-05-2009, 09:56

http://www.youtube.com/watch?v=FRqL28XGhHs
Nie będę spoilerował, trailer filmu, którego..... nigdy nie obejrzycie :)

[ Komentarz dodany przez: Cez: 03-05-2009, 10:22 ]
:hehe:

karolinake - 03-05-2009, 10:38

Efekt Motyla widziałam juz ;) I obie czesci mi sie podobały. Pierwsza to ta z tym ze czytał swoj pamietnik i cofał sie w czasie i fajnie mu sie przyszłosc zmieniala jeden maly szczegol a tak duza roznica w przyszlosci,no i druga czesc patrzyl na zdjecia i sie cofal do tamtych momentow ;) tez fajny...ale trojka tak samo nie mialam pojecia ze istenieje..o czym tym razem wie ktos ??;)

a jak wam sie wydaje z tym filmem ? bo ja go musze zobaczyc :D
http://w708.wrzuta.pl/fil...runo_-_zwiastun

adriano216 - 04-05-2009, 22:44

Dzisiaj zobaczyłem zapowiedź "Anioły i Demony" jeżeli filmowa adaptacja będzie tak dobra jak sama książka od której nie można się oderwać to jeszcze jutro jadę po bilety :D Czekam jeszcze na "Zwodniczy Punkt" i "Cyfrową Twierdzę" - fantastyczne opowieści.

ZAPOWIEDŹ

Madziula - 05-05-2009, 11:10

"Anioły i Demony" to moja ulubiona powieść Dana Browna. Ciekawe czy po premierze, księża będą się burzyć i bulwersować, tak jak po premierze "Kodu da Vinci" :D Bardzo mnie to śmieszy, ponieważ niektóre osoby wierzące (szczególnie księża) traktują poważnie wszystko co w takiej książce pisze i potem mają pretensje, że autor kłamie i przeinacza fakty. A przecież to tylko książka jak każda inna i każdy wie, że nie wszystko musi być tam prawdą :P

Na "Anioły i Demony" na pewno wybiorę się do kina. Mam nadzieję, że film będzie równie dobry jak książka i że jak najmniej ciekawych momentów zostanie pominiętych. Wiem że ciężko "zmieścić całą książkę" w 3-godzinnym filmie, ale po "Kodzie da Vinci" czułam spory niedosyt.

EDIT:

Z Wikipedii:
Cytat:
Watykan nie zgodził się, by ekipa kręcąca ekranizację Aniołów filmowała na terenie tego państwa - oficjalnie dlatego, że nie chciano, by ktoś kojarzył Państwo Kościelne z serią brutalnych morderstw.

Taaa i dzięki temu nie będą kojarzyć :p

Anissa - 05-05-2009, 14:59

adriano216 napisał/a:
Dzisiaj zobaczyłem zapowiedź "Anioły i Demony" jeżeli filmowa adaptacja będzie tak dobra jak sama książka od której nie można się oderwać to jeszcze jutro jadę po bilety Czekam jeszcze na "Zwodniczy Punkt" i "Cyfrową Twierdzę" - fantastyczne opowieści.


Ostatnio jakoś często słyszałam o książkach Dana Browna. W domu mam tylko ,,Anioły i demony'' i ,,Kod...'' Też chciałabym pójść na ten film, ale nie przeczytałam książki więc nie wiem. Ja tam wole przeczytać najpierw książkę, a później pójść na film. ;) możliwe że przeczytan zanim wyjdzie film :)

EDIT

a co do zwiastunu tych Aniołów i demonów to najbardziej podoba mi się ten zwiastun --->
http://www.youtube.com/watch?v=ASVeN-58HKk zwłaszcza początek ( 41 sekunda). :)

Hrithik_Roshan - 07-05-2009, 21:50

Ja mam codziennie randkę z Polszmatem.
Polubiłem 2 seriale nadawane Pon-Pt, a konkretnie Pierwszą Miłość i Ostry Dyżur.
Natomiast w sobotę oglądam Przygody Merlina, z braku ciekawszych zajęć lepsze to niż nic.

Yans - 08-05-2009, 18:32

Hrithik_Roshan napisał/a:
Pierwszą Miłość i Ostry Dyżur.


Pierwsza miłośc ?? Boze ! Co za kicha !
Gra aktorska to dno , zwlaszcza sceny bojek , walki .
Ostry dyzur ? Kilka odcinków oglądłem i nie zauwazyłem zeby oni wogóle zajmowali sie pacjentami . Czy ktos tam wogóle choruje ? Ciągle tylko relacje między lekarzami .
No nie licząc jednego odcinka gdzie jakis lekarz wyjechal do Iraku a jego kumpela
(chyba arabka ) za nim tesknila . Zresztą ją jakoś zdązyłem polubic .
Smieszne bylo jak zrezygnowala z bycia lekarzem i szukała innej pracy .
Hmm chyba zaczne to regularnie oglądać ^^

A kto pamieta ten serial... :

http://www.youtube.com/watch?v=4YmnG2pzVgQ

...w ktorym gra Lara ^^ . Widac ją w 27 s filmiku jak wychodzi ze sciany ^^
Swego czasu oglądałem go nałogowo i nie przepusciłem zadnego odcinka :)

A tu film z zbiorem filmow s-f i z swietną piosenką "In The Year 2525 " .
Strasznie mi sie spodobała .

http://www.youtube.com/watch?v=5tLTb4P1HD8

Ale jesli ktos rozpoznaje te filmy to niech poda tytuły .
Jestem fanem filmow sf , a wiele scenek wygląda tu wyjątkowo apetycznie :p
Filmy jakie rozpoznaje to min. Matrix (oczywiscie) , Ja robot ,
chyba Raport Mniejszosci ,Impostor: Test na człowieczeństwo, Misja na Marsa
Zagubieni w kosmosie i Terminator .
Ciekawi mnie zwlaszcza scena w 40s-43s .
Scena z zamachowcem samobójcą i jak zakładają na glowy te papierowe torby i
1 min 55 - 2 min 13 s .
Ale wogóle podajcie tytuły filmow jakie rozpoznajecie .

Hrithik_Roshan - 08-05-2009, 22:09

Yans, dla Ciebie kicha, a dla mnie mega odmóżdżacz.
A jeśli chodzi o Ostry Dyżur to może pooglądaj jeszcze trochę zanim wystartujesz z oceną. To nie jest dokument o działaniu szpitala, działa to trochę jak "Gotowe na Wszystko" z każdej sytuacji wysnuwane są wnioski/morały, a każdy pacjent jest alegorią konkretnych zachowań i typów ludzi. Szpital to tylko tło dla problemów zarówno lekarzy jak i pacjentów. Tak to czuje.

Łukasz - 27-05-2009, 17:24

Ja się cieszę, że 1 czerwca wraca jeden z najlepszych brytyjskich seriali :D Wczoraj oglądnąłem 39 i pół ostatni odcinek. Zdecydowanie jak w większości serialach pierwsza seria bardziej mi się podobała. Teraz jeszcze czekam na Londyńczyków które pojawią się we wrześniu :)

[ Komentarz dodany przez: Jerrem_Y: 27-05-2009, 18:29 ]
A może się pochwal jaki? Lol

Rocky - 12-06-2009, 00:46

Jak filmy to tylko akcji.Coś musi się dziać, nie lubię zasypiać podczas oglądania.
A seriali nie oglądam oprócz jednego.
Dr House.
Dla mnie serial genialny.Charakter House'a dość mocno przypomina mnie (Tak znajomi mówią) i właśnie dlatego między innym tak go uwielbiam.Przypadki z jakimi trafiają tam ludzie też są niezwykłe.Serial bardzo wciągający.
Jeżeli ktoś ma ochotę obejrzeć (Jak i wiele innych seriali) to polecam tą stronkę:
http://www.serialeonline.pl/category/138

Znajdują się tam chyba wszystkie bardziej znane i popularne seriale.

Pozdrawiam

[ Komentarz dodany przez: e_g: 12-06-2009, 15:38 ]
Och ile to naśladowców House'a jest, tych zgorzkniałych mizantropów pełnych cierpkiej ironii, taa, nowa moda, każdy chce być jak House, niestety z różnym (często marnym) skutkiem :)

Nath6aniel - 12-06-2009, 22:23

Ja natomiast z seriali toleruję jedynie Z Archiwum X. Za ciekawy, poważny i interesujący temat, za bohaterów zbudowanych na zasadzie kontrastu no i za klimat. Szkoda że serial zakończył się a ostatni film okazał się nieporozumieniem. Na przyszłość zaś myślę o Housie - naczytałem się wielu recenzji polecających ten serial i chyba się skuszę.
bobonton2 - 12-06-2009, 22:49

Rocky napisał/a:
Przypadki z jakimi trafiają tam ludzie też są niezwykłe.

Szkoda tylko, że całkowicie pozbawione realizmu. Zawsze to powtarzam, kiedy temat zejdzie na House'a: serial niby taki genialny w całej swej fabule opartej na "skomplikowanych" przypadkach, a tak naprawdę nie trzeba być lekarzem, by stwierdzić, że diagnoza postawiona po zaledwie 3/4 objawach prawie zawsze jest błędna. I mimo że wskazują one na co najmniej 50 różnych chorób, House weźmie pod uwagę trzy najrzadsze i najmniej prawdopodobne i oczywiście jedna z nich będzie tą właściwą.

Już nie mówię o milionie badań, wszystkich robionych na raz, których wyniki są dostępne po pięciu minutach. Sam aktor grający głównego bohatera stwierdził, że tylu badań w rzeczywistosci nie da się zrobić w miesiąc, a co dopiero w jeden dzień!

Super-hiper-inteligentne-oryginalnie-ironiczne usposobienie doktora Gregory'ego? Okej, poczucie humoru ma, ale pomysł takiego głównego bohatera jest przemaglowany wzdłuż i w szerz.

Mr Macphisto - 13-06-2009, 11:56

Ja przypominam, że to tylko serial. Nigdy w serialu ani w filmie żaden zawód nie zostanie przedstawiony w realny sposób. Dlaczego? Bo to by było nudne. A chyba o to chodzi, żeby taką produkcję dobrze się oglądało, nie? Dlatego badania są natychmiast, z kiepskiego obrazka rozmiarów 50x50px można zobaczyć co się odbija w czyichś źrenicach, a policjanci wpieprzają pączki i co drugi dzień strzelają na ulicach ratując świat :p

Co do House'a to naczelnym podejrzeniem zawsze jest lupus, czyli toczeń. Przez cały serial się przewija :D

uciu999 - 13-06-2009, 12:12

Cytat:
Co do House'a to naczelnym podejrzeniem zawsze jest lupus, czyli toczeń. Przez cały serial się przewija :D


I autoagresja ;)

Cytat:
pomysł takiego głównego bohatera jest przemaglowany wzdłuż i w szerz.


Jeśli chodzi o seriale medyczne to się nie zgodzę. W Grey's Anatomy czy ER raczej nie uświadczysz lekarza, który jest hamski w stosunku do pacjentów i prawie zawsze o coś ich oskarża (jak nie narkotyki to skoki w bok). House to nieszablonowe podejście do tematu opieki nad pacjentem, którego choroba pokazana jest jako zagadka do rozwiązania. To według mnie czyni ten serial inny niż wszystkie. Bez dwóch zdań serial jest genialny.

fanshit - 14-06-2009, 10:48

Zgadzam się, House jest naprawdę świetny. W internecie wiele razy natknęłam się na posty - zwłaszcza posty kobiet - wychwalające głównego bohatera oraz takie w stylu: "Och, jakże bym chciała, żeby w polskim szpitalu/przychodni znalazł się ktoś tak złośliwy i jednocześnie pociągający. Pozwoliłabym mu mnie objechać z góry na doł i z powrotem...". Myślę, że to dodatkowo podkreśla fakt, że Grzesio House jest postacią fikcyjną. Jestem pewna w stu procentach, że nikt w prawdziwym życiu nie dałby się obrażać i, co więcej, nie czerpał z tego jakichś seksualnych przyjemności. :p

[ Komentarz dodany przez: Mr Macphisto: 14-06-2009, 14:16 ]
Oj nie wiem, nie wiem :D

lechu1235 - 14-06-2009, 14:38

ja tam nie lubię za bardzo "szpitalnych" seriali, ale House'a mogę oglądać... raczej wolę kryminalne seriale typu CSI i Bones... ostatnio oglądałem na AXN agent przyszłości i też go się dość fajnie oglądało tak samo z INTERNATEM ... świetny serialik... polecam :jumper:
eemuu - 13-07-2009, 19:15

Dawno tu nie pisałem ale cóż brak czasu :)

Ostatnio zobaczyłem sobie serial "Harper's Island" i muszę przyznać, że jest to moje odkrycie serialowe roku.

Serial składa się z 13 odcinków i stanowi zamkniętą całość. Co jest dużym plusem bo dzieki temu nie zamienił się w tasiemce jak inne hitowe seriale amerykańskie.
Harper's Island opowiada historię znajomych przybywających na tytułową wyspę na ślub swoich przyjaciół Trish i Henry'ego. Jednak jeden po drugim zaczynają ginąć. Głównym tematem serialu jest odkrycie kto jest mordercą :) Serial jest klimatyczny, tajemniczy, dobrze zagrany, początkowo przypomina trochę kryminał, potem zamienia się w slasher. Mnie serial wciągnął bardzo. Warto go zobaczyć. A jeśli nawet się komuś nie spodoba to przecież nie straci wiele skoro jest tylko 13 odcinków :)

[ Komentarz dodany przez: kluz_kaa: 01-08-2009, 18:13 ]
Wyspa Harpera jest genialna!

Ad@93 - 13-07-2009, 20:34

Tak! Oglądam Dr. House'a i Wyspę Harper'a :matrix: . A np."na wspólnej" (co moja siostra ogląda 24/7) wywołuje u mnie mdłości ;) .

[ Komentarz dodany przez: Mr Macphisto: 13-07-2009, 20:35 ]
More, more, more.

Cez - 06-08-2009, 15:42

http://aleseriale.pl - dziś ruszył pierwszy profesjonalny serwis serialowy w Polsce, aleSeriale.pl :)
Yans - 06-09-2009, 13:03

Nagrania z Castingów do ról w "Zagubionych" i nietylko .
Serialowy Jack ( Matthew Fox) starający sie o role Sawyera :) :

http://www.popcorner.pl/p..._castingow.html

Yans - 19-09-2009, 17:38

Film nr 1 na który czekam z niecierpliwoscią .
Trailer zrobił na mnie przeogromne wrazenie .
Mam nadzieje ze film bedzie tak genialny jak genialnie sie prezentuje .
Swietna muzyka , ciekawie zapowiadająca sie historia , swiat w
przyszłosci ...no i Jared Leto ^^ :

http://www.youtube.com/watch?v=oU_aIfityBQ

janek04 - 20-09-2009, 19:11

Moim zdaniem najlepszym polskim serialem jest BrzydUla. Śmieszny serial szczególnie Viola i jej przejęzyczenia, ale niestety odcinki muszę ściągać z internetu bo nie mam polskiej tv. :hehe: . A numerem 1 między narodowym serialem jest oczywiście Frends, oni są tak śmieszni że boki zrywać dlatego ich lubię szczególnie Phoebe :D
Anissa - 20-09-2009, 19:32

Też uwielbiam polską Brzydulę. Wiola jest super. Ten jej ostatni tekst: Nie kupię kota w mroku. Myślałam chyba, że pęknę ze śmiechu ;)
Nie mogę doczekać się odcinka, w którym Ula zmieni się. Aaa i w końcu Mareczek dostał kosza. Jak ja na to czekałam, aż Ula go przejrzy :)

Od kilku miesięcy oglądam Dr Housa. Serial nieczego sobie, nawet świetny. ;P

Phoebe Poison - 28-09-2009, 00:21

Jeżeli o filmy chodzi, to ja teraz czekam sobie na marzec.

Kiedy usłyszałam w jednym zdaniu słowa "Alicja w Krainie Czarów", "Johny Depp" i "Helena Bonham Carter", dostałam orgazmu, zwłaszcza że wcześniej chodziły plotki o filmie w klimacie American McGee's Alice. Kiedy doczytałam "Tim Burton", wpadłam w depresję. Tak, naprawdę nie lubię jego filmów. Wizualnie są fajne i muzyka zazwyczaj też jest nienajgorsza, jednak cała reszta - a więc co za tym idzie również film jako całość - to dla mnie porażka. Typowo amerykańskie bajki bez pazura i tego psychodelicznego 'czegoś'. Jako olbrzymia fanka Alicji oryginalnej i wielu inspirowanych nią tworów również, oczekiwałabym czegoś pomiędzy wspomnianą wyżej grą a "Złotym Popołudniem" Sapkowskiego, obawiam się jednak, że zostanie to w sferze marzeń. Generalnie mam wysokie wymagania względem każdego, kto zabiera się za robienie czegokolwiek z dziełem mistrza Lewisa Carrola, a choć wykorzystać je można naprawdę świetnie (wspominałam o Sapkowskim i AMG's Alice, prawda? :p ), to boję się, że Burton zrobi z niego naiwniejszą i mniej psychodeliczną historię niż oryginał. Obawy moje potwierdza póki co trailer (przed zobaczeniem go jeszcze miałam jakieś nadzieje, że może nie będzie tak źle...):

KLIK

Trailerowa muzyka też mnie nie powaliła, aczkolwiek będzie za to odpowiedzialny znów Danny Elfman - więc może da radę (choć wątpię żeby przebił muzykę z AMG's Alice, achhhh). Johny jak to Johny, no, ale sam jeden Johny to za mało dla całej wielkiej i cudnej Alicji niestety. No i Cheshire Cat. Matko. Tragedia :nietak:

Co muszę już teraz oddać temu filmowi to fakt, że jeżeli ludzie zaczną kojarzyć Alicję raczej z nim niż wersją Disneyowską, to będzie dobrze. A przynajmniej lepiej niż było.

Integral - 28-09-2009, 11:31

Phoebe Poison napisał/a:
Wizualnie są fajne i muzyka zazwyczaj też jest nienajgorsza, jednak cała reszta - a więc co za tym idzie również film jako całość - to dla mnie porażka. Typowo amerykańskie bajki bez pazura i tego psychodelicznego 'czegoś'.

Ile filmów Tima Burtona widziałaś, żeby się w taki sposób wypowiadać? Może mam inny pogląd na sprawę, ale dla mnie ten specyficzny, Burtonowski "skręt" spokojnie można podciągnąć pod definicję "pazura", bo nierzadko jego filmy bywają nawet ciut złośliwe. Najlepszym tego przykładem jest chyba (mistrzowski wg mnie) "Jeździec bez głowy" ("Sleepy Hollow"), w zamyśle - z tego co mi wiadomo - parodia horroru, plus mały pstryczek w nos dla pokręconych fabuł. Scena rozstrzygająca uderza widza swoją łopatologicznością i nieomal ograniem schematu, gdy "dobry" bohater wysługuje całej intrygi "złego bohatera" z jego własnych ust, w przydługawym monologu. Mina "dobrej" bohaterki jest po prostu bezcenna :hihi: .

To samo z szykanowanym bardzo często "Charliem i Fabryką Czekolady", rozgrywającym się gdzieś hen na końcu świata i jak dla mnie będącym parodią głupawych, przesłodzonych Disneyowskich produkcji. Przecież te pioseneczki były tak rozkosznie złośliwe, że aż miło się ich słuchało ^^.

Być może moje zdanie wynika z faktu, że nie jestem miłośnikiem ciężkich, "rysujących" filmów. Lubię filmy, które mnie inspirują, odwołują się do zakurzonych archetypów, które każdy może zrozumieć, a tym wg. mnie są właśnie dzieła Burtona. Wyjątkiem jest może jedna z jego ostatnich produkcji, musicalowy "Sweeney Todd". To coś bliższego balansowaniu na krawędzi dobrego smaku i tolerancji wśród szerszej rzeszy odbiorców, jeśli o mnie chodzi to katastrofa była blisko, natomiast zakończenie było wprost Burtonowskie do bólu :p . Z niecierpliwością wyczekuję też dnia w którym będę mogła zapoznać się z "9", które niebawem ma wchodzić do kin.

Rocky - 29-09-2009, 00:28

A ja zachwycam się początkiem 6 sezonu House'a. Zupełnie nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy. Jak dla mnie początek to wielkie zaskoczenie, ale jak najbardziej pozytywne.
Spoiler:
Zmiany w trakcje odcinka zachodzące w House'ie także były zaskakujące. Czym dłużej trwał odcinek tym Greg z tego chamskiego gbura stawał się 'normalną' osobą z którą można rozmawiać. Pierwszy raz też zaczął się zwierzać ze swoich problemów. W ostatnich kilku (może kilkunastu) minutach to nawet zaczęło mi się robić 'żal' Gregory'ego. Był zupełnie inny, słaby, bezbronny, potrzebujący pomocy. Jestem ciekaw jak potoczą się dalsze losy i czy faktycznie będzie to tylko chwilowa zmiana czy zostanie już taki na stałe.

Tu takie jeszcze ciekawostki odnośnie 6 sezonu:
Spoiler:
House zapiszę się do szkółki gotowania, zamieszka w Wilsonem i powie komuś o miłości do Cuddy. Nie wiadomo czy powie jej to osobiście czy wyzna komuś innemu ten sekret.

Szósty sezon zapowiada się rewelacyjnie!

fanshit - 29-09-2009, 14:18

Dorzucę swoje trzy grosze do wypowiedzi Fib. Nie mam zamiaru narzekać na Burtona i jego produkcje, ale dodać, że ja także bardzo chętnie zobaczyłabym coś w klimatach American McGee's Alice. Pamiętam, jak bardzo przeżywałam tę grę (no dobra, Karolina, której gry nie przeżywałaś ?) i że przez cały czas przechodzenia tejże, towarzyszyły mi ciarki na plecach. Byłoby świetnie zobaczyć film, który zrobiłby na mnie podobne wrażenie co gra. Mrrr....
Phoebe Poison - 29-09-2009, 18:28

Integral napisał/a:
Ile filmów Tima Burtona widziałaś, żeby się w taki sposób wypowiadać?


Wystarczająco, a dla twojego spokoju powiem, że nie był to jeden, ani nawet nie dwa.
Inny pogląd na sprawę jest tu chyba kluczem, bo określenie "rysujący film" brzmi mi interesująco i sądzę, że za taką Alicję bym się nie pogniewała. Natomiast jeżeli coś zostaje nazwane filmem, który każdy może zrozumieć, będę patrzyła na to ze sporym dystansem i ostrożnością (zapewne dlatego, że nie mam zbyt wysokiego mniemania o "wszystkich" :p ). Oczywiście nie oceniam niczego z góry i nie zawsze ten schemat musi się sprawdzać, ale mam nadzieję że to jest jasne.

Wracając do samego Burtona, parodiowość jego produkcji mnie nie przekonuje - być może jest zbyt mało wyrazista, by śmieszyć absurdem, a filmy same w sobie pominąwszy ten aspekt się nie bronią, i tym sposobem cała idea jest ni w pięć ni w dziesięć. Fakt, że 'Sleepy Hollow' miał być taki a nie inny po to, by wyciągnąć pewne określone schematy, nie pomaga, bo po prostu oglądanie tych schematów nie sprawiło mi przyjemności. Małego plusa mogę wystawić Burtonowi za 'Beetlejuice', w którym stężenie czarnego humoru i absurdu było znacznie wyższe. Aczkolwiek i tak traktuję film raczej jako rozrywkę na jedno popołudnie, aniżeli dzieło warte dłuższych kontemplacji i codziennego podziwiania (jakim jest 'Alicja'). Co do pioseneczek z 'Charliego', to mnie bardziej niż sama ich złośliwość rzucił się w oczy fakt, względem kogo się o nią pokuszono - oczywiście chodzi o te 'złe' dzieci, rozpieszczone, agresywne, zadufane w sobie - przez co całość ciężko mi było odczytać inaczej jak to standardowe 'bądź grzeczny, skromny i pomagaj ludziom, a nie spotka cię kara, tylko nagroda'. Dlatego film wydaje mi się być kierowany głównie do młodszych, nawet jeżeli jest w nieco innej otoczce niż reszta produkcji tego typu. Tymczasem w 'Alicji' zachwyciła mnie właśnie ta przewrotność, gdzie utwór będąc jednocześnie ciekawy dla dzieci, wybijał się ze standardowego schematu i miał coś do zaoferowania również innym czytelnikom ;)
'Sweeney Todd' akurat nie widziałam, miałam takie plany, w razie trafienia się okazji, to się jednak póki co nie zdarzyło; chyba będę musiała sama sie za nią rozejrzeć.

I jeszcze post scriptum a propos pierwotnego tematu: Za scenariusz do 'Alicji' będzie odpowiedzialna pani, która wśród swojej dość skromnej filmografii posiada Disneyowskie 'Króla Lwa' oraz 'Piękną i Bestię'. Za jakąkolwiek klasykę by te dwa filmy nie były uznawane, nikt mnie nie przekona, że to dobry kierunek dla 'Alicji'...

Integral - 29-09-2009, 19:50

Phoebe Poison napisał/a:
Natomiast jeżeli coś zostaje nazwane filmem, który każdy może zrozumieć, będę patrzyła na to ze sporym dystansem i ostrożnością (zapewne dlatego, że nie mam zbyt wysokiego mniemania o "wszystkich" :p ). Oczywiście nie oceniam niczego z góry i nie zawsze ten schemat musi się sprawdzać, ale mam nadzieję że to jest jasne.

Jest to jak najbardziej jasne. Jak już wspomniałam muszę mieć naprawdę dzień i ochotę na oglądanie niszowych, a więc i bardziej wymagających (i niezrozumiałych dla "wszystkich") filmów, Burton ma u mnie sporego plusa za - moim zdaniem oczywiście - na tyle zgrabne wyważenie swoich dzieł, żeby jednocześnie zachowały swój charakter i zdołały wpisać się w nurt mainstreamu. Cokolwiek by nie mówić, to wydaje mi się umiejętnością godną docenienia, nawet jeśli nie można nazwać filmów psychodelicznymi (chociaż znam osoby, które i tak je nazywają) czy artystycznymi, to jest dla mnie zupełnie inna kategoria.

Phoebe Poison napisał/a:
Wracając do samego Burtona, parodiowość jego produkcji mnie nie przekonuje - być może jest zbyt mało wyrazista, by śmieszyć absurdem, a filmy same w sobie pominąwszy ten aspekt się nie bronią, i tym sposobem cała idea jest ni w pięć ni w dziesięć.

Jasne, to Twoje zdanie. Dla mnie ta "parodiowość", jeśli mówić o niej jako jednym ze składników filmu, jest zaznaczona na tyle, żeby nie bić po oczach oczywistością, ale i zaznaczyć, że nie chodzi tu dosłownie o to, co widzi się na ekranie. Wg mnie to nawet nie ma stricte "śmieszyć absurdem", od tego jest Monty Python i inne tego typu filmy, to ma po prostu być, jako dodatek do całości, przyprawa. Czy filmy pominąwszy ten aspekt się nie bronią, cóż, wydaje mi się, że można by rzucić okiem na - z kolei doskonale widoczne - przerysowane, teatralno-kreskówkowe scenografie, kostiumy, plastyczne zabiegi (takie jak zastosowane m. in. we wspomnianym "Sleepy Hollow" manipulowanie paletą barw w zależności od stopnia rozwinięcia intrygi), czy w końcu, nie dla wszystkich wyczuwalny, sam klimat, który wymienia się w czołówce gdy mówi się o zaletach jego filmów. Rzecz gustu, jasne, podobnie jak to, czy ten pewien "morał", nierzadko obecny w jego filmach, uzna się za zaletę czy wadę.

Phoebe Poison napisał/a:
Dlatego film wydaje mi się być kierowany głównie do młodszych, nawet jeżeli jest w nieco innej otoczce niż reszta produkcji tego typu.

Trochę starszych młodszych, w tej kwestii się zgadzam, bo i błędem byłoby rozpatrywać to w innej kategorii :p . Sam fakt, że film został zdubbingowany i był puszczany w filmowych pasmach kanałów z kreskówkami powinien o tym dostatecznie świadczyć.

I żeby nie było wątpliwości, piszę bo nie zgadzam się z tym, ze filmy Burtona to głupie "amerykańskie bajki", moim zdaniem jest tu coś jeszcze, na co warto zwrócić uwagę. Sama "Alicja" pozostaje u mnie wciąż na liście "do zapoznania się", nawet pomimo faktu, że moja ulubiona mangaka dość mocno się nią inspirowała, stąd istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że i mi rzecz przypadnie do gustu, gdy w końcu trafi w moje ręce.

Hrithik_Roshan - 06-10-2009, 21:12

Niedługo wybieram się na "Dzieci Ireny Sendlerowej".
Mam względem tego filmu duże wymagania.
Słyszałem o nim wiele dobrego, podobno bardzo porusza.
Poza tym jestem ciekawy jak to wszystko przedstawili i się tak zastanawiam czy sięgnąć po książkę jeszcze przed filmem czy może po?
Czasem książka bywa niezbędna żeby zrozumieć to i owo. hm...

Anissa - 13-10-2009, 13:04

Od niedawna oglądam serial- The Vampire Diaries. Ogółem mówiąc serial jest boski i wciągający.

o czym jest:
Ekranizacja cyklu "Pamiętniki Wampirów" napisanego przez L.J. Smith. Elena Gilbert może mieć każdego chłopaka. Gdy w jej szkole pojawia się tajemniczy Stefano za cel obiera sobie zdobycie go, jednak on okazuje się odporny na jej wdzięki. Wkrótce jednak będzie musiał chronić ją przed niebezpiecznym i żądnym zemsty Damonem - jego bratem - który przypomina Stefano o swoim istnieniu.

Hmm brzmi trochę znajomo, jest tu pewne podobieństwo do Zmierzchu. Tylko że ,,Pamiętniki wapirów'' zostały napisane wcześniej niż ,,Zmierzch'' Meyer...

Yans - 15-10-2009, 23:51

Trafiłem w necie na fatalną wiadomosc :

"Krążą pogłoski, że jeden z głównych bohaterów popularnego serialu "Herosi", opowiadającego o zwykłych ludziach, którzy w różnych momentach swojego życia odkrywają nadprzyrodzone moce, zostanie usunięty z planu.
Najprawdopodobniej czeka go śmierć!"

"Dziennikarze przypuszczają, że ofiarą scenarzystów może paść Sylar (Zachary Quinto), Claire (Hayden Panettiere) lub Nathan (Adrian Pasdar)."

Nieeee !, błagam , tylko niech nie usmiercają Sylera !
To moja ulubiona postac w stym serialu .
Tajemniczy , mroczny , złowrogi , zły Syler nie moze umrzec !
Jak tak sie stanie ,to ja Herosów dalej nie oglądam .
Herosi bez Sylera ?! To jak Zagubieni bez Sawyera . :/

http://film.interia.pl/te...ow,1382696,3723

bobonton2 - 18-10-2009, 21:02

Yans napisał/a:
"Dziennikarze przypuszczają, że ofiarą scenarzystów może paść Sylar (Zachary Quinto), Claire (Hayden Panettiere) lub Nathan (Adrian Pasdar)."


Przecież...
Spoiler:
Nathan już nie żyje, Claire nie można zabić, a Sylar jest zbyt ważną postacią (chociaż ja to bym się ucieszył, nie lubię go). Stawiam na to, że Interia ma nieaktualne wiadomości


Edit: Cez, też tak mi się wydaje. Chociaż możliwe, że scenarzyści mówili o usunięciu AKTORA z planu a nie BOHATERA, a ynteryja to przekręciła. Wtedy to miałoby sens- nie zobaczymy już aktora grającego Nathana (z wiadomych względów).

Cez - 18-10-2009, 21:05

bobonton2 napisał/a:
Stawiam na to, że Interia ma nieaktualne wiadomości


Interia z kosmosu wziela te interpretacje ;)

Yans - 21-10-2009, 16:44

bobonton2 , no nie wiem nie wiem ...

Pomysłowosc (nie zawsze dobra) scenarzystów , nie zna granic .
Co do Sylera , to tak zgadzam sie , jest on zbyt wazną i zbyt interesującą postacią zeby go zabic , ale

Spoiler:
bobonton2 napisał/a:
Claire nie można zabić


Przeciez Syler zabił Claire , zyskując jej moc , więc...

Igi^MBE - 22-10-2009, 23:11

Ma ktoś może ten horror?
http://www.youtube.com/watch?v=KYy1SN-6W30

edit: dobra, juz mam :)

adriano216 - 25-10-2009, 20:32

Zapowiada się ciekawy koniec świata :) Film "2012" ukaże się w polskich kinach 11 listopada, po obejrzeniu zwiastuna, już jutro rezerwuję bilet. O czym będzie film nie muszę wspominać, wystarczy spojrzeć na tytuł. Reżyserem filmu jest Roland Emmerich znany z takich produkcji jak "Pojutrze" oraz "Dzień Niepodległości".
Polska strona filmu: (uboga jak na razie, ale z drugiej strony po co robić sobie zbyt wiele spoilerów)
http://www.2012-film.pl/

http://www.whowillsurvive2012.com/

K@t - 26-10-2009, 10:25

Cytat:
uboga jak na razie, ale z drugiej strony po co robić sobie zbyt wiele spoilerów

Spoilerów odnośnie czego?:D Przecież już trailer jest dnem dna i wyraźnie sugeruje, że w kwestii historii nie należy się spodziewać nic więcej, poza 'happy endem' w postaci ojca i córeczki na tle zniszczonej planety plus kilku patetycznych, patriotycznych i podniosłych dialogów/przemówień w czasie trwania tej katastrofy.
Sorry, ale taka formuła przestała mnie bawić gdzieś tak w czasach... Dnia Niepodległości? :p Zresztą już ID był miejscami pompatyczny do bólu i słodko kiczowaty jednocześnie, ale przynajmniej bronił się rewelacyjnymi efektami. 2012 nawet CGI ma średnie - ilość niestety nie przekłada się na jakość i akcje pokroju Boeinga surfującego na fali tsunami brutalnie atakują moją przeponę.
Zapewniam, trailer w kinie wygląda jeszcze gorzej i debilniej niż w okienku przeglądarki.

TUSIA - 06-02-2010, 00:16

Ja (oczywiście) oglądam House'a.
No i uwielbiam Fringe :D Czy jest tu może jakiś fan tego serialu?
Jest to coś podobnego do "Archiwum X'. Agentka FBI - Olivia Dunham oraz Peter Bishop (niezwykle inteligenty koleś grany przez Joshua Jacksona) i jego ojciec, Wolter Bishop (facet przesiedział siedemnaście lat w zakładzie psychiatrycznym) rozwiązują dziwne sprawy związane np. z teleportacją, jakimiś mutacjami, telekinezą itp.
W scenariuszu maczał palce J.J. Abrams, co już samo przez się dużo mówi.
Fringe jest momentami... odrobinkę straszny... "obrzydliwy", a przy tym śmieszny. Jaki doktorek jedną ręką je lizaka, a drugą miętoli jelita nieboszczyka? Albo trzyma krowę w laboratorium? Wolter! :P
Oprócz tego oglądam aktualnie Vampire Diaries (nawet fajny) i Stargate Universe, co jak do tej pory w moim mniemaniu jest kompletną... porażką. Mimo to oglądam, ciągle mając nadzieję, że akcja się rozkręci, a nie zakręci wokół paru łóżek...

lechu1235 - 01-04-2010, 15:28
Temat postu: Resident Evil
Pojawiło się kilka ciekawych zdjęć z nadchodzącego filmu "Resident Evil: Afterlife"

Fotki można znaleźć na tej stronie : link

Logo filmu:



Miejmy nadzieje że ten film będzie trzymał chociaż jakiś poziom:P

FreakMatek! - 04-04-2010, 13:39

Dla zainteresowanych - zwiastun Resident Evil: Afterlife K L I K
janek04 - 04-04-2010, 23:44

FreakMatek! napisał/a:
Dla zainteresowanych - zwiastun Resident Evil: Afterlife K L I K

A może byś tak więcej coś napisał :/
Omg omg siedzę sobie w kinie przed rozpoczęciem filmu (Clash of the Titans 3D) (świetny film) a tu nagle mi wyskakuje samolot z rozpadającym się miastem, myślę sobie 2012 2 nie po chwili RE:A ?? A tu nagle głos Milli :) podnieceni mnie takie wzięło że nie mogę tego opisać, i kiedy ją zobaczyłem z długimi włosami pomyślałem sobie kurcze taką żonę to bym chciał :P Co do do premiery filmu idę na pierwsze pokazy filmu, siedzenia w premiere (jak zawsze), i oczywiście 3D :jumper: Tylko jedna rzecz mnie niepokoi gdzie do licha jest Jill ???

K@t - 04-04-2010, 23:49

Cytat:
Tylko jedna rzecz mnie niepokoi gdzie do licha jest Jill ???

Przespałeś gdzieś poprzednią część?

Przysięgam, po zdjęciach byłem pewien, że to nieudany żart, ale trailer jest jeszcze gorszy :D Film kręcony pod 3D i tylko 3D, co widać po wszystkich śmieciach lecących w stronę widza.
Klimatu zero, Matrix plus nie wiadomo co jeszcze. Milla śliczna, ale co z tego?

Menkaure - 05-04-2010, 00:29

K@t napisał/a:
Film kręcony pod 3D i tylko 3D, co widać po wszystkich śmieciach lecących w stronę widza.

To samo wrażenie odczułem, gdy widziałem lecące w moją stronę 3 ostrza. W dodatku, gdy przewinęło mi się przed oczami hasło "James Cameron" to przysięgam, że przeraziła mnie wizja szalejących na ekranie avatarowskich wersji zombie...

Szkoda, że Jovovich ma męża ;(

FreakMatek! - 05-04-2010, 00:35

janek04 napisał/a:
A może byś tak więcej coś napisał :/

Otóż, postanowiłem się poprawić, wiec... Wklejam tu zwiastun nowego dzieła o nazwie "Resident Evil: Afterlife". Zwiastun ten zwiastuje film o charakterystyce sterylnej z wykorzystaniem modnej ostatnio technologii TRI-D - dzięki filmowi "Avatar" vel. "Żejk Salli, kocham CIĘ!" (możesz również wybadać zwiastun STEP UP TRI-D, wystarczy kliknąć w "K L I K", a mianowicie -> K L I K. Boski, nieprawdaż?). Czy potrzeba Ci więcej do szczęścia? :)

janek04 - 05-04-2010, 01:49

K@t napisał/a:
Cytat:
Tylko jedna rzecz mnie niepokoi gdzie do licha jest Jill ???

Przespałeś gdzieś poprzednią część?

Albo coś przegapiłem albo nic o niej nie było mowy w RE:E, nawet nie było wyjaśnione co się z nią stało :)
FreakMatek! napisał/a:
Otóż, postanowiłem się poprawić, wiec... Wklejam tu zwiastun nowego dzieła o nazwie "Resident Evil: Afterlife". Zwiastun ten zwiastuje film o charakterystyce sterylnej z wykorzystaniem modnej ostatnio technologii TRI-D - dzięki filmowi "Avatar" vel. "Żejk Salli, kocham CIĘ!" (możesz również wybadać zwiastun STEP UP TRI-D, wystarczy kliknąć w "K L I K", a mianowicie K L I K. Boski,
nieprawdaż?). Czy potrzeba Ci więcej do szczęścia?

No to mi się podoba aż lepiej mi się czyta :) takie posty :P
A co do RE serii to ludzie narzekają jak film nie ma nic wspólnego z grą itp itd !!! Szczerze ??? jestem fanem serii odkąd miałem 5 lat czyli już jakieś 12 lat kocham się w RE, ale jeżeli by mi ktoś dał film o RE taki jak Jill albo Chris lub Leon chodzi po pokojach lub ulicach i zabija jakieś kolejne zombi to bym se dał spokój. Gra nigdy nie będzie filmem i na odwrót a i jeżeli macie narzekać to po jaką cholerę oglądacie film zostańcie przy grze :)

Hrithik_Roshan - 19-04-2010, 00:18

Oglądam teraz Wiedźmina, serial powstał w 2002 roku na podstawie opowiadań z książek "Ostatnie życzenie" i "Miecz Przeznaczenia". Na, że to tak ujmę "sezon" wchodzi 13 odcinków i podobnie jak te opowiadania poszczególne odcinki nie są ze sobą jakoś ściśle powiązane. Wbrew wszelkim niepochlebnym opiniom mi się ten serial podoba. Jest klimatyczny i dobrze zrobiony, pomimo wielu błędów (znikające i pojawiające się przedmioty etc.). Do obsady także nie mam zastrzeżeń, może Yennefer jest trochę za bardzo ugrzeczniona... Odstępstwa od literackiej wersji Wiedźmina są czasami ogromne, ale to żadna przeszkoda. Serial ten traktuję jako taki dodatek do książek, ciekawostkę.
Wiem, że produkcja zarówno odcinkowa jak i pełnometrażowa były oprotestowane przez fanów, szczerze mówiąc nie widzę powodu. Książka, książką, a obraz obrazem. Ja chyba nawet się cieszę, że nie odzwierciedlono idealnie tekstu, takie nowości to zawsze jakieś urozmaicenie i element zaskoczenia.

bobonton2 - 11-06-2010, 19:11

http://hollywoodinsider.e...anceled-by-nbc/
News, którego newsem nazwać już raczej nie można, bo sprzed prawie miesiąca, ale ja się dopiero dowiedziałem. Po zakończeniu czwartego sezonu byłem pewien kontynuacji serialu we wrześniu, więc nie szukałem informacji w necie. Aż tu nagle natrafiłem na taką przykrą wiadomość. Ponoć niska oglądalność wynikała głównie z niekorzystnych godzin emisji i większość osób oglądała powtórki (a tych nie bierze się pod uwagę). Na YT można nawet znaleźć apele od-fanów-do-fanów, w których prosili o oglądanie w czasie premiery, choć z drugiej strony winą niskiego zainteresowania serialem mogła być w pewnym stopniu niezbyt porywająca fabuła trzeciego sezonu. Widzowie się wykruszyli i nie zdążyli zauważyć poprawy w sezonie czwartym. Przykre.

Na pociechę dodam, że Kring obiecał w pewien sposób doprowadzić wszystkie wątki do końca. Mam nadzieję, że powstanie kinówka.

Adolf - 29-06-2010, 22:42

Też jak niektórzy z powyższych oglądam Vampire Diaries. Elena jest genialna, także Annabelle mnie urzekła, dlatego ci co obejrzeli finał wiedzą w której scenie się popłakałem:P
Nie żebym był gejem, ale też mi się podoba Damon. Koleś jest genialny. Taki pewny siebie podrywacz, jest moim idolem.

Paciej - 30-06-2010, 14:38

Adolf napisał/a:
Nie żebym był gejem

Przez takie sformułowanie z pewnością już zostaniesz nim okrzyknięty. Poza tym, takiego wyparcia używają ludzie z kompleksami albo chcący coś ukryć :) .

[ Komentarz dodany przez: Cez: 30-06-2010, 16:14 ]
:browar: :)

Kamcia - 30-06-2010, 15:51

A ja wczoraj byłam z koleżankami na premierze "Zaćmienia". :jumper: Najpierw spędziłyśmy dobre dziesięć minut przy kasie z popcornem, zastanawiając się, czy nasz wiek wyklucza możliwość zakupienia coli w kubkach z wizerunkiem Edwarda. Po stwierdzeniu, że raczej nie, odprowadzane jednak dziwnymi spojrzeniami bileterów, udałyśmy się do sali. Trochę się wkurzyłam, bo pomimo, że premiera miała być o 00:01, to film zaczął się z pięćdziesięciominutowym spóźnieniem, przez co spędziłyąmy godzinę na bezczynnym wyjadaniu popcornu i obgadywaniu matur, co wpędziło nas w deprechę. :P
Uważam, że film był ciekawy i warto było się na niego wybrać. Nie porównam go niestety z książką, bo tej nie czytałam (i chyba nie przeczytam). Kiczowate wydawały mi się niestety sceny oświadczyn Edwarda. Za dużo cukru w tym było. Ale zachwyciłam się wyrazami mordek wilkołaków. Takie słodkie, prawie jak mojego psa. :)
Och, i do kanonu moich ulubionych tekstów przejdzie chyba "Jestem gorętszy niż ty". :D
A w ogóle, to trudno mi wydać taką obiektywną opinię o filmie po obejrzeniu go w kinie. Zawsze te emocje przyćmiewają trochę nasze zdrowe rozsądki. :p Na razie wrażenia jak najbardziej pozytywne, jak kiedyś jeszcze oglądnę, to wtedy zobaczę pewnie co mi się tam mogło nie spodobać.
Oj, chyba marny ze mnie recenzent. ;)

Adolf - 30-06-2010, 22:47

Paciej napisał/a:
Adolf napisał/a:
Nie żebym był gejem

Przez takie sformułowanie z pewnością już zostaniesz nim okrzyknięty. Poza tym, takiego wyparcia używają ludzie z kompleksami albo chcący coś ukryć :) .

[ Komentarz dodany przez: Cez: 30-06-2010, 16:14 ]
:browar: :)


Super, na starcie zostałem zakompleksionym pedałem:P

[ Komentarz dodany przez: Cez: 30-06-2010, 23:02 ]
hehe, nie martw sie, trza Cie uswiadomic - tu co drugi to gej! :D

Kamcia - 30-06-2010, 22:53

Cytat:
Super, na starcie zostałem zakompleksionym pedałem:P


Ano, w internecie, jak w życiu, trzeba brać odpowiedzialność za to, co się mówi. :) A przede wszystkim, użyć czasem mózgu i pomyśleć. Nie wiem dlaczego, ludziom się te słowa ostatnio kojarzą z jakimiś średniowiecznymi, wymyślnymi torturami. :)

Adolf - 01-07-2010, 10:04

Kamcia napisał/a:
Ano, w internecie, jak w życiu, trzeba brać odpowiedzialność za to, co się mówi. A przede wszystkim, użyć czasem mózgu i pomyśleć. Nie wiem dlaczego, ludziom się te słowa ostatnio kojarzą z jakimiś średniowiecznymi, wymyślnymi torturami.


Posumowując: zostałem zakompleksionym, ciężko myślącym gejem... Ładnie witacie młodzików na forum.

Cytat:
Kiczowate wydawały mi się niestety sceny oświadczyn Edwarda. Za dużo cukru w tym było. Ale zachwyciłam się wyrazami mordek wilkołaków. Takie słodkie, prawie jak mojego psa.
Och, i do kanonu moich ulubionych tekstów przejdzie chyba "Jestem gorętszy niż ty".


Dlatego nigdy nie obejrzę tej "boskiej" sagi. Zostanę wśród tych, co wymiotują na widok Roberta P. - napisał bym coś jak on gejowsko gra, ale nie będę obrażać idola wszystkich nastolatek:P

Integral - 02-07-2010, 01:36

Adolf napisał/a:
Posumowując: zostałem zakompleksionym, ciężko myślącym gejem... Ładnie witacie młodzików na forum.

Nie przejmuj się, to tylko Paci i Kamcia ;) . Wszyscy musimy tu z nimi żyć.

Zaćmienia póki co nie widziałam, ale podobno mam je widzieć w przyszłym tygodniu :D . Jak do tej pory filmy Zmierzchowe to dla mnie komedia do wina i tyle. Jak widzę Bellę i te jej coraz bardziej idiotyczne z każdą chwilą miny stwierdzam, że moje życie nie jest jednak tak do bani. W końcu mam normalną twarz :o .

O fabule nawet nie będę się wypowiadać, nie dostrzegłam.

P.S. To mój 1500 post!

[ Komentarz dodany przez: Jerrem_Y: 05-07-2010, 10:51 ]
No idziemy w czwartek, kupimy popcorn i cole w kubku z podobizną Edwarda <3

krtomb - 02-07-2010, 10:59

Saga Zmierzchu - fakt, mam tendencje niejednokrotnie zresztą do podchwytywania co tandetniejszych historyjek jednak podobnie jak szał Harry'ego Potter'a, Zmierzch również kompletnie niczym mnie nie porwał. O ile jeszcze pierwsza część, ukazująca kontrast pomiędzy Bellą - ukazującą naszą rasę - ze światem wampirów, mogła jeszcze nosić znamiona filmu, który by mnie odrobinę ciekawił, to jednak nie wciągnąłem się w to na tyle, by chcieć do tego filmu wracać. I zupełnie nie rozumiem tego szału na Roberta Pattison'a - że zacytuję fragment z trzeciej części Shrek'a:
- Ale niewyględny...
- No, totalnie...

Ma coś dziwnego z twarzą, a jego nadmiernie blada cera - którą nawiasem mówiąc ma w rzeczywistości - przywodzi na myśl anemika z bulimią, bardziej niż ciacho z kremem. Są inne ideały męskości i on zdecydowanie do nich nie należy.

Ostatnio miałem straszną wenę i po raz kolejny musiałem zobaczyć Avatara - niech ludzie mu nieprzychylni mówią, co chcą - ja ten film lubię, bo jest piękny i ma piękne pryncypały. Ale myślałem, że padnę, gdy usłyszałem teksty po premierze, że ludzie chcieli popełniać samobójstwa, bo Pandora to fikcja i tak pięknych ekosystemów i świata nie ma naprawdę. Byłem też po części zbulwersowany takimi wypowiedziami - gdybym był Matką Naturą, to poczułbym się jakby mnie kto spoliczkował. Przecież nasza Ziemia jest tak nieznana, piękna i równie magiczna... Załamka normalnie...

Acha - no i z zacięciem oglądam Stargate Universe - w przeciwieństwie do przedmówcy - uważam ten serial za jedyną pełnoprawną produkcję z uniwersum Gwiezdnych Wrót zaraz po filmie z 1994 roku Rolanda Emmericha. Nie byłem w stanie pojąć jak można było tak sknocić tak płodny koncept jakim okazał się pierwszy film w serialu SG-1, a potem stworzyć tak dennego kmiota z nadmiarem silikonowych twarzy i nadmiernego makijażu, jakim niewątpliwie w moich oczach była Atlantyda. Ale SGU ma potencjał, zapożyczenia z Lost, Battlestar Gallactica, oraz kilku innych produkcji jest w tym temacie bardzo wskazanym działaniem. Oby się rozkręcili na dobre :D

P.S. Czytałem gdzieś ostatnio że Dean Devlin oraz Roland Emmerich planują powrócić do zakładanej na samym początku trylogii Stargate i wydać kolejne dwa filmy :D

Paciej - 15-07-2010, 18:17

Integral napisał/a:
Nie przejmuj się, to tylko Paci i Kamcia ;) . Wszyscy musimy tu z nimi żyć.
Nie martw się, ty już nie musisz! Ale jeszcze będziesz za mną płakać Int, zobaczysz! :D A ja się wybieram od miesiąca na Księcia Persji i nie mogę trafić do kina. Apropo's zboczenia nawet chciałem sobie kupić czasopismo ze sztyletem czasu! Choć mój to wyklucza.
Integral napisał/a:
Zaćmienia póki co nie widziałam, ale podobno mam je widzieć w przyszłym tygodniu :D .
[ Komentarz dodany przez: Jerrem_Y: 05-07-2010, 10:51 ]
No idziemy w czwartek, kupimy popcorn i cole w kubku z podobizną Edwarda <3

I tak w ogóle nie, to jesteście świnie ...

[ Komentarz dodany przez: K@t: 15-07-2010, 18:47 ]
Właśnie tak! A PoP ssie:]

[ Komentarz dodany przez: Jerrem_Y: 16-07-2010, 11:52 ]
Kici Paci :(

[ Komentarz dodany przez: Integral: 16-07-2010, 16:57 ]
Oj Paci wymieniłam Cię tylko po to, żeby nie było, że samą Kamcię wymieniam ;*

Kamcia - 23-09-2010, 01:30

A czy wiecie, że od całkiem dawna można znaleźć w internecie trailer nowych "Opowieści z Narnii"? Ja dzisiaj dopiero na niego trafiłam. :P Czekałam tak długo, aż mi się znudziło czekanie, a tu proszę! Pod nosem mi wykwitł. :P
W każdym razie... trailer po obejrzeniu trochę mnie zaskoczył... no bo co tam robi Biała Czarownica i połowa rodzeństwa, której wcale nie powinno tam być? Reżyser chyba poczuł zbyt dużo wiatru w żaglach, oby go za bardzo nie poniosło.
"Opowieści z Narnii" to nie jest może jedno z wielkich kinowych dzieł, ale dla mnie to bardzo ważna część kinematografii. Dlatego czekam niecierpliwie na 25 grudnia, kiedy to będzie miała miejsce polska premiera filmu.

joker - 24-09-2010, 17:56

Od kilku miesięcy jest :) Nie martw się pewnie pojawią się epizodycznie chociaż ja już w 2 części zatęskniłem na Zuzą i Piotrem gdy pomyslałem że ich wiecej nie będzie :p Dlatego ich obecność mnie zadowala :D Ale czarownica faktycznie, po jakiego kija ją ciągle wciskają :/ Jej miejsce jest w 1 części. Już w drugiej nie powinno jej być. I wydawało mi sie że w tej części Kaspian powinnien być staruszkiem ale możliwe że to dopiero w 4 części gdy Łucja i Edi będą w Narnii poraz ostatni.
Kamcia - 24-09-2010, 20:03

Nie, nie... Z tego co pamiętam, akcja trzeciej części dzieje się 3 lata po drugiej, Kaspian na pewno nie był tam staruszkiem. Pomyliło Ci się ze "Srebrnym krzesłem". ;) Ale tam znowu nie było już Łucji i Eda.:)
W każdym razie, Kaspianowi nieładnie z brodą. :P

joker - 24-09-2010, 22:35

ah to mi się wszystko poprzestawiało już :swirek: To w Srebrnym krześle byli Eustachy i Julia ?

Pojawił się też nowiutki, pełny trailer do Harrego Pottera obejmujący tylko pierwszą cześć ostatniej części :) Wygląda super, zdradza on jednak wiele scen co może popsuć zabawę.

Hrithik_Roshan - 28-09-2010, 03:48

Widziałem SALT i jestem pod dużym wrażeniem. Nawet gdyby okazał się klapą to bym nie zrzędził bo Angelina samą obecnością uratowałaby w moich oczach wszystko. Nie będę się jednak nad nią rozpływać bo ona po prostu dobrze wie jak taką rolę zagrać. Jakbym miał określić się jednym zdaniem to napisałbym : Film akcji zrobiony z głową. Scenariusz nie jest oczywiście bóg wie jak ambitnym arcydziełem (w końcu to typ kina nastawiony na rozrywkę, a nie przemyślenia), ale jest dobry. Dałem się kilka razy nabrać i zaskoczyć, a to już coś. Z reguły od początku idzie się domyślić kto, co i dlaczego... tutaj tego nie było. Kolejnym plusem były wyważone efekty specjalne, strzelaniny i dynamiczne akcje, ciężko było uświadczyć popularnego w tych filmach zjawiska pt. przerost formy nad treścią. Jedyne co mnie raziło w oczy to wszechstronni, "iniemamocni" agenci rosyjscy, których nie zabiłby cały batalion amerykański. Te ich zajebiste wyszkolenie było przerysowane i nierealne...niby nic, ale niesmak pozostał. Mieliśmy też McGayvera czyli bombę na poczekaniu i z niczego. Aaaa zapomniałbym o naszym narodowym akcencie czyli zdubbingowanym Olbrychskim, co prawda niewiele się tam nagrał, ale myślę, że lepiej trafić nie mogli.

Film oceniam na 8+.....ewentualnie 9- i polecam bo jest doskonałą rozrywką na takie brzydkie dni. Ja nie żałuję wydanych pieniędzy na bilet i jak wyjdzie na blueray to też zakupię.

Kiniangie - 02-10-2010, 09:52

Hej,

poszukuje filmu, ktory widzialam pare lat temu w telewizji. Fabula wyglada nastepujaco: mieszkajaca w niewielkim miasteczku mloda, biala dziewczyna jest pozostawiona sama w wielkim domu po wyjezdzie konserwatywnych rodzicow. Po pewnym czasie, mlody meksykanin postrzelony w noge ( z tego co pamietam do postrzalu doszlo w jakims lokalu) szuka u niej pomocy. Po pewnym czasie miedzy nimi nawiazuje sie wiez. Pamietam scene, kiedy razem tancza do staroswieckiego gramofonu u niej w domu. Oczywiscie potem wdaja sie w romans (w scenie, w ktorej sie kochaja ona jest do gory :) )

Wiem ze to malo istotne jesli chodzi o zarys ogolny fabuly, ale moze ten szczegol ulatwi rozszyfrowanie tytulu filmu. Jest tam scena, kiedy dziewczyna otwiera drzwi jakiejs starej kobiecie, a ta komentuje jej mocny makijaz i wyzywajace ubranie (odkad ukrywa sie u niej mlody meksykanin, zaczela sobie pozwalac na rzeczy, ktore jej rodzicom do glowy by nie przyszly, np. seks przedmalzenski)

Pod koniec filmu, staraja sie razem uciec, ale on ginie na jakims polu. Jadac samochodem sledzi ich grupa uzbrojonych mezczyzn, przez ktorych zostaja zatrzymani. Teraz juz nie pamietam, czy dziewczyna przezyla czy tez nie, ale wydaje mi sie ze samochod ktorym jechali wybucha...

Dla ulatwienia film jest dosc stary, aczkolwiek nie koloryzowany. Prosze o pomoc. Z gory dzieki.

krtomb - 08-10-2010, 17:37

Odnośnie filmu Salt - ja byłem rozczarowany. Spodziewałem się ciut ambitniejszego kina, podczas gdy wciąż serwowano nam odgrzewane kotlety w każdej kolejnej akcji. O ile jeszcze kupiłem sam rys historii i fabuły o tyle już faktycznego wykonania przełknąć nie jestem w stanie. Dlaczego?
Bo nie znoszę MacGyvera (czy jak się to pisze) i nie znoszę tak debilnie zakończonych filmów. Byłem w stanie przewidzieć zakończenie już praktycznie na samym początku, a ciąg nieprawdopodobnych i nierealnych zdarzeń piętrzył się w trakcie filmu, wprost na sam szczyt, którym jest scena na barce z Olbrychskim, a potem było już tylko gorzej.
Film zawiódł moje oczekiwania. Fabułę można było zręczniej poprowadzić, a już na pewno dużo bardziej realnie. Finał i ostatnia scena to kompletne rozczarowanie i wbrew powyższej recenzji tego filmu - ani Angelina, którą lubię i cenię od dawna (bynajmniej nie tylko przez TR Movie), ani nasz Daniel Olbrychski - którego rola jest bądź co bądź całkiem dobrze zrealizowana w tym filmie - uratować nie są w stanie. Smutne, bo ja do tego filmu nie wrócę, podobnie jak do Wanted... Co się stało z Angeliną??

Łukasz - 14-10-2010, 23:12

Nie wiem czy wiecie, ale powstanie nowa wersja filmu z serii "Władca Pierścieni". Film będzie zatytuowany "Hobbit". Będzie to film również na podstawie powieści J.R.R.Tolkiena. Światowa premiera pierwszej części planowana jest na 19 grudnia 2012 roku natomiast druga część planowana jest na grudzień 2013 rok. Dwie części filmu będą ukazane w 3D. Więc co o tym myślicie. Czy według was to jest dobry pomysł. Ja osobiście uważam, że tak, gdyż interesuje mnie jak film zostanie zrobiony. Poza tym lubię "Władcę Pierścieni", więc to kolejny powód dla którego chcę, żeby powstał ten film :) Tylko bardzo mnie ciekawi dlaczego w tytule jest tylko "Hobbit". Może z dlatego, że pierścień już został zniszczony w poprzednich częsciach. Mimo wszystko czuję, że film będzie trochę gorszy od trylogii ;)
K@t - 14-10-2010, 23:21

O mój Boże.
Mógłbyś choć postarać się o jakieś rozeznanie w temacie, zanim palnąłeś tyle durnot.

Tolkien napisał Hobbita (nomen omen początkowo w częściach) PRZED Trylogią LotR. Jeden z wątków pobocznych książki stanowi fundament historii rozwiniętej właśnie we Władcy Pierścieni.


Co do filmu - 3D mi zwisa i powiewa. Podobno Jackson wrócił ostatecznie na stołek reżyserski, a to (dodając obecność McKellena) wystarczający powód, żeby spać spokojnie :p

janek04 - 15-10-2010, 00:14

K@t napisał/a:
O mój Boże.
Mógłbyś choć postarać się o jakieś rozeznanie w temacie, zanim palnąłeś tyle durnot.

Tolkien napisał Hobbita (nomen omen początkowo w częściach) PRZED Trylogią LotR. Jeden z wątków pobocznych książki stanowi fundament historii rozwiniętej właśnie we Władcy Pierścieni.


Co do filmu - 3D mi zwisa i powiewa. Podobno Jackson wrócił ostatecznie na stołek reżyserski, a to (dodając obecność McKellena) wystarczający powód, żeby spać spokojnie :p

Ktoś ten badziewny film ogląda ???? Ja na nim osobiście usnąłem już wolę oglądać HP

[ Komentarz dodany przez: K@t: 15-10-2010, 10:39 ]
Współczuję.

[ Komentarz dodany przez: Cez: 15-10-2010, 13:40 ]
heh, to bedzie "tylko" najdrozszy film w historii kina i "tylko" przyciagnie do kin miliony, jesli nie miliardy ludzi :D

Luthien - 15-10-2010, 15:56

Badziewne to akurat są te Twoje wypowiedzi janku04. Jeżeli używasz takich epitetów do określenia tego filmu, to chociaż mógłbyś łaskawie rozwinąć swoją wypowiedź. Poza tym o gustach się nie dyskutuje. Tyle w temacie.
janek04 - 15-10-2010, 17:27

Luthien napisał/a:
Badziewne to akurat są te Twoje wypowiedzi janku04. Jeżeli używasz takich epitetów do określenia tego filmu, to chociaż mógłbyś łaskawie rozwinąć swoją wypowiedź. Poza tym o gustach się nie dyskutuje. Tyle w temacie.

Oh naprawdę ty lepiej popatrz na siebie ;) ja tylko się zapytałem czy ktoś ogląda ten (badziewny jak dla mnie) film :gupek: Nie moja wina że lubię oglądać filmy pokroju RE, Let the Right One In lub Star Wars i ten ostatni bije na głowę waszego Lord Of the Rings

K@t - 15-10-2010, 17:41

Cytat:
Oh naprawdę ty lepiej popatrz na siebie ;)

"Oh", ja jednak radzę przyjrzeć się sobie, bo sam zaczynasz rzucać dziwne opinie bez wyjaśnienia. A to, że lubisz crapy pokroju RE nie oznacza od razu, że wszystko inne to gówno.

Luthien - 15-10-2010, 22:21

janek04 napisał/a:
Oh naprawdę ty lepiej popatrz na siebie ja tylko się zapytałem czy ktoś ogląda ten (badziewny jak dla mnie) film Nie moja wina że lubię oglądać filmy pokroju RE, Let the Right One In lub Star Wars i ten ostatni bije na głowę waszego Lord Of the Rings

No, gratuluję wspaniałej "recenzji i argumentacji". Osiągnąłeś poziom wczesnego gimnazjum.... Nikt nie zmusza Cię, żebyś wielbił adaptację dzieła Tolkiena, ale te bluzgi bez oparcia w argumentach są cholernie irytujące i robią z Ciebie po prostu ignoranta.

Anissa - 16-10-2010, 09:49

A wracając do krótkiej dyskusji o Opowieściach z Narnii. To nie wiem czy się się będe mylić, bo książki czytałam dość dawno. Ale wydaje mi się że w drugiej części sagi było jeszcze całe rodzeństwo wraz z Piotrem i Zuzanną. A w trzeciej tylko Łucja z Edmundem. W czwratej natomiast części już nie ma całego rodzeństwa tylko pojawiają się nowi bohaterowie- Eustachy i Julia.
janek04 - 19-10-2010, 00:31

Luthien napisał/a:
janek04 napisał/a:
Oh naprawdę ty lepiej popatrz na siebie ja tylko się zapytałem czy ktoś ogląda ten (badziewny jak dla mnie) film Nie moja wina że lubię oglądać filmy pokroju RE, Let the Right One In lub Star Wars i ten ostatni bije na głowę waszego Lord Of the Rings

No, gratuluję wspaniałej "recenzji i argumentacji". Osiągnąłeś poziom wczesnego gimnazjum.... Nikt nie zmusza Cię, żebyś wielbił adaptację dzieła Tolkiena, ale te bluzgi bez oparcia w argumentach są cholernie irytujące i robią z Ciebie po prostu ignoranta.

Ok powiem ci czego nie lubię filmie :)
1-ELIJAH WOOD strasznie mnie denerwował i te jego wyłupiasto-naćpane oczy ah
2-Fabuła. Nie lepiej i szybciej było polecieć na czymś i wrzucić ten pierścień do tego wulkanu???? Tylko nie im sie zachciało chodzić po górach z jakimś anorektykiem :/ fabuła strasznie naciągana
3-Bohaterowie. Za dużo ich było nie ogarniałem tego co sie dzieje :/ Raz było o jakiejś Elficy i jej ojcu później o pierścieniu a jeszcze później o Magach prawie bliźniakach :|
4-Niektórzy aktorzy grali tak jak by nie wiedzieli o co chodzi albo to tylko może moje wrażenie
5-Lubie filmy takie jak ten ale on po prostu mnie nie wciągną a odepchną. Były super walki ale tylko jedna mi się podobała a to za mało, mam nadzieje jak już wydadzą kolejny film w tym uniwersum to będzie lepszy a nie drogą ekranizacją na siłę ;)

K@t - 19-10-2010, 10:30

Cytat:
Fabuła. Nie lepiej i szybciej było polecieć na czymś i wrzucić ten pierścień do tego wulkanu???? Tylko nie im sie zachciało chodzić po górach z jakimś anorektykiem :/ fabuła strasznie naciągana


Zarówno niebo jak i ziemia nad Mordorem były stale patrolowane, zanim cokolwiek doleciałby do Góry zostałoby zestrzelone, spopielone, zjedzone, whatever.

Pierścień mógł dźwigać TYLKO Frodo, nawet Sam miał na końcu kłopoty z niesieniem go, bo nawet pośrednio odczuwał ciężar pierścienia.

Film LotR, jak na ekranizację, jest wyjątkowo spójny i jasny, ale rozumiem, że dla kogoś to może być niestety zbyt duże wyzwanie :p Dlatego zamiast psioczyć i chrzanić 3 po 3, polecam sięgnąć po książkowy oryginał, chociaż pewnie i on wyda Ci się głupi, bo - o zgrozo - walk jest mniej niż w filmie!
I na marginesie - w Hobbicie też jest tylko jedna wielka bitwa :p

joker - 26-10-2010, 21:38

janek04 -> sięgnij lepiej po książkę i gdy będziesz w temacie to wtedy zacznij się wypowiadać i krytykować coś o czym nie masz zielonego pojęcia.

9 postaci o ja Cię przepraszam, a w HP to gra tylko jeden aktor ?

Tolkien stworzył w pełni wykreowany, od powstania poprzez rozwój, bardzo szczegółowy i dokładnie opisany świat, w którym Władca Pierścieni jest jednie pewnym wątkiem w całej Historii Śródziemia. Za przeproszeniem, zesrałbyś się gdybyś próbował ogarnąć całość, wszystkie rody, wszystkie rasy, drzewa genealogiczne postaci.

Trzeba lubić fantasy i dorosnąć do takich książek dlatego w moich oczach jesteś usprawiedliwiony. Trochę wyrozumiałości! i jeszcze jedno HP i WP dzieli niemal jeden wiek!

ps. odnośnie latania To nie jest Harry Potter żeby latać na miotle. We władcy jest zupełnie inny wymiar magii, a HP został opisany standardowymi kanonami, czarwnice, miotły eliksiry i inne cuda wianki.

To jest wersja dla Ciebie Janku ;) i nawet nie taka głupia gdyby nie trudności o których wspominał K@t -> http://www.youtube.com/watch?v=1yqVD0swvWU

Cez - 01-12-2010, 14:12

Nareszcie mam 3-płytowe wydanie AVATARA na Blu-Ray! :D Film kinowy wydłużony o 16 minut, kolejne 45 minut niewykorzystanych scen, masa filmów dokumentalnych o kręceniu scen i o przesłaniu Avatara, szkice, arty, koncepty - słowem WOW :D Jakośc BD powala :D
joker - 02-12-2010, 22:11

No własnie słyszałem że są aż trzy wersje kinowa, rozszerzona i reżyserska. Prawda to?
wg mnie rozszerzona, a reżyserska to jest to samo ale tak słyszałem i chciałem się upewnić. Te niewykorzystane sceny są wklejone w film tak jak było z Władcą ?

K@t - 02-12-2010, 22:13

Wersja kinowa - wiadomo
Specjalna/rozszerzona - to ta puszczana po wakacjach, dłuższa o 8 minut od premierowej
Reżyserska - dłuższa o 16 minut, ekskluzywna dla najnowszego wydania BD i DVD.

Szczegóły wydania dostępne zresztą na stronie Imperiala -> KLIK.

Cez - 05-12-2010, 00:27

Polecam wszystkim najnowszą, jubileuszowa, 50-ta pełnometrazowa animacje Walta Disneya pt. "Zaplątani" :) To komediowa wersja baśni o Roszpunce, dziewczynie z bardzo długimi włosami (tymi na głowie :p ) >> http://www.filmweb.pl/fil...ani-2010-122832

Film jest ukłonem wobec niezliczonej liczby filmów Disneya z róznymi księzniczkami ;) Była juz Snieżka, spiaca królewna, Dżasmina, Kopciuszek, ostatnio księzniczka i żaba, a teraz w technologii komputerowej (w której specjalizuje sie studio Disney & Pixar i konkurencyjne Dreamworks) została ukazana Roszpunka.

http://jababox.w.interia....t/Roszpunka.htm >> dla ciekawskich oryginał baśni Braci Grimm. Bardziej powazny, ekhm... nawet dosc makabryczy. Studio Disneya tę opowiesc przedstawiło w formie lekkiej, komediowej, a co najwazniejsze - musicalowej - czyli kolejny powrót do tradycji takich przebojów jak Mała syrenka, Aladyn czy Król Lew :)

Jakis czas temu pojawiło sie info, ze Disney planuje ekranizacje kolejnej klasycznej basni, tym razem chodzi o Królową Śniegu. Oby sie potwierdziło, powrót do korzeni to dobry pomysł i "Zaplątani" sa tego najlepszym przykładem :)

Menkaure - 06-12-2010, 17:40

Chciałbym tutaj napisac krótko o jednym filmie, który ostatnio mnie po prostu sparaliżował. Zresztą nie tylko mnie, bo każdy mój znajomy, który w jakimś stopniu miał styczność z tą produkcją mówi jedno: ten film to prawdziwe arcydzieło.

Mówię o filmie-serialu "Wyspa" opartym na książce Victorii Hislop. Opowiada o maleńkiej wyspie przy południowym wybrzeżu Krety - Spinalodze. To miejsce zapomniane i niemal wymazane z historii Grecji. Swego czasu było miejscem przeznaczenia każdego, który chorował na trąd. Tamtejsza klinika była jednak tylko pozornie działającym szpitalem, bowiem trędowaci wiedli zwyczajne życie będąc odizolowani od reszty świata.
Jest to wielka historia opowiadająca o losie jednej nauczycielki, która musi opuścić swoją rodzinę gdyż jako zarażona nie może zostać na lądzie. Opiekuje się małym chłopczykiem - Dimitrisem.

Tutaj macie wspaniały i długi trailer z greckiej televizji (są angielskie napisy).
KLIK

W internecie krążą już pierwsze odcinki, lecz wszystkie w oryginale - grece. Niemniej jednak zapraszam do kupna książki. W Empiku kosztuje 28zł i na prawdę warto! Ja nie specjalnie lubie czytać książki, ale tą kupiłem i to w oryginale.

Krótki opis książki:

"Sofia nigdy nie mówiła o swojej przeszłości. Wspominała jedynie, że nim przyjechała do Londynu, mieszkała w niewielkiej kreteńskiej wiosce. Jej doświadczenia z Grecji zawsze były owiane tajemnicą. Gdy jej córka, Alexis, postanowiła poszukać swych korzeni i poznać rodzinny sekret, matka dała jej list do starej przyjaciółki i obiecała, że kobieta odpowie na jej wszystkie pytania. Po przybyciu do Grecji Alexis ze zdumieniem odkrywa, że Plaka leży rzut kamieniem od dawnej kolonii trędowatych, osady na niewielkiej, kamienistej wysepce Spinaloga. Co wiąże obydwie kobiety z tym smutnym, zapomnianym przez Boga miejscem? Krok po kroku Alexis odkrywa historię sw ojej rodziny, pasjonującą opowieść o tragedii, wojnie i namiętnościach, a także wielki sekret, który od lat łączy kolejne pokolenia kobiet z niegościnną Spinalogą."

lechu1235 - 20-12-2010, 17:34

Dlaczego sezon drugi X-files dostał znaczek "+18" a inne sezony nie? Nie widziałem tam nic niestosownego..
Sizzla - 27-12-2010, 17:02

Witam ;)
Kiedyś obejrzałam parę filmów których tytułów już nie pamiętam.Pomoże mi ktoś w odgadnięciu ich?
A więc pierwszym z nich jest:
Spoiler:
W filmie chodzi o jakiejś inwazji kosmitów czy coś podobnego,ludzie stają się dziwnymi istotami jak zarażony osobnik wpluje im coś do przewodu pokarmowego lecz staną się nimi dopiero po zaśnięciu.Głowna bohaterka to lekarka,ma synka.

Drugi:
Spoiler:
W centrum jakiegoś dużego miasta wybucha jakaś bomba.Te wydarzenie zapoczątkowało jakaś wirusową kwarantanne.Wiem że jakiś facet szczelnie zamyka się w domu.A na koniec okazało się że on był większym zagrożeniem niż ci co przebywali na powierzchni.

Dzięki już z góry.

K@t - 27-12-2010, 17:23

Ten pierwszy film to pewnie "Inwazja" z Nicole Kidman, chociaż to i tak już jest remake/wariacja na temat starej "Inwazji Pożeraczy Ciał".
Golden415 - 28-12-2010, 11:02

Seriali nie oglądam ale mogę wyróżnić: Lost ten serial wciąga.
Moje ulubione filmy to takie tytuły jak: Więzień nienawiści (1998) , Wyspa tajemnic (2010) , Kick-Ass (2010) , Incepcja (2010) , Mroczny rycerz (2008) czy Gra (1997)

Szymon_Trent - 29-12-2010, 12:45

Golden415 napisał/a:
Incepcja (2010)

Właśnie Incepcja. Mam plan obejrzeć ten film. Słyszałem wiele pochlebnych opini. Oglądał ktoś? Warto?

e_g - 29-12-2010, 15:06

Incepcja:

ZAJEBISTY FILM

to tyle co moge powiedziec, chyba starczy :D

sorki za krotkiego posta :pozdro: :narka: :croft:

[ Komentarz dodany przez: K@t: 29-12-2010, 15:09 ]
Chwiluuuuuunia!

Integral - 29-12-2010, 16:15

Bardzo dobry, trzyma w napięciu do ostatniej minuty. I jest kogo podziwiać! Joseph Gordon-Levitt, Cillian Murphy i dla mniej wybrednych Leonardo DiCaprio. No i Azjaci <3. Dla męskiej części natomiast przez cały film towarzyszyć będzie głównemu bohaterowi rozsądna i utalentowana studentka architektury grana przez Ellen Page oraz cokolwiek niestabilna psychicznie żona głównego bohatera (Marion Cotillard). Na wypadek, gdyby fabuła Cię nie wciągnęła (w co wątpię), naprawdę warto to zobaczyć dla tych kilku smakowitych widoków. I dla widoków ze świata snu. Nadbrzeżne klify które okazują się być walącymi się, modernistycznymi wieżowcami, to tylko przedsmak :) .

Film pozostawia widza z zagadką, której rozwiązania tutaj nie wyjawię, choć do niego dotarłam (a raczej - zapytałam kogo trzeba ;) ). Niech Szymon sam się pogłowi po obejrzeniu :D .

..::;;PeeT;;::. - 29-12-2010, 16:22

Szymon_Trent napisał/a:
Golden415 napisał/a:
Incepcja (2010)

Właśnie Incepcja. Mam plan obejrzeć ten film. Słyszałem wiele pochlebnych opini. Oglądał ktoś? Warto?

Czy warto? Człowieku! :D
Znakomity film, w sumie jak większość filmów Nolana...
Widzieliście "Prestiż"?

Nigdy nie lubiłem DiCaprio, ale z każdym filmem coraz bardziej zaczynam Go doceniać. W "Incepcji" pokazał kawał dobrego aktorstwa, również w filmie "Wyspa Tajemnic" oraz "Krwawy Diament".

Edit:
Integral, "Prestiż" to jeden z moich ulubionych filmów tego reżysera, dlatego pytałem czy Wy może go widzieliście :)

Integral - 29-12-2010, 16:30

Oj tak! Oglądałam go już jakiś czas temu, ale pamiętam, że bardzo mi się podobał. Podobnie jak w Incepcji, cały czas trzyma w napięciu. Traktuje o dwóch rywalizujących ze sobą iluzjonistach i tak jak w ich sztukach, tak i w filmie, na dobrą sprawę nic, co widzimy, nie jest prawdą. A odkrycie ich sztuczek zamiast wywołać na naszych twarzach uśmiech i uznanie dla ich sprytu, wywołuje dreszcze.

Polecam Ci, jeśli jeszcze nie widziałeś ;) .

Szymon_Trent - 29-12-2010, 17:49

Ok namówiliście mnie :) Dziś w nocy seans z Incepcją.
Integral napisał/a:
Film pozostawia widza z zagadką, której rozwiązania tutaj nie wyjawię, choć do niego dotarłam (a raczej - zapytałam kogo trzeba ). Niech Szymon sam się pogłowi po obejrzeniu .

Czy to wyzwanie? :>

Integral - 29-12-2010, 18:00

..::;;PeeT;;::. napisał/a:
Integral, "Prestiż" to jeden z moich ulubionych filmów tego reżysera, dlatego pytałem czy Wy może go widzieliście :)

Ach, ok! W takim razie namawiam i innych ;) . Zabrzmiało jakbyś pytał, czy warto oglądać.

Szymon_Trent napisał/a:
Czy to wyzwanie? :>

O ile może Ci rzucać wyzwanie ktoś, kto sam mu w pojedynkę nie sprostał - niech będzie :> .

e_g - 29-12-2010, 19:23

Rozwiązania do wspomnianej przez integrę zagadki NIE MA :D Zakończenie jest po prostu dwuznaczne i każdy interpretuje je we własny sposób, tak twórcy stwierdzili.
Integral - 29-12-2010, 19:49

Masz coś na potwierdzenie tych słów? Bo jeśli tak to jest to dość dziwne, bo pewna reguła jest do zaobserwowania w filmie i raczej ciężko nazwać to przypadkiem.
Phoebe Poison - 29-12-2010, 20:48

Uwaga, może być :spoiler:

Zgadzam się z egiem w tej kwestii. Oczywiście nie jest to przypadek, a celowy zabieg - kamera pokazuje wiadomy obiekt dokładnie tyle czasu, by każde z rozwiązań było możliwe. Nie za krótko, nie za długo - totem mógł się przewrócić ułamek sekundy po wyciemnieniu sceny, ale równie dobrze mógł się też kręcić dalej ;)
Po wyjściu z kina jeszcze przez długi czas dyskutowaliśmy z ojcem, która z opcji jest bardziej prawdopodobna, a co chwilę każde z nas zmieniało zdanie :p W końcu doszliśmy do wniosku, że tego nie da się rozstrzygnąć.

Jak dla mnie takie dwuznaczne zakończenie jest jednym z najlepszych momentów w filmie. Ale jak też słusznie mi podpowiedziano, jest również sprytną furtką do sequela. Modlę się, by jednak do tego nie doszło, chociaż psucie niedopowiedzeń na rzecz wyciągnięcia jeszcze więcej kasy z filmu jest popularnym zabiegiem w holyłód.

Integral - 29-12-2010, 21:17

:roll:

Gdybym pisała o tym, co sądzę, napisałabym, że "moim zdaniem" film kończy się tak a tak. Jak dla mnie tu nie ma się z czym zgadzać lub nie:

Spoiler:
We śnie Cobb (DiCaprio) nosi obrączkę ślubną, zaś w świecie realnym - nie. To jest ta istotna różnica. Dogooglujcie sobie zakończenie filmu, to może się co nieco rozjaśni w głowach.

Następna rzecz - ubrania dzieci. Projektant kostiumów do filmu sam potwierdził, ze choć ubrania są podobne, w rzeczywistości są różne. Nie mówiąc o tym, że jego wspomnienie o tych dzieciach nie obejmowało ich twarzy, jako, że zaraz odbiegły.


Sama jeszcze niebawem to sprawdzę, film oglądałam dwa razy. Z tego na co zwróciłam uwagę, to by się zgadzało.

Phoebe Poison - 29-12-2010, 22:28

No w sumie nie napisałaś, o które wskazówki ci chodzi, a ja przyznam, że oglądałam film tylko raz, a było to jakiś czas temu. Było gdzieś w moim poście zdanie, które to zaznaczało, ale widzę że przed wysłaniem zniknęło :p

W takim razie nic nie mówię, bo jak już wspomniałam, takie szczegóły dawno wyparowały mi z głowy, musiałabym całość obejrzeć jeszcze raz.

Ale jeśli to prawda i zagadka jednak ma rozwiązanie, to byłabym kompletnie zawiedziona.

Szymon_Trent - 30-12-2010, 22:47

Ok film obejrzałem :) Genialny i to w każdym jego calu :) . Czasem można się troche zagubić, ale tak jest w większości sci-fi. Film mi kojarzył się troche z Matrixem :) . Wiecie, rzeczywistość alternatywna :) Tyle że w Matrixie całe życie było 'snem', a tu jest inaczej. Bardzo mnie cieszy że twórcy nie tworzyli wątku romantycznego między Cobbem, a Ariadne.
O i co do zagadki :) Jedno co mnie zaciekawiło to:
Spoiler:
Zachowanie talizmanu Cobba. Wcześniej opowiadał on że we śnie Talizman nie przestaje się kręcić. I tak było w ostatniej scenie
Myśle że można to tłumaczyć tym że Saito strzelił sobie w głowę, dzięki czemu się obudził. Cobb jednak nie wydostał się. Z chwilą gdy konstruktor/projektant snu obudził się, Cobb sam zaczął kreować sen przestając go rozróżniać od rzeczywistości. Kwintesencją tego może być to że w ostatniej scenie mamy w całości do czynienia ze snem Cobba :)


Ale to tylko moje chore przypuszczenia :D

EDIT :)
Dodam jeszcze że swoją drogą
Spoiler:
pod koniec sceny talizman zaczyna drżeć, co może oznaczać że za chwile się wywróci. Wniosek przeciwny do poprzedniego: wszystko jest rzeczywistością - misja zakończona sukcesem. Tak czy inaczej pozostawienie widzów w niepewności to jeden z najlepszych zabiegów stylistycznych twórców tzw. pospolicie mówiąc "dobrych filmów"

jawi - 31-12-2010, 18:06

Spoiler:
Wg. sir Michaela Caine'a na końcu nie byli w śnie, gdyż w czasie całego filmu 'dziadek' się nie pojawiał w snach i tym razem niby też tak miało być. Osobiście, jestem zwolennikiem wersji, że totem się chybocze i w końcu przewróci :D

Ktoś tutaj wspominał o Wyspie Tajemnic. Widziałem ten film tydzień temu i jest on niesamowity. Zakwalifikowałbym go jako thriller psychologiczny. Akcja jest tak prowadzona, że szybko tracimy poczucie orientacji i już nie wiemy co prawdą, a co nie. Po prostu pranie mózgu :p . Niektóre sceny strasznie zalatywały momentami z Incepcji (mimo, że fabuła obu filmów diametralnie się różni). Obydwa widowiska są godne polecenia.

P.S. Oczywiście Wyspa pojawiła się wcześniej niż dzieło Nolana, ale i tak uważam, że niektóre sceny są podobne.

Cez - 06-01-2011, 18:35

Maraton Powrotu do przyszłości w Multikinie... Brak słow... Był to moj pierwszy maraton i niestety ostatni... Jestem fanem tej serii i szczerze mowiac przykro mi przez sposób w jaki pracownicy sieci Multikino potraktowali maraton tej kultowej, filmowej serii :/

Pokaz rozpoczał sie w Gdansku o 22:00 - najpierw zobaczylismy film Papacid. Nastepnie puszczono dwa filmiki z cyklu making of, w ktorych był obraz i polskie napisy, niestety bez dzwieku... Nastepnie widzowie byli przez kilkadziesiat minut swiadkami sytuacji, kiedy to pracownicy kina testowali pierwszy film. Właczyli go najpierw z polskimi napisami, ale bez dzwieku, nastepnie z lektorem. O lektorze nie bylo mowy w zapowiedzi maratonu. Miał to byc pokaz obrazu w jakosci HD i dzwieku oryginalnego w jakosci HD. Otrzymalismy dzwiek z polskiem lektorem, zagluszajacy glosy aktorow i piekna muzyka, i to w jakosci zaledwie stereo. W tym momencie obsluga kina poinformowala, ze niestety z przyczyn technicznych pokaz bedzie z lektorem, jesli ktos nie chce, moze zwrocic bilety. Czesc osob wyszla.

Mi niestety takiej mozliwosci nie dano. Była godzina 22:50 gdy właczono wreszcie pierwszy film. Ostatni pociag osobowy do mojego miasta odjechał o godzinie 22:39 z Gdanska Glownego. Gdyby pracownicy kina juz o godzinie 22:00 powiedzieli ze pokaz bedzie z lektorem, mialbym mozliwosc oddania biletu i powrotu. Niestety bylo juz za pozno, zostalem zmuszony do ogladania 3 filmow z lektorem, poniewaz kolejny pociag był dopiero nad ranem o 5:36. Gdybym oddał bilet to przeciez Multikino nie zaplaciloby mi za hotel albo za taksówke w nocy do Tczewa :p

Dlaczego pracownicy kina nie przygotowali sie wczesniej, nie przetestowali urzadzen? To po prostu wstyd ogromny, zeby testowac to dopiero przy klientach :/

Złozyłem reklamacje w tej sprawie i jestem pewny, że wiele osob bedzie chciało zwrotu pieniedzy czy tez rekompensaty.

ja-marta - 06-01-2011, 23:54

:spoiler:
jawi napisał/a:
Ktoś tutaj wspominał o Wyspie Tajemnic

Film naprawdę dobry, poruszający psychologiczne aspekty. I masz rację, jest podobny do Incepcji, ale nie chodzi mi o sceny, a właśnie o tą psychologię, imo oba przedstawiają zryty mózg człowieka, tak naprawdę brak granicy i niewiedzę w jakim się jest stanie umysłu - trzeźwym czy już nie. Przez całość kreacji nie wiadomo co jest mistyfikacją, co jest prawdą. Dość spora plątanina, ale to właśnie czyni te filmy naprawdę godnymi uwagi. Zaciera się też granica między sf a realistycznym filmem, bo od a do z może być to prawdą w umyśle chorego już psychicznie człowieka (co jest to na swój sposób smutne i przerażające, bo pokazują ogromną wyobraźnię i brak pohamowania), ale z drugiej strony nie musi tak być. Na +

Incepcja
Spoiler:
Przez cały film snułam coraz bardziej zawiłe teorie, była nawet jedna, która pasowała mi w 100%, aż do końcowych scen oczywiście, chociaż - nigdy nic nie wiadomo. A taka to była, że żonka Cobba miała wszczepić incepcję do umysłu Cobba, by w końcu móc go wyciągnąć z tych jego dziwacznych snów - czyli przyznałam jej rację, gdy skoczyła z budynku by się obudzić. Dodatkowymi argumentami było to, że wszyscy bohaterowi wydawali się dobrze znać Cobba, kluczem miała być mała architekt, która udawała, że nie zna się na kierowaniu snami, a przecież improwizacja wychodziła jej na 6. Tak jakby oni wszyscy mieli pomóc Cobbowi się obudzić i zrozumieć co jest prawdą a co nie. Wszystko tak jakby dążyło do konfrontacji z Mal, a faktyczna misja była tylo przykrywką. Ewentualnie jakimiś psychologicznymi sposobami w realnym świecie Mal próbowała zahipnotyzować Cobba, nie przez wkradanie się do snów, tylko jakimś realniejszym sposobem, praniem mózgu czy coś - by się obudził. Second version - co wielu z Was pomyślało - wszystko było mistyfikacją Cobba od a do z, a on dalej się nie obudził, ewentualnie to co nam pokazują to prawda i faktycznie Cobb potrzebował takiej misji, by wrócić do dzieci.


Ah, jeszcze jeszcze. Godnym polecenia jest film K-Pax - moim zdaniem tak samo dwuznaczny jak Incepcja i Wyspa Tajemnic. Połączenie - szpital psychiatryczny + kosmici. I tu właśnie jest kosmita kontra chory psychicznie, a drugi główny bohater - psychiatra stara się poznać prawdę. Stary film, ale jary ;)

jawi - 08-01-2011, 20:41

Widziałem K-Pax i bardzo mi się podobał; szczególnie obraz ludzi w szpitalu, którzy wcale nie są tacy nienormalni - mają po prostu inny punkt widzenia. Z kolei dla mnie takim przykładem 'zdrowego obłąkańca' jest Joker z Mrocznego Rycerza - Oglądając film po raz n-ty zaczynałem już pojmować jego ideologię. Dlatego tak ciekawą sceną jest dialog Jokera z Batmanem w sali przesłuchań.
Z resztą po każdym z filmów Nolana mam mętlik w głowie, ale zawsze czuję słabość do tych arcydzieł kinematografii ;) .
Spoiler:
Wyspa tajemnic jest dodatkowo interesująca, bo gdy widzisz jak wszystkie postaci normalnie rozmawiają z Teddy'm, to na końcu uświadamiasz sobie, że oni po prostu udawali, aby zrozumieć świat chorego. Mnie ten film dał dużo do myślenia. Już nigdy nie będę taki sam jak wcześniej :P

joker - 14-01-2011, 18:58

Z niecierpliwością czekam na Ten oto film -> http://www.youtube.com/wa...vpo&feature=fvw

Bitwa Los Angeles zapowiada się bardzo dobrze. Wprawdzie już internauci doszukują się podobieństw do sporej ilości filmów tego typu, które ostatnio nakręcono, ale osobiście dostrzegam tu coś więcej. Jeśli tylko trailer mówi prawdę i film nie zawiedzie, szykuje się dobry wojenno-s-f film, który może dorównać Dniu Niepodległości.
Dodatkowym atutem jest grająca Michelle Rodriguez. Po Avatarze mam niedosyt. Świnie tyle scen z nią powycinali :fire: wydanie 3 dvd

janek04 - 19-01-2011, 00:16

joker napisał/a:
Dodatkowym atutem jest grająca Michelle Rodriguez. Po Avatarze mam niedosyt. Świnie tyle scen z nią powycinali wydanie 3 dvd

To teraz już wiem że nie tylko ja lubię tą wariatkę:P A film zapowiada się fajnie trochę przypomina mi SKY LINE ale to dobrze bo mi się podobał :) A co do filmów to nie mogę się doczekać Source Code z (Książem Persji) lol Trochę przypomina mi Butterfly Effect :D W ogóle fajne filmy są w tym roku Your Highness, Hangover 2, Scream 4, Thor :jumper: , Green Lantern i Season of the Witch który już zdążyłem oglądnąć i mi się strasznie podobał, tylko nie jest to za bardzo o czarownicach, ci co obejrzą będą wiedzieć o co chodzi.

Anissa - 22-01-2011, 14:23

Wczoraj na TVN-enie leciał świetny film.
Infiltracja to najlepszy film jaki widziałam od kilku tygodni. Trzymał w napięciu od samego początku po sam koniec. Nie spodziewałam się takiego zakończenia filmu.
Spoiler:
Wszyscy główni bohterowie praktycznie umierają prócz jednego. Sądziłam, że przeżyje ten policjant, który był wtyczką u tego mafiosa, a tu taka niespodzianka. Już się bałam że przeżyje ten skorumpowany policjant, Ale odetchnęłam z ulgą jak go zastrzelił ten koleś pod koniec filmu.
Film można opisać samymi pozytywnymi przymiotnikami. Zaskakujący, trzymający w napięciu, posiadający ciekawą fabułe i dobrą obsadę. Sami aktorzy zagrali po prostu na wysokim poziomie. Zmieniłam zdanie na temat Leonarda. A Matt Damon naprawdę pokazał na co go stać. Jest tu też jeden może najiostotniejszy człowiek obsady- Jack Nicholson. No po prostu majstersztyk. On to umie grać.
Film oceniam oczywiście na maxa.

Cez - 26-01-2011, 00:15

Wreszcie obejrzałem Incepcję. I co...? eee... średnie to :( bez rewelacji. Liczyłem, ze to będzie jakies mega skomplikowane, ciężko bedzie odrożnic sen od rzeczywistosci czy cuś. A tu wszystko jasne i klarowne, podane na tacy. Najwiekszy plus filmu? Joseph Gordon-Levitt :p Matrix był o wiele lepszy, bardziej zaskakujacy. Jeśli chodzi o rok 2010, Social Network zdecydowanie najlepszy, to mój faworyt do Oscara :)

Ostatnio także obejrzałem sobie ulubione filmy z dzieciństwa - polski film przygodowy Cudowne dziecko - rewelacja :) Opowiesc o chłopaku z paranormalnymi zdolnosciami.

Oraz dwie czesci o rodzeństwie pochodzacym z innej planety, rowniez charakteryzujace sie paranoralnymi zdolnosciami - Ucieczka na Górę Czarownic oraz Powrót z Góry Czarownic. Rok temu powstał ramake - po prostu Góra Czarownic. Równiez obejrzałem kilka dni temu :)

Mo - 26-01-2011, 08:50

Co do Social network - film ten powodował u mnie niezidentyfikowany niepokój i nerwowość, główny bohater tak szybko mówił, przy tym stwarzał wrażenie psychola... brr. Film fajny, ale Ci ludzie generalnie... no comment. Nie mój świat. Zwłaszcza pod kątem wyznawanych wartości. Dla mnie to jakiś dramat, zwłaszcza, że oparte na faktach. A ten człowiek potrzebuje chyba pomocy :P
Szymon_Trent - 09-02-2011, 16:35

Oglądałem niedawno świetny (moim zdaniem) film - Into the wild (w PL wersji - Wszystko za życie) . Film naprawde mocy, szczególnie że jest to film biograficzny. Nie będę się rozpisywał na temat fabuły - najlepiej sami obejrzyjcie. Za to powiem o innym wielkim plusie tego filmu - muzyce. Soundtrack napisał sam Eddie Vedder (Pearl Jam) i naprawde, jego głos i gitara idealnie wpadają we włóczęgowski klimat :)
Jeden utwór z filmu:
http://www.youtube.com/watch?v=6H8optu9rTU

Mo - 10-02-2011, 07:08

Wypowiem się nt. Sanctum w 3D. Dziwnym zbiegiem okoliczności trafiłam na to coś. Nie powala.

1. Efekty specjalne? NIEspecjalne ;) Ubogie jak dla mnie. O ile w Avatarze tych efektów nie musiała być masa, bo film nadrabiał obrazem samym w sobie, to w Sanctum było kiepsko.
2. Sama fabuła cholernie przewidywalna. Wiadomo było, co będzie się działo w trakcie filmu, kto przeżyje, ilu przeżyje... Ok, jest to historia oparta na faktach, ale... No takich filmów ogląda się miliony w TV. Nie mówię, że jest zły i do bani, ale nie jest wart oglądania go w kinie ;)

A teraaaaaz... wypowiem się nt. Och Karol 2 :D Ujmę to tak: najbardziej zabawna komedia polska po Seksmisji. Dziękuję, dobranoc :P

A... - obejrzyjcie to ! (mówię to do tych, którzy tego nie oglądali jeszcze :P )

Szymon_Trent - 10-02-2011, 13:00

A oglądał ktoś z obecnych film - Jak zostać królem? Mówią że to jeden z lepszych nowszych filmów:)
..::;;PeeT;;::. - 10-02-2011, 15:17

"Jak zostać królem" (chociaż ja wolę tytuł "The King's Speech") bardzo przypadł mi do gustu.
Świetny przykład jak z (na pozór) nudnego tematu można stworzyć bardzo dobre kino.
Premiery wyczekiwałem od kiedy potwierdziło się, że film powstanie. Nie zawiodłem się ani trochę :)
Ogólnie bardzo dobra obsada (Helenka rewelacyjna jak zwykle :D ), świetny scenariusz i reżyseria, piękne zdjęcia

Szymon_Trent - 11-02-2011, 21:04

..::;;PeeT;;::. napisał/a:
"Jak zostać królem" (chociaż ja wolę tytuł "The King's Speech")

No Polacy mają specyficzny sposób tłumaczenia filmów :) . Pamięta ktoś jak nazywała się polska wersja Dirty Dancing? :D

Anissa - 11-02-2011, 22:03

Ja nie wiem, nie słyszałam. Powiedz.
K@t - 11-02-2011, 22:12

"Wirujący Seks" :]

[ Komentarz dodany przez: Integral: 12-02-2011, 20:00 ]
O BOŻE POWIEDZIAŁEŚ TO

Scion - 11-02-2011, 22:40

Tjaaa, zdarza się...
Przerwana Lekcja Muzyki - Girl, Interrupted
Starsza Pani Musi Zniknąć - Duplex (Jeszcze można zrozumieć)
Wykiwać klawisza - The Longest Yard

Jednak muszę powiedzieć, że Niemieckie i Francuskie tłumaczenia nie są lepsze :D

HarryCruise - 12-02-2011, 00:20

Najlepsze, to są niemieckie dubbingi xD Do dziś mam traumę, kiedy przypomnę sobie Winnetou krzyczącego "Hande hoch!"
Anissa - 15-04-2011, 15:54

Jest to dla mnie prawdziwa gratka. :P
Jako fanka fantasy tylko czekam na takie rewelacje. Dowiedziałam się że na HBO będzie leciał serial Gra o tron ktory zapowiada się świetnie! No i moj ulubiony aktor- Sean Bean w nich będzie jedną z głównych ról!
Już nie mogę się doczekać.
ktoś będzie jeszcze to oglądał??

lechu1235 - 08-05-2011, 16:26

Poszukuję tytułu serialu dokumentalnego, który leciał wieczorem na Discovery, O takim gościu co próbował szukać Atlantydę, odkryć arkę przymierza etc. O ile pamiętam to w owym tytule było imię i nazwisko tego gościa i jakiś podtytuł.

[ Komentarz dodany przez: Mr Macphisto: 08-05-2011, 16:45 ]
Indiana Jones and the Raiders of the Lost Ark? :p

[ Komentarz dodany przez: Cez: 08-05-2011, 17:13 ]
xD

[ Komentarz dodany przez: K@t: 08-05-2011, 17:15 ]
:mrgreen:

[ Komentarz dodany przez: Integral: 08-05-2011, 19:50 ]
:zeby:

janek04 - 13-05-2011, 02:04

Swiezo po obejrzeniu Insidious ;) Jeszcze tak na zadnym filmie sie nie spocilem, po prostu pare hemmm parenascie razy narobilem w gacie. Jesli ktos uwazal ze Unborn, Drag Me to Hell albo Paranolmal Activity nie jest straszne, to i ten film tez nie poruszy. Film polecam na spokojne wieczory z przyjacolmi, bo nie ma to jak sie bac w grupie :hehe: Gra aktorow nie byla zla ale do perfekcyjnosci troche brakowalo, co od klimatu to ''JA'' nie wiem jak inni czulem caly czas napiecie i strach ze zaraz cos sie stanie. Ocene filmu wystawie 7/10 ale za horror to 8.9/10
Tambylec - 14-05-2011, 23:38

No i zaliczyłem "Salę samobójców", samemu owego samobójstwa nie popełniając. Nie było na tyle źle, bym zechciał przeciąć sobie aortę kołnierzem od koszuli, ale film ostro naciągany w pewnych momentach. Rozbawił mnie slogan reklamujący: "Dominik to zwyczajny chłopak". Ma zwyczajnie świetne oceny, zwyczajnie dzianą rodzinę, ma zwyczajnie najładniejszą dziewczynę w szkole i ogólnie - to zwyczajny nastolatek, jak każdy inny! ;] Z jednej strony wątek rodzinny mi się nie podobał (musieli wepchnąć Bobka do obsady, choć głębszego w tym sensu nie widzę), z drugiej wyłuskał się ciekawy smaczek - ukazuje, że nawet w rodzinach pozornie idealnych mogą zachodzić problemy i zgrzyty między jej członkami, co w efekcie może doprowadzić do tragedii. Mamuś nie miała za dobrego kontaktu z synalkiem (choć niby wyglądało, że wszystko jest ok) i zamiast przegryźć mu kabel od internetu, tylko czekała grzecznie na rozwój wydarzeń, a co się stało, to się stało... Sam główny hero nie wywołuje zbytniej sympatii, a przynajmniej mi strasznie było ciężko go polubić. Przyjaciół też miał niezłych... Cała zgraja to ofiary skomputeryzowanego społeczeństwa (rodem z Serial Experiments Lain, a także... nawet przerysowanych z prawdziwego życia), których zagubiła w nim ich skrajna czasem głupota. Strasznie stereotypowe i uogólniające.
Podobała mi się w miarę muzyka oraz wizja świata komputerowego w postaci takiej nieco simsowatej, kanciastej rzeczywistości. Troszkę mnie zdziwiła mnogość możliwości, jakie on oferował, ale - znając życie - już niedługo Internet szybko nadgoni, a nawet i przegoni ten poziom.
O grze aktorskiej nie powiem, bo się nie znam zbytnio - ale jeżeli w miarę utożsamiłem się z co najmniej częścią bohaterów, to już raczej dobry znak...

A ocena końcowa... Do diabła z nią, nie chce mi się myśleć.

Cez - 23-05-2011, 15:20

Czy ktos z Was oglada serial Fringe? ;) Jesli nie, to gorąco polecam.

To serial wg pomysłu J.J. Abramsa (tworca LOST), bedący swoistym mixem X Files i Sliders. Nie ma tu kosmitów, sa paranormalne sprawy bardziej przyziemne ;) Pierwszy sezon jest dosc przecietny - ogladalem go dluuugo i troche mnie zniechecił. Kazdy odcinek opowiadał o osobnej sprawie. Od 2 sezonu serial stał sie po prostu genialny i bardzo sie ciesze, ze nie poprzestalem na pierwszym. Co prawda nadal 1 odcinek = 1 sprawa, ale sprawy sa ze soba bardzo powiazane i wychodzi z tego naprawde jedna spojna, ciagła fabuła :) Jesli nie lubiliscie LOST, to zapewniam, ze stopien skomplikowania Fringe jest mniejszy i wiecej jest tu odpowiedzi niz pytan :) Na uwage zasluguje tez trojka glownych bohaterow, z czego najbardziej genialny jest podstarzały, nieco psychiczny doktorek :) Swietnie zagrany :D

Od wrzesnia bedzie czwarty i najprawdopodobniej ostatni sezon. Nie moge sie doczekac co bedzie dalej :D

Madziula - 24-05-2011, 20:10

Cez, też oglądam Fringe, 1 sezon obejrzałam w kilka dni, tak mnie wciągnęło :P później 2 i 3 oglądałam już na bieżąco :D ogólnie uwielbiam takie klimaty, miałam nawet zamiar poszukać sobie innych seriali o podobnej tematyce, może ktoś coś doradzi :)
Integral - 26-05-2011, 11:24

Sala samobójców.

Mam wrażenie, że żeby zrecenzować ten film, należałoby najpierw zrecenzować jego recenzje i dopiero to dałoby jakiś ogląd na sprawę.

Rzeczywiście ze "zwyczajnej" rodziny Dominik nie jest. Komuś pomyliły się chyba słowa "zwyczajna" i "idealna", jak słusznie zauważył Tambylec.

Poza tym powiem tak: kwestie poruszany w tym filmie są trudne, bo dotyczą czegoś, czego normalnie, "zwyczajnie", nie widać. Moim zdaniem pierwszą największą bolączką tego filmu jest właśnie to, że poruszenie skomplikowanej kwestii wymagało użycia uproszczeń. A skoro tak, przedstawiło się sytuację "z życia wziętą" w taki sposób, że i tak zrozumieją ją tylko osoby z pewną wrażliwością i pewnymi doświadczeniami, podobnymi do tych Dominika. W przeciwnym razie to będzie dla widza "dziwne", Dominik będzie "ciężki do polubienia" (kwestia dyskusyjna, czy w ogóle o to tutaj chodzi - sam reżyser z tego co pamiętam opisywał go raczej jako odpychającą postać), a cały film "męczący". Spotkałam się nawet z recenzją, w której autor pisał, wolnocytując z pamięci, że
Spoiler:
Dominik mógł na początku odebrać sobie życie i oszczędziłby w ten sposób bólu recenzentowi.

Ale to już jest trochę grossss przyznam :p .

Jak już wspomniałam, pewna schematyczność jest obecna, ale jest potrzebna, jako dekoracje. Nikt w teatrze nie sadzi prawdziwego drzewa, bo to ono samo stałoby się sensacją odwracającą uwagę od tematyki sztuki - stawia się jego substytut. W taki sposób pojmuję postaci w tym filmie - jako symboliczne. W zależności od spojrzenia można mówić o schematyczności czy wręcz papierowości, ale moim zdaniem trafniejszym słowem tutaj byłaby "uniwersalność".

A co jest tematyką? Przede wszystkim sam nastolatek, Dominik. Nie ma jednej nazwy na problematykę filmu. Autorzy mówią o maksymalnym uproszczeniu fabuły, tak, żeby nie była za trudna w odbiorze dla przeciętnego widza. Reżyser wykłada na stół karty codzienności i stawia w środku wszystkiego nastolatka. Opisuje jego reakcje. Takie historie dzieją się naprawdę. Nawet jeśli jako film jest to "przewidywalne", mam wrażenie, że to słowo jest tu nie na miejscu, bo ten film nie stara się być nieprzewidywalny, tylko prawdziwy.

Trochę mi "Sala samobójców" kojarzy się z kinem offowym wystrojonym w girlandy mainstreamu. Ani tu ani tu tak do końca nie pasuje, ale moim zdaniem zdecydowanie warto się nad tym filmem pochylić. Widziałam go w kinie 2 razy, na półce stoi soundtrack i na pewno zaopatrzę się w dvd, które ma zostać wydane w sierpniu.

Jak dla mnie mocne 8/10. "Tylko" tyle przez niejednoznaczność przekazu i trochę mieszanie musztardy z dżemem. To spopularyzowany, trudny film, mam wrażenie, że włos dzielił go od katastrofy, ale - moim zdaniem - broni się.

Cez - 15-06-2011, 11:06

http://en.wikipedia.org/w...imation_Studios

No to wreszcie zaliczylem 50 pełnometrazowych animacji Disneya. 51 juz latem, nowy Kubus Puchatek ;) Ogladalem te 50 animacji powoli, co jakis czas, chyba od roku. Teraz jeszcze pozostaje odswiezyc sobie produkcje Disneya/Pixara - Auta 2, ktore wchodza niebawem do kin to ich dwunasta produkcja.

Integral - 17-06-2011, 12:04

Cez, jakiś Twój prywatny the best of? ;)

Tez ostatnio przypominam sobie Disneyowskie animacje. Ale póki co nic nie przebija Pocahontas i Dzwonnika z Notre Dame <3.

Cez - 17-06-2011, 13:55

No dobrze, no to ponizej moja pierwsza dziesiatka ;) hmm...

1. Mała syrenka
2. Król lew
3. Piekna i bestia
4. Pocahontas
5. Aladyn
6. Mulan
7. Zaplątani
8. Nowe szaty króla
9. Herkules
10. Atlantyda: Zaginiony ląd

Do Małej syrenki mam słabość, ah... :love:

Jesli chodzi o Pixara to przedstawie pierwszą trójkę:

1. Gdzie jest Nemo
2. Ratatuj
3. Odlot

Co do mojego maratonu, to powiem szczerze, że wyraźnie widać sinusoide w twórczosci wytwórni Disneya. Najstarsze produkcje, od Królewny Sniezki zaczynajac, były robione z rozmachem, były epickie (jak na tamte czasy, bo dzis Królewna Sniezna niestety nieco nudzi, mało w niej akcji, wiecej wesolutkich scenek ze zwierzatkami czy krasnoludkami, no ale tego arcydzieła lepiej nie oceniac przez pryzmat dzisiejszych szybkich, dowcipnych produkcji - inne czasy, inni odbiorcy).

Nastepnie nastały czasy II wojny swiatowej - bardzo ciezko mi było przebrnąc przez ten okres - nigdy wczesniej nie ogladalem tych animacji. Są to godzinne zlepki krótkometrażowych opowiesci, generalnie nudy, szybko i tanio robione, bo podczas wojny ogolnie nie było za fajnie nawet w USA. Potem nastał Kopciuszek (przeraźliwie nudny eh :( ale i tak miło wspominam z dzieciństwa) i kolejne fajne produkcje.

Po Księdze dzungli znów spadek, zmarł sam Walt Disney i wytwornia jakby nie wiedziala jaką droga dalej podązyc. No i od Małej Syrenki prawdziwy renesans. Same hiciory, no hit za hitem. Aż do Tarzana włacznie. Potem spadek formy, ostra konkurencja z Dreamworks. Najgorzej chyba było w czasach Małego kurczaka i Rodzinki Robinsonów - animacje komputerowe Disneya, ale jakosciowo słabsze niz te od Pixara. Znow jakby wytwornia nie wiedziała gdzie podążać, czy lepsze komputerowe produkcje czy ręcznie rysowane kreskówki jak dawniej.

No i obecnie mamy na przemian, ręcznie animowana Ksiezniczke i żabe, nastepnie komputerowych Zaplątanych, latem bedzie znów recznie rysowany Kubus Puchatek, potem dwie kolejne komputerowe produkcje - pierwsza o bohaterze gier komputerowcyh, druga to baśń o elfach. Mam nadzieje, ze Zaplątani, ktorych uwazam za przepiekny film, beda poczatkiem kolejnego renesansu Disneya.

Troche mnie wkurza ten kolejny Kubus Puchatek, ktory wyjatkowo został zaliczony do oficjalnego kanonu pełnometrazowych produkcji (wczesniejsze sequele, jakis Hefalumpy, Tygryski, Prosiaczki i przyjaciele nie sa zaliczani), no ale mam nadzieje, ze mimo wszystko fajny bedzie ten film ;)

Viekas - 17-06-2011, 14:09

No nie... jak można pominąć Zakochanego Kundla i 101 Dalmatyńczyków? :p
No cóż, jako dziecko interesowałam się kynologią. :D

Co do Sali Samobójców, cieszę się, że ktoś wklepał recenzję, z czystej ciekawości chyba wybiorę się do kina.
Natomiast jeśli chodzi o "zwyczajność" protagonisty, sądzę, że wybrali trafne określenie, gdyż - z tego co można wydedukować - on sam nie świeci zbyt wybitną czy też niespotykaną osobowością. Faktycznie, jego otoczenie jest nadzwyczajne, ma wszystko czego tylko zechce, ale czy główny bohater nie zachowuje się i nie reaguję jak przeciętny nastolatek?

Cez - 17-06-2011, 14:13

Viekas napisał/a:
No nie... jak można pominąć Zakochanego Kundla i 101 Dalmatyńczyków?


Tez to lubie, tak jak i Spiaca krolewne, Pinokia, Dzwonnika z Notre Dame i wiele innych, ale wybralem 10, wiec wiadomo, ze musiała byc ostra selekcja skoro producji jest 50 :D

e_g - 18-06-2011, 14:34

Moim top 10 disneya po maratonie wszystkiego co się dało to z kolei:

1. Pocahontas - nie ma dla mnie chyba bardziej wzruszającego i mistycznego filmu, niektóre sceny do dziś powalają reżyserią, muzyką, animacją (np. jak John Smith po raz pierwszy widzi Pocahontas nad wodospadem, ona stoi, wiatr rozwiewa jej włosy, piękna muzyka *.*)
2. Król Lew - kolejny niezwykle poruszający film, do tego featuring Africa, czyli jeden z najciekawszych regionów :D Postacie bardzo wyraziste, sympatyczne, a główny zły to chyba najbardziej intrygujący ze wszystkich disneyowskich filmów - Skaza, w wersji angielskiej z brytyjskim angielskim :D I chyba jedyny film, który w oryginale brzmi lepiej niż wersja Polska.
3. Mój Brat Niedźwiedź - kocham :D Jest to tak kochana i urocza animacja, a dodatkowo mająca ważne przesłanie i w sumie w tle dość drastyczne motywy. Prawie ryczałem jak był wielki plot twist gdy okazało się w jaki sposób naprawdę doszło do tych wydarzeń :( I muzyka, i widoki, bardzo sympatyczne.
4. Zaplątani - byłem zdania, że bajki 3D nie mogą nas tak zauroczyć jak dawne animacje, ten film udowodnił, że jest przeciwnie - cudowna baśń. Śliczna, bajkowa animacja, zadziorna i sympatyczna główna bohaterka i charyzmatyczny "książę z bajki", tak jak powinno być w prawdziwym, Disneyowskim stylu :D Niektóre sceny śliczne, np. jak oboje płyną łódką pośród latających lampionów.
5. Dzwonnik z Notre Dame - chyba najdojrzalszy film Disneya. Dziecko nie zauważy licznych niepokojących motywów w tle (Np. Frollo, który chce Esmeraldę ZGWAŁCIĆ :O ). Najbardziej to podoba mi się klimat ówczesnego Paryża oraz muzyka, główny motyw Dzwonów z Notre Dame nadal wywołuje u mnie ciarki.
6. Lis i Pies (The Fox and the Hound) - bardzo stary film, oglądałem go jak byłem mały, a gdy sobie powtórzyłem ten film to byłem przepełniony emocjami. Są w tym filmie momenty gdy naprawdę można się wzruszyć, niezwykła opowieść o niecodziennej przyjaźni zwierząt, które powinny być wrogami. No i śliczne, malowane plansze lasu <3
7. Mała Syrenka - film generalnie mi się nigdy nie podoba aż od połowy, gdy zaczyna się walka Ariel z czasem i z złymi czarami wiedźmy :D Generalnie lubie, bo przypomina Księżniczkę Łabędzi (o której później).
8. Mulan - jak byłem mały to film mnie ani ziębił ani grzał, dopiero jak sobie przypomniałem niedawno to znacznie bardziej mi się spodobał. Klimatyczny z fajnymi piosenkami... a skoro o tych mowa:
9. Herkules - generalnie nie lubie tego typu postaci jak Herkules, dlatego głównie wspominam ze względu na Megarę i Hadesa - najlepsze postacie :D No i oczywiście piosenki - Co to, to nie, ani słowa, a sio, jee
10. Król Lew 2 - chyba jedyna udana kontynuacja "kasetowa", którą dobrze się oglądało. Generalnie świetnie było wrócić do tego klimatu, a film nie zawodzi bo jest bardzo fajny.

Ok, a teraz pozycje poza disneyowe:
- Księżniczka Łabędzi - pamiętam, że jako dziecko z koleżanką, która posiadała kasetę potrafiliśmy oglądać tą bajkę dzień w dzień, a nigdy nam się nie nudziła :D Romantyczna historia o poświęceniu, z przepięknymi piosenkami (For longer than forever - Na dłużej niż na zawsze - http://www.youtube.com/watch?v=Ooi-bBzVSCo wersja polska jak zwykle lepsza :D ) Dziwne jest to, że ludzie mówią, że jest to zżynka z Małej Syrenki, a jest dokładnie na odwrót - Księżniczka jest oparta na balecie Jezioro Łabędzie, z którego Mała Syrenka z kolei skorzystała :D
- Anastazja - boooże kolejny film którym zajeżdżałem magnetowid jak byłem mały :D Też chyba jedna z romantyczniejszych historii z początku XX wieku o smutnych losach Romanowów i jedynej ocalałej członkini rodu. Anastazja to bardzo śliczna i charyzmatyczna postać. Jedyne co w filmie mi się nie podobało to elementy fantastyczne w postaci Rasputina, wydaje mi się, że prawdziwy zły z krwi i kości dodałby temu filmu jakiejś takiej dojrzałości, ale to tylko moje zdanie :D


Pixar:
- Up! - Odlot - teraz jak oglądałem to jak byłem starszy to w sumie niesamowicie wzruszyłem się jak została pokazana historia w sumie głównego bohatera od momentu jak poznał swoją ukochaną aż do momentu gdy przyszło im razem spędzić starość a potem... no właśnie, do tego magiczna podróż, bardzo sentymentalny film.
- Wall-E - mimo przyszłościowego podejścia to film mi się bardzo spodobał. I smutny był moment, jak jego wybranka w pewnym momencie zaczęła go ignorować i w ogóle nie znać :(
- Ratatouille - ten film był kochaaany jezu :D Remy to chyba najkochańsza postać ever, jego minki są tak słodko animowane, że człowiek po prostu się rozpływa :D

krtomb - 18-06-2011, 22:14

Ostatnio miałem fazę na Dzwonnika z Notre Damme i wbiła mnie w fotel piosenka Frollo - nigdy nie widziałem jej w oryginale aż do teraz i Tony Jay zrobił kawał świetnej roboty (znany z serii Legacy of Kain), a elementy kościelne w tym utworze są rewelacyjne!!! Chóry mnie zawsze rozwalają i powodują że mam ciary...
bobonton2 - 31-10-2011, 18:00

Ogląda ktoś Glee?
Serial z początku wydaje się być bardzo infantylny i pusty, prawie że High School Musical :o , ale szybko okazuje się, że pełni w tym jakąś funkcję. Ukazuje pewną schematyczność szkół w USA i zasad, jakie panują wśród tamtejszej społeczności (wyśmiewaj, albo będziesz wyśmiany). Gdyby w mojej szkole istniał taki Glee club, byłby elitą, nie pośmiewiskiem.
W pierwszym sezonie widoczne jest przejście z niskobudżetowej, podrzędnej produkcji, do jednego z najczęściej oglądanych seriali na świecie i dopiero wtedy nabiera on prawdziwego tempa- ja oglądałem pierwszą połowę tego sezonu tylko dla świetnych coverów, dopiero później kupili mnie niesamowitym scenariuszem.
Ostatnio zauważyłem, że jest emitowany przez tvp, ale nie radzę oglądać, bo jak to zwykle bywa- lektor rujnuje każdą dobrą komedię.
Utwory, które są wykonywane przez glee club to prawdziwa mieszanka, zarówno musicale, pop, rock, czy kompletnie nieznane/zapomniane, stare kawałki. Nawet z największego shitu potrafią zrobić dobrą piosenkę, a evergreenów nie sprofanują. Załoga Glee to profesjonalni aktorzy i piosenkarze, wielu występowało na broadwayu, tak więc potrafią nawet na żywo dać czadu ^^
Kilka numerów, zaledwie ułamek ich 2,5 sezonowego dorobku:
http://www.youtube.com/watch?v=lvmbPcotSfY - na żywo w X factor
http://www.youtube.com/watch?v=1dxRYXAKDs0 - cover Madeny i britney :D
http://www.youtube.com/watch?v=qwS41jY8hXw - do you wanna touch me ft. Gwyneth Paltrow
http://www.youtube.com/watch?v=KZRjYnfSKL4 - total eclipse of the heart
http://www.youtube.com/wa...eature=related- loser (soy un perdedor)
http://www.youtube.com/watch?v=wdHg2zvVczY - light up the world- ich własny utwór
http://www.youtube.com/wa...feature=related - toxic
http://www.youtube.com/watch?v=CuahZj0vcmY - when I get you alone
http://www.youtube.com/watch?v=X_kWC4_aOdI -bills, bills, bills
http://www.youtube.com/watch?v=k6-gIymTdyk - idealny na dzisiejsze halloween mashup heads will roll/thriller
Każda piosenka, której nawet tylko fragment był śpiewany w serialu, jest nagrana także w pełnej wersji i wydana na soundtrackach.

I na deser, także halloweenowo- nowy serial American horror story. Wyszły dopiero 4 odcinki, ale mogę już z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że jest naprawdę godny.
http://www.youtube.com/watch?v=V0Pkjv0MThw
http://www.youtube.com/wa...feature=related

Cez - 31-10-2011, 21:37

Glee? :D No wreszcie ktos tu o tym napisal :D Ogladam Glee od 1 serii (wg amerykanskiej emisji oczywiscie :p ). Serial jest arcygenialny. Poprawia mi humor gdy ogladam kolejny odcinek :) Przeróbki utworow sa tak swietne, ze od tych 3 lat od kiedy istnieje serial, gdybym zliczył utwory jakich slucham najczesciej - to wbrew pozorom nie wygrałaby ani Madonna czy Gaga, ale wlasnie soundtracki z Glee. Właczam je bez przerwy. A moj ulubiony utwor z tego serialu to "Total eclipse of the heart " - mam ciary jak tego słucham :) Serial wraca po krotkiej przerwie w tym tygodniu - czyli ciag dalszy serii 3 ;)
bobonton2 - 31-10-2011, 22:00

Cez napisał/a:
erial wraca po krotkiej przerwie w tym tygodniu - czyli ciag dalszy serii 3 ;)

Wiem, wiem, nie mogę się doczekać ^^ Będzie m.in. Last Friday night by Blaine i Candyman Aguillery

Co do ulubionego utworu, trudno stwierdzić, bo wszystkie są naprawdę genialne. Chciałbym więcej piosenek Santany i Brittany. A oglądałeś może "the glee project"? Nie wiem czy warto się za to zabrać, poza tym jeszcze na żadnym portalu z serialami online nie widziałem.

PS. http://www.youtube.com/watch?v=P3lDZEqJfFI xD

Jamal - 01-11-2011, 12:09

Również uwielbiam Glee , serial odkryłem stosunkowo niedawno, bo jakiś miesiąc temu. Obejrzałem już wszystkie zaległe odcinki i teraz jestem na bieżąco. Aktorstwo, fabuła, humor i wykonywane piosenki są na bardzo wysokim poziomie przez cały czas.

Piątka moich ulubionych , najczęściej odsłuchiwanych utworów: :D

I'm Not Gonna Teach Your Boyfriend How to Dance With You
Stop! In the Name of Love / Free Your Mind
Don't You Want Me
Do Ya Think I'm Sexy
Baby, It's Cold Outside

Cez - 01-11-2011, 23:25

bobonton2 napisał/a:
A oglądałeś może "the glee project"?


Nie, tego nie ogladalem ;)

Btw, juz jutro nowy odcinek :D

Mo - 05-11-2011, 13:13

Przestałam dziwić się tym, dla których Star Wars jest czymś na zasadzie "must see". Jestem na etapie 5 części, została już mi tylko jedna i muszę powiedzieć, że jest to baaardzo fajna saga, a co ciekawe, te dalsze części, powstałe w latach 70/80-tych wcale nie zabijają technologią, wręcz powiedziałabym, że jak na te lata wykorzystana wówczas technika to coś jak 3D dla współczesności ;) Miło się ogląda. I nie spodziewałam się tak milusiej fabuły, nieco przewidywalnej co prawda, ale jest przyjemna na późne wieczory, kiedy nie chce się już myśleć :D

Taak, należałam do epoki ludzi, dla których Star Wars był czymś w rodzaju "WTF?!" i "nie chcę tego oglądać" :P

Integral - 05-11-2011, 13:30

Jestem po kilku częściach i dla mnie to nadal jest wtf.

Może to ten "zaskok technologiczny"? Pewnie na ludziach robiło to kiedyś większe wrażenie. Ja nie lubię. A fabuła tak jak mówisz, jest przewidywalna i przez to nudna. Oglądałam to na wieczór, to zasnęłam w 3/4. Niestety :p .

krtomb - 05-11-2011, 14:03

Ja jestem fanem - jeśli nie fanatykiem Gwiezdnej Sagi. Nie wiem może wszystkiego, ale filmy kocham - oczywiście te starsze podobają mi się znacznie bardziej aniżeli te nowe całkiem zrobione w CGI. W tamtych filmach ktoś się napracował żeby te lokacje i miejsca wyglądały wiarygodnie. Tutaj to w większości praca komputera, chociaż oczywiście im nie umniejszając. Tamto kino miało jednak swój klimat i kit że lata 70/80 :D
Mo - 05-11-2011, 17:51

Podobno te starsze technologicznie części mają być reaktywowane :) Tak słyszałam, ale nie wiem na ile jest to prawda. Gdyby tak faktycznie miało być, Star Wars pewnie zyskałoby grono fanów, których stara technologia właśnie nie zachęca.
Mr Macphisto - 05-11-2011, 18:01

Nigdy nie mogłem i nadal nie mogę pojąć fenomenu tej serii. Oderwana od rzeczywistości bajka o astmatyku.

Na jednej części nawet byłem daaaawno temu w kinie, ale wynudziłem się za wszystkie czasy. Więcej tego błedu nie powtórzyłem. Jakiś czas później inną część (już nie pamiętam dlaczego) w zasadzie musiałem obejrzeć, nie było wyjścia. I też mnie nie przekonała.

Tzn. spoko, ktoś to może lubić, ale żeby to była w zasadzie największa i najważniejsza seria filmowa w tej... galaktyce? :p

krtomb - 05-11-2011, 18:25

Dla mnie nie jest to może najważniejsza seria filmowa w tej galaktyce. Niemniej jednak jest to naprawdę świetna saga i mimo wielu niespójności (Lucas nigdy nie planował trylogii w takiej wersji ani tym bardziej tego co powstało od 1999 roku, bo nie wiedział co wyjdzie z pierwszej części) wciąż jest to dla mnie przyjemna rozrywka. Są czarne charaktery, są te które są nie do końca czarne i nie do końca białe, jest tajemnica, jest trochę humoru, mnóstwo efektów specjalnych i naprawdę świetna obsada w każdej z trylogii nowej i starej...

Mo - co miałaś na myśli reaktywowana?? Jak można starą trylogię reaktywować skoro są już nakręcone...

bobonton2 - 05-11-2011, 18:57

Mo napisał/a:
Podobno te starsze technologicznie części mają być reaktywowane :)

Coś tam już w nich popoprawiali i pododawali, np. ducha Quigona w bodaj piątej części i niektóre efekty, ale to już jakiś czas temu...

Mr Macphisto napisał/a:
Nigdy nie mogłem i nadal nie mogę pojąć fenomenu tej serii.


Podejrzewam, że wiele zdziałał marketing i otoczenie filmów różnymi gadżetami, dodatkowymi opowiadaniami, zbudowaniem wokół fabuły całego świata jak we władcy pierścieni itp. No i oczywiście rewolucyjne jak na tamte czasy efekty specjalne. Od razu na myśl przychodzi mi sukces Avatara, który również nie powala niczym szczególnym, poza efektami.

Integral napisał/a:
Oglądałam to na wieczór, to zasnęłam w 3/4. Niestety :p

Kiedy byłem mały, za sprawą brata oglądałem star wars gdy tylko były emitowane w tv i nie przypominam sobie, bym na którymś z tych seansów dotrwał do końca :D Niemniej jednak jakiś sentyment do tej sagi pozostał, pewnie przez klocki lego, czyli połowę mojego dzieciństwa. Miałem masę zestawów z gwiezdnych wojen. I odwieczne marzenie: http://www.brickshow.com/...0/01/7161-1.jpg <3

Mo - 05-11-2011, 19:14

krtomb napisał/a:
Mo - co miałaś na myśli reaktywowana?? Jak można starą trylogię reaktywować skoro są już nakręcone...


To znaczy nagranie tych części na nowo, po nowemu :P

Mnie z biegiem czasu przekonał do siebie mały Artu i jego złoty przyjaciel... :swirek:

krtomb - 05-11-2011, 20:58

Moim zdaniem powinien pan Lucas pomyśleć o nakręceniu kontynuacji - chociażby w technologii takiej jak Avatar, która wynika z jego pierwotnego konceptu jeszcze sprzed nowej trylogii.
Oryginalnie obmyślił bowiem 9 części sagi zaraz po zakończeniu Powrotu Jedi i to właśnie kontynuację bezpośrednio tej historii spora część fanów chciałaby zobaczyć na ekranie. Boję się jednak, że Lucasfilm będzie dalej edytować stare filmy, sukcesywnie zabijając ich pierwotny kimat (patrz kompletna edycja Blue Ray która ma tyle absurdalnie dodanych scen że szok) więc nie liczę na twórcze i produktywne nowości w uniwersum...

Cez - 07-11-2011, 12:03

Tez naiwnie licze na trzecia trylogie, na ukazanie wydarzen PO klasycznej trylogii. Star Wars jest rzeczywiscie najlepsza saga SF w historii, opowiesc jest wyjatkowa, ponadczasowa i jedyna w swoim rodzaju. Całe uniwersum jest swietnie, spojnie skonstruowane :) Jest jednak tak gigantyczne, ze interesuja mnie tylko filmy kinowe i seria gier RPG Knights of the Old Republic. Nawet animowanych Wojen Klonów nie ogladalem :( Warto?

Co do opinii, ze Star Wars trudno przetrawic, kiedys myslalem podobnie. Pamietam jak kolega mi w podstawowce puscił 4 czesc (czyli 1 jaka stworzono), kazalem mu wyłaczyc po 30 minutach, bo nuda... Nawróciłem sie pare lat pozniej przy okazji emisji wszystkich klasycznych odcinków w TV. Postanowilem zapoznac sie z ta seria, bardziej z koniecznosci poznania tak popularnej i wielkiej serii niz z ciekawosci. No i zaczela sie milosc :) )) Najbardziej podoba mi sie watek Anakina/Vadera!

K@t - 07-11-2011, 12:16

Cytat:
Całe uniwersum jest swietnie, spojnie skonstruowane

Że co? Ty, wyłapujący najmniejsze nawet pierdoły i nieścisłości w TRach czy Uncharted, nie widzisz że tylko w samych filmach jest MASA dziur i nieścisłości, które nie powinny mieć miejsca? :p Mówię o samych filmach, szczególnie o pewnych rzeczach z NT, które nijak mają się do Starej.

Nie wiem jak jest z expanded universe i mało mnie to interesuje akurat, ale
Spoiler:
Leia pamiętająca matkę, która zmarła w momencie porodu, Obi Wan będący uczniem Yody i udający (?) że nie zna R2D2 to rzeczy które ciężko jest olać, a to tylko trzy pierdoły które w tej chwili przyszły mi na myśl i może je wyłapać nawet totalny laik w temacie, podczas pierwszego seansu.
Swego czasu czytałem artykuł, gdzie takich dziur i nielogiczności była cała masa, niektóre z nich wręcz komiczne. Okej, może samo "uniwersum" jest spójne i przemyślene, ale skoro interesują Cię głównie filmy kinowe, to używanie określenia "spójne" jest ich w kontekście nadużyciem.

Ale żeby nie było - bardzo lubię SW, starą i nową trylogię darzę dużym sentymentem, ale mimo wszystko - ekhm :p

krtomb - 07-11-2011, 12:46

W każdej tego typu grupie wielu kontynuacji można doszukać się niespójności oraz dziwnych, komicznych niejednokrotnie sytuacji - tego się nie uniknie. Chodzi jednak w kwestii spójności zdaje się bardziej o to, że cała saga konsekwentnie zmierza do celu. A akurat to, że Leia pamięta matkę podczas gdy Luke nie - to kwestia jedynie tego, że cała historia wówczas się dopiero formowała. Początkowo chciano bowiem stworzyć z tej dwójki parę. Cały kształ uniwersum powstawał w ostatecznym kształcie dopiero po stworzeniu scenariusza do piątej części. Podejrzewam, że we wczesnych planach do Nowej Trylogii nie pojawiał się też R2D2 i jego udział w filmach uznano za dobry pomysł na stworzenie spójnego elementu humorystycznego - więc tego też aż tak bym się nie czepiał, że Kenobi nie przypomina sobie żeby posiadał droida... Generalnie całe uniwersum jest świetne i ma genialny potencjał...
Byłbym ciekaw ukazania początków Republiki w wersji filmowej - to byłoby fajne.

K@t - 07-11-2011, 15:32

Ale co mnie obchodzą wczesne plany, czy to że scenariusz dopiero się rozwijał :p

Ja piję do tego, że Lucas odwalił w paru miejscach fuszerkę, jeśli chodzi o scenariusz NT. Przecież to są fundamentalne błędy i niezrozumiałe nielogiczności. Czy Lucas, pisząc Nową Trylogię, całkowicie zapomniał co było w poprzedniej? Jakim problemem było
Spoiler:
utrzymaniu przy życiu Padme jeszcze jakiś czas. Z punktu widzenia dramaturgii jej nagła śmierć jest zrozumiała, ale z drugiej
a) nielogiczna, bo co za tłumaczenie że "straciła wolę życia" damn it?:D Anakin przeżywa utratę kończyn, w dodatku piecze się żywcem, a koniec końców stawiają go na nogi, dosłownie. Padme z kolei umiera, bo ma takiego focha, okej.
b) jw. kłóci się to z tym, co zostało powiedziane w Starej Trylogii. A skoro Stara trylogia była pierwsza, to zarówno szacunek do niej jak i zwykła logika nakazują, by scenariusze prequeli pokrywały się w pełni z tym co zostało wcześniej przedstawione.


To samo tyczy R2D2. Nie uznaję tłumaczenia, że "we wczesnej fazie scenariusza/produkcji cośtam". Skoro ktoś porywa się na stworzenie tak wielkiego świata z tyloma wątkami, to niech ich pilnuje i umiejętnie ze sobą łączy.

To tak jak by w książkowym Powrocie Króla okazało się nagle, że Boromir jednak żyje, ale to żaden problem, bo po prostu Tolkien początkowo nie zamierzał go uśmiercić i jedynie ręka mu się omsknęła w prologu Dwóch Wież :p

krtomb - 07-11-2011, 16:40

Książka to zupełnie inne medium niż film - który jak wiadomo rządzi się innymi prawami. Powstaje ze scenariusza, a jeżeli robisz 6 filmów z czego połowa dwadzieścia lat po powstaniu pierwszych, które jednak fabularnie dzieją wcześniej - nietrudno się w tym pogubić. Z resztą jest wiele filmów, które kompletnie kupy się nie trzymają, a dostają lepsze noty, albo puszcza się te niespójności mimochodem. Poza tym pewne sceny pewnie i tak uległy sporym zmianom, chociażby po to, by uniknąć zbędnych dłużyzn oraz scen, które mogłyby daną część pociągnąć na dno. Ja mam tylko dwa zarzuty: do podmiany w Powrocie Jedi w nowych edycjach filmu aktora w postaci Anakina z nowej trylogii czyli Hayden'a Christensen'a zamiast tego gostka w oryginale kiedy te wszystkie duchy podczas świętowania się pojawiają. Drugie to oczywiście generalnie scenariusz Zemsty Sithów - tam niemal od samego początku było wszystko naciągane od przejścia Anakina na ciemną stronę, po śmierć Padme "bo straciła wolę życia" kończąc. Ale to wynika z tego, że prequele powinny powstawać trochę w inny sposób aniżeli miało to miejsce w przypadku nowej trylogii. Cały rys scenariusza całej sagi powinien być już od początku naszkicowany, a nie klarować się w trakcie jak już konkretne części powstały. Tak poza tym to nie jestem aż tak czepliwy, bo mało które uniwersum filmowe, które powstało tak wiele lat temu, dziś jest jeszcze w połowie tak płodne i interesujące by komukolwiek chciało się je eksplorować.

Bo jak się coś lubi, to się patrzy z przymrużeniem oka na pewne rzeczy... Ja się nie czepiam że w TR Legend jak wsysło matkę Lary do Avalonu (czy jak kto ze skrzydłami woli do Helheimu) to obręcz tego Travel-Network-Device poszła w drobny mak, podczas gdy w Underworldzie gdy Lara i Amanda wieją z walącego się Yiggdrasilu to trafiają właśnie w to miejsce i Obręcz tego urządzenia jest nietknięta...

K@t - 07-11-2011, 17:15

Ale i ja lubię SW i w sumie olewam wszelkie nieścisłości. Przypomniałem o nich tylko dlatego że Cez określił filmy jako niezwykle spójnie skonstruowane, a z tym po prostu ciężko się schodzić ;-) Samo uniwersum - tak, jak najbardziej. Główne i poboczne wątki w filmach już nie do końca.
Mr Macphisto - 08-11-2011, 17:48

Nawiązując do niedawnej dyskusji. Oglądałem Glee jakiś rok albo półtora roku temu, ale zupełnie mnie nie wciągnął. Odpalałem kolejne odcinki raczej z 'przymusu', skoro obejrzałem jeden, to zobacze i drugi, a skoro widziałem drugi, to zobaczę i trzeci; ale w końcu wymiękłem. IMO nic szczególnie zwracającego uwagę, równie dobrze można kupić soundtrack, bo raczej tylko dla niego ogląda się tę produkcję.

Za to totalnie wciągnęła mnie Gra o Tron. Serial HBO (samo to już zapowiada wysoki poziom) oparty na powieści George'a R. R. Martina, nominowany w 13 kategoriach do nagrody Emmy.
Siedem rodzin prowadzi swoją grę, żeby dojść do władzy nad krainą Westeros, konflikty pojawiają się na oczach widza. Trzeba przyznać, że po mocnym otwarciu, potem jest tylko lepiej. Są naprawdę zaskakujące zwroty akcji, postaci nie są płaskie i papierowe, jak w wielu produkcjach, ale naprawdę czuć, że mają osobowość, że mogłyby istnieć naprawdę. Z jednej strony nie chcę za dużo zdradzać, z drugiej - nawet jakbym chciał, to wszystkiego nie mogę. Jestem tuż za połową pierwszego (i jak na razie jedynego) sezonu. Druga transza już w drodze, a jesli serial będzie się sprzedawał, to jeszcze sporo przed nami. W założeniu 1 sezon to jedna książka z sagi Pieśni Lodu i Ognia. A książek jest... o ile mnie pamięć nie myli, to 5, albo coś koło tego.

Ciekawostką pozafabularną jest to, że był to pierwszy serial HBO (o ile nie pierwszy amerykański serial w ogóle), którego premiera i emisja w Polsce pokrywała się z datami światowymi.

TRAILER

Integral - 08-11-2011, 18:12

Zgadzam się z Macphistą w kwestii obu seriali. Chociaż... co do Glee, to jednak muszę się nie zgodzić, bo nie było do końca tak, że serial mnie nie wciągnął. Mnie bolało jego oglądanie, wydawał mi się zwyczajnie głupi. W końcu stężenie negatywnych wrażeń było tak wysokie, że musiałam sobie darować i niestety odpuścić, pomimo rekomendacji :p .

Co innego wspomniana Gra o Tron. Emmy dla Petera Dickensa, filmowego Tyriona Lannister, mówi samo za siebie :) . Gorąco polecam, wciągnęłam się i naprawdę to polubiłam pomimo tego, że raczej stronię od fantasy.

No, może za wyjątkiem książkowego Wiedźmina.

bobonton2 - 08-11-2011, 21:21

Int, a ile wytrzymałaś? Bo u mnie było podobnie, dopiero pod koniec 1 sezonu zaczęło się robic naprawdę ciekawie. Uwielbiam Brittany i jej one-linery. A Sue wydaje mi się być dużo bardziej wiarygodną i rozbrajającą w swoim sarkazmie, niż przereklamowany House.
Mr Macphisto - 08-11-2011, 21:39

Cytat:
Mnie bolało jego oglądanie, wydawał mi się zwyczajnie głupi. W końcu stężenie negatywnych wrażeń było tak wysokie, że musiałam sobie darować i niestety odpuścić


No, no, no, coś w tym jest. I mega naiwność, co jak dla mnie nie wynikało z konwencji produkcji (jak np. w filmie Across the Universe), tylko z tego, że właśnie taki serial wyszedł i taki był.

Cytat:
Gorąco polecam, wciągnęłam się i naprawdę to polubiłam pomimo tego, że raczej stronię od fantasy.


mam dokładnie to samo, za fantasy nie przepadam. A tutaj - bardzo głęboko rozważam sięgnięcie po książkę (a właściwie książki), i z każdym dniem jestem do tego coraz bardziej przekonany.

Cytat:
Sue wydaje mi się być dużo bardziej wiarygodną i rozbrajającą w swoim sarkazmie, niż przereklamowany House.


Ona była jak dla mnie totalnie karykaturalna, Cruella De Mon, tylko ciapek jej brakowało. Inna sprawa, że House też z założenia jest postacią przerysowaną. Ale też przy tym taką, która na przestrzeni lat się zmieniała. I przy okazji - też się przejadła. Przy siódmym sezonie wysiadłem.

Integral - 08-11-2011, 22:15

bobonton2 napisał/a:
Int, a ile wytrzymałaś?

Nie pamiętam, ale 5 odcinków to był na pewno maks ;) . Może i ten serial wolno się rozwija, ale tak czy siak, czy końcówka sezonu to nie jest trochę po za-późno na zachęcenie widza do oglądania?

Kojarzyło mi się to poziomem z Gossip Girl. Którego notabene też nie polecam. To co pisze Mac, naiwne to wszystko trochę było. I trąciło tym klimatem elitarnego high school, którego nie trawię.

Nie pamiętam imion, bohaterek, przykro mi. Dawno to oglądałam...

Mr Macphisto napisał/a:
A tutaj - bardzo głęboko rozważam sięgnięcie po książkę (a właściwie książki), i z każdym dniem jestem do tego coraz bardziej przekonany.

Same here ;) . Ale chyba pozostają mi księgarnie, pytałam w dwóch bibliotekach i książki są non-stop wypożyczone. Wnioskuję z tego, że serial jednak zapędził ludzi do czytania, co moim zdaniem jest kolejnym dowodem na to, że jest to zaiste nieprzeciętna produkcja.
Co mi się podobało w tym świecie fantasy to to, że to wszystko było jeszcze "do ogarnięcia" ;) . Inna geografia, inny ustrój polityczny, ok, to jeszcze mogę ogarnąć, ale kiedy do akcji wkraczają dzikie potwory z legend i mitów z całego świata, to jednak chcąc nie chcąc, wysiadam. To bardziej jest jakiś alternatywny, równoległy do naszego świat, a nie fantastyka.

Zresztą to samo podoba mi się w Wiedźminie - poza wymyślonym światem przedstawionym, postaci są naprawdę b. ludzkie. Te nie-ludzkie też :p . Ilość straszydeł, z którymi walczy Geralt jest jeszcze do ogarnięcia, podobnie jak magia. Trochę tylko Sapkowskiego powaliło z rzucaniem nazwiskami na lewo i prawo, niektórymi w dodatku cholernie do siebie podobnymi i przypominającymi zdania podrzędnie złożone :swirek: .

Cez - 08-11-2011, 23:20

Glee jest świetne, ale trzeba byc fanem tego typu seriali i musicalowo-młodziezowej konwencji. No i tego rodzaju muzyki, bo jednak wiekszosc, nawet hitów rockowych w tym serialu, jest aranzowanych w stylu jaki dzis prezentuje Gaga czy inne gwiazdy pop ;) Co mi sie wlasnie bardzo podoba i słucham bardzo czesto soundtracków :p

Do Gry o tron powoli sie przymierzam, bo mam faze na produkcje historyczne, a to mimo, ze jest fantasy ponoc rozgrywa sie w takich średniowiecznych klimatach. Obejrzalem 2 sezony Rzymu, produkcji HBO - REWELACJA. Serial, w którym do niczego sie nie moge przyczepic. Spowodował, ze naczytalem sie w trakcie ogladania sporo o Rzymie :P Teraz powoli kończe ogladanie Spartakusa - słabsze to niż Rzym (bo naprawde chyba nie ma nic lepszego od Rzymu z półki HBO, czemu Rzym jest taki krótki, za co, pytam sie za co??? :( ), ale tez fajne i też HBO. Ogladalem tez Rodzine Borgiów, chcialem zobaczyc jaka wizje tej rodzny pokaze nam... znow HBO w porownaniu z seria gier Assassin's Creed ;) Wizja jest inna, ale rowniez ciekawa. Procz tego chce zaliczyc kiedys Dynastie Tudorów czekajcie... to tez HBO :O :D i miniserial historyczny Filary Ziemi - to wyjątkowo nie HBO.

W produkcjach HBO podba mi sie to, ze nie sa to seriale ładne i poprawne, ale bezpruderyjne i odwazne, łamiące sztywne serialowe bariery. Podoba mi sie ta realistyczna brutalnosc, seks, nagie kobiety i mezczyzni, orgie seksualne Rzymian czy papiez Borgia w łóżku z kochanką :mrgreen2:

Kika - 09-11-2011, 00:27

Mr Macphisto napisał/a:


Cytat:
Gorąco polecam, wciągnęłam się i naprawdę to polubiłam pomimo tego, że raczej stronię od fantasy.


mam dokładnie to samo, za fantasy nie przepadam. A tutaj - bardzo głęboko rozważam sięgnięcie po książkę (a właściwie książki), i z każdym dniem jestem do tego coraz bardziej przekonany.


Matka moja własna rodzona fantasy kijem w rękawiczkach normalnie nie tyka, a po kolejne części Pieśni lata do Empika bo to szybsze niż rejestracja w bibliotece. Weźcie wy dupy w troki i szukajcie wersji książkowej bo nie mam z kim obgadywać tej sceny w części czwartej gdzie Tyrion morduje Catelyn, czy tam Cersei dławi się na ości rybnej, kurde nie pamiętam :/

No i w ogóle [hipster] kto próbował namawiać dawno temu na czytanie Pieśni i spotkał się z zerowym odzewem? :([/hipster]

Phoebe Poison - 09-11-2011, 03:21

Jeżeli o Grę o Tron chodzi, to moim skromnym, serial > książki. *oczekuje fali oburzenia*. Ale jeśli ktoś chce przeczytać to posiadam wszystkie części, też cierpliwość szybko mi się skończyła jeśli chodzi o bibliotekowe egzemplarze.

Kika napisał/a:
Matka moja własna rodzona fantasy kijem w rękawiczkach normalnie nie tyka, a po kolejne części Pieśni lata do Empika bo to szybsze niż rejestracja w bibliotece.


Mój ojciec, zagorzały fan sf, fantasy trochę mniej, ale też lubi - Gry o Tron przeczytał może trzy rozdziały (byłam zdesperowana namówić kogoś z rodziny na to, żebym nie musiała sama wszystkiego kupować :D ) i podziękował. Przyznałam mu tylko rację, że w istocie wybitne to to dzieło nie jest.

W każdym razie - spędziłam lato czytając całą dostępną sagę (obecnie jestem w połowie angielskiej wersji tomu 5.) i nie powiem, żeby mi się nie podobało. Duuużo wątków, dużo ciekawych (przynajmniej do czasu) postaci i to wszystko stotsunkowo dobrze trzyma się kupy. Fajne jest to, że nigdy nie możesz powiedzieć, że ten a ten bohater nie zginie, bo jest ważny, czy tam głowny czy coś tam :D

No ale. Im dalej w las tym dziwniej się robi. Znikąd pojawiają się nowe postaci, które okazują się być dość kluczowe, zupełnie jakby autor nie planował ich wcześniej, a teraz kończą mu się ciekawe pomysły, więc zaczyna wskrzeszać postaci.

Spoiler:
Piję tu do pewnego zmartwychwstania w A Dance With Dragons. Nagłe ogłoszenie Jona Conningtona tak znaną postacią, którą Tyrion mógł rozpoznać jest meh. Gdyby Martin gdzieś wcześniej się o nim natrąbił, czytelnik miałby to uczucie, że "więc on jednak żyje!" i widać by było, że autor od początku to planował. Teraz cały ten wątek wygląda dla mnie jak wciśnięty last minute :/


Kolejną niespójnością są dziwne rzeczy, które dzieją się ze starymi postaciami. Najbardziej cierpię przez Jaime'go i Cersei oczywiście, bo byli świetnymi postaciami w I tomie, i jeszcze lepszymi w serialu (Nikolaj Coster-Waldau :love: ).
Nigdy nie daruję Martinowi zrobienia z Jaime'go takiej cipy, a z Cersei takiej idiotki. Zupełnie jakby autor zasugerował się popularnością Jaime'go i chciał zrobić z niego bardziej pozytywną postać, a Cersei powinna skończyć jak ci wszyscy źli, którzy nie doceniają potegi miłości czy jak to tam szło?

Spoiler:
Więcej narzekania na popsucie Jaime'go :( Tak jak nagłe jego zainteresowanie honorem można by od biedy sobie tłumaczyć ("ucięli mi rękę, muszę być teraz miłym facetem"), tak wymyślenie, że jego najseksowniejsza zbrodnia i jego znak firmowy właściwie, zabójstwo Szalonego Króla było tak naprawdę aktem honoru i odwagi, i że zrobił to żeby uratować tych wszystkich szarych, niewinnych ludzi zostawiło mnie totalnie zmiażdżoną. HELOŁ!


No i last but not least. Ta książka nie jest dobrze napisana. Na początku myślałam, że to wina tłumacza (to była też wina tłumacza, takich ortów to dawno nawet na tym forum nie widziałam), ale w II tomie go zmienili (ten drugi też nie jest wybitny co prawda :p ). Ale nie sam tłumacz winien. To najłatwiej chyba zobaczyć w scenach erotycznych, które w większości przypadków są po prostu żenujące >.< Może dlatego serial jest imo dużo lepszy, bo potencjał ta cała historia ma, ilość wątków idealnie nadaje się na odcinkowca, a oglądanie dobrze zrealizowanej produkcji jest przyjemniejsze niż czytanie o przypadkowych kutasach rodem z najgorszych fanficków o Snape'ie i Lucjuszu.

Trochę późno się zrobiło, więc to tyle w tym poście, może się rozwinę w następnym, jak mnie Kika zaatakuje :p

Mr Macphisto - 09-11-2011, 07:35

Cytat:
wiekszosc, nawet hitów rockowych w tym serialu, jest aranzowanych w stylu jaki dzis prezentuje Gaga czy inne gwiazdy pop


Ja może znawcą nie jestem, ale w tych paru odcinkach, które widziałem (+ ostatnio występ z jakiegoś X Factora, czy czegoś takiego) w niczym nie przypominają mi występów gwiazd pop, a raczej typowe musicalowe przyśpiewki, takie jak w każdej innej produkcji :p

Cytat:
czemu Rzym jest taki krótki, za co, pytam sie za co?


Bo co tam jeszcze wydłużać? Świetny serial, ale to też międzi innymi dzięki zwięzłej formule, a nie tak jak ponad stuodcinkowy Lost, który co chwila się rozmywa, żeby zaraz znów się skupić :p I przygotuj się, bo Gra o Tron też ma 10 odcinków, do tego na razie tylko jeden sezon ;) Chociaż w tym przypadku przyznaję, że można było zrobić więcej, patrząc na książki widać, że jest z czego. Ale widać HBO taką ma politykę do pewnych produkcji.

Kika - 09-11-2011, 10:01

Phoebe Poison napisał/a:


Spoiler:
Piję tu do pewnego zmartwychwstania w A Dance With Dragons. Nagłe ogłoszenie Jona Conningtona tak znaną postacią, którą Tyrion mógł rozpoznać jest meh. Gdyby Martin gdzieś wcześniej się o nim natrąbił, czytelnik miałby to uczucie, że "więc on jednak żyje!" i widać by było, że autor od początku to planował. Teraz cały ten wątek wygląda dla mnie jak wciśnięty last minute :/


Spoiler:
O śmierci małego Aegona Martin trąbił przez wszystkie książki, natomiast jeśli chodzi o Young Griffa to bardziej zanosi się na to, że jest on samozwańcem nawet o tym nie wiedząc, i nie ma nic wspólnego z Targaryenami. Targaryeni zaś nie są jedynymi którzy mają fioletowe oczy. Nawet więcej - w bodaj drugiej części w Qarth Dany otrzymuje przepowiednię o 'mummer's dragon', gdzie Varys jest 'mummer' a Aegon jest smokiem.
Connington natomiast wcale tak 'ważny' nie jest, podejrzewam że jest bardziej narzędziem w tym wątku, nie kandydatem na kluczową postać. To że Tyrion wiedział kim on jest to nic dziwnego bo Connington był namiestnikiem w kluczowym okresie rebelii Roberta.



Jeśli chodzi o wprowadzanie wątków znikąd to Martina łatwo nie przyłapiesz :D Co do innych postaci które nabierają znaczenia w późniejszych częściach to w tym nie ma nic złego, wręcz jest to bardziej naturalne. Większość tych postaci zresztą jest wprowadzana stopniowo.

Cytat:
Kolejną niespójnością są dziwne rzeczy, które dzieją się ze starymi postaciami. Najbardziej cierpię przez Jaime'go i Cersei oczywiście, bo byli świetnymi postaciami w I tomie, i jeszcze lepszymi w serialu (Nikolaj Coster-Waldau :love: ).
Nigdy nie daruję Martinowi zrobienia z Jaime'go takiej cipy, a z Cersei takiej idiotki. Zupełnie jakby autor zasugerował się popularnością Jaime'go i chciał zrobić z niego bardziej pozytywną postać, a Cersei powinna skończyć jak ci wszyscy źli, którzy nie doceniają potegi miłości czy jak to tam szło?


Jaime jest bardzo dobrze napisaną postacią. Jego serialowa wersja jest od właśnie pisana "do tyłu" i zrobiła na mnie takie sobie wrażenie, bo Jaime książkowego nic nie obchodzi i ze wszystkiego się śmieje natomiast serialowy jest bez przerwy naburmuszony i zły. Tylko jedna z tych wersji pasuje mi do słowa "cipa" :D

Z Cersei książkową do tej pory nie wiem co począć. Z mojej wikipedio-laickiej wiedzy o psychopatach/socjopatach to ona wypełnia bardzo wiele wymagań tej choroby, ale równocześnie ma cechy które tę opcję negują (kocha swoje dzieci i jest zdolna do odczuwania strachu), więc wychodzi niewiadomoco. Serialowa lepsza.

Cytat:
Spoiler:
Więcej narzekania na popsucie Jaime'go :( Tak jak nagłe jego zainteresowanie honorem można by od biedy sobie tłumaczyć ("ucięli mi rękę, muszę być teraz miłym facetem"), tak wymyślenie, że jego najseksowniejsza zbrodnia i jego znak firmowy właściwie, zabójstwo Szalonego Króla było tak naprawdę aktem honoru i odwagi, i że zrobił to żeby uratować tych wszystkich szarych, niewinnych ludzi zostawiło mnie totalnie zmiażdżoną. HELOŁ!


Spoiler:
On też całkiem przypadkowo uratował armię Lannisterów którzy w tamtym momencie znajdowali się już w mieście.
Jego 'zainteresowanie honorem' też jest na razie mało przekonujące. Czwarta część kończy się m.in. sceną gdzie Jaime grozi Edmure'owi że wystrzeli jego nowonarodzone dziecko z katapulty - bardzo to eddardowe ;)


W sumie nie wiem o co chodzi z tym 'psuciem' bo Jaime do początku trzeciej części praktycznie się nie pojawia w książkach, a to co o nim słyszymy buduje wizerunek przeciętnego villaina a'la Joff i Cersei którego masz nienawidzić za to że nie lubi tych obrzydliwie doskonałych Starków (bleh).

Natomiast jego 'zmiękczenie' mi nie przeszkadza bo właśnie wolę postaci 'z szarej strefy' zamiast ekstremów jak Eddard (grr) i Cersei (grr). Jedyne co mnie nie przekonuje to to że mu się Cersei za szybko odwidziała.


Cytat:
No i last but not least. Ta książka nie jest dobrze napisana. Na początku myślałam, że to wina tłumacza (to była też wina tłumacza, takich ortów to dawno nawet na tym forum nie widziałam), ale w II tomie go zmienili (ten drugi też nie jest wybitny co prawda :p ). Ale nie sam tłumacz winien. To najłatwiej chyba zobaczyć w scenach erotycznych, które w większości przypadków są po prostu żenujące >.<


Jak zaczęłam ten kawałek to byłam pewna że się skończy przykładami długich, bezsensownych, opisowych akapitów i powolnej akcji z piątej części która faktycznie nie jest najlepiej napisana, ale sceny erotyczne? Uf, całe szczęście że to nie mój priorytet przy Asoiaf :p

Cytat:
Trochę późno się zrobiło, więc to tyle w tym poście, może się rozwinę w następnym, jak mnie Kika zaatakuje :p


Zaatakuję cię to na sylwku dopiero ;]

Cez - 09-11-2011, 10:37

Mr Macphisto napisał/a:
Bo co tam jeszcze wydłużać? Świetny serial, ale to też międzi innymi dzięki zwięzłej formule, a nie tak jak ponad stuodcinkowy Lost, który co chwila się rozmywa, żeby zaraz znów się skupić


Opis na wikipedii wskazuje, ze serial miał byc dłuższy, sezon drugi to skumulowane watki kolejnych anulowanych serii, a wątki Żydów, ktore były bardzo pobczne, mialy sie rozwinac w ostatniej serii, byłoby bardzo ciekawie :)

"Początkowo twórcy planowali realizację pięciu sezonów. Pierwszy sezon zrealizowano w zakładanej początkowo formie, drugi miał kończyć się śmiercią Brutusa, trzeci i czwarty obejmować wojnę w Egipcie, piąty pojawienie się mesjasza w Palestynie. Jednak stacja HBO zażyczyła sobie realizację jedynie dwóch serii, ostatecznie wątki sezonów trzeciego i czwartego włączono do drugiego, a z piątego zrezygnowano."

Mr Macphisto - 09-11-2011, 22:29

Czyli potwierdza się - taka polityka HBO. Według stacji to miały być dwa sezony i były dwa sezony. A że scenarzyści sobie mieli jakąś wizję pt 'jesteśmy w stanie to rozciągnąć na tyle i tyle', to inna kwestia ;) Akurat uważam, że ostateczna formuła serialu, z podziałem na triumwiraty jest bardzo dobra. Moim zdaniem o to chodzi, żeby pozostać z wrażeniem 'obejrzałbym jeszcze'. A to co przytaczasz - wydaje mi się, że popadłoby w dłużyznę i nudę. Aczkolwiek fajna ciekawostka, nie wiedziałem o tym ;)
Anissa - 12-11-2011, 11:07

Gra o tron godny polecenia serial ale mało się działo, to znaczy oczekiwałam więcej elementów fantasy, koniec 1 sezonu zapowiada że będzie ich więcej, w końcu pojawią się smoki :D . Uwielbiam Aryę Stark- to zdecydowanie najbardziej sympatyczna postać, mam nadzieję, że w drugim sezonie będzie jej więcej. Natomiast wkurza mnie Joffrey Baratheon- brutalny, sadystyczny małolat ze skrzywioną buźką- czekam tylko na jego śmierć.
krtomb - 12-11-2011, 12:39

Ostatnio oglądałem The Road z 2009 roku. Film po prostu niesamowity. Istne studium człowieczeństwa - a raczej jego braku. Rewelacyjnie przekonywujące kreacje głównej pary aktorskiej - a Vigo Mortensen jest tu niesamowity.

Surowy klimat postapokaliptycznego USA jest jedynie tłem dla relacji ojca z synem. Nie wiemy jaka katastrofa, brak naukowych dyrdymałów - jedynie kilka strzępów informacji o tym jak uformował się świat przedstawiony i zastany... Bardzo pesymistyczna choć nie sądzę by w ten sposób błędna wizja ewentualnego scenariusza powojennego... Polecam...

Mo - 27-12-2011, 22:17

The Kennedys (2011)

Miniseria, 8 odcinków. Wspaniała Katie Holmes i reszta obsady. Gra aktorska na miarę Oskara (wg mnie osobiście ;) ).

Seria ta opowiada o wyjątkowo ciemnej stronie prezydentury Kennediego, jego rodziny, małżeństwa. Przedstawia ich życie "od kuchni". Pojawia się wiele nieznanych wcześniej wątków z życia tej bardzo wpływowej rodziny. Osobiście gorąco polecam.

"Film" ten dostarcza i dawki pozytywnego humoru, ale też dramatyzmu i wzruszeń. Pouczający i emocjonujący. Kwintesencja etosu "Yes, you can!". Jedna z lepszych produkcji USA, jakie do tej pory widziałam. Wczoraj skończyłam i jestem pod niemałym wrażeniem. The Kennedys należy do kategorii serii, które musiałam obejrzeć jednym tchem - nie dało się po prostu inaczej ;)

http://www.filmweb.pl/ser...The-2011-583768

Adamaru - 19-01-2012, 21:28

No, teraz jestem już na bieżąco z odcinkami Glee. Muszę się przyznać, że po prostu kocham ten serial. Kocham muzykę jaką wykonują, ich głosy są wspaniałe, tyle wątków, romansów, i typowe amerykańskie liceum. Uwielbiam ten klimat, to, jak dogadują się członkowie chóru, mają mnóstwo do powiedzenia na różnorodne tematy, i praktycznie każdy może się z nimi utożsamić. Jest gej, lesbijka, niepełnosprawny na wózku, niepełnosprawna z downem, drużyna footballowa, cheerio'ski, i stereotypowi frajerzy. Lubię obserwować jak się dogadują podczas pierwszego sezonu, jak bardzo się starają podczas drugiego, i jak im się wiedzie na tych zawodach, jak bardzo pragną wygranej. Mimo, że niektórym serial Glee może się wydawać naciągany, i niby psują ever greeny, moim zdaniem tak nie jest. Imo scenariusz jest chyba pisany pod te piosenki, które postacie śpiewają, albo twórcy naprawdę potrafią znaleźć godne muzyczne opowieści.

Jestem zmuszony także pochwalić 10 odcinek 3 sezonu. To mój w 100% ulubiony odcinek. Świetne covery m.in. Rihanny, Maroon 5 i Ushera. Nie sądziłem, że Glee Cast w końcu wykona tego typu piosenki :P Do tej pory to najlepszy odcinek całej serii, a już z pewnością trzeciego sezonu.
Spoiler:
Scena oświadczyn Emmie była bezcenna, to, co mówił Will było tak wzruszające... ;) .

Ostatnie sekundy były szokujące. Nawet w spoilerze nie będę o tym mówić, aczkolwiek naprawdę zaskakujące. Warto obejrzeć.


:)

krtomb - 03-03-2012, 16:30

W końcu udało mi się zebrać w sobie i skompletować Stargate Universe. Usiadłem i niemalże jednym tchem oglądałem odcinek za odcinkiem - z przerwami, żeby nie było. Serial - jak już pisałem w temacie Stargate - traktuje o wiele dojrzalej w uniwersum aniżeli w SG-1 czy SG: Atlantis. Co więcej z całkiem odświeżoną obsadą i brakiem nawiązań do wspomnianych wcześniejszych produkcji jest niezwykłą podróżą w czasie i przestrzeni.

Twórcy serialu postarali się by stworzyć wiarygodnych i niedoskonałych bohaterów, przez co wielu z nich okazuje się być niejednoznacznymi postaciami w wirze wydarzeń, mających miejsce w serialu. Szkoda, że MGM w wyniku widma bankructwa zdecydowało się zakończyć serial po zaledwie drugim sezonie i to w sposób, który może wywołać jedynie irytację - bo zawieszony w powietrzu bez konkluzji. Liczę, że może uda się wznowić serial nawet na zasadzie mini-serii będzie można chociaż zakończyć główny wątek i w miarę ładnie zwieńczyć naprawdę świetnie rozpoczętą podróż...

Niemniej jednak, dawno w klimacie Sci-Fi nie miałem do czynienia z serialem, który tak bardzo by mnie wciągnął. Zarówno efekty, fabuła jak również bohaterowie tworzą spójną całość i trzymają poziom oraz konsekwencję w stosunku do siebie nawzajem. Nie ma niedomówień, uproszczeń czy tak irytujących absurdów jak w pierwszych dwóch serialach i naprawdę, odczuwam stratę, nie mogąc obejrzeć kolejnych odcinków... Tak czy inaczej polecam, bo w uniwersum Stargate, nie było od czasów pierwszego filmu, tak dobrej i fascynującej produkcji...

Reminded - 24-03-2012, 16:10

Wszyscy tutaj o serialach, rozumiem, ze o filmach tez mozna?

Jakis czas temu ogladalem Sucker Punch. Bardzo mi sie spodobal, przeslanie bylo nieco skomplikowane jak dla mnie, ale za drugim razem wszytko sie ulozylo. Sceny tanca ciekawa, cala historia tez. Soudtrack zasluguje na najwyzsza ocene, swietnie dobrane kawalki. Ja uwazam, ze ten film jest poprostu niedoceniony. Wszystko ma sens, a fabula nie jest pretekstem do scen walki. Tak mi sie wydaje.

Dzisiaj ide na Igrzyska Smierci. Pomysl fantastyczny, nie moge sie doczekac co z tego bedzie. Mam tylko jakis uraz do glownych bohaterow. Jak widze, ze sa to dzieciaki to od razu wiem, ze nie ma co sie spodziewac mocnych scen. Niby tragiczny film, ale sceny smierci takie deliktane zeby ci mlodsi mogli ogladac i dorosli. Z tego wychodzi nijakosc. Mam nadzieje, ze z tym filmem bedzie w miare OK.

A teraz o serialu. Tajemnice domu Anubisa - cos dla mlodszych, ale fabula i postacie sa calkiem ciekawe, tylko gra aktorska troche lezy. Mimo to caly sezon ogladalem zafascynowany. I fajnie, ze na Filmwebie sa takie wysokie oceny, bo serial jak najbardziej na nie zalguje.

joker - 15-04-2012, 18:52

Anissa napisał/a:
Gra o tron godny polecenia serial ale mało się działo, to znaczy oczekiwałam więcej elementów fantasy, koniec 1 sezonu zapowiada że będzie ich więcej, w końcu pojawią się smoki :D . Uwielbiam Aryę Stark- to zdecydowanie najbardziej sympatyczna postać, mam nadzieję, że w drugim sezonie będzie jej więcej. Natomiast wkurza mnie Joffrey Baratheon- brutalny, sadystyczny małolat ze skrzywioną buźką- czekam tylko na jego śmierć.


Mało to się dzieje w Walking Dead :) ale w grze o tron ciągle są jakieś zaskakujące zwroty akcji, sytuacje, które komplikują następne wydarzenia. Fakt że mało tu czary mary ale właśnie dlatego serial jest świetny. Smoki się pojawiły ale pewnie jeszcze trochę potrwa zanim urosną. Tajemnicą jest też owiany świat poza murami królestwa oraz groza nadchodzącej zimy, której wszyscy się obawiają razem, z którą nadejdą stwory nie z tego świata, a przynajmniej na to liczę.
Zgadam się co do Aryi. Pokładam w niej nadzieję że gdy dorośnie pozamiata wszystkimi zachłannymi rodami. Chociaż jej brat (bękart Starka) jest również pozytywną postacią. Lubię też karła za to ze wyraźnie kpi i gardzi swoją zwyrodniałą rodziną Lannisterów.

Integral - 16-04-2012, 16:31

Łączę różne wyrazy pod adresem Gry o tron. To było moje pierwsze konkretniejsze wejście w fantasy. A ponieważ, jak mawiał klasyk, wciąga to jak chodzenie po bagnach, dalej poszło już gładko ;) .

Powiem, że podoba mi się w tym fantasy to, że praktycznie nie jest fantasy. Nie lubię dmuchanego honoru, poczucia obowiązku, sztucznych, wyszukanych przemówień i rycerzy w lśniącej zbroi, gotujących się x czasu na słońcu. Tutaj fantasty to ledwie przyprawa. Postaci są bardzo dobrze, realnie nakreślone. Jedni są uparci, inni zwyrodniali, inni głupkowato dumni... Albo jak Tyrion cyniczni ;) . Sama przyjemność z oglądania.

Asha Greyjoy - 16-04-2012, 18:03

Przyszło mi oglądnąć "Grę o Tron" po przeczytaniu całej książkowej "Pieśni Lodu i Ognia" i powiem szczerze, że się zawiodłam. Nazbyt częste elementy erotyczne są niepotrzebne i dla osoby, która się takimi rzeczami nie napala, po prostu rażą. Aktorzy bardzo odbiegają od mojego wyobrażenia o nich, na przykład Jon wygląda, jakby miał zatwardzenie, a Sansa zamiast zjawiskowej urody ma siano w butach.

Tylko Daenerys daje radę :P

Integral - 16-04-2012, 20:11

Dobrze słyszeć. Noszę się z zamiarem przeczytania tej sagi, jak tylko ogarnę Pratchetta ;) .
Asha Greyjoy - 16-04-2012, 20:20

...i naprawdę warto :) Seria jest po prostu niesamowita, "Gra o Tron" to jedynie namiastka zajebistości tych książek.

Ale daje jako takie rozeznanie, bo jest w miarę dokładna.

Mo - 16-04-2012, 20:58

Reminded napisał/a:
Igrzyska Smierci


Ja z kolei miałam wątpliwości wynikające z... częstego reklamowania tego filmu w telewizji. Z reguły to, co było często reklamowane (prawie że w każdej przerwie reklamowej) dla mnie było jednoznacznym wskaźnikiem, że film jest do niczego, nie w moim guście. No i się zawsze sprawdzało, więc tym bardziej obawiałam się tego, co obejrzę. Ale się przemile zaskoczyłam.

Film był ekstremalnie dobry (w moich oczach). Spełnił moje oczekiwania. I humor, i wzruszenie, akcja oczywiście... trudne momenty, trochę psychologii... No i nie nudził mi się. Czas oglądania zleciał mi bardzo szybko. Polecam.

Reminded - 16-04-2012, 22:04

Tak. Zgadzam się z tobą.
Bałem się Igrzysk, bo zrobili z dobrej książki mierne Hollywood.
I udało im się zrobić dobre Hollywood!
Chociaż w Igrzyskach widzę potencjał na horror psychologiczny albo cuś takiego.
Mimo to byłem na Hunger Games już dwa razy, a książkę przeczytałem od deski do deski.
:)

alFa - 17-04-2012, 10:49

Również polecam. Niezły mix z tego filmu. Ta Igrająca z Ogniem :D jak sobie opatrywała oparzenie to jak nic Larę nową przypominała :D

Super Super Super!

Reminded - 19-04-2012, 13:36

Nom, mi też czasami Larkę przypominała. I ta arena też najnowszego Tomba. Ciekawe...
---
Incepcja to fajny film. Kurde, uwielbiam takie. Akcja z tymi zrywami trzyma w napięciu. I w ogóle oryginalny pomysł z tym kryminalnym światem w umyśle.

Player - 20-04-2012, 18:13

Czy ktoś oglada Zaklinacz Dusz :P
Super serial :!!: :narka:

Anissa - 20-04-2012, 20:03

joker napisał/a:
Zgadam się co do Aryi. Pokładam w niej nadzieję że gdy dorośnie pozamiata wszystkimi zachłannymi rodami.


Idealny władca kiedy podrośnie :) łączy w sobie same odpowiednie cechy by panować. Ale warto wspomnieć o tej blondynie ze smokami. Charyzmatyczna i przykuwająca oko, ciekawie jest poprowadzony jej wątek.
Kurde trochę zaspałam bo 2 sezon już grają a ja nie oglądnęłam nic!

joker - 24-04-2012, 22:42

Oj to żałuj bo duuużo się dzieje :) 4 odcinek był świetny! i jak zawsze znowu się sprawy komplikują. Coraz więcej zwrotów akcji, jeszcze chwila i nie ogarnę wszystkich wątków :) Genialny serial!
Asha Greyjoy - 26-04-2012, 20:22

Oj, ja bym nie nazywała Daenerys Targaryen, Niespalonej i Urodzonej w Burzy, tylko blondyną ze smokami :P
Anissa - 26-04-2012, 22:11

Asha Greyjoy napisał/a:
Oj, ja bym nie nazywała Daenerys Targaryen, Niespalonej i Urodzonej w Burzy, tylko blondyną ze smokami :P


Przyznaję, że zapomniałam jak się nazywa ;)

Kika - 06-05-2012, 21:32

Ja na razie drugi sezon GoT sobie odpuscilam po pierwszym odcinku poniewaz czekam az mi przejdzie gigantyczny wkurw z racji zmian w fabule (jak tak zagladam na fora to im dalej tym gorzej). Zawsze mialam na tym punkcie przeczulenie, ale w przypadku drugiego sezonu to mi szczegolnie zalega bo raz, pierwszy sezon odznaczyl sie niespotykana wiernoscia do materialu zrodlowego, dwa, te zmiany ktore jednak w GoT1 wprowadzono (jak uczlowieczenie postaci Cersei) wychodzily zazwyczaj fabule na dobre. Pierwszy odcinek drugiego sezonu wrecz przeciwnie.
joker - 06-05-2012, 22:48

Dlatego wolę najpierw zobaczyć cały serial, a później może wezmę się za czytanie. Chociaż jak coś mi się podoba to zmiany mi raczej nie przeszkadzają np. władca :)

Właśnie, a co to za kostucha co ukatrupiła króla geja. Nie mogła sobie wybrać kogoś z Lannisterów. był by większy pożytek ;)

Kika - 06-05-2012, 23:01

joker napisał/a:
Dlatego wolę najpierw zobaczyć cały serial, a później może wezmę się za czytanie. Chociaż jak coś mi się podoba to zmiany mi raczej nie przeszkadzają np. władca :)

Właśnie, a co to za kostucha co ukatrupiła króla geja. Nie mogła sobie wybrać kogoś z Lannisterów. był by większy pożytek ;)


A ja właśnie ścierpieć nie mogę bo skoro mi się oryginał podoba, to podróba musi być stuprocentowo perfekcyjna :D Dlatego GoT1 mi się podobał - nie zmieniał za bardzo tylko dodawał, a co dodał było zazwyczaj bardzo dobre. GoT2 może też mi się spodoba w końcu, ale muszę się najpierw przestawić na to nowe podejście (a w sumie nawet nie nowe - przed obejrzeniem GoT1 miałam bardzo niskie oczekiwania i spodziewałam się że fabuła będzie pociachana na strzępy, okazało się przeciwnie, teraz muszę się na to z powrotem przestawiać ;( ).

I łapska precz od Lannisterów! Ulubiony ród <3 A Tywin jest najlepszym kandydatem na de facto władcę Westeros :]

Integral - 07-05-2012, 12:45

Kikon, mogłabyś napisać (w spoilerze), gdzie dokładnie dokonano cięć i zmian w fabule 1szego odcinka?
Kika - 07-05-2012, 15:50

Oborze ale mi zadanie domowe dałaś :D Yyyy...

Spoiler:
- Scena turnieju z okazji imienin Joffrey'a jest bardzo mocno skrócona. I o ile zrozumiałe jest wycięcie paru pojedynków, to ucierpiała na tym interakcja między postaciami jak Hound - Sansa - król, i postaci Tommena i Myrcelli (Tommen w pojedynku przeciwko słomianemu rycerzowi :D) które powoli zaczynają nabierać znaczenia w książce. W pierwszym sezonie też praktycznie nie było Myrcelli :( Kwestie Tyriona są prawie całkiem pozmieniane i szczerze mówiąc nie wiem po co - Tyrion jest naprawdę super napisany w książkach i naprędce napisany scenariusz na razie tego nie przebija imo.

- Scena rady też pociachana. Że skrócona to normalne bo tam jest dużo pitolenia, ale to co jest ma zupełnie inną emfazę - zero interakcji Tyriona z Littlefingerem, inne tematy rozmowy, Tyrion opierdziela Cersei zamiast próbować z nią normalnie gadać, a Cersei potulnie to przyjmuje - też ma zupełnie inny oddźwięk niż w książce. Showdown Cersei i Tyriona jest w książce naprawdę sóper :( (Tyrion dowiaduje się prawdy o śmierci Roberta i ojcu Joffa). Może przenieśli to do dalszych odcinków?

- Spotkania Littlefingera z Cersei nie ma w książce. Spoko, ale cierpi na tym rywalizacja Littlefingera z Tyrionem która imo jest ciekawsza.

- Wszechwiedząca dzikuska Osha. Skąd ona niby wie o smokach? Old Nan jest źródłem legend dla Brana, no ale Osha ładniej wygląda na ekranie :(

- Ród Tully (rodzina Cat) całkiem poleciała z serialu. Trochę głupio biorąc pod uwagę to że są głównym sojusznikiem Starków, że większość wojny toczy się w ich krainie, że Riverrun jest siedzibą dowództwa przez całą wojnę, i że przez to w ogóle nie ma interakcji Cat z jej bratem czy ojcem. No ale Cat ogółem została zepchnięta na boczny tor na rzecz jest przystojnego i silnego synka (który w książce ma 15 lat).

- Scena audiencji w Winterfell jest tak uproszczona (i całkiem przepisana) że nie wiem po co ona tam w ogóle jest. Rozumiem że COŚ w tym Winterfell trzeba było pokazać, ale z rozdziałów Brana tyle już poleciało, że można było wybrać inny wątek imo (np. dyskusję o Ramsay'u Boltonie).

- Scena w godswood też całkiem inna... Choć dziwne że przepuścili okazję pokazania gołej Oshy :D

- Wątek na dalekiej północy pomija dwa rozdziały Jona, dialogi u Crastera oczywiście pozmieniane chociaż tu mi się podobało...

- Wątek Stannisa zostaje chaotycznie i szczątkowo wprowadzony, treści prologu nie ma (poza próbą morderstwa Melisandre która wciśnięta jest w inną scenę), Davos, Cressen i Melisandre z jej bogiem pojawiają się niewiadomo skąd. Biorąc pod uwagę że jest to całkiem nowy, ważny wątek imo spieprzyli sprawę.

- Sceny rozmowy Jaime z Robbem też nie ma w książce... Już mniejsza o charakterne zmiany u Dżejmiego i Robba bo do tego się prawie przyzwyczaiłam w pierwszym sezonie (przestraszony Jaime? Pffff), ale po co marnować czas na udowadnianie jakim badassem jest Robb kiedy tyle materiału poleciało w całej reszcie odcinka :(

- Podobnie Shae. Takie cięgi dostał wątek Tyriona ale na nową, fajniejszą Shae oczywiście znalazł się czas... Aha no i Ros nie istnieje w książkach ale jak to tak, sceny z kurwami w GoT nie mieć? :D

- itepe itede

Różnice w reszcie odcinka są tej samej natury, ie. pozmieniane relacje między postaciami, poświęcanie jednych postaci żeby wypromować inne (Jaime i Cat padający ofiarą wobec superkróla Robba), dialogi pisane od nowa, bardzo duże cięcia w różnych wątkach... Jeśli dobrze pamiętam, GoT1 jak tracił jakąś scenę to raczej dlatego bo była za droga (eg. pełny turniej Namiestnika) albo niewiele wnosiła do fabuły a raczej była dla smaku/klimatu. Zmiany w GoT2 są dla mnie o wiele mniej zrozumiałe i to mi chyba najbardziej zalega. Tutaj zachowuje się tylko bardzo ogólny zarys scen i to co jest jest napisane od nowa, nie zaadaptowane z książki - nie przeszkadzałoby mi to tak gdyby całość nie była (imo) zauważalnie gorsza od oryginału, no ale sorry - w parę miesięcy scenariusza na miarę ASOIAF się raczej od zera nie napisze :D

joker - 07-05-2012, 18:28

Czytając Twojego spoilera wychodzę z założenia że tak pocięli ten odcinek ze względu na zbyt dużą ilość wątków, które było by ciężko upchać w 50min.

Książki nie czytałem ale o ile pierwszy sezon serialu był bardzo przejrzysty dla osób nie znających oryginału to w drugim sezonie jest strasznie dużo nowych wątków i nie wiedziałem co do czego przykleić, skąd nagle się wzięły różne postacie min. Melisandre itd.

Kika - 07-05-2012, 18:43

joker napisał/a:
Czytając Twojego spoilera wychodzę z założenia że tak pocięli ten odcinek ze względu na zbyt dużą ilość wątków, które było by ciężko upchać w 50min.

Książki nie czytałem ale o ile pierwszy sezon serialu był bardzo przejrzysty dla osób nie znających oryginału to w drugim sezonie jest strasznie dużo nowych wątków i nie wiedziałem co do czego przykleić, skąd nagle się wzięły różne postacie min. Melisandre itd.


Cięcie wątków na potrzeby serialu jest zrozumiałe ale twórcy ryzykują to, że ja potną ich za dużo to w efekcie będą musieli klecić całkiem nowy scenariusz żeby utrzymać wewnętrzną logikę. Jeśli im się uda to gratuluję, ale wydawało mi się że jedną z zalet adaptacji jest to, że fabułę masz już praktycznie napisaną. Zresztą nie cięcie wątków mi najbardziej przeszkadza tylko dialogi :(

Co do Melisandre, właśnie dlatego mnie tak brak prologu boli - w książce dzięki temu dwór Stannisa zostaje wprowadzony do fabuły w miarę łagodnie. Mogli poświęcić trochę kasy i nakręcić dłuższy pierwszy odcinek z porządnym wstępem do wątku Stannisa, ponieważ ten wątek jest już w serii na stałe :(

No ale nie gadam już, w końcu widziałam tylko jeden odcinek :D

Integral - 07-05-2012, 21:48

No tu też przyznaje rację Jokerowi, że chaotyczne to wszystko.

Chlastanie postaci Cat i Jami'ego na rzecz Robba (podany przez Ciebie przykład) jest trochę bezsensowne i trąci mi jakąś prywatną fascynacją tym aktorem/tą postacią, bo Robb w starciu z własną matką, a już tym bardziej Jamiem wychodzi na tak bezpłciowego, że jego piętnastu lat można się spokojnie domyślić :p .

Dzięki, że się rozpisałaś tak szczegółowo :D . I jeszcze pytanie - czy pierwszy sezon kończy się wraz z pierwszym tomem?

Mam nadzieję, że trochę wylałaś z siebie złości i będziesz w stanie dalej oglądać :( .

Przy okazji mój osobisty laur dla Theona Greyjoy za bycie absolutnie najbardziej obrzydliwą i odrzucającą postacią jak do tej pory...

Kika - 08-05-2012, 20:44

Integral napisał/a:
No tu też przyznaje rację Jokerowi, że chaotyczne to wszystko.

Chlastanie postaci Cat i Jami'ego na rzecz Robba (podany przez Ciebie przykład) jest trochę bezsensowne i trąci mi jakąś prywatną fascynacją tym aktorem/tą postacią, bo Robb w starciu z własną matką, a już tym bardziej Jamiem wychodzi na tak bezpłciowego, że jego piętnastu lat można się spokojnie domyślić :p.


Wydaje mi się że brakowało im młodych, przystojnych, moralnie nieskomplikowanych mężczyzn, bo Cat jest kobieta w średnim wieku i w ogóle nudna matka Polka. Ja tam Cat nie lubię, ale Robba to ja poważnie nie jestem w stanie brać od kiedy usłyszałam akcent aktora :D

Cytat:
I jeszcze pytanie - czy pierwszy sezon kończy się wraz z pierwszym tomem?


Tak, chociaż chyba jedna scena (ta w której Arya przyłącza się do karawany na północ) została przeniesiona z drugiej części.

Cytat:
Mam nadzieję, że trochę wylałaś z siebie złości i będziesz w stanie dalej oglądać :(.


Chyba mi już trochę przeszło... Poza tym, jedna ze zmian skutkuje większą ilością Charlesa Dance więc nie musi być tak źle ;)

Cytat:
Przy okazji mój osobisty laur dla Theona Greyjoy za bycie absolutnie najbardziej obrzydliwą i odrzucającą postacią jak do tej pory...


Theon ma duże grono lojalnych fanek... Czego nigdy nie zrozumiem.

Asha Greyjoy - 09-05-2012, 06:31

Theon w serialu jest naprawdę odstręczający, a w książce...żal mi chłopa. Jest tak pewny siebie, a nic mu nie wychodzi.

Ale Greyjoyowie to ulubiony ród, więc siłą rozpędu go lubię.

Integral - 09-05-2012, 14:01

Kika napisał/a:
Wydaje mi się że brakowało im młodych, przystojnych, moralnie nieskomplikowanych mężczyzn

A Jon Snow? Nie jest młodym, przystojnym, moralnie nieskomplikowanym (leksykologicznie banalnym a semantycznie trywialnym) mężczyzną? Przy okazji intelektualnie chyba też nie szaleje, sądząc po minie - jakoś tak wychodzi, że ludzie ociężali umysłowo mają jakiś głupkowaty paraliż twarzy. Nie wiem, czy dobrze go dobrali :hihi: .

Kika napisał/a:
Theon ma duże grono lojalnych fanek... Czego nigdy nie zrozumiem.

Może tylko u niego miałyby jakiekolwiek szanse? :brwi:

Asha Greyjoy, dlaczego własnie Greyjoyowie?

P.S. Tywin <3

Kika - 09-05-2012, 14:37

Integral napisał/a:
Kika napisał/a:
Wydaje mi się że brakowało im młodych, przystojnych, moralnie nieskomplikowanych mężczyzn

A Jon Snow? Nie jest młodym, przystojnym, moralnie nieskomplikowanym (leksykologicznie banalnym a semantycznie trywialnym) mężczyzną? Przy okazji intelektualnie chyba też nie szaleje, sądząc po minie - jakoś tak wychodzi, że ludzie ociężali umysłowo mają jakiś głupkowaty paraliż twarzy. Nie wiem, czy dobrze go dobrali :hihi:.


Jest, ale to nie kloci sie z tym co powiedzialam - na serial z taka iloscia postaci jeden pustoprzystojniak pewnie im nie starczyl (szczegolnie jak Jamie przez wiekszosc tej czesci nic nie robi, chyba ze to zmienili w serialu)(nie zeby Jamie byl pustakiem ;)). Co do Snowa...



Cytat:
Asha Greyjoy, dlaczego własnie Greyjoyowie?


Ja tylko powiem, ze imo Iron Islands maja zajebiscie ciekawa kulture (nawet mimo to ze sa kolejna wariacja Wikingow), wiec podejrzewam ze to jeden powod? ;)

Cytat:
P.S. Tywin <3


Tak <3

EDIT: jezós dodawanie obrazków na tym foróm to koszmar :/

Integral - 09-05-2012, 14:57

Jamie siedzi przywiązany do słupa. Brakuje go w sumie.
Asha Greyjoy - 09-05-2012, 18:18

Wyraz twarzy serialowego Jona Snowa jest nie do przyjęcia. Przysięgam, że gdyby książkowy Jon miał zatwardzenie, tak właśnie by wyglądał w ubikacji.

A Greyjoyowie...właśnie, że to kolejna wariacja wikingów, sposób na życie (życie twarde i żeby przetrwać, trzeba mieć jaja z...żelaza). Poza tym Asha to świetna babka :p

joker - 09-05-2012, 22:41

Jamie pojawił się w drugim sezonie tylko raz w 1 odcinku i tylko na chwilkę i jak na razie słuch po nim zaginął, a w związku z tym nie ma też Robba, który pojawia się dopiero w 6 odcinku. Teraz głównie lecą watki Greyjoyów, Calisi, Johna Snow, Aryi no i oczywiście mojego ulubieńca Tyriona.
omg czy książkowy Snow też jest wiecznie smutny, zamyślony, zdołowany jak ten serialowy ?

Kika - 09-05-2012, 22:48

joker napisał/a:
Jamie pojawił się w drugim sezonie tylko raz w 1 odcinku i tylko na chwilkę i jak na razie słuch po nim zaginął, a w związku z tym nie ma też Robba, który pojawia się dopiero w 6 odcinku.


Szczerze mówiąc jestem zaskoczona, no ale jak dla mnie im mniej Starków tym lepiej :>

Cytat:
omg czy książkowy Snow też jest wiecznie smutny, zamyślony, zdołowany jak ten serialowy ?


Książkowy lord Emo Snow ma imo tyle charakteru co mokra ścierka, jego wątek fabularny zawsze był zdominowany przez ciekawsze postaci (no i sam wątek na dalekiej północy <3).

Phoebe Poison - 10-05-2012, 23:14

Tak tylko a propos cięcia, interakcji Robb/Cat/Jaime i gdzie się skończył pierwszy sezon - oprócz sceny z ucieczką Aryi, pod koniec wkleili też właśnie rozmowę Cat i Jaime'go, która z tego co pamiętam zawierała sporą część książkowej sceny z drugiego tomu, z wycięciem paru rzeczy. Jako że to chyba był cały wkład Jaime'go w drugim tomie, myślałam że w 2. sezonie serialu się w ogóle nie pojawi, ale pewno chcieli go jednak pokazać, stąd rozmowa z Robbem.

Tak mi się wydaje, mogłam coś pokręcić, bo tak jak oglądając 1. sezon byłam świeżo po przeczytaniu książki, tak teraz trochę mi już wyleciało z głowy, przede wszystkim kolejność niektórych wydarzeń i takie tam :p

Póki co obejrzałam 5 odcinków i czekam na kolejne 5, do tej pory się nie wypowiadam o całokształcie :p

Kika napisał/a:
Obrazek


:D <3

Kika - 11-05-2012, 00:04

Phoebe Poison napisał/a:
Tak tylko a propos cięcia, interakcji Robb/Cat/Jaime i gdzie się skończył pierwszy sezon - oprócz sceny z ucieczką Aryi, pod koniec wkleili też właśnie rozmowę Cat i Jaime'go, która z tego co pamiętam zawierała sporą część książkowej sceny z drugiego tomu, z wycięciem paru rzeczy.


Z tej sceny akurat usunięto bardzo dużo, w tym co najmniej jeden ważny punkt (Jamie przyznaje że Joff to jego syn) więc podejrzewam (mam nadzieję) że reszta tej sceny pojawi się pod koniec drugiego sezonu. Uwielbiam tę scenę, pierwszy nasz prawdziwy kontakt z tą lannisterową 'kreaturą' :D (pierwszoksiążkowy Dżejmi się nie liczy :P).

Spoiler:
“You think I fear death?” That seemed to amuse him.
“You should. Your crimes will have earned you a place of torment in the deepest of the
seven hells, if the gods are just.”
“What gods are those, Lady Catelyn? The trees your husband prayed to? How well did
they serve him when my sister took his head off?” Jaime gave a chuckle. “If there are gods,
why is the world so full of pain and injustice?”
“Because of men like you.”
“There are no men like me. There’s only me.”

Integral - 11-05-2012, 00:31

Phoebe Poison napisał/a:
Póki co obejrzałam 5 odcinków i czekam na kolejne 5, do tej pory się nie wypowiadam o całokształcie

Cały sezon nie ma czasem 12 odcinków? Swoją drogą szósty wyszedł w ubiegłą niedzielę ;) .

Była już scena, w której Robb w przenikliwości swojej skapnął się, że Jamie maczał w tym swój interes. Nie pamiętam odcinka, ale to "yc jo basty'd sun" pamiętam :D

+ scena z ostatniego odcinka. Tyrion <3
http://www.youtube.com/watch?v=F4VuswNiBWk

Phoebe Poison - 11-05-2012, 00:40

Kika napisał/a:
Z tej sceny akurat usunięto bardzo dużo, w tym co najmniej jeden ważny punkt (Jamie przyznaje że Joff to jego syn) więc podejrzewam (mam nadzieję) że reszta tej sceny pojawi się pod koniec drugiego sezonu. Uwielbiam tę scenę, pierwszy nasz prawdziwy kontakt z tą lannisterową 'kreaturą' :D (pierwszoksiążkowy Dżejmi się nie liczy :P ).


Tak, wiem, i zgadzam sie ogólnie :D

Integral napisał/a:
Cały sezon nie ma czasem 12 odcinków? Swoją drogą szósty wyszedł w ubiegłą niedzielę ;) .

Była już scena, w której Robb w przenikliwości swojej skapnął się, że Jamie maczał w tym swój interes. Nie pamiętam odcinka, ale to "yc jo basty'd sun" pamiętam :D


Yyy, całkiem możliwe że 12, przyznam że zasugerowałam się ilością odcinków pierwszego sezonu. W każdym razie czekam na większą ilość, żeby oglądać już całymi garściami. Chciałam czekać aż będą wszystkie, ale nie wytrzymałam :p

+10 punktów za imitację akcentu, zobaczyłam jego twarz czytając :D

EDIT: Wiki jednak mówi, że będzie ich ponownie 10. / http://en.wikipedia.org/w...hrones_episodes

[ Komentarz dodany przez: Integral: 11-05-2012, 01:01 ]
Ok, teraz to mi się pomerdało :D

joker - 11-05-2012, 18:24

Integral napisał/a:

+ scena z ostatniego odcinka. Tyrion <3
http://www.youtube.com/watch?v=F4VuswNiBWk


Ale mu wysadził plaskacza :hihi: Nie oglądałem jeszcze 6 odcinak ale domyślam się że to za znęcanie się nad prostytutkami. Rany jak mnie ten smarkacz drażni, sam bym go prał w ramach relaksu :p ten aktor gra za dobrze :)
Kika napisał/a:

Szczerze mówiąc jestem zaskoczona, no ale jak dla mnie im mniej Starków tym lepiej :>

zapomniałem dodać ze było sporo Lady Stark :) ja tam ich lubię, za to wkurza mnie większość Lannisterów tylko Tyrion jest mega.
Kika napisał/a:

Z tej sceny akurat usunięto bardzo dużo, w tym co najmniej jeden ważny punkt (Jamie przyznaje że Joff to jego syn)


Z tego co można wywnioskować z serialu co niektórzy doskonale o tym wiedzą bądź się domyślają, a Cersei nigdy nie zaprzeczała temu wprost, więc trochę to dziwne aby to było aż takie kluczowe.

Integral - 11-05-2012, 18:59

joker napisał/a:
domyślam się że to za znęcanie się nad prostytutkami

Pudło. To Tyrion skwitował akurat jednym zdaniem ;)
Spoiler:
King is a lost cause.

Kika - 11-05-2012, 19:13

joker napisał/a:

Z tego co można wywnioskować z serialu co niektórzy doskonale o tym wiedzą bądź się domyślają, a Cersei nigdy nie zaprzeczała temu wprost, więc trochę to dziwne aby to było aż takie kluczowe.


Catelyn nie mogła wiedzieć bo z Cersei ma kontakt tylko w jednej scenie (choć czytała list Stannisa), a domyślanie się to nie to samo co wiedza, szczególnie w tak kluczowej kwestii jak prawo do tronu.

Jeśli dobrze pamiętam, serialowa Cersei nie zaprzecza tylko Nedowi którego i tak spisała już na straty (już pomijając książkową Cersei która dostaje zazwyczaj morderczego szału), nie wiem może w reszcie odcinków inaczej się zachowuje.

Poczytałam trochę o najnowszym odcinku... 'Tulisa'? Ojezós motywacja znowu topnieje :(

joker - 13-05-2012, 11:00

Jak byś chciała się lepiej zapoznać z odcinkami z 2 sezonu to klikaj

aha w 6 odcinku ktoś z tłumu wykrzyczał że młody Lannister to bękart :)

Adamaru - 23-05-2012, 22:35

Cześć, no i jak wrażenia po ostatnim odcinku trzeciego sezonu Glee? Chciałbym się dowiedzieć, jaki jest ogólnie, i bez spoilerów. Nie mam dosłownie kogo zapytać, bo niestety wśród moich znajomych nikt nie jest na bieżąco. :(

Muszę przyznać, że będę tęsknić za Rachel, Finnem, Kurtem i Mercedes, niesamowicie!!! Wczoraj przypomniałem sobie pierwszy epizod jeszcze z maja 2009, i popłakałem się prawie jak ich tam zobaczyłem. Tak bardzo się zmienili, wszystko się zmieniło. Byli z nami od początku, w auli, w McKinley, a teraz będą w Nowym Jorku... Najgorsze jest to, że aktorka grająca Mercedes całkowicie zrezygnowała z serialu. Jeden z najpotężniejszych głosów w klubie. Nie wiem co ja pocznę, jak to wszystko się skończy, tak się związałem z tymi postaciami. :nie:

Muszę też powiedzieć, że przy We are the champions i Tongue Tied w ostatnim odcinku po prostu płakałem. ;(

bobonton2 - 24-05-2012, 08:19

Mnie ostatnie nie podobały się ostatnie dwa odcinki. Występ na nationals był mierny, zdecydowanie lepiej było na zeszło- i tegorocznych sectionals, oraz poprzednio, kiedy zajęli 12 miejsce.

Miało być pożegnanie całej odchodzącej ekipy, a odcinek był znowu tylko o Rachel i Finnie, których mam serdecznie dość już od pierwszego sezonu. Tina nadal jest pomijana, jeśli znalazła się gdzieś po drodze w kadrze to chyba przez przypadek. Dobrą wiadomością jest to, że duża część ekipy zostaje, np Artie, Britney, Sam i Blaine. Swoją drogą, myślałem że to Blaine jest starszy od Kurta, a nie na odwrót :o

Adamaru napisał/a:
Najgorsze jest to, że aktorka grająca Mercedes całkowicie zrezygnowała z serialu.

Szkoda że Lea nie weźmie z niej przykładu :(

Adamaru - 24-05-2012, 14:36

bobonton2 napisał/a:
Mnie ostatnie nie podobały się ostatnie dwa odcinki. Występ na nationals był mierny, zdecydowanie lepiej było na zeszło- i tegorocznych sectionals, oraz poprzednio, kiedy zajęli 12 miejsce.


Uh, moim skromnym zdaniem ich wykonanie było genialne. Sama myśl, że ostatni raz podchodzą do konkursu w takim składzie... :censored:

bobonton2 napisał/a:
Miało być pożegnanie całej odchodzącej ekipy, a odcinek był znowu tylko o Rachel i Finnie, których mam serdecznie dość już od pierwszego sezonu. Tina nadal jest pomijana, jeśli znalazła się gdzieś po drodze w kadrze to chyba przez przypadek.


Eh, no to wkurza. :/ Też mam z deka dość Finchel, tyle już o nich było. :roll: Co do Tiny, to zawojuje w przyszłym sezonie, jestem w stu procentach pewny, nawet Rachel to powiedziała podczas ich duetu. Wydaje mi się, że ten sezon będę oglądać ot tak, bo jakoś niby się związałem z tymi bohaterami. ;-)

bobonton2 napisał/a:
Dobrą wiadomością jest to, że duża część ekipy zostaje, np Artie, Britney, Sam i Blaine.


Chcę, by Artie wstał z wózka. To by było genialne, w końcu nie pokazali chyba, jak się czuł po tym, gdy
Spoiler:
Quinn wstała z wózka. Przecież próbował uświadomić jej, żeby przyjęła do wiadomości, że ona nigdy nie wstanie. Tak w końcu myślał, podpierając się własnym przykładem.


Dobrze, że Brittany zostaje. Jej one-linery czasami zwalały z nóg, niektóre nawet czasem sam w towarzystwie wypowiadam... :gupek:

Blaine jest ok, nie mam nic przeciwko temu, żeby został. Ale... czy Sam też nie miał w jakiś sposób opuścić Glee? :???:

bobonton2 napisał/a:
Swoją drogą, myślałem że to Blaine jest starszy od Kurta, a nie na odwrót :o


Ja to w ogóle myślałem, że są w tym samym wieku. :p Dopiero, gdy Blaine się wyżalił Kurtowi, że nie wie co pocznie w McKinley jak Kurta nie będzie, jakoś to do mnie dotarło, że Hammel jest starszy. :D

bobonton2 napisał/a:
Adamaru napisał/a:
Najgorsze jest to, że aktorka grająca Mercedes całkowicie zrezygnowała z serialu.

Szkoda że Lea nie weźmie z niej przykładu :(


Wypluj te słowa. :nie:

Mam nadzieję, że nieraz zobaczymy ją jeszcze w wykonaniu jakiejś genialnej piosenki. Może uda się jej w czwartym sezonie wbić na Broadway nawet... :mrgreen2:

bobonton2 - 24-05-2012, 15:14

Adamaru napisał/a:
Co do Tiny, to zawojuje w przyszłym sezonie, jestem w stu procentach pewny, nawet Rachel to powiedziała podczas ich duetu.

Yeah right. Na pewno dojdzie wielu nowych członków, a wprowadzenie ich do fabuły wiąże się z epizodami skupionymi na nich. Poza tym, żeby nadrobić pomijanie jej przez bite 4 lata musiałaby dostawać solówkę w każdym odcinku.
Adamaru napisał/a:
Chcę, by Artie wstał z wózka.

Ja wręcz przeciwnie, bo o czym to świadczy? Uważam że stworzenie ciekawej postaci na wózku to jeden z głównych plusów GLEE, nie przychodzi mi do głowy żadna inna produkcja, w której scenarzyści odważyli się na coś takiego. Panuje przeświadczenie, że ludzie nie chcą oglądać kaleki.
Adamaru napisał/a:
czy Sam też nie miał w jakiś sposób opuścić Glee?

Seniorem na pewno nie jest. O niczym innym mi nie wiadomo.
Adamaru napisał/a:

Wypluj te słowa.

Nie. Nie lubię tego typu charakterów, little miss/mr perfect. Postać Rachel jest potwornie nudna, mam serdecznie dosyć jej ciągłego pieprzenia o broadwayu, Barbrze i NYADzie. Also, jej solówki brzmią do siebie bardzo podobnie i nie czuję po prostu tego jej pełnego wysiłku, nieuzasadnionego wycia. Nie wnosi nic oprócz szpanowania warsztatem. Poza tym, Rachel= Finn, kolejny nudziarz, w dodatku nie śpiewa na poziomie reszty ekipy, zupełnie nie rozumiem, dlaczego był male leaderem new directions.
Parka poniekąd przypomina mi tę z Twojego ava, na sam widok czuję się jakiś senny :D

Adamaru - 24-05-2012, 15:28

Cytat:
Ja wręcz przeciwnie, bo o czym to świadczy? Uważam że stworzenie ciekawej postaci na wózku to jeden z głównych plusów GLEE, nie przychodzi mi do głowy żadna inna produkcja, w której scenarzyści odważyli się na coś takiego. Panuje przeświadczenie, że ludzie nie chcą oglądać kaleki.


Nie patrzyłem na to z tej strony. Pewnie masz rację. Samo Glee mogłoby na tym ucierpieć...

Cytat:
Nie. Nie lubię tego typu charakterów, little miss/mr perfect. Postać Rachel jest potwornie nudna, mam serdecznie dosyć jej ciągłego pieprzenia o broadwayu, Barbrze i NYADzie.


Osobiście nie spotkałem jeszcze żadnej osoby o charakterze Rachel bądź podobnego, trudno by mi było nawet mówić o bohaterach fikcyjnych. Dlatego jest to dla mnie interesująca, wręcz fascynująca osobowość. Jest niesamowicie ambitna, niesamowicie egocentryczna, niesamowicie wkurzająca, i niesamowicie... eee jak to się mówi, adorable? Lubię ją oglądać, bardziej niż Finna, bo on sam wydaje się być... głupi. W wielu przypadkach na jego decyzje wpływają zewnętrzne czynniki.

Anyway jestem ciekawy, co powiedzieli w ostatnim odcinku o ich...
Spoiler:
...ślubie.
:D

Adamaru - 25-05-2012, 11:09

No, to po ostatnim odcinku. :kawa:

Nie powiem, niesamowicie mnie zaskoczył. Końcówka, i w ogóle. W sumie nie przeszkadzało mi to, że większość było o Finnchel.

Finn:
Spoiler:
Srsly? :D Finn w armii?! Nie mogę się doczekać czwartego sezonu, żeby zobaczyć co z tych planów wyszło!


Rachel/Kurt:
Spoiler:
Serio, to było wiadome, że się dostanie do NYADA. ;) Szkoda mi tylko Kurta. Chłopak miał zajebisty talent, ciekawe, co będzie z nim dalej.


Mercedes:
Spoiler:
Fajnie, że tak wytłumaczyli jej odejście. Z góry wiedziałem, że Mercedes będzie drugą Beyonce :D


Reszta:
Cytat:
No idea co z nimi będzie, ale wraz z trzecim sezonem pożegnałem się z Glee. Nie mówię, że nie będę oglądać czwartego sezonu, ale to już nie będzie to samo.

Cez - 25-05-2012, 14:17

Adamaru napisał/a:
Byli z nami od początku, w auli, w McKinley, a teraz będą w Nowym Jorku...


Na szczescie nadal beda ;) Bedziemy sledzili ich dalsze losy. Co prawda nie beda juz glownymi postaciami, ale nie znikna calkiem.

Adamaru napisał/a:
Najgorsze jest to, że aktorka grająca Mercedes całkowicie zrezygnowała z serialu.


To okazalo sie plotka, sama aktorka i tworca serialu zaprzeczył temu, postac Mercedes nadal bedzie - w tle, jak Rachel czy Finn.

bobonton2 napisał/a:
Szkoda że Lea nie weźmie z niej przykładu


Dobre żarty :D Rachel to moja ukochana postac tego serialu i najpiekszniejszy głos jaki w zyciu słyszałem :) ))))

bobonton2 napisał/a:
Dobrą wiadomością jest to, że duża część ekipy zostaje, np Artie, Britney, Sam i Blaine


Kompletnie tego nie rozumiem - tego dlaczego czesc starych bohaterów niby nie kończy jeszcze szkoły. Britney nie zdała, wiec wyjasnienie faktu pozostania jest - choc dziwie sie, ze Will jako ich nauczyciel olał tę sprawe, wszyscy skakali nad Puckiem, by zdał, a Britney olali. Przeciez niezdanie to trauma, a tak wszyscy z usmiechem sie z tym pogodzili, ze Brit nie zdała? :D

Za cholere za to nie rozumiem jakim to przeogromnym cudem Artie i Tina niby nie ukończyli w tym roku szkoły. Sam pojawil sie w 2 serii, bo był rok mlodszy od reszty. Tina i Artie byli w 1 serii! A wiec jakim cudem nie koncza szkoly z Finnem i Rachel? Jedyne logiczne wyjasnienie jakie przychodzi mi do głowy to założenie, ze Finn i Rachel, Kurt itd. byli w 1 serii w drugiej klasie, a to liceum jest czteroletnie. Wowczas Tina i Artie byliby w 1 serii w pierwszej klasie i teraz, w 3 serii, maja jeszcze rok przed soba. Ale jakos naciagane to bardzo, bo wydaje mi sie, ze 3 sezony serialu Glee mialy pokazac cały pobyt tych dzieciakow w szkole, która jest chyba 3-letnia.

EDIT:

http://en.wikipedia.org/w...s#School_grades
Faktycznie mialem jednak racje. High School w USA trwa 4 lata.

bobonton2 - 25-05-2012, 17:00

Cez napisał/a:
Britney nie zdała, wiec wyjasnienie faktu pozostania jest - choc dziwie sie, ze Will jako ich nauczyciel olał tę sprawe, wszyscy skakali nad Puckiem, by zdał, a Britney olali. Przeciez niezdanie to trauma, a tak wszyscy z usmiechem sie z tym pogodzili, ze Brit nie zdała?

Sama Britney miała to gdzieś, zresztą powiedziała że w ogóle nie chodziła na zajęcia, więc miała średnią 0,00 :D

Cez napisał/a:
Jedyne logiczne wyjasnienie jakie przychodzi mi do głowy to założenie, ze Finn i Rachel, Kurt itd. byli w 1 serii w drugiej klasie, a to liceum jest czteroletnie. Wowczas Tina i Artie byliby w 1 serii w pierwszej klasie

Tak własnie było, chociaż dziwnym trafem na ujęciach w klasach, wszyscy byli razem :D

Integral - 26-05-2012, 05:16

Dzień dobry, czy ktoś tutaj ogląda Broadwalk Empire? :>

[ Komentarz dodany przez: e_g: 26-05-2012, 12:19 ]
sama jesteś broad, to jest boardwalk :p

Mr Macphisto - 26-05-2012, 19:52

Ja mam za sobą pierwszy sezon. Drugi obejrzę, ale bez pośpiechu, najpierw Borgia, a potem Gra o Tron czeka. I potem Boardwalk pewnie dostanie trochę czasu ;)
Integral - 29-05-2012, 13:35

Egg>> pisałam w innych miejscach poprawnie, musiałeś się czepić jednej literówki :p

Osobiście jestem drugim sezonem BE rozczarowana. Bez spoilerowania, wszystkie postaci tracą na charakterze, jakby były tylko jednym bohaterem, co się za innych przebiera.

Spoiler:
Jimmy jak nie Jimmy - najpierw się rzuca jak wesz na grzebieniu, a potem ten motyw w 11 odcinku, chryste o_O a tak go lubiłam


Mam za to dwa odcinki Gry o tron w plecy, jakoś chwilowo mnie nie ciągnie ;) .

millo - 29-05-2012, 22:52

Tracą na charakterze? W drugim sezonie tylko jedna postać mnie rozczarowała (nie zgadniesz, która ;-) ).
Spoiler:
Nucky? Po dwóch sezonach dowiadujemy się, kim jest naprawdę. Jimmy? Też pokazał, na czym mu zależy i jakie puste może być jego życie. Margaret... W tym przypadku nie wiem, czy sprawy z ostatnich scen drugiego sezonu wyjdą bohaterce i serialowi na dobre. Inne postaci też nie zawodzą. Albo pozostają bez zmian (np. Rothstein) albo się rozwijają (Luciano, w pewien sposób Eli) albo zmieniają (Capone) i moim zdaniem w każdym przypadku serial może zyskać. Nawet Chulky'ego poznajemy głębiej, inaczej. Moim zdaniem jeżeli można postawić tezę, że wszystkie postaci są jakby jednym bohaterem, to prędzej na początku serialu, gdzie każdego widzimy z zewnątrz, a nie na końcu, gdzie poznajemy bohaterów takimi, jacy są. Hipokrytka, nietzscheański nadczłowiek, władca, którego życie ogarnia pustka, nieudacznik z kompleksami... Na początku serialu w przypadku kilku bohaterów można było się domyślać, co nimi kieruje. Ale przy końcu drugiego sezonu mam wrażenie, że wielu z nich poznałem naprawdę.
Wyjątek stanowi Van Alden, ale to może dlatego, że mu kibicowałem, a on mocno mnie zawiódł. No ale w trzecim sezonie może jeszcze zaskarbi sobie jakoś moją sympatię.
A właśnie - trzeci sezon. Nie wiem, o czym będzie. Nie czytam plotek, nie oglądam trailerów, ani nic. Ale sytuacja, w której Nucky ma wszystko za wyjątkiem pieniędzy, bo o ile dobrze pamiętam, na wykup ziemi przeznaczył cały swój majątek, oznacza, że nie będzie on próżnował. Każdy wie, kto w tamtych czasach zyskał na znaczeniu, więc pewnie głównymi oponentami Nucky'ego staną się Luciano i Capone, bo wątpię, by scenarzyści jakoś znacząco odeszli od faktów historycznych. No i czekam też, jak się rozwinie wątek polityczny.


Ach, no i mówimy tylko o fabule, bohaterach. A chciałbym napisać, że jest to chyba mój ulubiony serial nie tylko ze względu na genialną fabułę. Świetna muzyka, przepiękna sceneria, kostiumy, bardzo dobra gra aktorska, można wymieniać i wymieniać! Nie mogę się doczekać trzeciego sezonu!

Mr Macphisto - 29-05-2012, 23:12

Ja wypowiadam się tylko na bazie pierwszego sezonu.

Przyznaję, serial ma świetny klimat, scenografia jest dla mnie wręcz powalająca. Taki minimalizm (w zasadzie kilka wnętrz i promenada) i TAKI efekt.

Ogólnie rzecz biorąc, serial oceniam jak najbardziej pozytywnie, ale jednak - nie wciągnął mnie na tyle, żeby już przebierać nogami na samą myśl o kolejnych odcinkach. Chętnie je obejrzę, jak przyjdzie ich kolej.

Nie brakuje mi go.

Ciężko jednak dyskutować, kiedy wiecie więcej, a ja nie zaglądam w spoilery ;)

Integral - 30-05-2012, 00:40

;)

Spoiler:
Odnoszę wrażenie, że scenarzyści postawili sobie na cel rozbić na małe kawałeczki każdą jedną z postaci w tym serialu. W każdym odcinku jakaś zdrada, a to facet kobietę, a to kompani siebie nawzajem, wszędzie tylko noże w plecach, kompleksy, wycofanie. Dużo słów znajdujesz na to, że każdy w tym serialu jest zdrajcą i hipokrytą, prędzej czy później - nawet świętoszkowaty kij-mu-w-oko Van Halden. W połowie nabrałam solidnego niesmaku do praktycznie wszystkich bohaterów, może poza Nuckym. Chyba litość wzięła górę po tym, jak większość zachorowała na krótkowzroczność.

Pierwszy sezon znacznie się różni od drugiego, krótko mówiąc i moim zdaniem nie do końca na plus. Co mi po "poznawaniu lepiej" bohaterów, kiedy scenarzyści robią z nich takie dziwki... Największe rozczarowanie to dla mnie Margaret, a największy spadek sympatii - Jimmy. Jego relacje z matką jeszcze zanim doszło do punktu kulminacyjnego pod koniec były zwyczajnie obrzydliwe.

ninti - 10-06-2012, 09:18

Z tego miejsca muszę podziękować Int, za namówienie mnie na obejrzenie pierwszego odcinka GoT! Wciągnęło mnie tak, jak chyba ostatnio Prison Break mnie wciągnął i w ciągu tygodnia obejrzałam wszystkie 20 dostępnych odcinków. Mnie rzadko zdarza się coś oglądać, a już na pewno nie serial :p .

W sumie już od 2 odcinka żałowałam, że te ksiązki nigdy wcześniej nie trafiły w moje ręce, chociaż pewnie gdyby nawet ktoś mi polecił to moja reakcja byłaby "cooo? fantazzyyyyy???, neeee". Ale trzeba przyznać, że tak jak ktoś tu napisał - wątki fantazy są tylko przyprawą, która dodaje całej serii ciekawego smaku.

Podoba mi się właściwie wszystko - począwszy od świata w którym toczy się akcja, po ciekawe intrygi między bohaterami. Moją największą sympatię budzą Aryę i Daenerys Targaryian ( Emilia Clarke ma zjawiskową urodę :O ) no i oczywiście Tyrion, lubie też Johna Snow, nie wiem jak to się stało - ale ja jakoś nie zwróciłam uwagi na jego rzekomą "sraczkowatą" minę :P .
Za to Joffreya po prostu nie trawię na ekranie i myślę że jakies 25% tego to również zasługa mordy aktora który go gra :p .

Jakiś czas temu przebrnęłąm też przez Rodzinę Borgiów, generalnie da sie obejrzeć, ale jakos nie zauroczyło mnie na tyle, żeby mi sie chciało coś więcej o tym pisać :p

:pozdro: :wotr:

Integral - 10-06-2012, 23:44

ninti napisał/a:
Za to Joffreya po prostu nie trawię na ekranie i myślę że jakies 25% tego to również zasługa mordy aktora który go gra .

Ta morda grała także w ostatnim Batmanie chłopca, który był świadkiem poczynania nietoperka. Tam był dla odmiany bardzo sympatyczny.

Młody jest utalentowany ;) .

Fanie, że Ci się podoba :mrgreen:

e_g - 11-06-2012, 01:06

Ja właśnie uporałem się z finałem drugiego sezonu :D :D Podobał mi się jeszcze bardziej niż pierwszy, już gwiżdżę na wierność książce, jest zarąbiście :p
Co do postaci to mam różne uczucia:
Spoiler:

Sansa - cały czas wydawało mi się, że ona jednak ma trochę oleju w głowie ale trzyma łeb nisko, jednak odcinki 9 i 10 tylko uświadczyły mnie w przekonaniu, że ona nie udaje swojej głupoty, tylko naprawdę taka jest :[
Arya - jedyna postać żeńska, która lubię :D te małe kroki ku zemście z jej strony są niesamowite, rozkoszne było jej obcowanie ze starym Lannisterów, było to jak igranie z ogniem :D
Cersei - co za samica psa, po prostu jak widzi się jej blond łeb ma się ochotę go stawić w ogniu, jedyny moment z nią jaki I truly enjoyed to moment, kiedy razem z innymi kurami oczekiwała na wynik bitwy, po upiciu się wydobyła się z niej cała gorycz, która jak dotąd jedynie przelewała się przez małe pęknięcia w skorupie suki jaką tworzy, a tak to było widać jak bardzo nienawidzi swej sytuacji, z jej niedoli tylko czerpać przyjemność, nie lubię jej postaci ale lubię obserwować co po prostu robi :p
Jamie - dupek i tyle, był mi poprzednio obojętny, ale teraz jest tylko zwykłym dupkiem, nie wiem czym tu się zachwycać :roll:
Tyrion - nie pamiętam za dobrze 1 sezonu, ale czy naprawdę on przed byciem hand of the king był tak lekceważony? Dlaczego tak bardzo się go szmaci w momencie, gdy grał kluczową rolę w bronieniu Kings' Landing? Jego ojciec aż tak go nienawidzi, czy co? :o rozumiem, że mając cudowne dzieci typu Cersei i Jamie to trzeba na kimś wyładować swą złość za kiepskie plemniki, no ale...
Joffrey - typ postaci, która prędzej czy później musi umrzeć :p pewnie w momencie jak jego głowa potoczy się po dywanie to fani dostaną zbiorowego orgazmu :p trudno się dziwić.

To tyle co mi przychodzi do głowy, cały męski pomiot Starkowy mi osobiście wisi, chłopcy jakoś nie są w stanie przykuć uwagi :p Może małżeństwo po kryjomu, but still...

W ogóle Stannis, Stannis, zastanawia mnie co wyczaruje z tą małpą w czerwonym.

W ogóle Daenerys, ona jest nienaturalnie piękna, takich ludzi powinno zamykać się w rezerwatach by inni nie popełniali samobójstw patrząc w lustro :p No i oddanie jej Ser Jorah jest takie cute, z jego strony jest jakaś miłość, ale bardzo platoniczna.

no, to tyle, poszło se parę zombie, niech spieprzają ludzie na południe i liczą, że słońce przygrzeje :p


ninti - 11-06-2012, 10:07

e_g,
Spoiler:
e_g napisał/a:
jednak odcinki 9 i 10 tylko uświadczyły mnie w przekonaniu, że ona nie udaje swojej głupoty, tylko naprawdę taka jest :[

No właśnie ja wprost przeciwnie, nie widzialeś, jak się śmiała, kiedy okazało się, ze nie będzie żoną Dżofa?! Nie lubię jej, ale wydaje mi się, że może nas zaskoczyć.

e_g napisał/a:
W ogóle Daenerys, ona jest nienaturalnie piękna, takich ludzi powinno zamykać się w rezerwatach by inni nie popełniali samobójstw patrząc w lustro :p No i oddanie jej Ser Jorah jest takie cute, z jego strony jest jakaś miłość, ale bardzo platoniczna.

W filmie jest zjawiskowa, ale przejrzałam kilka jej fot i już tak nie zachwyca - także spokojnie - każdy z nas w odpowiedniej charakteryzacji może być nienaturalnie piękny :D . Co do Joraha - no mnie sie wydaje ze nie do końca jest tak platonicznie, myślę że tu może się coś dziać...
(możliwe ze głupoty gadam i ktoś kto czytał bedzie sie smiejać :P , no ale cóż - ja nie czytałam więc domysły se snuć moge)

e_g - 11-06-2012, 17:38

ninti,
Spoiler:
To, że się śmiała to nic nie znaczy, oczywiste było to, że nie chce mieć nic wspólnego z mordercą swojego ojca, każda głupia pynda by raczej takie coś zrozumiała, ale miała okazje uciec z zamku i wrócić do matki i tego NIE zrobiła, a teraz tylko ryzykuje, że Jamie wróci do zamku i oleje układ z Kat, grożąc starej Starkowej, że dziabnie jej córeczkę (przy okazji może też blefować, że zrobi coś też drugiej, bo w końcu oni nie wiedzą co się dzieje z Aryą).

A aktorka grająca Daenerys to i tak jakiś ewenement, nawet na innych zdjęciach :p Też myślę, że z Jorahem mogło by się coś rozwinąć, ale to jedynie oparte na stosunku postaci, bo kto wie co się w książkach stało... muszę je kupić :D

janek04 - 14-06-2012, 18:27

O czym c'mon ^^^ War/Games of Thrones ? wlasnie ktos to oglada bo nie wiem czy zaczac ? :)
Dzis Paul W S Anderson wydal trailer do mojego ulubionego filmu :D
http://www.youtube.com/wa...YPPzsKg5U94wJrA
Wyglada prze zajebiscie :jumper:

Integral - 14-06-2012, 19:02

Dopiero co Ninti pisała i e_g, Fibi, ja i prawie Kikon o tym pisaliśmy, że zdecydowanie tak, warto oglądać Game of Thrones.
Kika - 15-06-2012, 12:52

Bardziej bym powiedziała że zdecydowanie warto czytać książki ASoIaF, bo to jedna z najlepszych serii jakie kiedykolwiek powstały, ale jak to nie wchodzi w grę to polecam pierwszy sezon GoT :p Drugiego sezonu nie lubię, bo twórcy z nieuzasadnionych powodów robią zmiany w fabule które są potem gorsze od oryginału (może im się wydaje że wiedzą lepiej od Martina jak pisać jego książki) ale nieksiążkowcom się podoba.
Integral - 15-06-2012, 13:37

Ej właśnie,

Spoiler:
Czy w książce też Daenerys traci smoki w Quarth? Obiło mi się o uszy, że to pewna nieścisłość. Jesli tak jest faktycznie, to już zupełnie nie wiem, po co to zrobili :D

e_g - 15-06-2012, 13:41

Spoiler:

Prawdopodobnie żeby jakoś przedłużyć jej pobyt w jednym miejscu, taka prawda, że w Quarth do niczego nie doszło a jej wątek prawie się nie poruszył do przodu :p Taki filler troche

Kika - 15-06-2012, 13:51

Integral napisał/a:
Ej właśnie,

Spoiler:
Czy w książce też Daenerys traci smoki w Quarth? Obiło mi się o uszy, że to pewna nieścisłość. Jesli tak jest faktycznie, to już zupełnie nie wiem, po co to zrobili :D


Spoiler:
To jest nieścisłością, ale tu akurat serialowcy mają rację - w książce trochę bez sensu jest, że w Qarth prawie nikt Dany nie próbował odebrać smoków przemocą (pamiętam jeden skrytobójczy atak ale to trochę mało). Można poczynić pewne wygibasy logiczne żeby to wytłumaczyć, ale lepiej żeby ktoś ją po prostu zaatakował :p

Większą nieścisłością jest House of the Undying, który w dużym stopniu zdefiniował Dany w przyszłych książkach. W ogóle serial mocno miesza w postaciach usuwając kluczowe wydarzenia w ich rozwoju, np. cały wątek Arii bardziej przypomina wakacyjny obóz a nie horror który przeszła w książkach, poza tym ona już w drugiej części zaczęła zabijać żeby przetrwać... Tutaj jest po prostu uroczą chłopaczycą.

e_g - 15-06-2012, 14:24

Spoiler:

No nie wiem, szastanie nazwiskami "zabij tego, zabij tamtego" to dość bezwzględne jak na dziewczynkę, już widać po niej, że zdaje sobie sprawę, że musi dojść do celu po trupach :p Ale dzieci zabijające ludzi to dość szokujący obraz jak na TV, dlatego musieli chyba to utemperować i pewnie poczekają, aż stanie się trochę starsza.

W ogóle scena w House of the Undying gdzie smoki Daenerys zjarały tego warlocka podczas gdy ona dumnie wypinała cycki to chyba była najbardziej tandetna scena, którą kiedykolwiek widziałem :p Czuć było, że to ogromnie ważny moment dla jej postaci, ale był tak po prostu chujowo zrobiony, że witki opadają. W ogóle nie czuć siły Daenerys jak dotąd...


Kika - 15-06-2012, 14:45

e_g napisał/a:
Spoiler:

No nie wiem, szastanie nazwiskami "zabij tego, zabij tamtego" to dość bezwzględne jak na dziewczynkę, już widać po niej, że zdaje sobie sprawę, że musi dojść do celu po trupach :p Ale dzieci zabijające ludzi to dość szokujący obraz jak na TV, dlatego musieli chyba to utemperować i pewnie poczekają, aż stanie się trochę starsza.


Spoiler:
Dzieci zabijające ludzi to szokujący obraz niezależnie od medium i jeśli twórcy bali się takich wątków to moim zdaniem nie powinni się brać za filmowanie ASOIAF. Zresztą nie jestem pewna czy tu chodzi o temperowanie 'szoku' - w pierwszym sezonie np. Arya zabiła inne dziecko, a Daenerys (też nieletnia) została zgwałcona w scenie która jest nawet bardziej drastyczna niż ta książkowa (chociaż pominęli to że Tyrion też wziął udział w gangbangu Tyshy) - wydaje mi się, że sukcesywne wybielanie postaci (w tym Tyriona), świata i fabuły to celowy zabieg serialowców którzy nie chcą uszkodzić ich popularności. Częścią 'urody' książek jest to, że bezlitośnie wyrywają czytelnika ze strefy komfortu, ale z tego co widzę definicją 'dla dorosłych' wg HBO są gołe kutasy i bezsensowne sceny burdelowe, nie trudne wątki fabularne.


Cytat:
Spoiler:
W ogóle scena w House of the Undying gdzie smoki Daenerys zjarały tego warlocka podczas gdy ona dumnie wypinała cycki to chyba była najbardziej tandetna scena, którą kiedykolwiek widziałem :p Czuć było, że to ogromnie ważny moment dla jej postaci, ale był tak po prostu chujowo zrobiony, że witki opadają. W ogóle nie czuć siły Daenerys jak dotąd...



Spoiler:
Żeńska wersja Viserysa :( To nawet nie jest głupi pomysł na rozwój jej postaci (książkowa Daenerys do tej pory balansuje pomiędzy siłą a obłąkaniem), ale problem z serialem polega na tym, że chyba nie o to scenarzystom chodziło.

Integral - 15-06-2012, 16:46

Kika napisał/a:
Spoiler:
Arya zabiła inne dziecko, a Daenerys (też nieletnia) została zgwałcona w scenie która jest nawet bardziej drastyczna niż ta książkowa (chociaż pominęli to że Tyrion też wziął udział w gangbangu Tyshy)

Spoiler:
Rozumiem, że ten gwałt na Daenerys to przez Khala?

I jaka Tysha? Nie kojarzę postaci...

Kika - 15-06-2012, 17:57

Integral napisał/a:
Kika napisał/a:
Spoiler:
Arya zabiła inne dziecko, a Daenerys (też nieletnia) została zgwałcona w scenie która jest nawet bardziej drastyczna niż ta książkowa (chociaż pominęli to że Tyrion też wziął udział w gangbangu Tyshy)

Spoiler:
Rozumiem, że ten gwałt na Daenerys to przez Khala?

I jaka Tysha? Nie kojarzę postaci...


Pierwsze pytanie: tak, drugie: Tysha to była 'żona' Tyriona.

[ Komentarz dodany przez: Integral: 15-06-2012, 18:38 ]
Aa ok, dzięki ;)

Maati - 11-10-2012, 23:55

Właśnie obejrzałem po raz drugi 'Prometeusza'. Nie chce się zanadto rozpisywać ale cholernie mi się podobał, cholernie. Nic dodać nic ująć. Fantastyczna pożywka dla wyobraźni, bardzo twórcza. :)
Rob3rt - 06-01-2013, 18:36

Sorry za OffTopic, ale Boszzz... Cez, jestem przerażony Twoim myśleniem :!: :D Czytam ostatnie dwie strony i faktycznie, brzmi to jak faszystkowski zapęd i ignorancja z TWOJEJ strony! Zakazać możliwości wyboru oglądania z dubbingiem, bo psuje dzieło, a Ci co go dubbingują i oglądają go popełniają zbrodnię? To jak by zakazać wybierania przez facetów otyłych kobiet, bo psują wizerunek pięknego ciała kobiet, a grubaski nazywać kimś kompletnie nienormalnym? :P Cez jeden lubi pomarańcze, drugi jak mu skarpetki śmierdzą. To JEST gust, tyle, że inny - nie ma dobrych i złych gustów. :)

[ Komentarz dodany przez: Cez: 06-01-2013, 21:30 ]
Owszem, powinno sie zakazac robienia dubbingu, ktory niszczy dzieło :p Nie widze w tej opinii niczego faszystowskiego. Zbrodnia jest zrobienie dubbingu oraz chwalenie go skoro wyszedł fatalnie. Smiem twierdzic, ze ignorantem jest wlasnie niejaki Łukasz, ktory ignoruje wszelkie argumenty przeciwno dubbingowi, do znudzenia powtarzajac ze to cos zajebistego! :D

Łukasz - 06-01-2013, 23:32

Rob3rt napisał/a:
Zakazać możliwości wyboru oglądania z dubbingiem, bo psuje dzieło, a Ci co go dubbingują i oglądają go popełniają zbrodnię? To jak by zakazać wybierania przez facetów otyłych kobiet, bo psują wizerunek pięknego ciała kobiet, a grubaski nazywać kimś kompletnie nienormalnym?

Dobre porównanie. Ja też jestem ciekawy co skłania Ceza do wypisywania takich głupot, bo bzdurą jest twierdzenie, że powinno się zakazać robienia dubbingów do filmów. Chyba nie wie, że są osoby, które cenią nasz polski dubbing i ja do nich należę. Już od dłuższego czasu interesuję się polskim dubbingiem i wiem, że nie jest wcale łatwy do zrobienia. Dlatego powinno się doceniać pracę aktorów, którzy ślęczą nad wykonaniem dubbingu. Cieszę się, że coraz częściej dają wybór w kinach między dubbingiem a napisami, bo dzięki temu każdy wybierze co mu pasuje. A ten kto narzeka to zupełnie bezpodstawnie, bo jak pisałem wcześniej w kinach jest wybór. Jak ktoś nie lubi dubbingu wybierze napisy. Proste :!:

[ Komentarz dodany przez: Cez: 07-01-2013, 01:16 ]
:gupek:

K@t - 07-01-2013, 06:15

Ok, LoTR LoTRem, Hobbit Hobbitem, ale przeginacie już Panowie. Dyskusję możecie kontynuować tu, chyba że ktoś chce założyć osobny temat poświęcony "problemowi" - nic nie stoi na przeszkodzie. Postów Ceza przenieść nie mogę, więc resztę zostawiłem gdzie była:
http://www.tombraiderforu...efc94e86#142123

joker - 07-01-2013, 18:48

TUTAJ jest ciekawy film o pracy lektora. Nie jest to zwykłe klepanie tekstu, ważna jest intonacja i wiele innych czynników. Wolę lektorów od dubbingu ale nie lubię np. głosu Knapika. Kojarzy mi się z polsatem i ze Światem wg Bundych i z filmami na vhs :p Lektorzy to nie tylko ci co tłumaczą filmy to są wszyscy Ci których głosy znamy a samych nie widzimy np prezenterzy radiowi i audiobukowcy ;)
Łukasz - 07-01-2013, 22:03

Ja też nie lubię Knapika. Jego głos w filmach jest po prostu dziwny przez co nie da się zapomnieć, że ogląda się film z lektorem. Ja najbardziej z lektorów lubię Gudowskiego i Brzostyńskiego. Oni mają najlepsze głosy i nadają się do zawodu lektora. Nie zmienia to jednak faktu, że i tak dla mnie najlepszy jest dubbing
janek04 - 02-03-2013, 22:12

Wlasnie bylem w kinie na H&G The Witch Hunters i polecam goraco. Film ma nawet fajna fabule, ktora jest troche przewidywalna ale przyjemna. Radzil bym isc na seans po ang z napisami poniewaz glos Gemmy jest powalajacy. CGI jest b.dob zrobione a i nie mamy taniego setu tylko prawdziwe otoczenia takie jak lasy, wodospady itp. Film jest troche hmmmm... brutalny bo na krwi to oni nie oszczedzali, i postacie szczegolnie brat z siostra maja jezyk cietej riposty. Film 8.9/10 jedynie co mnie denerwowalo to ze byl krotki i za malo straszny :P POLECAM ^_^
lechu1235 - 02-03-2013, 22:26

Hmmm. Ja też byłem, jakoś zaraz po premierze. Ale pamiętam że w filmie było wiele tandetnych scen jak np. pierwsze wejście G&H 'jako dorosłych'.
Spoiler:
Ponadto z początku Gretel wydawała się naprawdę silną kobietą a przez większość filmu rzucali nią jak workiem ziemniaków...
Ja oceniam na 6.5/10.

janek04 - 02-03-2013, 23:24

Spoiler:
Nie zauwazyles jak oni zabijali normalne wiedzmy be problemu ? pozniej to byly same Grand Witches ktore byly duzo silniejsze, dlatego ona mogla sie wydawac slaba. Jestem tylko ciekawy dlaczego ona pozniej nie uzywala swoich magicznych mocy przecie Gretel byla biala wiedzma.

v1per80 - 31-03-2013, 22:01

Integral napisał/a:
v1per80 napisał/a:
Integralna, nadal ten Castiel wszystko myli :E

Ale to już nie jest Castiel, to Misha Collins :D Cas ma tylko jeden outfit, najwyraźniej anioły się nie eksploatują, a ich krawaty są nie do zdarcia :brwi: .
W ogóle gdzie jesteś w Supernatural, regularnie oglądasz?

Aktualnie na odcinku 8x16. Nie wiem czy to najnowszy jaki był bo nie sprawdzałem, ale chyba tak. Oglądam głównie dlatego, że skoro robię to od ośmiu lat to już bez sensu przerywać.

Integral - 31-03-2013, 22:16

Najnowszy jest 8x18, wyszedł w tę środę ;)

Ja oglądam głównie dlatego, że lubię, bardzo. Zaczęłam od pierwszego sezonu gdzieś w grudniu i 2 mies. później byłam na bieżąco ;)

Maati - 31-03-2013, 22:44

Polecalibyście jak sądzę, bo rozglądam się za jakimś nowym serialiskiem. Napiszcie coś więcej na temat fabuły, mniej więcej czego mogę się spodziewać, na czym skupia swoją uwagę serial, tematyka. ;)
lechu1235 - 31-03-2013, 22:53

Nom więc
Spoiler:
serial skupia się na zjawiskach paranormalnych... W każdym odcinku poznajemy jakiegoś dzikiego gada i polujemy na niego. W sumie to serial ten jest bardzo schematyczny. Z czasem dochodzą demony, które są naszym największym wrogiem... do czasu pojawienia się wątku religijnego (anioły vs demony) serial jest spoko (czyli tak do 4 sezonu). Ale to tylko IMHO.


Cytat:
Ja oglądam głównie dlatego, że lubię, bardzo. Zaczęłam od pierwszego sezonu gdzieś w grudniu i 2 mies. później byłam na bieżąco

Heh, ja też od grudnia :) ale jestem jakoś w połowie 4 sezonu, i nie mogę przebrnąć przez te Anielisko (ww Castiel) :) . Hmm..mam nadzieję że dalej będzie ciekawiej.

Integral - 31-03-2013, 23:04

Supernatural zaczyna się w momencie gdy jeden brat odwiedza drugiego i informuje go, że jego ojciec zaginął na polowaniu. Fabuła obraca się wokół tych dwóch braci, którzy są łowcami, czyli polują na wszystko co nadnaturalne - duchy, windygo, wampiry itd. No i lecą szukać ojca, czy żyje, czy nie żyje, jeśli zniknął, to dlaczego. Pierwsze 2 sezony w sumie są nabardziej takie "horrorowate", odcinek z Krwawą Mary mnie naprawdę poschizował :P
Co jest fajne i dlatego to, a nie inne seriale - postać Deana, starszego brata, to dla mnie najjaśniejszy punkt pierwszych sezonów :D Gust muzyczny ma przepyszny, jest "tym silnym" podczas gdy to jego młodszy brat Sam jest "tym bystrym", co w zestawieniu z urodą aktora grającego Deana (który wygląda jak nie przymierzając Ken, do czego zresztą są aluzje w serialu), daje całkiem sympatyczny efekt. Aha i uwielbia jeść :P

Potem serial poszedł w trochę innym kierunku. Więź między braćmi zrobiła się niezdrowo silna, w miarę jak coraz więcej rzeczy zaczęło się dziać. W całość wplątały się demony, na początku tylko jako handlujący dobrami za dusze śmiertelników na skrzyżowaniach dróg, potem już jako całkiem konkretna frakcja. Buduje się po kolei świat zarówno ten "na ziemi" jak i ten piekielny (razem z hierarchią, gdzie Lucyfer jest więziony, a nie rządzi piekłem) jak i ten niebiański. Podoba mi się jednak w tym serialu pewna teatralność zabiegów. Oczywiście krew chlapiąca na ściany żeby uświadomić grozę sytuacji bez drogi efektów specjalnych to już wręcz prześmiewczy klasyk, ale oprócz tego sporo pozostawia się do dopowiedzenia. Piekło i niebo pokazywane są we fragmentach, resztę samemu sobie dopowiadasz, a mimo to czujesz o co cho ;)

Mój Castiel pojawia się w 4. sezonie i na początku jest dupkiem (jak to anioły lol). Potem wszystko się zakręca tak, że jakbym miała powiedzieć co zaszło to nie wiedziałabym, od czego zaczą :P

Serial ma poczucie humoru, ale i fajnie pisaną fabułę, która nawet w ósmym sezonie ma sens, bo rozwija się w głąb, a nie obrasta w dodatki, jeśli rozumiesz, co mam na myśli :) Jak po siódmym sezonie wraca się do pierwszego to ma się poczucie, że to wszystko do tego prowadziło, po prostu prędzej czy później.
Nie pamiętam w którym to było sezonie już, ale jest kilka odcinków jeden po drugim w którym autorzy chyba się założyli kto zrobi z tego serialu większą komedię :P była parodia Zmierzchu, bracia ścigający wróżki (Dean usmażył jedną w mikrofali), trickster który wsadził ich w telewizję i kazał grać we wszystkich programach po kolei (w tym w reklamie środka na wszy łonowe), zanim zorientowali się, jak to zatrzymać itd. W sumie sama historia jest potwornie ciężka, ale przedstawiona w taki sposób, że naprawdę można się obśmiać :D

Moim faworytem jest Castiel oglądający telewizję. Jego interpretacja i głęboka analiza fabuły porno to jedna rzecz i ciężko to prześcignąć, ale sposób w jaki widzi "Strusia pędziwiatra" też rozbraja :D Mam nadzieję, że częściej dadą mu pilota do ręki.

Się rozpisłam. Sorry, uwielbiam :P ;)

I hej, demony nie są głównymi wrogami, oni po prostu dbają o własny interes (i o nic więcej). Kocham Crowleya, tak samo jak Meg.

Oczywiście IMHO :D

lechu1235 - 31-03-2013, 23:27

Cytat:
postać Deana, starszego brata, to dla mnie najjaśniejszy punkt pierwszych sezonów Gust muzyczny ma przepyszny, jest "tym silnym" podczas gdy to jego młodszy brat Sam jest "tym bystrym", co w zestawieniu z urodą aktora grającego Deana (który wygląda jak nie przymierzając Ken, do czego zresztą są aluzje w serialu), daje całkiem sympatyczny efekt. Aha i uwielbia jeść


Naprawdę nie rozumiem zachwytu nad tą postacią.. Przez większość czasu zamiast być zabawny jest irytujący. Bardziej interesująca wydawała się Ruby, jednak słabo ją poprowadzili a w dodatku, w 4 sezonie zmienili jej "wcielenie", na całkowicie nijakie.

Warto też wspomnieć, że w 4 sezonie (nie wiem jak w pozostałych), twórcy pokusili się o eksperymenciki, dzięki którym mamy jeden odcinek czarno-biały, oraz jeden nakręcony sposobem z "Blair Witch" czyli z kamerką w łapie...

Integral - 31-03-2013, 23:48

4 sezon był kręcony w czasie strajku scenarzystów, dlatego zamiast 22 ma 16 odcinków, a jeden z odcinków (pewnie chodzi Ci o ten z Ghostfacers) jest kręcony "z ręki". Właściwie zrobiony był na żywioł, zmontowany z tego co wyszło. Gdyby strajk się przedłużył, tak samo wyglądałaby reszta serialu :p .

W każdym sezonie jest "eksperymencik". A "The French Mistake", do którego jeszcze nie dotarłeś nawet? To nie jest pukanie w czwartą ścianę, to jest rozjechanie jej cruiserem z napędem na 4 koła :P

Co do sympatii czy antypatii do Deana... mnie ujmuje, m. in. dlatego, że przez większość czasu jest jak ja :p :D . Nie musisz lubić ani jego ani mnie, jak to mawiał mój nauczyciel od PO, jedni lubią zupę pomidorową, a inni jak im nogi śmierdzą :brwi: .

P.S. Wiesz, że aktorka grająca Ruby jest żoną Jareda (grającego Sama)? Poznali się na planie spn właśnie ;) No i bez przesady, Ruby nie jest taka zła, chociaż też wolałam ją jako blondynkę. Podobnie jak Meg.

v1per80 - 01-04-2013, 13:40

Integral napisał/a:
4 sezon był kręcony w czasie strajku scenarzystów, dlatego zamiast 22 ma 16 odcinków, a jeden z odcinków (pewnie chodzi Ci o ten z Ghostfacers) jest kręcony "z ręki".

Teraz już rozumiem, dlaczego to był mój najgorszy sezon :E Dobrze wiedzieć, że wyszły nowe odcinki. Z czasem nadrobię, w końcu zostały tylko 2 :P

Maati - 01-04-2013, 16:17

Dzięki za rekomendację, jak tylko zaczną się studia to zacznę oglądać. :D
Integral - 02-04-2013, 01:55

v1per80 napisał/a:
Teraz już rozumiem, dlaczego to był mój najgorszy sezon :E

Nnnnoo nie jest najsympatyczniejszy :P wejście aniołów, moim zdaniem, wymaga zdecydowanie więcej czasu i przestrzeni niż było to dane, poza tym pewne wątki się obsunęły, nie styknęły z powrotem i trochę poszło to tak o.

6 jest moim ulubionym, chyba jest najwięcej autoparodyjnych odcinków tam :D :D No i w 5
Spoiler:
Sam bez duszy

Jest moją ulubioną jego wersją :P Dopiero po tym zaczęlam go jakoś lubić, wcześniej mnie drażnił tym swoim passive aggressive i kompleksem bycia gorszym i pokrzywdzonym.

v1per80 - 02-04-2013, 07:41

Dla mnie i tak liderem jest odcinek, w którym Sam i Dean spotkali .....
Spoiler:
siebie samych jako Jensena, Jareda i Miszę
:D

Integral - 02-04-2013, 10:48

v1per80 napisał/a:
Dla mnie i tak liderem jest odcinek, w którym Sam i Dean spotkali .....
Spoiler:
siebie samych jako Jensena, Jareda i Miszę
:D

Nooo to jest właśnie The french Mistake i jeśli dobrze pamiętam, to to 6x15 :D :D :D tego nic nie przebije :D

I tak, nie mam życia poza tym serialem eh :roll: ;)

System32 - 03-04-2013, 01:43

Uwielbiam takie seriale w których są zjawiska paranormalne itp. Mój ulubiony serial to Charmed. To jest serial, a jaka głupawka kiedyś odbijała od tego. No po prostu kocham ten serial z 7 dobrych lat :)

A supernatural też muszę zobaczyć ;)

v1per80 - 03-04-2013, 09:13

Integral napisał/a:
v1per80 napisał/a:
Dla mnie i tak liderem jest odcinek, w którym Sam i Dean spotkali .....
Spoiler:
siebie samych jako Jensena, Jareda i Miszę
:D

Nooo to jest właśnie The french Mistake i jeśli dobrze pamiętam, to to 6x15 :D :D :D tego nic nie przebije :D

Patrz jak pamięta, ale laski tak mają :E
Cytat:

I tak, nie mam życia poza tym serialem eh :roll: ;)

Jest jeszcze TR i ... :E

Integral - 04-04-2013, 02:17

System32 napisał/a:
Mój ulubiony serial to Charmed.

Charmed to nie o tych czarodziejkach? Popitolone to było, w pozytywnym sensie :D Oglądałam niedawno kilka odcinków, to się złożyłam :D

v1per80 napisał/a:
Patrz jak pamięta, ale laski tak mają :E

Siedzę po uszy w fandomie, tam się pamięta takie rzeczy :D Poza tym oglądałam ten odcinek kilka razy :3

v1per80 napisał/a:
Jest jeszcze TR i ... :E

I pieczenie ciasteczek. Ostatnio upiekłam szarlotkę z kruchym ciachem i tak mi zasmakowało, że jutro piekę całą blachę maślanych cudowności ^^.

K@t - 04-04-2013, 08:18

Ojezu ja pamiętam Charmed, bo tam była FIBI!!!!
System32 - 09-04-2013, 00:07

K@t napisał/a:
Ojezu ja pamiętam Charmed, bo tam była FIBI!!!!


A no tak Phoebe niezła była ale ja szalałem za Paige (Pejcz!!!)

joker - 03-06-2013, 23:35

Spoiler:
Jasny gwint ! Wyrżnęli prawie wszystkich Stark'ów :fire:


[ Komentarz dodany przez: Cez: 24-07-2013, 21:11 ]
ukryłem spoiler... z Gry o Tron.

Kika - 03-06-2013, 23:48

Spoiler:
joker napisał/a:
Jasny gwint ! Wyrżnęli prawie wszystkich Stark'ów :fire:



E tam, wyrżnęli tylko tych beznadziejnych :palacz:

Mr Macphisto - 04-06-2013, 09:38

A może by tak jakieś kurwa ostrzeżenie przed wypisywaniem takich spoilerów w ogólnym temacie, gdzie się tego nie spodziewam?!
Anissa - 05-06-2013, 11:13

No ja też nie wierzyłam oczom :( ;(
Spoiler:
biedna Arya

Martysl3 - 06-06-2013, 20:13

No tak w sumie to Starkowie się sami o to prosili. Może nie zasłużyli bo nikt nie zasłużył na taki los no ale ich błędy się na nich zemściły.

A najbardziej jest mi szkoda arya'i była tak blisko rodziny i akurat ich wyrżnęli :( Szkoda mi tez że Bran i Jon nie mogli się spotkać chodź byli tak blisko ;)

ninti - 29-06-2013, 12:52

Martysl3 napisał/a:
ich błędy się na nich zemściły.

A jakie Twoim zdaniem oni popełnili błędy?
Spoiler:
jedynie Robbowi można zarzucić to, że nie ożenił się z córką Frey'a. Ale to nie jest powód, żeby wyrżnąć całą rodzinę, w ogóle tak podstępny sposób jest na poziomie "king of evil". Jedynym "błędem" Starków jest to, że mieli honorowego ojca który wpoił im honorowe zasady postępowania. A ten kto stara się być uczciwy w 99% zostanie wyru**any w d*pę przez przebiegłych i nieuczciwych egoistów :]


Asyenna - 29-06-2013, 13:30

Też oglądam GoT -co prawda dopiero zaczęłam 3 sezon ale zaspoilerowałam sobie czystym przypadkiem już wcześniej. No co zrobić -skoro tyle osób ogląda i pisze o tym wszędzie.
Równocześnie czytam właśnie 1 tom serii -tak aby do czasu wyjścia 4 sezonu mieć co robić gdy skończę 3 sezon -70% 1 tomu za mną. :)

ninti - 29-06-2013, 22:10

Asyenna napisał/a:
Równocześnie czytam właśnie 1 tom serii -tak aby do czasu wyjścia 4 sezonu mieć co robić gdy skończę 3 sezon -70% 1 tomu za mną.


Ja jestem gdzieś w połowie 1 tomu ale z kompa ciężko czytać. Planuję sobie kupić kindla :) bo stwierdziłam, że zamiast wydawać kasę na książki, lepiej kupić czytnik e-booków i mieć potem możliwość ekhm wypożyczenia innych książek niż wydać te pieniądze tylko na GoT :)

Asyenna - 29-06-2013, 22:29

No ja właśnie już jakiś czas temu kupiłam sobie Kindle Classic i jako mól książkowy jestem w nim zakochana. :D Komfort czytania jest zupełnie inny niż z komputera, nawet z laptopa.
Od zawsze czytałam bardzo dużo ale teraz to dopiero pochłaniam książki. :mrgreen2:

Azaelia - 30-06-2013, 16:43

Ja właśnie zamierzam zabrać się za oglądanie GoT... Przeczytałam pierwszy tom książki i spodobało mi się, zaprzeczyć nie mogę :) Te spoilery tutaj trochę zabolały, ale wiadomo, nie można bezkarnie grzebać po internecie i na nic takiego nie natrafić.
Co do wspominanego czytania z komputerów i e-booków - to nie dla mnie, czytanie z czegokolwiek innego niż z normalnej książki nie sprawia mi żadnej przyjemności, więc co się będę męczyć ;) Kasy trochę na te tradycyjne książki idzie, ale jestem gotowa na to drobne poświęcenie :)

Asyenna - 01-07-2013, 18:01

Azaelia napisał/a:
o do wspominanego czytania z komputerów i e-booków - to nie dla mnie, czytanie z czegokolwiek innego niż z normalnej książki nie sprawia mi żadnej przyjemności, więc co się będę męczyć Kasy trochę na te tradycyjne książki idzie, ale jestem gotowa na to drobne poświęcenie

Offtopując:
Ależ zapewniam cię że czytanie na czytniku (ja mam wspomniany kindle) to zupełnie coś innego niż czytanie na komputerze. Tak bardzo dobrze czyta mi się na czytniku, że na początku nim przywykłam do czytnika zdarzało mi się że chciałam przełożyć kartkę jak w książce. :) E-papier to całkiem inna sprawa.

No żeby całkiem nie offtopować to zostały mi 4 odcinki do końca 3 sezonu GoT, a na tapecie w międzyczasie już 1/4 drugiego tomu Pieśni. :D

ninti - 12-07-2013, 10:37

Czy któraś z osób które przeczytały GoT mogłaby mi powiedzieć ile tomów muszę przeczytać żeby "dogonić" wydarzenia z serialu?
Kika - 12-07-2013, 14:29

Trzy
Menkaure - 24-11-2013, 21:16

Ok, zostały 2(?) odcinki do midsezonu The Walking Dead. Dzisiaj zabawiłem się we wróżkę i przewidziałem jakby fabułę na kolejne dwa odcinki. Ciekawe, czy się sprawdzi. Jeśli tak to po prostu zmienię zawód.

Spoiler:

W komiksowej wersji TWD Gubernator przeprowadza atak na więzienie dwukrotnie. Raz zostaje pokonany i wraca po długim czasie zupełnie znienacka z ciężkim uzbrojeniem. Ten atak kończy się kompletnym zniszczeniem więzienia, śmiercią Lori, Judith, Hershela i wielu innych postaci. Grupa Ricka przenosi się do Aleksandrii.

Serial jest raczej luźno związany z komiksem. Dużo osób umiera bądź zostaje przy życiu "na odwrót". Ich charaktery też mieszają się i nieraz mylą mi się bohaterzy (np Carol, która ma ciągotki threesome, Andrea sypiająca z Dalem). Fabuła serialu jednak przeplata się z komiksem i w tym momencie wg mnie akcja będzie działa się tak:

Wiemy, że Gubernator żyje i ma się dobrze. Wiemy, że szczury podrzuca właśnie on. Wiemy, że jest blisko więzienia. Wiemy, że ma czołg. Wiemy, że poluje na Miszą i ogólnie chce zabić wszystkich mieszkańców Woodbury oraz więzienia.
Planowany jest ten drugi - ostateczny i niespodziewany atak na więzienie.

W komiksie Tyreese jest od początku. Jest dość ważną postacią i tuż przed atakiem Gubernator proponuje Rickowi poddanie się w zamian za życie Tyreese. Został on schwytany przy okazji któregoś z kolei wypadu po zapasy. Rick odmawia, co skutkuje w tym, że Gubernator odcina Murzynowi głowę (nota bene mieczem Michonne).

Co stanie się w serialu? Wg mnie Gubernator schwyta Carol, którą Rick porzucił, bo zabiła kilkoro współmieszkańców i uczyła dzieci walki bronią białą. Będzie ona w tym samym miejscu co Tyreese w komiksie. Biedaczka pewnie straci łeb, albo zostanie zlikwidowana w inny bardziej brutalny sposób.
Rozpocznie się atak na więzienie. Czołg Gubernatora oraz jego ludzie wytłuką znaczną część mieszkańców więzienia (zginie pewnie każdy mieszkaniec Woodbury, który przeszedł na stronę Ricka). Obawiam się, że nie oszczędzą małej Judith. W serialu żyjąca jeszcze Lori ucieka przed ostrzałem ludzi Gubernatora i upada, po czym ona i jej niemowlę zostają rozstrzelani. Wydaje mi się, że w tym przypadku miejsce Lori zajmie Beth, córka Hershela. Sam Hershel wg mnie przeżyje atak. W komiksie to Dale stracił nogę w podobny sposób do Hershela. Jednak przeżył pobyt na farmie Greene'ów i później stał się ofiarą kanibalów z pobliskiego obozu. W serialu jego miejsce widocznie scenarzyści szykują Hershelowi.
Gubernator zginie prawdopodobnie w walce z Michonne. To o nią mu głównie chodzi i to z nią będzie za pewne walczył na śmierć i życie.


To tyle z moich chaotycznych przepowiedni. Czy wy w ogóle oglądacie The Walking Dead ??


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group